camel_3d
13.01.13, 21:02
Bo moj od pewnego czasu kompletnie "fisiuje"... Nie potrafi usiedziec na pupie 2 minut..ulubione zajecie to skakanie z oparcia fotela na kanape..potrafi tak przez 2 godziny...to sie nazywa jazda na snowboardzie

)) na spacerach tez skonczyl sie spokoj...musi ciagle biegac, wymachiwac rekami. Do tego dostal dar jezykow...mowi jakim kompletnie belkotem...siedzi sobie i paple cos tam do siebie..wymysla rozne slowa, zamiast kubek mowi np...fruba..i zapamietuje to..potem mowi.. Juba rouba... Prprosze kubek

. Tez juz sie nauczylem
No moze nie caly czas tak jest..ale dosc czesto...
Zawsze slyszalem, ze 4 latki sa walnuete..ale zeby az tak???