ga-ti
14.01.13, 21:59
Zapytam tak z ciekawości. Jak lekarze pediatrzy badają Wasze dzieci?
Mam dwójkę i ośmioletni 'staż chorobowy' i tak: nigdy dzieciaki nie miały robionego antybiogramu (ale i antybiotyki dostają rzadko), morfologii kontrolnie, mocz badany raz, bo był problem u syna ze stulejką, u córki z posikiwaniem, kał badałam na swoją prośbę, bo podejrzewałam robale.
Ostatnio badał córkę stary lekarz na dyżurze nocnym i osłuchiwał ją na boczkach, pod paszkami oraz opukiwał plecy i mierzył puls (przytrzymał palce na serduszku i spoglądał na zegarek), zaglądając do gardła obejrzał całą buzię (choć nie było to łatwe), kazał położyć, uciskał brzuszek, a później go osłuchał - jakoś wcześniej pediatrzy jej tak dokładnie nie badali. Podobnie z uszami, rzadko się zdarza, by lekarz do ucha zajrzał, częściej, gdy byli maluszkami. U syna logopedka zdiagnozowała powiększony migdał (gdy miał 5 lat), pediatra wcześniej nie zwróciła na to uwagi.
I dodam jeszcze, że lubię 'naszą' pediatrę i uważam, że nie jest zła
Zastanawiam się, jak u Was wygląda takie 'standardowe' badanie dziecka z infekcją typu katar, kaszel, temperatura. Nie mówię o badaniu, gdy podacie jakieś konkretne objawy, konkretny ból.
Ciekawe na ile dokładni są lekarze, a ile rzeczy przeoczają?