antylekarzowe dziecko a okulista?!? wawa

28.01.13, 20:50
Jak pójść z dzieckiem do okulisty skoro na sam widok przychodni już zaczyna się płacz, potem przeradza sie w histerie. Nie da się w ogóle zbadać, już nie wspomnę o badaniu oka. Całą swoją energie i siłę używa przeciwko lekarzowi, a siły troche ma jak na 2 latkasmile znowu zrobiła mu się kropka tym razem pod okiem, ostatnio doktor stwierdziła gradówke ale bardzo oględnie i raczej na podstawie moich obserwacji i jej niewielkich. Teraz chciałabym żeby ktoś mu zbadał wzrok i pomógł coś na tą powracającą narośl. Kto zna jakiś sposób na badnia takiego uparciucha i mega cierpliwego okuliste dziecięcego.
    • slonko1335 Re: antylekarzowe dziecko a okulista?!? wawa 28.01.13, 20:55
      Ćwiczcie w domu, na misiach, lalkach, żołnierzykach, na nim samym, niech on bada Ciebie, ogądajcie obrazki, książki o badaniach- u nas to dało rezultaty ale też dziecko zawsze wiedziało co będzie miało robione. Tłumaczyłam, ćwiczyliśmy, lekarka przed każdą czynnością tłumaczyła co go spotka i w zabawę zamieniała. Okulistycznie jako dwulatek dał się zbadać bez problemu.
    • sarling Re: antylekarzowe dziecko a okulista?!? wawa 28.01.13, 21:11
      Moje oba były/są antylekarzowe.
      Starszy już nie, nawet u dentysty jest ok.
      Ale zawsze wcześniej ćwiczyliśmy.
      Akurat z okulistą nie było problemu, bo ja bez przerwy do okulisty chodzę, zabierałam ze sobą dziecko, ten patrzył na mnie, na tablicę, na okulary i potem, kiedy już sam miał "iść pod nóż" - poszło jak po maśle.
    • wiolutek78 Re: antylekarzowe dziecko a okulista?!? wawa 29.01.13, 00:13
      Ja mogę polecić Dr Barbarę Kropidłowską (Jana Pawła II 66)- nie pamiętam nazwy gabinetu- jest tam też salon optyczny, blisko Anielewicza. Tel. 22 6363370.
      • ingusionek Re: antylekarzowe dziecko a okulista?!? wawa 29.01.13, 09:04
        U nas niestety to nie działalo mimo że mala ma wywalony w kosmos mini gabinet lekarza i fanatycznie ogląda na disney junior klinikę dla pluszaków. Boi się jak ognia a jeśli chodzi o ucho to już w ogóle. No i okazało się że mała miała niedawno zapalenie ucha. Ze skóry wychodzilam bo nie wiedziałam, jak ją podejść.
        Moja mała jest zauroczona lalką pierwszy ząbek. Więc "uradziliśmy" z mężem że jak pozwoli się zbadać to kupimy tę lalkę. Narysowałam na kartce co lekarz będzie badał. Po każdym badaniu-gardło,osłuchanie i ucho-będziemy stawiać przy obrazku plusik. Jak zbierze wszystkie plusiki to od lekarza idziemy prosto do smyka. No i jestem spokojna bo po kuracji antybiotykowej siedzi i popija herbatkę z wymarzoną lalką.
        Czy Twój maluch nie ma czegoś upatrzonego? Może przekupstwo-wiem niewychowawcze i w ogólwwink-może pomoże.
        • lenka1311 Re: antylekarzowe dziecko a okulista?!? wawa 29.01.13, 09:57
          Własnie o to chodzi że moje dziecko jest średnio przekupne. Zabawkami pobawi się i koniec, nie da się go odciągnąć zabawką np od wizyty u lekarza.

          Ponawiam swoja prośbę o super cierpliwego okuliste dziecięcego. Muszę iść jak najszybciej a zupelnie nie wiem gdzie. Pewnie się skończy na ostrym dyżurze
          • miej.cel Re: antylekarzowe dziecko a okulista?!? wawa 29.01.13, 10:00
            Może jakiś mały gabinet, który nie wygląda jak znienawidzona przychodnia? Może są takie miejsca, które wyglądają bardziej jak przedszkole niż przychodnia?
    • heja5 Re: antylekarzowe dziecko a okulista?!? wawa 29.01.13, 15:30
      Ja Ci odpowiem w innej kwestii, a mianowicie samej gradówki, którą miałam ja, mój syn i mąż również. Jeśli nie robi się stan zapalny (nie puchnie, nie czerwieni się, oko nie łzawi, albo nie ropieje, gradówka nie powiększa się) można spróbować domowych sposobów (poleconych przez okulistę) rozgrzewanie i masaże delikatne. Można iść do okulisty po antybiotyk, ale jeśli mały już go miał i gradówka wróciła, ale nie ma stanu zapalnego, tylko grudka pod powieką, to nie ma sensu faszerować dziecka lekami, bo jedynym sposobem na pozbycie się jej jest, albo czekać aż sama zniknie (można masować i rozgrzewać), albo wyłyżeczkować - co pewnie nie jest zbyt przyjemne.
      Ja miałam stan zapalny ciągnący się 3 miesiące, co tygodniowe wizyty u okulisty, oko jak po ukąszeniu osy, z 10 różnych antybiotyków, a i tak została mi grudka i zniknęła dopiero po ok roku od zakończenia leczenia. Okulistka powiedziała, że mogą ją wyłyżeczkować, ale nie jest to konieczne - bardziej dla mojego komfortu. Nie zdecydowałam się.
      Dziecku wróciła kilka miesięcy po leczeniu,ale nic z tym nie robię.
      Co do okulisty dziecięcego to poszukaj przychodni przy szpitalu ze specjalizacją okulistyki dziecięcej, ponoć mają tam sprzęt i doświadczenie w badaniu pacjentów niewspółpracujących również wink (rada pielęgniarki z pobliskiej przychodni).
      • mama_mili Re: antylekarzowe dziecko a okulista?!? wawa 01.02.13, 00:42
        ja ze swoją córką byłam i u okulisty i u dentysty i na pobraniu krwi. W żadnym z tych przypadków nie było problemu, żadnego płaczu. Wcześniej drukowałam jej z internetu kilka obrazków, jak to mniej więcej będzie wyglądało i rozmawiałam z nią otwarcie, co się będzie działo i co z tego może być nieprzyjemne, a co może nawet boleć. Uważam, że to klucz do wszystkiego. Dziecko nie lubi być zaskakiwane - jesli wie, co je czeka, to nawet jesli jest nieprzyjemnie, albo nawet boli, to ono się tego spodziewało i tym samym akceptuje to, co się dzieje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja