dmuchawcelatawce
30.01.13, 22:33
To pytanie z sasiedniego watku, zupelnie na inny temat. Pare mam wyrazilo oburzenie, ze dwulatka mowi "kuku"na rane. A bo toz jak to, ze rodzic nie mowi do dziecka poprawna polszczyzna, ze niby dziecko nie powinno mowic "kuku"tylko bo ja wiem "rana".
Moim zdaniem troche smieszne sa takie oczekiwanai od malutkiego dziecka, ktore dopiero co zaczyna mowic. Ono nei potrafi powiedziec skomplikowanych slow, a bardzo chce sie porozumiec. Do nas mowiono wlasnie w ten sposob, i chyba jakos nam to nei zaszkodzilo.
Dla tych, ktorzy watpia, ze dziecko samo bez pomocy rodzicow wymysla wlasne nazwy, zapewniam, ze dziecko potrafi samo sobie wymyslic skrocona nazwe. Moja corka (1.5) chociaz juz ze 3 m-ce temu potrafila powiedziec "kotek" to gdy ojciec zaczal nazywac przy neij kotka w innym jezyku mala zaprzestala mowic "normalnie". Teraz kotek to po prostu "miau". Zapewniam, ze to nie slowo, ktorym kotka przy malej nazywalismy. Sama sobie tak umyslila.
Co prawda slowa "kuku" uzywac nie bede, ale tez nie sadze, aby jakiemukolwiek dziecku zaszkodzilo w rozwoju mowy. Nawet jesli obecni naukowcy twierdza inaczej.