ellenai1
30.01.13, 22:00
Witam,
Jak w temacie- ostatnio mój 16 miesięczniak bardzo źle znosił (prawdopodobnie) trzonowce, gorączka, płacze itp. Postanowiłam mu dać przeciwbólowy w płynie i tak:
- po dobroci nie chciał
- rozproszenie uwagi też nie działało, kątem oka cały czas bacznie obserwował
- tej rurki do wkładania do buzi też nie chciał
- z kisielem (ktory zazwcyzaj lubi) też nie chciał, w ogóle przez 2 dni nic nie jadł
W końcu mu wlałam na chama i rozryczał się megapłaczem na 5 minut.
Żel na dziąsła też dać nie szło, od razu zaciska paszczę... A trzonowce głęboko są.
Czy macie jakieś sposoby przemycania lekarstw (syropy, czopki, żele)?
Jedyne co mi się z nim czasem udało ostantnio to żel na ząbki na szczoteczkę do zębów... ale nie mam pewności, że trafił w trzonowce
Z góry dziękuję za jakiekolwiek sugestie.