cold_case
01.01.13, 21:19
Moje dziecko (3,5 roku) od bitych 4 miesięcy ma zatkany nos (kataru nie widać, nie da rady wydmuchać) i ostatnio kilka razy w tygodniu skarży się na ból czoła. W nocy nie śpi po kilka godzin nawet, dopiero jak mu dam coś przeciwbólowego to zasypia. W dzień marudny, szura czołem po podłodze, ociera się o ściany, lodówkę. Widzę, że go naprawdę boli. Lekarz mnie "olewa", daje jakieś badziewne kropelki, syropki. Byłam też u laryngologa i ten również zapisał kolejne kropelki

poradził, że można też paracetamol. Ręce opadają, żadnej realnej pomocy nie mam, mieszkam w zaściankowie i chyba sama muszę dociec przyczyny, bo na lekarzy liczyć nie mogę. Czy dziecku można prywatnie zrobić rtg? Czy gdyby miał zawalone zatoki to to wyjdzie na zdjęciu rentgenowskim?
Poradzicie coś?
Ps. Robiłam w poniedziałek badania krwi malemu i wyszły podwyższone płytki.