sssmutna
04.01.13, 20:50
Witajcie DZiewczyny, może macie któraś problem z płaczącym niemal o wszystko MAluchem.?
Mój synek ma 2latka i 8 miesięcy odkąd pamiętam terroryzował nas swoim płaczem.. Coś chce - my nie dajemy -ryczy, coś nie po jego myśli -ryczy, coś sobie ubzdura -ryczy... I tak w kółko

. nie reagowanie nie pomaga, metodę testujemy już z mężem od kilku miesięcy i ponieważ nie reagujemy mam wrażenie płacze ciągle... Przy tym jest bardzo inteligentnym i mądrym chłopcem, mówi płynnie, zdaniami odkąd skończył 1,5 rączku. Poradźcie proszę...