chore dziecko i...rodzic

21.01.13, 18:59
Od kiedy córka poszła do żłobka i przynosi z niego choróbsko to zaraz , to tak po 5 dniach ja jestem chora. Na początku miewała katarki i ja też ale infekcja w grudniu u niej skończyła się antybiotykiem i u mnie też, byłam chora dokładnie parę dni po niej, w styczniu wróciła do żłobka, pochodziła tydzień i inf. wirusowa, bez antybiotyku ale z gorączką. Pięć dni po tym mnie już łamało, choć broniłam się jak lew i jadłam pełno witamin, wietrzyłam dom itp. W weekend już miałam objawy infekcji. Czy Wam też spadła odporność w pierwszym roku żłobka/przedszkola?
    • camel_3d Re: chore dziecko i...rodzic 21.01.13, 19:10
      Kup sobie contramutan..o ile bdzie w aptece.
      • aguar Re: chore dziecko i...rodzic 21.01.13, 19:13
        Ja też prawie zawsze zarażam się od dziecka.
        • kornelka01 Re: chore dziecko i...rodzic 21.01.13, 19:44
          Nie powinnaś zarażać się tak często od dziecka wirusowymi infekcjami. Od mojej pięciolatki (3 rok w przedszkolu) zaraziłam się w trakcie jej kariery przedszkolnej raz - mimo iż podczas choroby zwykle śpi ze mną w jednym łóżku. Mąż ani często bywający u nas dziadkowie również się nie zarażają. Może musisz bardziej pilnować higieny - mycie rąk dezynfekującym mydłem, wyparzanie sztućców i naczyń po córce, nauczenie jej że kaszle się w jednorazowe chusteczki. Porozmawiaj też z lekarzem, bo może masz obniżoną odporność.
          • annubis74 Re: chore dziecko i...rodzic 21.01.13, 20:54
            nie rozśmieszaj mnie, poproś o zachowanie higieny kaszlace, goraczkujące dziecko które kicha ci prosto w nos.
            • fantomka44 Re: chore dziecko i...rodzic 21.01.13, 21:14
              "nie rozśmieszaj mnie, poproś o zachowanie higieny kaszlace, goraczkujące dziecko które kicha ci prosto w nos"
              Ale durna postać - baba lub chłop albo babochłop jakiś ;-P
              Tak ja też się ciągle zarażałam
              • fantomka44 Re: chore dziecko i...rodzic 21.01.13, 21:16
                Przepraszam - nie doczytałam - moja wina ;-(
            • mikams75 Re: chore dziecko i...rodzic 21.01.13, 21:21
              3-letnie dziecko to juz potrafi (oczywiscie nie przez sen), a 4-latka poucza innych jak sie kicha i kaszle (w wewnetrzna strone lokcia) i zwraca uwage innym w przedszkolu.
    • 18lipcowa3 Re: chore dziecko i...rodzic 21.01.13, 20:24
      Nie, nie jestem taka cherlawa by mnie dziecko co miesiąc zarażało, z resztą sama tez nie choruje.
    • annubis74 Re: chore dziecko i...rodzic 21.01.13, 20:52
      to nie jest kwestia spadku odporności tylko "jadowitości" szczepów przedszkolno-złobkowych.
      Od kiedy córka chodzi do przedszkola ja łapię od niej każdą poważniejszą infekcję wirusową. Pisałam w innych watkach ze pracuję na uczelni ze studentami pedagogiki - przez kilkanaście lat nie chorowałam, cała ciążę przepracowąłam, a moi studenci też często zasmarkani. W chwili gdy córka zaczęła chodzić do przedszkola łapiemy i ja i mąż (on też kilkanaście lat przeżył bez najmniejszej infekcji). Studenci z którymi pracuję po każdych praktykach w przedszkolu wracają masowo schorowani
    • panna.z.wilka Re: chore dziecko i...rodzic 21.01.13, 21:15
      a nie odciągasz przypadkiem małej smarków fridą?
      bo ja zawsze przy katarze syna łapię od niego infekcję, o ile w grę wchodzi użycie fridy.
      nie mogę się doczekać, kiedy zacznie smarkać do chusteczek uncertain
      • bbuziaczekk Re: chore dziecko i...rodzic 21.01.13, 21:20
        Tak ja tez tak mam.
        Mlody poszedl do przedszkola od wrzesnia i ciagle chory. Przy okazji zaraza siostre 2 letnia i mnie. Ja zaraz za nimi lapie katar lub katar i kaszel.
        Przewaznie udaje mi sie samej wyleczyc choc teraz niedawno skonczylo sie to tabletkami od lekarza na zap oskrzeli (nie antybiotyk)
        Obecnie wychodze z wirusa ktorego zlapalam tradycyjnie od dzieci.
        Bardzo mi pomaga Theraflu do picia i konczy sie na lekkim katarku i kaszlu.
        Ja ogolnie prawie wogole noie chorowalam (raz na pare lat katarek max) a od dzieci ciagle teraz sie zarazam.
      • anusia_magda Re: chore dziecko i...rodzic 21.01.13, 21:37
        panna.z.wilka napisała:

        > a nie odciągasz przypadkiem małej smarków fridą?
        > bo ja zawsze przy katarze syna łapię od niego infekcję, o ile w grę wchodzi uży
        > cie fridy.

        nooo pewnie, frida jest w użyciu, poza tym mała tak się w którymś momencie rozkichała że nie dało się nie mieć z tym kontaktu, nie wyjdę z domu i nie zostawię dziecka, z kolan też jej nie zrzucę smile, po tym kichaniu już się bałam... jedyne co że miałam "tylko" stan podgorączkowy , kaszel i katar, jakoś minęło po dwóch dniach, ale zastanawiam się czy nie przetrzymać jej w domu żeby jako tako odbudować odporność uncertain choć nie wiem czy będę miała z kim
    • landrynka103 Re: chore dziecko i...rodzic 21.01.13, 21:18
      Niestety tak... Ja zdrowa jak ryba, przez 10 lat żadne dziadostwo mnie nie złamało, teraz od września chodzę wiecznie z katarem, zasmarkana, zatoki w stanie tragicznym, kaszle i co się jakoś na nogi postawię to córka wraca z "katarkiem" i szlag trafia całą strategię sad(( Oby do wiosny? lata?
    • turnesolka Re: chore dziecko i...rodzic 21.01.13, 21:54
      U nas to samo.
      Dziecię choruje (odpukać lekko) wiadomo wyspane, nakarmione warzywkami, owockami, mieskiem i wszystkim naj...
      My niewyspani, przeprawcowani, zestresowani, na fastfoodach ... ciągle na granicy antybiotyku sad
      Ale do wiosny już niedaleko - przynajmniej tak się pocieszam!
      • mojemieszkanie24 Re: chore dziecko i...rodzic 21.01.13, 22:10
        Witam w klubie. Pracuję jako nauczycielka 1,5 roku. średnio kilka razy w miesiącu jestem albo przeziębiona albo np. niedawno miałam wszy (!!!) bo dziecko przyniosło. zawsze coś... Dlatego bardzo walczę z tym żeby dzieci nie przychodziły chore do przedszkola- chronię siebie i swoją rodzinę.
        • mojemieszkanie24 Re: chore dziecko i...rodzic 21.01.13, 22:11
          oczywiście możecie mówić, ze mam słaba odporność ale nie wierzę że jak byście codziennie kilka godzin dziennie miały kontakt z różnymi chorobami to byście się nie pozarażały smile
    • sunlife44 Re: chore dziecko i...rodzic 21.01.13, 22:18
      ja mam tak samo. Mój maluch poszedł do żłobka we wrześniu i za każdą chorobą i mnie bierze. czasem bardziej niż jego a czasem mniej.. ale jednak jak coś przynosi i ja się zarażam.
    • igajos Re: chore dziecko i...rodzic 22.01.13, 08:53
      Jak syn poszedł do żłobka to też tak było, że on przynosił jakiegoś wirusa i ja po kilku dniach chorowałam z nim razem. Po kliku miesiącach takiego częstego wspólnego chorowania trafiłam do laryngologa. Dostałam najpierw szczepionkę uodparniająca do nosa. Obydwoje zaczęliśmy mniej chorować. Ale laryngolog od początku namawiała mnie na prostowanie przegrody nosowej. Jak się w końcu zdecydowałam, to obydwoje przestaliśmy chorować. Okazało się, że to nie tyle infekcje ze żłobka, co syn zarażał się ode mnie, choć u niego szybciej były objawy, bo organizm nie potrafił jeszcze walczyć z zarazkami.
      Więc może warto zająć się swoją odpornością, bo to może być z korzyścią dla Was obojga.
      • anusia_magda Re: chore dziecko i...rodzic 22.01.13, 11:44
        też mi laryngolog radził operację przegrody, ale się waham bo jednym to pomaga a innym nie, jak córka nie chodziła do żłobka to tak często nie chorowałyśmy a wcześniej standardowo raz do roku rzadko dwa byłam chora na coś tam, przeziębiona...no nic muszę o tym pomyśleć
    • ania_kr Re: chore dziecko i...rodzic 22.01.13, 09:23
      Ja pracuję w szkole z młodszymi dziećmi i pierwszy rok pracy praktycznie przechorowałam w całości. Aż się dziwię, że przedłużyli mi umowę tyle miałam L4, ale dyrektor tylko się śmiał i mówił, że prawie każdy nauczyciel przechodzi taki "chrzest przedszkolaka". Później było już lepiej, ale i tak co roku kilka infekcji się przyplątywało. Jak syn poszedł do przedszkola to zaczęło się na nowo - i ja i mąż łapiemy infekcje, ostatnio widzę, że syn wychodzi z nich szybciej a nam się to wikła na poważniejsze sprawy. No cóż trzeba dbać o siebie, wysypiać się, dobrze odżywiać. U siebie widzę poprawę po zażywaniu tranu.
      • najma78 Re: chore dziecko i...rodzic 22.01.13, 13:34
        W marcu beda 3 lata jak pracuje w szkole i oddzialale przedszkolnym (dzieci w przedszkolu 3+, a w szkole do 11 roku zycia) i w pierwszych dwoch latach lapalam jaks infekcje po wakacjach czyli na przelomie wrzesnia i pazdziernika. Jednak pojedyncza infekcje trwajaca 1-4 dni a nie tygodnie i nie lapalam caly rok. W tym roku nic nie zlapalam. Kiedy dzieci byly w przedszkolu (mialy ok. 10 m-cy) to owszem wirusowki miewaly, ale nie zarazalam sie, ani maz smile zreszta dzieci tez z tego powodu nie izolowalam, chodzily do przedszkola normalnie.
        • twitti Re: chore dziecko i...rodzic 22.01.13, 14:01
          Do czasu jak corka nie poszla do przedszkola, ani ona, ani ja nie chorowalysmy. Teraz non stop. Ona chora, ja chora. Przynajmniej na jedno zwolnienie razem idziemysmile
    • magdalenca78 Re: chore dziecko i...rodzic 22.01.13, 19:12
      Też to przerabiałam. Najgorzej było przez kilka pierwszych m-cy - młody co chwila chorował, ja wszsytko od niego łapałam, w dodatku jeszcze go karmiłam (miał 13 m-cy gdy zaczął złobek), więc wiele leków było dla mnie niedostępnych. Od wiosny było już lepiej wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja