17 m-cy - złamana piszczel

15.01.13, 13:31
Na wstępie witam wszystkich serdecznie. To mój pierwszy post tutaj, być może ktoś z Was ma doświadczenie ze złamaniami kończyn u małego dziecka i wesprze dobrą radą.
Córka (17 m-cy) w sobotę złamała nogę (trzon piszczeli) - ma założony gips udowy (od pieluszki po paluszki). Ogólne zasady pielęgnacji znam - złamana noga powinna być uniesiona nieco wyżej, gipsu nie wolno moczyć itp. itd. Pytanie, czy jest jeszcze coś, na co powinnam zwrócić uwagę podczas jej rekonwalescencji lub czy coś jest kategorycznie zabronione/ wskazane?
Co z jedzeniem? Już po tych kilku dniach unieruchomienia zauważyłam spadek apetytu (nie ma kiedy wybiegać zgromadzonych kalorii) więc chciałabym wprowadzić dietę bardziej lekkostrawną (tym bardziej, że - poza skłonnościami do nawracających zaparć - od momentu założenia gipsu córka ma problem z wypróżnieniem) - co zatem mogłabym jej podawać?
I ostatnie pytanie - zakładam, że córce zdejmą gips za 3 tygodnie - jak zorganizować czas unieruchomionemu dziecku? Cały czas ktoś przy niej jest i staramy się zapewnić jej maksymalną uwagę i komfort, jednak 3 tyg. to szmat czasu i obawiam się, że grozi nam zanudzenie się na śmierć. Czy gips udowy jest przeciwwskazaniem do tego aby np. wsiąść w samochód i przejechać na drugi koniec miasta do zoo (akwarium, terrarium itp.) lub w inne tego typu miejsce czy raczej powinnam skupić się na spokojnych zimowych spacerkach w pobliskim lesie?
I jeszcze jedno - powiedzcie, że po tych trzech tygodniach spędzonych niemal wyłącznie na maminych rękach, córka będzie chciała z nich jeszcze kiedykolwiek zejść wink
    • iwona_woz Re: 17 m-cy - złamana piszczel 15.01.13, 16:30
      Przepraszam ze pytam, ale boje sie wszelkich zlaman, jak doszlo do tego? Chcialabym wiedziec czego unikac. Duzo zdrowka.
      • add.da Re: 17 m-cy - złamana piszczel 16.01.13, 19:55
        iwona_woz, to żadna tajemnicawink - niefortunny upadek na sankach
    • klubgogo Re: 17 m-cy - złamana piszczel 15.01.13, 20:24
      > I jeszcze jedno - powiedzcie, że po tych trzech tygodniach spędzonych niemal wy
      > łącznie na maminych rękach, córka będzie chciała z nich jeszcze kiedykolwiek ze
      > jść wink
      Tym bardziej big_grin
      Córka miała w wieku 20 m-cy złamany obojczyk, skończyło się miękkim opatrunkiem na ramieniu i tułowiu, jedna rączka została unieruchomiona, ale służyła jej głównie jako podpórka przy wchodzeniu na kanapę. Współczuję Twojemu dziecku, nie wiem jak to jest z nogą, i jak miałaby podróż samochodem zaszkodzić, ale zapytaj lepiej specjalistę.
Pełna wersja