exactly_like_me
08.01.13, 11:33
drogie mamy prosze o radę, bo nie wiem co zrobić z taką wiedzą. Ostatnie trzy tygodnie sa dla nas bardzo trudne bo dostaliśmy od pań informację, że nasz syn jest "niegrzeczny", dokucza kolegom ( niesprecyzowane), jest uparty, nie słucha pani, nie chce współpracować w grupie. Syn poszedł do przedszkola we wrześniu, od początku było wszystko super, przynajmniej nie dostawaliśmy żadnych informacji o tym ,ze jest inaczej. Pani wyraża się o synu tak jakby był jedynym dzieckiem na przestrzeni 25 lat jej kariery zawodowej , który stwarza problemy. Prosiła nas o "rozmowę" z dzieckiem. Rozmawiałam, tłumaczyłam, prosiłam o to by przynajmniej się postarał współpracować, prosiłam o to by słuchał pani, bo w przedszkolu to pani jest najważniejszą osoba itd... Nie mam już pomysłów co robić? Jak to rozwiązać?
Wczoraj pani przywitała mnie słowami "no wie pani ale D***** jest z dnia na dzień coraz gorszy" pomyślałam sobie " co ja mam Ci kobieto odpowiedzieć?" Macie jakieś pomysły co do przyczyn tak nagłego pogorszenia zachowania? Przyznam szczerze, że boję się syna odbierać z przedszkola bo nie wiem co tym razem usłyszę. Czy to możliwe ,że mój syn jako JEDYNY sprawia problemy? Czy z przedszkola publicznego mogą go za coś takiego skreślic z listy? Może któraś z Was miała podobnie i mogłaby się podzielić ze mną wiedzą na ten temat? Dodam na koniec tylko, że syn zapytany "dlaczego dokuczał koledze/ nie słuchał odpowiada "bo lubię" szczerze przyznam ,że na taki argument opadły mi ręce. Staram się przy nim nie wychodzić na bezradną i znaleźć rozwiązanie jego chwilowych zapewne problemów, ale mam wrażenie ,że niewiele z tego do niego dociera. Może źle to organizuję? Pomożecie?