Rozwód - z kim dziecko?

18.01.13, 22:37
Witam,

nie wiem czy ktoś jest w stanie mi tutaj doradzić, ale może akurat mieliście takie doświadczenia. Mój brat się rozwodzi. Żona wyprowadziła się do innego mężczyzny i zostawiła mu dziecko (3 letnią dziewczynkę). Obecnie bratanica mieszka od miesiąca z moim bratem. Matka odwiedza ją kilka razy w tygodniu. Ona twierdzi, że nie jest w stanie zająć się dzieckiem, ponieważ nie ma czasu i wie, że najlepiej będzie jej tutaj gdzie jest. U adwokata przyznała, że najlepiej byłoby, gdyby dziecko mieszkało z ojcem, a ona będzie zabierała ją na weekendy. choć obecnie jej nie zabiera w weekendy, bo nie może (nie wiemy z jakich względów). Czy jest szansa, że w takiej sytuacji sąd przyzna opiekę nad dzieckiem mojemu bratu? Czy zawsze jest tak, że dziecko zostaje przy matce?
Pozdrawiam i dzięki za odpowiedzi.
    • mysz1978 Re: Rozwód - z kim dziecko? 18.01.13, 22:48
      jasne ze jest szansa, zwlaszcza ze matka sama chetnie sie zrzeka opieki. Chyab ze nagle w sadzie zmieni zdanie to bedzie szarpanina, skieruja ich do RODKu i w ogole kicha bedzie.
      • angelsik Re: Rozwód - z kim dziecko? 19.01.13, 00:35
        echh..mój brat cioteczny również został z małym dzieckiem. Wiesz, to cudowne, że są faceci, którzy potrfafią dać z siebie wszystko i wykazać się miłością większą od miłości matki do własnego dziecka. Choć wiem, że są różne sytuacje, nie będę więc generalizować, ale w głowie mi się nie mieści co kieruje wówczas takimi matkami.. i Choć w większości przypadków pewnie to i lepiej dla dziecka.Historia mojego brata ciot.
        Mamusia niespełna 8 miesięcznego dziecka po wyjeździe do pracy za granicę (na okres 1 mies) poznała faceta. Wróciła do kraju, zabrała więcej ciuchów i postanowiła kontynuować pracę przez kolejny miesiąc. Dziecko zostawiła mężowi i babci pod opieką(swojej matce). Po tym miesiącu powstanowiła, że odejdzie od męża (nie chciala rozwodu!) i kazała mężowi wraz z dzieckiem wyprowadzić się z jej domu (i jej matki) . Brat zabrał małą, wychowywał ją razem ze swoim starszym bratem. Rozumiem, że o ile los i sytuacja byłego męża (nie do konca byłego bo dalej bez rozwodu) mogła jej nie obchodzić, tak nie jestem w stanie sobie wyobrazić ja można przez miesiąc nie zadzwonić i nie dowiedzieć się co u dziecka ( tu już koło rocznego).
        Mija 4 - 5 miesięcy. Odwiedza dziecko. Dziecko jej nie poznaje i mówi per pani. Matki to nie wzrusza szczególnie. Zostawiła jej jakieś czekolady na stole i zrobiła pa pa (jak obcemu z ulicy) dziecku i wyszła z domu.
        Czas leci. Minęło już 3 lata. Dziecko nie zna matki, matka dziecka. Nie dzwoniła od tamtej wizyty i nie odwiedziła małej. Ostatnio jak u nich byłam siostrzenica doprowadziła mnie niemal łez..." Ciociu, chciałabym mieć JAKĄŚ mamę, może mieć nawet krótkie włosy. Znasz taką mamę dla mnie?
        • angazetka Re: Rozwód - z kim dziecko? 19.01.13, 12:32
          To, co tak dramatycznie opisujesz, jest udziałem całej masy dzieci opuszczonych przez ojców. A matkę z marszu potępia się jakby bardziej.
          • angelsik Re: Rozwód - z kim dziecko? 19.01.13, 23:53
            Pewnie masz rację. Tylko mój wewnętrzny instynkt nie potrafi przetworzyć sytuacji, gdzie matka porzuca własne dziecko. Matka - nosząca je przez 9 mies pod sercem, karmiąca piersią, ta stworzona do odgrywania najważniejszej roli ( nie ujmując ojcom, absolutnie) w życiu dziecka.
            Nawet w naturze to samiec idzie na łowy za pożywieniem, a samica zostaje i chroni, wychowuje swoje potomstwo.
            Noż,kurde,matka to matka.Małe dziewczynki już wożą w wózeczkach laleczki, kochają je, pieszczą jak własne dzieci. To kobiety to robią, bo to leży w ich naturze... dlatego wiesz jakoś łatwiej przyswajam wiadomość o porzucającym ojcu aniżeli matce.
            Choć we własnym życiu nie wyobrażam sobie jakby przy wychowaniu syna mogło zabraknąć i ojca.


            • zuwka Re: Rozwód - z kim dziecko? 20.01.13, 16:56
              Strasznie generalizujesz. Mężczyźni tez wychowują swoje dzieci. Chłopcy tez bawią sie lalkami i wożą je w wozeczkach. Mężczyzna tylko nie może "nosić pod sercem" (p.s. Nie znoszę tego określenia) i karmić piersią. Ale jest takim samym rodzicem jak kobieta. Nie kumam czemu kobietę potępia sie bardziej kiedy porzuci dziecko.
              • hanna26 Re: Rozwód - z kim dziecko? 22.01.13, 00:49
                zuwka napisała:

                Chłopcy tez baw
                > ią sie lalkami i wożą je w wozeczkach.

                Chyba jednak znacznie rzadziej? wink

                Mężczyzna tylko nie może "nosić pod serc
                > em" (p.s. Nie znoszę tego określenia) i karmić piersią. Ale jest takim samym ro
                > dzicem jak kobieta.

                Nie jest takim samym. Obojętnie, jak bardzo chcielibyśmy wszystkich ujednolicić i sprowadzić do wspólnego stołka, prawda jest taka, że jest gigantyczna różnica między matką i ojcem. Między instynktem macierzyńskim i instynktem ojcowskim.

                Nie kumam czemu kobietę potępia się bardziej kiedy porzuci
                > dziecko.

                Może właśnie z powodu tej różnicy.
        • code02 Re: Rozwód - z kim dziecko? 19.01.13, 22:50
          Aż przechodzą ciarki...nie rozumiem tego wszystkiego...przypadek o którym mówisz był właściwie jasny. ona po prostu zostawiła dziecko, by już nigdy się z nim nie spotkać. To strasznie smutne. Tutaj jest inaczej. Moja bratowa raz mówi, że chce wziąć dziecko, innym razem, że nie może itd. Ostatnio już stanęło na tym, że ona chce by dziecko było u mojego brata, ona będzie zabierać je na weekendy. Ale w sądzie chce powiedzieć, że chce dziecko. Ona chce, by tak było formalnie, ale rzeczywiście miałaby być u mojego brata. Można oszaleć.... Tylko mojej bratanicy mi tak szkoda, że co pomyślę to łzy płyną...
          • annubis74 Re: Rozwód - z kim dziecko? 20.01.13, 10:42
            sąd nie przyznaje dziecka matki "z automatu" - zwłaszcza jeśli sama tego nie chce
            problem może zdarzyć się w sytuacji jesli matce zyciowe plany się nagle zmienią i zacznie walczyć o dziecko. Póki co Twój brat ma największe szanse na otrzymanie opieki nad córką.
            Ja przyznam ze tak samo nie rozumiem zarówno matek i ojców którzy nie interesują sie losem swoich dzieci i nie chodzi o to z kim dziecko zostaje, tylko kto z rodziców walczy o to by być obecnym w życiu dziecka. Z drugiej strony jeśli to ojciec nie utrzymuje kontaktu ze swoim dzieckiem wszyscy traktują to jako coś "normalnego", jeśli matka - potępiają.
            Ciesz się z jednego (póki co) ze zamiast szarpać dzieciaka i wplatywać we własny konflikt matka zostawia dziecko z Twoim bratem który eweidentnie lepiej się do roli rodzica nadaje
        • agnesil Re: Rozwód - z kim dziecko? 21.01.13, 15:13
          Poplakalam sie po przeczytaniu tego sad
          • angazetka Re: Rozwód - z kim dziecko? 21.01.13, 16:14
            I płaczesz tak na myśl o tych wszystkich dzieciach olanych przez ojców? Zapłaczesz nade mną - jak tatuś "się rozwiódł", to go kolejny raz zobaczyłam po pięciu latach. A potem wpadał - czasem co tydzień, czasem co dwa lata. Nie płacił. Nie interesował się. I?
            • agnesil Re: Rozwód - z kim dziecko? 21.01.13, 17:41
              "Czas leci. Minęło już 3 lata. Dziecko nie zna matki, matka dziecka. Nie dzwoniła od tamtej wizyty i nie odwiedziła małej. Ostatnio jak u nich byłam siostrzenica doprowadziła mnie niemal łez..." Ciociu, chciałabym mieć JAKĄŚ mamę, może mieć nawet krótkie włosy. Znasz taką mamę dla mnie?"

              O to mi chodziło, a nie o poprzedni wpis.
            • agnesil Re: Rozwód - z kim dziecko? 21.01.13, 17:43
              A jeśli chodzi o olanie dziecka przez ojca to u mnie było prawie to samo. Mój ojciec pił i przychodził tylko jak sobie przypomniał, że ma żonę i córkę i przydałoby się trochę im życie rozweselić.
    • naomi19 Re: Rozwód - z kim dziecko? 19.01.13, 01:40
      Jeśli na rozprawie nie zmieni zdania, to jest szansa.

      Ja znam inną sytuację- kobieta zostawiła męża i wyprowadziła się z kochanką do jej mieszkania, zostawiła też ok. 4-letnie dziecko.
      Potem rozprawa. Ona zmieniła zdanie i stwierdziła, że będzie córkę wychowywać ze swoją partnerką. Ojciec błagał o opiekę, nawet rodzice matki opowiedzieli się za swoim zięciem, ale sąd był nieugięty- córka idzie do matki, ojciec płaci alimenty. sądy po prostu biorą stronę kobiet w 99% przypadków. Ja bym walczyła o sędziego-mężczyznę, nie wiem jak to się robi, ale jeśli zobaczysz, że sędzia jest stronnicza, możesz wnioskować o zmianę sędziego.

      • carmita80 Re: Rozwód - z kim dziecko? 19.01.13, 10:05
        Dziecko moze zostac z twoim bratem, jesli matka zdania nie zmieni. Dzieci zazwyczaj zostaja z matkami ale nie zawsze. Coz, obu zdania nie zmienila. Znalam taki przypadek ze dwoje dzoeci zostalo z ojcem bo mama nie chciala gdyz jej nowy partner nie chcial wychowywac jej dzieci. Jednak spotykala sie z dziecmi regularnie, pomagala w roznych sprawach i finansowo.
    • camel_3d Re: Rozwód - z kim dziecko? 19.01.13, 23:57
      Sad nie przyzna dziecka matce, jezeli ta tego nie chce...

      • code02 Re: Rozwód - z kim dziecko? 20.01.13, 14:52
        ja to rozumiem, ale ona ostatnio powiedziała, że nie może córki wziąć tam gdzie mieszka z "nowym facetem" i że lepiej małej będzie z ojcem. pewnie z tych względów, że:
        1. bratanica chodzi u nas w mieście do przedszkola, a nie w mieście gdzie matka teraz mieszka. ona nie chce dla niej zmiany przedszkola
        2. nie ma dla niej czasu, bo ma nową miłość, imprezy itd (no tak okazało się, że jest b. imprezową osobą i przez ostatnie lata prowadząc życie z moim bratem podobno nie była sobą)
        3. bratanicą głównie zajmuje się brat, moja mama i babcia, a ona nie odzywa się w danej chwili z rodzicami, więc takie życie non-stop z dzieckiem jej nie urządzą.
        To straszne co piszę ale tak jest. Ale o zgrozo powiedziała, że przed sądem nie przyzna się do tego, że nie chce dziecka. powiedziała że chce by sądownie ona miała opiekę, ale rzeczywiście żeby malutka była z moim bratem w tygodniu, a ona będzie brała ją w weekendy. póki co w weekendy jej nie bierze bo nie ma czasu (ponoć studiuje). i co teraz....? chyba tylko nagrać ją jak gada te głupoty.
        • camel_3d W takim razie.. 20.01.13, 15:02
          Ojciec powinien juz wystapic o rozwod i o opieke nad dzieckiem. Jako powod podac fakt, ze matka mieszka w innym miescie od..jakiegos tam czasu z innym gosciem i dzieckiem zajmuje sie wylacznie on.

          Nie musijejpozbawiac ani ograniczac wladzy rodzicielskiej..chodzi o to, zeby sadownie byla przyznana jemu. I najlepiej poprosic juz teraz o opinie zkuratorium.
        • annubis74 Re: Rozwód - z kim dziecko? 20.01.13, 18:14
          w takim razie ojciec powinien już teraz wystąpić o powierzenie mu opieki nad córką zgłaszając ze matka opuściła rodzinę i ustanowienie miejsca pobytu dziecka przy ojcu (zazwyczaj z urzędu zakłada się że miejsce zamieszkania dziecka jest tożsame z miejscem zamieszkania matki). Poza tym już teraz Twój brat powinien wystąpić o ograniczenie matce władzy rodzicielskiej (i nie chodzi tu wcale o utrudnianie kobiecie kontaktu z córką). Mam świadomość że straszne jest to co piszę, ale w czasie rozwodu z ludzi naprawdę wychodzą parszywe rzeczy i nie macie gwarancji że baba w sądzie nie zmieni zdania, albo będzie tak że sąd przyzna matce opiekę nad dzieckiem i zasądzi alimenty, dzieckiem będzie opiekował się brat i płacił byłej alimenty (przy czym ona prawdopodobnie będzie grać dzieckiem kiedy i jak jej wygodnie) a wysprostowanie całej historii zajmie lata. jeśli macie możliwość poradzcie się prawnika od prawa rodzinnego jakie jest najlepsze postępwoanie w takiej sytuacji
        • lee_a Re: Rozwód - z kim dziecko? 20.01.13, 20:25
          jeżeli ona powie w sądzie, że chce opiekować się corką to prawopodobnie sąd jej takie prawo przyzna a do tego dorzuci alimenty. I skończy się tak, że brat będzie płacił jej kasę a ona będzie pogrywała dzieckiem. Niech brat od razu wystąpi o ograniczenie jej praw i przyznanie jemu opieki.
          • naomi19 Re: Rozwód - z kim dziecko? 20.01.13, 23:55
            alimenty, nie zapominajcie o alimentach. należą się bratu, a raczej dziecku
    • ann.k Re: Rozwód - z kim dziecko? 21.01.13, 12:33
      Nawet jeśli matka zmieni zdanie na rozprawie, może to wiele nie wnieść. Albowiem dziecko już mieszka z ojcem. Orzekanie miejsca zamieszkania dziecka przy matce prawie zawsze wynika z faktu, że dziecko z nią zostaje w chwili wyprowadzki ojca. Dla małego dziecka zmiana miejsca zamieszkania to przeogromna zmiana i dlatego sądy tym kierują się w chwili podejmowania decyzji z kim dziecko ma mieszkać.
      W opisanym przez Ciebie przypadku dziecko mieszka z ojcem w mieszkaniu, które zna od dawna. Matka wyprowadziła się, porzuciła dziecko. Niech Twój brat zbiera rachunki i faktury potwierdzające koszty jakie ponosi w związku z utrzymaniem dziecka - na wszystko - kosmetyki, ubranka, opłaty za przedszkole (jeśli mała chodzi), jedzenie. To będzie dowód na to, że dziecko rzeczywiście z nim przebywa na stałe.
    • ambro113 Re: Rozwód - z kim dziecko? 21.01.13, 12:40
      jesli ona sama chce mu przekazać dziecko i on bedzie chciąl się nią zająć to jak naj bardziej mala zostanie pod opieka ojca, ale neistety jak matce sie przypomni ze chce ją wziąc jednak do siebie to prawdopodobnie sad odda dziecko matce
    • beverly1985 Re: Rozwód - z kim dziecko? 21.01.13, 16:32
      Mnie żadna zgroza nie bierze, tysiace facetów zostawia swoje dzieci i się nimi nie interesuje- tu sytuacja jest analogiczna. Wcale nie uwazam, ze kobieta jest "lepszym" rodzicem i powinna bardziej poczuwać sie do opieki z samego faktu bycia kobietą.

      Jak najbardziej nagrywać jej wypowiedzi gdy mówi, ze chce jedno, a przed sądem powie drugie. Zbierać rachunki, aby postarać sie o alimenty. Jeśli będzie tak jak ona chce- ze sądownie bedzie miala opiekę, a dziecko będzie mieszkać u brata to jeszcze brat będzie musiał jej płacić (!) podczas gdy powinno być odwrotnie. Dyktafon dużo nie kosztuje.
      • paliwodaj Re: Rozwód - z kim dziecko? 22.01.13, 02:24
        >" Ciociu, chciałabym mieć JAKĄŚ mamę, może mieć nawet krótkie włosy. Znasz taką mamę >dla mnie?
        szokujace, potworne, jaka sucz musi byc z tej matki ze porzucila dziecko.
        Ja tez uwazam ze to nie to samo co porzucone przez ojca, matka to jest jednak matka. Tu nie chodzi o bycie lepszym czy gorszym rodzicem, matka ma inne relacje z dzieckiem.

        Radzilabym ojcu juz dzis zbierac dowody , zaczac dzialac aby dziecko zostalo z nim, matce moze sie w sadzie nagle zmienic. Nalejpiej wynajac prawnika , poradzic sie, pewnie postepowanie ustalic z prawnikiem. Nie wiem na ile miejscowe urzedy musza byc poinformowane ze matka " juz z nami nie mieszka"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja