15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już???

16.01.13, 15:50
Moja córeczka od niedawna zaczęła "popisy" czyli rzuca się na ziemię i wyje (jak chce czegoś, czego nie może dostać). Najczęściej rzuca się na plecy i leży taka "rozkrzyżowana" uncertain

To już? Myślałam, że dopiero starsze dzieci, 2-latki tak mają.

Co robić? Podnosić czy poczekać? Pozwolić np. w sklepie tak leżeć i wyć? Czy wziąć na ręcę i iść dalej? A może pocieszać? Odwracać uwagę? Czasem się nie da...
    • thegimel Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 15:59
      Tak, to już. U nas też się wtedy zaczęło. Uwagę próbować odwracać jak najbardziej, jak się nie da, to wrzaskuna wynieść ze sklepu i atak przeczekać. Ataki histerii u nas ustały szybko - młody głupi nie był, załapał szybko, że nic w ten sposób nie złapie. Natomiast dobrych kilka miesięcy trwały problemy z panowaniem nad emocjami, złości, które dość szybko przechodziły. Długo musiałam być w pobliżu na placu zabaw, potrafił inne dziecko pacnąć, odepchnąć, przy takich akcjach, było ostrzeżenie i potem wyprowadzałam bandytę małego z placu zabaw. Też w końcu załapał, że takie numery się nie opłacają. Cierpliwości, konsekwencji, spokoju i w końcu minie.
      smile
    • aqua48 Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 16:01
      kikimora78 napisała:

      > Moja córeczka od niedawna zaczęła "popisy" czyli rzuca się na ziemię i wyje (ja
      > k chce czegoś, czego nie może dostać). Najczęściej rzuca się na plecy i leży ta
      > ka "rozkrzyżowana" uncertain
      >
      > Co robić? Podnosić czy poczekać? Pozwolić np. w sklepie tak leżeć i wyć? Czy wz
      > iąć na ręcę i iść dalej? A może pocieszać? Odwracać uwagę? Czasem się nie da...
      >

      Wziąć pod pachę, zostawić zakupy i wyjść natychmiast ze sklepu. Powiedzieć jak się uspokoi, że każda taka akcja skutkuje natychmiastowym powrotem do domu. PRZED wyjściem do sklepu ustalić co możesz jej kupić i tego pilnować.
      W domu pozwolić leżeć i wyć, ale bez publiczności - samej wyjść do innego pomieszczenia. Jak dziecko się uspokoi przyjść, pochwalić i pocieszyć, ale nie ulegać żądaniom.
      • rulsanka Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 16:23
        Małe dzieci histeryzują nie tylko by coś dostać. Np. mój syn histeryzował, ale nigdy z tego powodu.
        Dzieci głównie histeryzują od nadmiaru bodźców, ze zmęczenia, z głodu. Nasila to się w okresie skoków rozwojowych.
        Ustępowanie w błahych sprawach uczy dziecko, że kompromisy są dobre. A przytulenie pozwala wyciszyć się i uspokoić. Daje dziecku poczucie bezpieczeństwa.
        Karanie małego dziecka izolacją za to, że samo nie radzi sobie ze swoimi uczuciami jest szkodliwe. Nie uczy rozumienia uczuć, rozumienia siebie i innych. Uczy tylko, że uczucia należy tłumić.
        • kasamandri Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 17:04
          Podpisuje się pod tym co napisała Rulsanka. Zamiast dziecko izolować - warto mu pomóc poradzić sobie z taką sytuacją. To dla niego nowe i nieznane wody. Ja zawsze zaczynałam od tego, że próbowałam nazywać uczucia dziecka: "jest niezadowolona/smutna/złościsz się" bo ... Moje dziecko zaraz się uspokajało. Warto też zamiast czołgać dziecko odwrócić uwagę. I problem z głowy.
          • yuka12 Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 17:30
            Moja starsza, ktora do 18 miesiaca byla wzorem cnot wszelakich, wpadala w cos w rodzaju histerii i mozna bylo sobie wtedy do niej gadac ze hej! Przytulona kopala i wila sie. Pomagalo jedynie przeczekiwanie, czasem nawet i 40 minut. Ostatni taki atak miala w okolicach 6 roku zycia, choc od ukonczenia przez nia 3 lat takie epizody zdarzaly sie zdecydowanie rzadziej.
            Mlodszy sie burzyl, krzyczal i plakal, ale jakos w histerie wpadl moze z 4-5 razy i zdecydowanie na krocej.
            Nigdy nie ulegalam dzieciom, jezeli zachowywaly sie histerycznie lub niegrzecznie albo chcialy dostac cos, czego nie mogly (np. za drogie lub nieodpowiednie do wieku) lub nie powinny (np. slodycze). Zawsze im tlumaczylam dlaczego. Na zakupy z nimi musialam chodzic bez wzgledu na ich humory, stan czy pogode, bo bylam jedyna osoba, ktora mogla to robic. A moze bylam taka glupia. Maz wowczas zawsze byl zajety/ zmeczony/ niedoinformowany/ chory.
    • kropkacom Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 16:10
      To JUŻ! big_grin

      Pilnuj aby dziecko (i ty też) było wyspane, najedzone i nie przemęczać. Jak możesz to weź księżniczkę i wynieś ze sklepu, ale jak masz się za bardzo siłować to poczekaj. Nie bij! Wszystkim i tak nie dogodzisz, a w oczach wielu będziesz matką wychowującą bezstresowo. Nie poradzisz na to nic.
    • 18lipcowa3 Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 17:13
      Jak w sklepie to na ręce bez słowa i wyjść, jak w domu to bym pozwoliła sie wyryczeć.
    • koza_w_rajtuzach Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 17:18
      Moja córka też zaczęła w tym wieku smile). Od 19 miesiąca życia była już idealnym dzieckiem, któremu można było wszystko na spokojnie wytłumaczyć.
      Reakcja zależy od dziecka. Przy córce stosowałam totalne ignorowanie.
      Syn takich akcji nie miał z kładzeniem się na glebę, ale miał inne różne akcje i u niego ignorowanie skończyłoby się wymiotowaniem ze stresu.
      • maxivision Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 17:30
        Mój nigdy nigdzie się nie rzucał a tym bardziej nie wymiotował ze stresu, macie problem z utrzymaniem dyscypliny po prostu.
        • kropkacom Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 17:45
          Jak dyscyplinujesz półtoraroczne dziecko? A wiem, nie napiszesz...
          • carmita80 Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 18:05
            Nie poradze, bo moje tak sie nie zachowywaly. Dla mnie to kosmos i zawsze patrzylam i patrze na takie walace po twarzy rodzicow, szczypiace ich, lezace na podlodze maluchy i ich rodzicow jal na kosmitow.
            Nie, moje dzieci nie sa idealne, ale do takich ekstremalnych sytuacji nie dochodzi. Kwestia zdyscypilinowania. Trudno doradzac cokolwiek bo nie znam autorki i jej dziecka, ale z pytania "czy to juz?" wnioskuje, ze uznaje to za norme wink w ramach bu.tow 10,11,12....45 miesieczniakow itd.
            • wuika Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 18:55
              Jakiego zdyscyplinowania? Chyba, że masz metody samodyscypliny rodziców, na zasadzie: co robić, żeby samemu nie dostać ciężkiej cholery z udarem mózgu jednocześnie. Jak chcesz dyscyplinować 15-miesięczne dziecko? Powiedzieć, że nie wolno, wziąć z miejsca, gdzie sobie lub komuś może zrobić krzywdę bądź wziąć z ręki coś, czego mieć nie powinno. Co więcej? Naukowe dysputy? Ręką przez tyłek? Paskiem po głowie? Jak można dyscyplinować tak małe dziecko?
            • kropkacom Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 19:26
              Wiesz, że wciągasz takimi stwierdzeniami inne matki w czarną dziurę? Nie? To już wiesz.Sypnij jakimiś mądrościami to pogadamy.
            • soczek_bez_gazu Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 19:49
              carmita80 napisała:

              > Nie poradze, bo moje tak sie nie zachowywaly.
              > Nie, moje dzieci nie sa idealne, ale do takich ekstremalnych sytuacji nie docho
              > dzi. Kwestia zdyscypilinowania.

              No z tego że sie nie tak nigdy zachowywały, to akurat nie wynika nic.
              Jakby urządzały histerie, a ty byś tak je zdyscyplinowała, żeby przestały raz na zawsze to coś by może to świadczyło na korzyść twoich mistrzowskich metod wychowawczych. A tak, to po prostu się z tym nie spotkałaś, i tyle.
      • dinkaa Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 21:39
        U mojego ignorowanie i pozwalanie na gwałtowny płacz też kończy się wymiotami sad Jak sobie z tym radziłaś?
    • wuika Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 18:51
      Jak tylko leży i się wypręża, mamrocząc, albo jojcząc, to zostawiam (bo się nie chce dać podnieść). Jak mam możliwość, to przytulam, jeśli się da, to odwracam uwagę. Nie znoszę zostawiać dziecka drącego ryjek. Jak którejś akurat weźmie się na wrzaski, kiedy jestem np. w toalecie, to nie umiem się pozbyć poczucia winy, że dziecko mnie potrzebuje, a ja tak sobie w wc siedzę wink
    • klubgogo Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 19:45
      Moja zaczęła w takim wieku, zignorowałam, drugi raz wzięłam pod pachę i wyniosłam, bo musiałam, trzeci raz zignorowałam i więcej się nie powtórzyło.
    • lilka69 Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 19:46
      tak, to juz smile


      moje starsze nigdy sie tak nie zachwowywalo ale mlodsze ( 16 mies) i owszem, zaczeklo.
    • paczwarka1 Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 20:11
      moj 24 msc zrobil mi dzis taka akcje w tesco przy kasie. Najpierw ryk, potem plask na podloge i lezy i wyje.Kupowalam tylko pomarancze wiec reklamowke w reke i malego w druga i do wyjscia . Po drodze reklamowka pekla i pomarancze se polecialy a ten jescze wiekszy ryk i wrzeszczy didi didi. Zaczynamy zbierac jest spokoj ale za chwile znowu ryk i wrzask,wiec znowu pod pache malego i do auta. Nigdy w zyciu tak dlugo go nie zapinalam do fotelika, nawet nie sadzilam ze maly jest taki silny. Po calej akcji maly zasnal w drodze do domu. Mam nadzieje ze to byl pierwszy i ostatni raz. Starszy syn nigdy nie zrobil mi takiej jazdy, wiec gadanie o dyscyplinie co niektore moga sobie wsadzic ...

      9
    • karo.8 Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 20:19
      tez byłam zaskoczona, ze tak wcześnie się to zaczyna.
      nigdy nie zostawiałam dziecka samego, a niech się wypłacze. to maleństwo, które nie robi nikomu na złość,odkrywa świat i nie radzi sobie z emocjami.
      przytulaj, odwracaj uwagę, daj dużo miłości. to meczący okres, ale typowy dla tego wieku. na pocieszenie nie będzie łatwo. nie tresuj swojego dziecka.
      • amy.28 Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 20:31
        Mój też tak zaczął. Biedrona na ziemii, ryk plus walenie głową w kafle.

        Wszystkie trzy razy miały miejsce w domu, zignorowałam totalnie choć ryczał długo to dziwnym trafem to były trzy i jedyne razy.
        Od tej pory się nie buntował, nie ryczał i nie histeryzuje. Ma dwa i pół roku i zero buntów - co matka mówi jest święte i koniec tyle że nie nadużywam "władzy" i wiele razy mu idę na rękę co skutkuje odwzajemnieniem kiedy mi zależy na czymś. Były więc sytuacje że jechałam z nim windą na 14 piętro 3 razy bo miał taką chęć mimo że nie miałam czasu, za każdym razem zostawałam dłużej na placu jak prosił itd. Wie że jak poprosi - jest spora szansa że się zgodzę i to skutkuje tym, że jak ja o coś proszę - o porządek, ubranie się w trybie natychmiastowym, zaprzestanie zabawy czy po prostu nie wyrażam zgody na coś co chce - przyjmuje to i robi bez marudzenia i od razu. Dlatego ja jestem zdania że histerie wymuszające należy absolutnie ignorować, w inne się wsłuchać i zrozumieć - co innego walenie głową bo chce batonik, co innego jak ryczy jak bóbr i się wścieka vbo jest rozdrażniona i zmęczona, wtedy postępuj inaczej. Rodzice często podpinają każdy płacz i furię dziecka jako "histerię" nie próbując zrozumieć przyczyn zachowania i okoliczności.
    • mynia_pynia Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 20:22
      Mój syn też tak robi, jak coś od niego chcę w momencie najciekawszej zabawy, albo gdy coś ogląda, albo jak ma ochotę na coś innego wtedy kładzie się na podłogę buzią do ziemi i się drze.
      Ja staram się mu wówczas jakoś pomóc, bo to są emocje, a mam już w prawe, bo pól roku temu walił głową o ścianę (nie mocno ale jednak nieciekawie to wyglądało) w sytuacjach stresowych ale po 2 miesiącach poradziliśmy sobie.
      Proponuje takie kładzenie i darcie się nie olewać tylko potraktować jakby to było walenie głową w ścianę które jest bardziej dobitne wink
    • carmensitas Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 21:13
      Tak, to już.
      Przypomniała mi się dawno temu zaobserwowana sytuacja w sklepie. Matka z dzieckiem około dwuletnim przyszła zrobić zakupy w niedużym sklepie samoobsługowym. I dziecko zaczęło wyć przy piwie, że ono je chce. PIIWOOO, PIIIWOOOO. I plask krzyżem na podłogę. W sklepie było sporo ludzi, a matka najwidoczniej przyzwyczajona lub zakupy musiała zrobić, bo po prostu bez słowa poszła dalej. I absolutnie nikt w sklepie nie zwrócił uwagi na wyjca. Ludzie przechodzili obok, nad, jakby w ogóle nie widzieli, że coś na podłodze leży. Wyjec po kilkudziesięciu sekundach spasował, wstał i do wyjścia ze sklepu idealnie grzeczny trzymał się mamusi smile
    • zuwka Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 16.01.13, 22:00
      Brałam za bety i wynosiłam ze sklepu. Tłumaczyłem jak już sie uspokoiła. Zakupów nie zrobiłam, ale dziecko nauczyło sie ze rzucaniem sie na ziemie niewiele osiągnie. Wogole ciężki okres, ale da sie przeżyć wink
    • kikimora78 Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 17.01.13, 09:12
      A da się coś skutecznie wytłumaczyć 15 miesięcznemu dziecku?

      Ona nie wymusza w zasadzie zakupów - chyba jeszcze na to nie wpadła, ale byliśmy w Ikei i tam wszystko ciekawe, wszędzie trzeba wejść, "skąd ukrop ciecze, tam palec wsadzić" i takie tam. A ona nie chodzi dobrze, chwieje się i przewraca a za rękę nie chce chodzić. I awantura była o to, że ją brałam za rękę, lub na ręce lub nawet jak widziałam że się gibie i zaraz poleci na plecy na jakiś ostry kant i stawałam za nią, żeby łapać w razie czego - to ona dostawała furii.

      No i tak się kładła i wyła i mąż tylko trzymał jej łepek, żeby w podłogę nie waliła i mówił do niej, głaskał po brzuszku albo brał na ręcę i w celu odwrócenia uwagi pokazywał coś innego - i z deszczu pod rynnę, bo to coś innego było zazwyczaj "przeciekawe" i Wanda chciała tam stać nieskończoną ilość czasu smile

      No ale dobra, widzę, że z czasem nie będzie - jak twierdzili znajomi - "lepiej", będzie co najwyżej "inaczej" big_grin

      W każdym razie dziś nie płakała rano w żłobku - także a'konto tego wybaczam jej sklepowie histe(o)rie smile
      • thegimel Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 17.01.13, 09:23
        Bo prawdziwym źródłem nie jest chęć wymuszenia czegokolwiek, ale etap, w którym dziecko nie radzi sobie z własnymi emocjami. Ale jeśli dziecko nie wali głową o ścianę i nie wymiotuje od płaczu, ignorowanie histerii przynosi efekty. Nigdy nie odchodziłam daleko, nie zostawiałam młodego samego (choć miałam ochotę czasami iść w pierony i nie wrócić, albo wrzaskuna na Allegro wystawić), a próbował robić sceny nawet o rzeczy, które by dostał (np. picie).
      • thegimel Re: 15-miesięczniak rzuca się na ziemię - to już? 17.01.13, 09:24
        I staraj się zachować spokój, bunt dwulatka mija w końcu. smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja