mamusia.chlopca
31.01.13, 11:52
Synek (2l.4m-ce) nie chce wypuszczać babci jak do nas przyjdzie. Zawsze jest płacz, trzymanie babci za rękę. Tłumaczymy, że babcia musi iść, że jest późno itp. ale to nie skutkuje i w konsekwencji ja zajmuje Synka, a babcia wymyka się po cichu. Wiem, ze to błąd, ale skoro nic nie skutkuje to co robić? Powiedzieć, że babcia wychodzi już i koniec i babcia znika za drzwiami?
To samo jest kiedy my jesteśmy u babci. Nie ma mowy, aby wyciągnąć Synka do domu. Kończy się przekupstwem typu - weźmiemy dla pieska kiełbaskę i mu damy, albo obejrzymy bajkę w domu itp. Czasami skutkuje, a czasami ubieramy się na siłę.
Dotyczy to obu babć i dziadków. Synek widuje ich bardzo często - 3-4 razy w tygodniu.
Macie jakieś propozycje?