dwojedzieciija
11.01.13, 20:17
Dziecię moje numer jeden gorączkuje od niedzieli - temperatura max do 38,4 a ostatnie dwa dni około 37,5. W każdym razie gorączka łatwo zbija się ibufenem (od poniedziałku podaję właściwie codziennie rano i wieczorem). Dwa dni temu zauważyłam że synek ma mocno przekrwione dziąsła - na wysokości od jedynek do czwórek (brak mu tylko trójek, które rosną...). Ma też kilka małych aft na języku (beżowe kropeczki). Do tego strup na środku górnej wargi - powoli znika, ale wciąż pęka i leci z tego krew.
Syn drugi (drugi bliźniak) max temperatura 37,5 (zwykle w normie), od wczoraj afty od wewnątrz na dolnej wardze i paskudny strup również na górnej wardze ->wygląda to TAKi TAK. Dziecko ciągle mówi 'buzia', czyli że coś go w buzi boli. Dziś rano również zauważyłam u niego przekrwione dziąsła.
Obaj Chłopcy (dwulatki) nie chcą mi jeść, a jak już przymuszę to płynne pokarmy.
3 stycznia dzieciaki skonczyły brać antybiotyk (Klabax) - mieli zapalenie oskrzelików i pewnie mają obniżoną odporność.
Wczoraj byliśmy u pediatry powiedziała że to zapalenie jamy ustnej i dała Neosine, Ibufen doraźnie i zawiesinę robioną do przemywania buzi 2 x dziennie (skład: natrii bicarbonici, anaesthezini, glicerini)
Dodatkowo psikam im Tantum Verde. Niestety po tej wizycie nie widzę poprawy (wiem że wcześnie jeszcze), a wręcz u Drugiego chyba się pogorszyło (te dziąsła malinowe).
Strasznie mnie to martwi, bo Dzieci nie chcą jeść, marudzą, słabo śpią no i te dziąsła wyglądające jakby miały zacząć krwawić (o TAKIE)
Macie jakiś pomysł jak ulżyć dziecku? Ile czasu taki stan może się utrzymywać?