foxanka
07.01.13, 12:41
w sylwestra zaczęło się temperaturą 39,4 - lakarz stwierdził, że wirus -ok leczymy wirusa - temperatura nie do spędzenia umordowałyśmy się 4 dni

W piątek poszłyśmy do lekarza - stwierdził że bez antybiotyku się nie obejdzie - ok on ni9e wyrywny do antybiotyków więc jak przepisuje to znaczy potrzebny. Temperatura spadała, ale Mysza strasznie słaba - nie chce jeść, pije tylko wodę, nie chce się bawić, nie rozrabia, ogląda bajki leżąc u mnie w łóżku.
Nie zachowuje się normalnie, płacze o wszystko

Co robić ? Doświadczenia z chorobami nie mam bo ona niechorująca dotychczas była.