Popelnilam blad...

04.01.13, 20:04
Pewnie groznie to zabrzmialo ale trzeba powiedziec, ze troche mnie to pomalu irytuje! Fakt jest to moja wina i mojego melza bo sami na to pozwolilismy a teraz mamy pretensje tylko do kogo...
Juz pisze o co chodzi- no wiec nasz Synio od pierwszego roku zycia zaczal czesto bywac w naszym lozku i to mi wcale nie przeszkadzalo bo przeciez to nasze ukochane dziecko, nasze pierwsze dziecko itd itp. Pozniej- tzn poltora roku temu mielismy przeprowadzke i wtedy malemu poprzestawialo sie zupelnie!Zaczal sypiac z nami. Czym dalej tym trudniej bylo go przekonac do spania w swoim lozku choc wczesniej mial swoj pokoj swoje lozko i dosc ladnie w nim spal. Obecnie maly jest a bynajmniej stara sie byc 100% odzwierciedleniem swojego tatysmile Chce z nim wszystko robic no i glownie spac. Wiadomo- praca, dom, obowiazki itd- nie mamy sily z nim walczyc- owszem probujemy ale idzie to na darmo. Wniosek- mamusia u synusia na jednoosobowym lozku a synus z tatusiem na wielkim lozu!! Bylo odprowadzanie, zmiana lozka, wystroju pokoju a wszystko po to by zachecic synka do spania u siebie. Ogolnie wszystko bylo by dobrze gdbybysmy poprostu wiedzieli, ze to minie za pare miesiecy bo przeciez to dziecko ale nie ukrywam, ze zaczynam sie troche czuc dziwnie sypiajac sama w pokoiku dzieciecym a syn z tatusiem. Nie mamy okazji nawet sie przytulic w lozku po calym dniusad Nie wiem, macie jakie pomysly realne a moz ejakies pocieszenie??
    • blue_romka Re: Popelnilam blad... 04.01.13, 20:51
      Dwa wyjścia: albo się godzicie z sytuacją i kupujecie większe łóżko/materac, by spać w trójkę (wiele rodzin tak robi), albo chcecie by syn spał sam i wówczas konsekwentnie odprowadzacie go do łóżeczka (czyli nawet 100 razy jednego wieczoru, do skutku). Czytając Twój post mam wrażenie, że chciałabyś aby problem sam się rozwiązał, bez Waszego udziału ("praca, dom, obowiązki itd- nie mamy siły z nim walczyć").
      • eps Re: Popelnilam blad... 04.01.13, 21:17
        u nas było podobnie i córka chciała spać tylko ze mną.
        obecnie na łóżku 1,2 m śpimy od północy (tak przychodzi córka do nas) we trójkę a czasem ekstremalnie jeszcze przyjdą obaj synowie i pies wink
        i wtedy - muszę przyznać - że rano nie jestem wypoczęta smile
        ale co się dziwić skoro upakowani jesteśmy jak sardynki w puszce.
        Tak czy siak, za jakis czas syn zaakceptuje swoje łóżko i bedzie w nim sypiał.
        można go delikatnie zachęcać do przeprowadzki. U nas na młodszego syna zadziało jak na ścianie w jego pokoju przykleiliśmy ogromnego Buzza astrala wink

        U nas w domu dzieci wiedzą że mama ZAWSZE śpi z tatą i nic tego nie zmieni. Jak któreś ma zły sen albo inne nocne troski to przychodzi do nas.
    • aniaturek0409 Re: Popelnilam blad... 04.01.13, 21:14
      U nas kilka miesięcy ja spałam z córką a mąż w pokoju starszego syna na drugiej kanapie bo we trójkę było nam ciasno. Zakupiliśmy w końcu dużą kanapę i teraz spokojnie mieszczę się z mężem i córką. Możemy przytulać się do woli. A inne sprawy można załatwić poza małżeńskim łożem.
    • wiktoria_b to teraz go naprawcie razem 04.01.13, 22:07
      Nie pogłaskamy Cię po główce.
      To Wasze życie, mogliście doprowadzić do obecnej sytuacji, więc tak samo możecie ją zmienić na taką, jakiej pragniecie. DO ROBOTY! Samo się nie zrobi, samo nie minie, Wy też jako rodzice macie prawa, a dziecko w końcu musi się nauczyć, że nie jest pępkiem świata.
    • rulsanka Re: Popelnilam blad... 04.01.13, 22:08
      Jestem zwolenniczką spania z dzieckiem, ale na zasadzie rodzic w łóżku dziecka lub dziecko w łóżku z obojgiem rodziców. U nas królowała pierwsza opcja, a druga tylko wtedy, gdy ja w ciąży nie mieściłam się już z pierwszym dzieckiem na materacu 90cm lub w czasie chorób. Wydaje mi się, że dziecko od pewnego wieku (u nas to było półtora roku) powinno mieć swoje łóżko i w nim spać. Rodzic może się położyć do usypiania, albo przyjść w nocy się przytulić, ale jednak dziecko śpi u siebie.
    • mruwa9 Re: Popelnilam blad... 04.01.13, 22:11
      a w jakim wieku jest synio?
      ty, dorosla, uwazasz sie za pokrzywdzona, bo nie mozesz sie przytulic do partnera, a dziecko ma bez mrugniecia okiem zaakceptowac samotne spanie? Gdzie tu konsekwencja?
      Jesli ja tu widze blad, to w twoim podejsciu do problemu. Ktory wcale problemem byc nie musi.
      Kupcie szersze lozko, wszyscy we trojke sie zmiescicie. I zapewniam, ze ten stan nie bedzie trwal wiecznie, dziecko na 100% wyprowadzi sie do swojego pokoju. Tym szybciej, im szybciej przestaniecie z nim walczyc i traktowac to jako problem
      • mia_siochi Re: Popelnilam blad... 05.01.13, 10:11
        mruwa9 napisała:

        > a w jakim wieku jest synio?
        > ty, dorosla, uwazasz sie za pokrzywdzona, bo nie mozesz sie przytulic do partn
        > era, a dziecko ma bez mrugniecia okiem zaakceptowac samotne spanie? Gdzie tu ko
        > nsekwencja?

        No właśnie we wszystkich jojczących wątkach typu "ojoj dziecko chce spać z nami, a my potrzebujemy bliskości, dziecko won do swojego łóżka" tego nie ogarniam....
    • isiaisia Re: Popelnilam blad... 04.01.13, 22:28
      tez miałam podobny problem tyle że najpierw nasza córka jak miala 2 l. i 5 m. przychodziła do nas(zwykle budziła sie na siku i szła do nas), potem spała z nami, wiec złączyłam nasze łóżka (jej i małżeńskie) ale przez sen na czworaka właziła miedzy nas, męczyło mnie to strasznie, wiec znów rozdzieliłam (około 2 l. i 10 m), wytłumaczyłam że jest duża, ma swoje łóżko i ma na nim spać
      narysowałam tabelkę na smutne i wesołe minki i powiedziałam że za każdą całą noc u siebie dostanie wesołą minkę a za 5 minek wędkę i rybki (marzyła o tym)
      juz pierwszej nocy spała u siebie, obudziła sie na siku po czym wróciła do siebie!
      i tak było w 2, 3, 4 i 5 noc
      dostała zabawkę i od tamtej pory śpi u siebie a do nas przychodzi jak się już wyśpi - ma 3 l. i 2 miesiące

      spróbuj sposób - może podziała?
    • aniasa1 Re: Popelnilam blad... 04.01.13, 23:53
      ( Nie wiem, macie jak
      > ie pomysly realne a moz ejakies pocieszenie??

      Mamy:jeszcze kilka lat a synio wymieni tate na jakas super blondyneczke...... hehhehe a tata z rzewnym wspomnieniem zaduma sie nad pieknymi wspomnieniami kiedy tulil swojego synka....
      Proponuje kupic wieksze lozko. Nie martw sie cale zycie nie bedzie z Wami spal. Mysle ze teraz czujesz sie odrzucona i jest Ci zle i tak samo poczulby sie Wasz synek. Popraw sytuacje dolączając do rodziny. Wieksze lozko, wspolne nocki i wszyscy beda habby.
      Moj owszem zasypia u siebie ale kazdej nocy wedruje do nas, ja jestem zbyt zaspana zeby go odprowadzac, poza tym uwielbiam to sapanie malego noska prosto w moj......
    • aleksandra1977 Re: Popelnilam blad... 05.01.13, 00:20
      a czy nie moglo by byc tak, ze pozwalacie dziecku zasnac w Waszym lozku, a jak zasnie to odnosicie je do wlasnego lozka i spi w nim przez reszte nocy?
    • katriel Re: Popelnilam blad... 05.01.13, 01:54
      Naucz czytać - i pozwalaj wieczorem świecić światło tylko w pokoju dziecka.
      Migiem się wyprowadzi. wink

      (Że co, że za mały na czytanie? To poczekaj, aż dorośnie.)
    • murwa.kac Re: Popelnilam blad... 05.01.13, 09:15
      ja tam bledu zadnego nie widze.

      moze cos jest niehalo i Maly odreagowuje?
      przeprowadzka to te duze zmiany dla dziecka.

      kupilabym wieksze lozko, albo zrobila z jego lozka dostawke do waszego lozka i tak spala.
      • jugutka Re: Popelnilam blad... 10.01.13, 20:44
        dlaczego nie zaakceptujesz tego , ze Autorka ma inne podejście do spania z dzieckiem ?? Pisze wyraźnie, że nie chce, żeby tak było.
        Mam wrażenie, że nie czytasz w ogole co piszą inni rodzice tylko kopiujesz pierwszą wypowiedź jaką w ogole wpisałaś na forum "daj cyca na cały dzien i całą noc i śpij z dzieckiem" Bardzo pomocne są Twoje wypowiedzi.. uncertain
    • camel_3d Re: Popelnilam blad... 05.01.13, 09:40
      To spicie razem w jednym lozku i kiedy mlody usnie zanies go do jego wlasnego lozka.
    • justysialek Re: Popelnilam blad... 05.01.13, 13:49
      Nie możecie się w dzień przytulać?
      • dagmara-k Re: Popelnilam blad... 05.01.13, 15:13
        u nas pomoglo tylko jedno: 7 razy odprowadzilam jednej nocy, drugiej 5, a ogolnie robie tak, ze usypiamy czytajac i spiewajac, a jak mala sie obudzi i chce u nas spac, to ja ja zaprodzam do niej i klade sie z nia na chwile. jak zasnie wracam do meza. wymaga to wysilku, ale jak chce spac z mezem a nez dzieckiem to go ponosze co pare nocy. rano przychodzi i jest wesolo kiedy sie wszyscy wyglupiamy i przytulamy w naszym lozku. udalo msie chyba tez dziecki jednej linii z mezem. on tez mowi, ze rano do nas mozna przyjsc.
    • mamati3 Re: Popelnilam blad... 05.01.13, 18:49
      U nas było podobnie. Syn od 5 m-ca do 2,5 lat spał w swoim pokoju. Potem zaczął przychodzić do nas. Na początku zanosiliśmy go do jego łóżeczka jak tylko zasnął. Ale skończyło się to kilkakrotnymi nocnymi wędrówkami co było strasznie męczące a spanie z nim całą noc nie wchodziło w rachubę bo mimo że mamy duże łóżko nasz syn zajmował w nim najwięcej miejsca. Po kilku nieprzespanych nocach wstawiliśmy jego łóżko do naszej sypialni (na szczęście mamy dużą) i problem jak na razie się skończył bo śpi u nas ale w swoim łóżku. Mam nadzieję że z czasem jego pokój przestanie być tylko magazynem zabawek i pomieszczeniem okazjonalnej zabawy smile
    • magdalenas9 Re: Popelnilam blad... 05.01.13, 22:35
      Postawić sprawę jasno...jeśli Wam to przeszkadza, to nie ma na co czekać...
    • mamatin Re: Popelnilam blad... 06.01.13, 00:35
      Wniosek- mamusia
      > u synusia na jednoosobowym lozku a synus z tatusiem na wielkim lozu!!

      W związku z powyższym nie rozumiem dlaczego większość doradza zakup większego łóżka.

      Synuśchce sie przytulić do tatusia i mamusia chce sie przytulic do tatusia. Proponuje tatusia ulożyć w śroku, synusia od ściany a mamusia z brzegu smile
      A za jakiś czas może pomoze ktorys ze sposobów podanych przez forumki.
      Wiesz...masz juz dziecko, nie bedzie tak jak kiedys. Nie spedzasz dnia ze swoim dzieckiem, moze chociaż w nocy niech będzie blisko.
    • bejbi30 Re: Popelnilam blad... 08.01.13, 10:24
      u nas sytuacja byla jeszcze "gorsza". mamy bliznieta i doszlo do tego (pomine okolicznosci i szczegoly) , ze corka zasypiala i spala cala noc ze mna, a syn z mezem, w osobnych pokojach. plus byl taki, ze dlugo spaly, np. w weekend do 10.00 albo dluzej i moglismy sobie wreszcie pospacsmile kiedy dzieci zasnely w naszym lozku, przenosilismy je do ich lozeczek-syn budzil sie nad ranem i maz przenosil sie z nim do drugiego pokoju, corka nie dala sie przeniesc, od razu byl ryk "mama", budzila syna, wiec szybko bralam ja do nas do lozka i spala cala noc z nami. ale mielismy juz dosyc tego wspolnego spania i poki co maz opowiedzial dzieciom historyjke, malo pedagogiczna ale zadzialala, ze musza spac w swoim pokoju, w swoich lozeczkach, bo przyjdzie pan i bedzie im zabierac zabawki, jak zobaczy ze nie spia u siebie. o dziwo-dzieci sie w ogole nie przejely panem, tylko tym, ze zabawki beda znikac i od kilku nocy twardo spia u siebie, skonczyly sie tez nocne pobudki i lazenie. mam nadzieje, ze tak juz zostanie. przechodzilismy juz rozne fazy ich spania, najpiekniejsze bylo pierwsze 1,5 roku ich zycia-zasypialy same, przesypialy cale noce. potem zaczela sie jazda. teraz maja 2,5 lat.
      • mruwa9 Re: Popelnilam blad... 08.01.13, 12:35
        moja kolezanka ma bliziaki, jedno od niemowlectwa z grubsza spalo w miare przyzwoicie, drugie od urodzenia robilo nocne cyrki i w zasadzie spalo z rodzicami.
        i co?
        I nic. Wyrosly, jak wszystkie dzieci. KAZDE dziecko wyrasta z problemow ze spaniem, KAZDE , najpozniej w momencie rozpoczecia szkoly, a zwykle wczesniej, w przedszkolu, przechodzi z fazy "co zrobic, zeby wreszcie samo zasnelo i przespalo noc w SWOIM lozku" , w faze "co zrobic, zeby je rano dobudzic?"
        Nie ma o co toczyc piany. Nie ma nic zlego we wspolnym spaniu czy w nocnych wedrowkach do sypialni rodzicow. To mija. Zawsze.
    • miracle83 Re: Popelnilam blad... 09.01.13, 08:57
      a nie możecie przenieść synka do jego łóżka, gdy już zaśnie?? u nas córka najczęściej zasypia w naszym łóżku, potem ją przenoszę. czasem zdarzy się, że w nocy się obudzi, mówi, że miała zły sen i pcha się do naswink ale w sumie rzadko; zwykle nawet jak się przebudzi, to zasypia ponownie u siebie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja