camel_3d
25.01.13, 09:52
Dotyczace kolegi mlodego z przedszkola ..i chyba troche jego mamy... na jej prosbe.
a. dziecko ma 4,7. czyli juz duze

b. w nocy ma zakladana pieluche w domu i u babci. Ostatnio babcia chciala zdjac to zasikal jej 2 razy kanape.
c. czasem spi u nas, mimo ostrzezen mamy nigdy nie zakladam mu pieluchy.. o dziwo wstaje w nocy i idzie do ubikacji. Ale na wszelki wypadek klade pod przescieradlo takie podklady.
d. poniewaz jego mama pracuje od 7 do 15.30 (sama go wychowuje), dziecko musi byc w przedszkolu o 6. Dlatego wozi go do przedszkola wozkiem. Dziecko w nim spi. W przedszkolu jeszcze dosypia. Mowi, ze tak jej wygodnie o tej 6 zamiast biec z nim ..w sumei ma jakies 600 m do przedszkola. Przeciez inne dzieci przywozone sa autami.
e. ostatnio opiekunka powiedziala, mu zeby poprosil mame, zeby juz bez wozka go przyprowadzala. Kiedy przyjdzie moze sie na materacu jeszcze polozyc. Mama sie wsciekla..z lekka
i tarez pytania...
czy skoro u mnie dziecko nie sika, a w domu tak...to moze byc spowodowane tym, ze w domu czuje sie jak malutkie dzecko, ma pampersa, wiec sie odsika. Nawte jak mu zdjemie to psychicznie "jest w domu" wiec nie zauwaza jego braku w nocy?
agrument o autach kotra wozek... niby ok, ale czy mimo wszytsko nie jest roznica. Auto dla chlopca jest synonimem doroslosci, a wozek to jednak cos dla maluchow... czy moze powodowac to wnim to slynne gombrowiczowskie "upupianie"?
dziecko w domu dostaje do snu butelke z mlekiem. u mnei nie. czy moze to, ze przed snem wypija jeszcze butle byc przyczyna tego ze ma pelny pecherz i sika?
z tego co mowia mama, fizycznie jest ok (byly badania). Wiec problem chyba lezy po strnie psychiki.
no i ostatnie... mama pracuje od 7..wstaje o 5, zostawia go w przedszkolu o 6. odbiera o 16-16.30. Zakupy... sprzatenie meiszkania..itd.. czyli w domu dzeicko tez tej mamy niewiele ma.. moze to sikanie itd..jest jakby forma zwrocenia uwagie, ze on jest tam i ze ona ma sie nim zajac?
koelja rzecz.. ciagle obgryzanie paznokci.... czy moze miec to podloze psychiczne?
Dziecko nie ma taty, po narodzinach tata sie zmyl. Placi, ale nie chce go wogole zobaczyc..nigdy nie widzial i nie zamierza sie spotkac...