zjawa1
26.12.12, 23:33
Moja znajoma miala dylematy. Dzis do mnie zadzwonila. Polecilam jej to forum. gl. wpisy z mojego, ostatniego watku.
Dzis jej dziecko ok godziny 18 mialo 38,2 stopni goraczki. Podala Nurofen, goraczka spadla do ok 37, 2 . Dziecko ogolnie, po podaniu Nurofenu czzuje sie dobrze, rozrabia itp. Ma kaszel i poczatek kataru.
Znajoma musi jutro isc do pracy, wiec polecilam jej, ze jesli jutro poda nurofen przed odeslaniem dziecka do przedszkola i temp. rowniez spadnie ponizej 38, a dziecko nie bedzie apatyczne, to smialo moze je wyslac na te 6 godzin. Nie wiem czy dobrze zrobilam, ale nad ,,odpornoscia" trzeba pracowac. Zwlaszcza odpornoscia dzieci zdrowych-tak sobie pomyslalam. Przyznaje sie, wczesniej widzialam temat bardzo krotkowzrocznie, teraz jest inaczej. Dobro jednostki, dobrem ogolu.
Jednak mimo tego nie ryzykowalam spotkania dzisiaj z nia i jej dzieckiem-choc bylysmy umowione- wystarcza terapie odpornosciowe w naszym przedszkolu. Choc moze jestem malo ,,modna", jakos nie kreca mnie imprezy typu ,,ospa party" itp.
Tak wiec zadba o zdrowie pozostalych jednostek.