maryblair
03.01.13, 15:57
Witam,
Moja córka ma 97 cm wzrostu i 17 kg wagi, ma dokładnie 2,5 roku. Jest świetnie rozwiniętą dziewczynką i pięknie mówi, ale...jej waga, jak widać jest bardzo duża. Bardzo mnie to martwi i dlatego piszę tutaj. Pediatra stwierdził, że dzieci wysokich rodziców są takie duże ale żeby aż tak. Ja mam 177 cm i jestem szczupła, mój mąż ma 192 cm i jest raczej dobrze zbudowany (ale mam tu na myśli mięśnie, choć chudym bym go nie nazwała), synek ma roczek i jest bardzo szczupły (niecałe 10 kg) i malutki (72 cm). Dzieci są karmione (wydaje mi się) właściwie. Może opiszę:
Rano piją mleko (córka 120ml, synek 210 ml),
potem jedzą śniadanko (kromka chleba + jakaś szynka, bądź jajo, bądź sery)
Potem córka przed spaniem dostaje jabłko, bądź jogurt (owocowy), syn słoiczek z zupką
Obiad (syn słoikowy, córka to co my - jakieś mięsko, ziemniaczki (1 sztuka) +surówka
Potem czasem jakiś owoc (np. mandarynka, pomarańcza, jabłko bądź banan)
Na kolacje jedzą podobnie (tj. kromka chlebka z masełkiem + jakaś szynka itd)
Przed spaniem znowu mleko (takie ilości jak rano)
Do picia daję wodę, ale też soczki rozcieńczane wodą (1:3) gerbera (jabłko bądź gruszka). Jak jest jakaś impreza to dzieciaki dostają jeszcze coś słodkiego np. kawałek ciasta.
Syn jest typem żywego srebra (wszędzie go pełno, bardzo ruchliwy), córka jest spokojnym dzieciaczkiem, ale też (jak to małe dziecko) biega, skacze itd.
I tu moje pytanie. Czy ja coś mogę zrobić z wagą córki? Czy źle ją żywię? Czy traktować to jako taką jej urodę, czy może powinnam ją odchudzać? Jesli tak to jak? Wiem, że otyłość może powodować wiele trudności zdrowotnych ale także psychologicznych a oczywiście chcę tego unikąć. Proszę poradzcie co powinnam zrobić.
Pozdrawiam