Chudy

16.07.04, 12:23
USG żołądka. Ciagle poszukują. Tak to jest być gdzieś poza środkiem normy.
Grubym być nie wolno, bo to szkodzi na stawy i serce, a chudym?? No chudym po
prostu. Nie niedozywionym, bo przecież nawet odchudzające sie spaslaki mogą
przeżyć cały dzień na czterech posiłkach dziennie i nie chudnąć. Nawet ci,
którzy cały dzień w biurach stukaja w klawiatury nie umra śmiercią głodową po
takiej racji żywnosciowej. Cała Afryka byłaby szczęśliwa i nikt by o głodzie
nie mówił, gdyby mogli choć tyle i aż tyle dziennie zjeść. No to dlaczego on
jako 2 latek nie moze sobie być chudy i nie pożerać ze smakiem kotleta, bitek
wołowych,plastra szynki z chlebem, kiełby z grilla i tym podobnych łakoci.
Nie ma równiez tak, by z czekolada się nie mógł rozstać. On po prostu nie
jest fanem żarcia. Ja tez nie jestem fanem żarcia. Przejedzony czuje sie
ohydnie. On je wiecej niz jego mama. Ja spróbuje kiedyś przezyć dzień na jego
racjach żywnościowych i wybadam to sam, bo lekarze sie gubia w centylach.
Wzrost ma normalny. Juz prawie 90 cm. No to co mu moze być? Biega skacze,
piłkę kopie. Wczoraj go przewijałem i sie spociłem, tak sie wił, wierzgał i
rozpychał. Masy nie ma , ale dynamike owszem. Co mu kurka moze być??

    • r345 Re: Chudy 16.07.04, 12:41
      W 100% sie podpisuje.
      Jakbym czytala o mojej rodzince.

      Pomaga tylko nie zwracanie uwagi na dobre slowa i na przynoszone lekarstwa
      pobudzajace wydzielanie soku zoladkowego.

      Trzymajcie sie.
    • karollaa Re: Chudy 16.07.04, 13:07
      Oj zgadzam sie, zgadzam.
      Tylko u nas ciut gorzej sprawa sie ma.... bo moze nie chudy bardzo, ale 3
      centyl ledwo trzyma.... a je więcej ode mnie wink
      Ale pomyślcie, co by było gdyby się w końcu okazało, ze coś jednak mu dolega?
      Niegdy byście sobie jako rodzice nie wybaczyli, że lekceważyliście sprawę.
      Wszystko jest kwestią znalezienia złotego środka. Bez paniki, ale bez
      kompletnej olewki!
      pozdrawiam
      • paco_lopez Re: Chudy 16.07.04, 13:19
        Wiesz podejrzałem tego twojego i powiem ci, ze w porównaniu z moim to tak jakby
        twój Andrzej Gołota, a mój Robert Korzeniowski.

        Tak próbuje ani olewć ani panikować, ale staje po chłopczyka stronie i mam
        ochote przyładowac kopa kazdemu kto się zdziwia na jego parametry. jak na
        razie moje na wierzchu i oby tak dalej
        • r345 Re: Chudy 16.07.04, 13:27
          Ja co pol roku robie mu morfologie krwi (tylko z paluszka).
          Jak do tej pory wszystko jest OK.
          A wymiary (wzrost i wage) ma w normie.Wzrost ponad.Wage w stosunku do wzrostu
          troche za mala.


    • grzalka Re: Chudy 16.07.04, 16:19
      Ma szczescie, ze chociaz ktos staje w jego obronie. Nie kazdy chudzielec ma tak
      dobrze...
      • verdana Re: Chudy 16.07.04, 16:39
        Ja ci powiem co mu jest. Jest chudy. To niedobrze. A potem mama, babcia i
        krewni dadzą mu cos na apetyt, jeszcze jedną łyżeczkę za mamusię, jeszcze jedną
        czekoladkę. I za parę lat, ty będziesz latał po lekarzach, pytająć jak go
        odchudzić. Bo za gruby. A to niedobrze.
    • brawurka Re: Chudy 16.07.04, 17:40
      Dzieci wiedza lepiej niż dorośli ile im potrzeba pożywienia i jakiego. To one
      decydują ile zjedzą i czy zjedzą, a my decydujemy o tym co i o której godzinie
      będą miały na talerzu.
      Kiedyś Twój synek jadł pierś lub pił mleko z butli ile chciał i nikt tego nie
      kwestionował, dlaczego więc teraz komuś tam nie podoba się ile on wcina. U
      dzieci działa prosta zasada: głód - jedzenie - sytość. U dorosłych nie jest już
      tak prosto, za duży wpływ wywierają u nas czynniki zewnętrze, typu: muszę się
      odchudzać, za dużo zjadłam, etc.
      W dodatku wszyscy zapominają, że tendencje do bycia szczupłym czy grubym się
      niestety w dużej mierze dziedziczy. I choćby Twój synek zjadał po dwa kotlety,
      to jeżeli ma być szczupły - będzie szczupły, z czego raczej (w erze grubasów)
      nalezy się cieszyć.

      Nie martw się, masz zdrowe dziecko a to, że je tyle ile chce, tzn ile mu
      potrzeba to jego sprawa. Czy przez dwa dni będzie jadł jak ptaszek, a trzeciego
      sie opcha, czy zje kolację a odpuści sobie sniadanie, czy przez tydzień będzie
      jadł tylko kartofle a przez drugi same pierogi. On wie lepiej czego mu trzeba i
      w jakiej ilości.

      Odsyłam do super książki Annette Kast-Zahn i Hartmunt'a Morgenroth "Każde
      dziecko może jeść wlaściwie. Co robić, by jedzenie nie było powodem kłótni
      dzieci z rodzicami"

      Pozdrawiam,
      Ala i Bartek (06-01-2003)
      • lizbetka Re: Chudy 16.07.04, 19:02
        Witaj ! Ja mama podobny problem - moja córka ma " za mało " wzrostu i wagi a
        dynamiki - w nadmiarze .Ona się nie rusza tylko wtedy gdy śpi smile
        Mała ma dwa lata , waga 9500-nie łapie się na 3 centyl , niestety .
        Ostatnio , po wykonaniu wszystkich możliwych badań i wykluczeniu
        najpoważniejszych chorób trochę sobie odpuściłam i nie latałam za mała z
        łyżką .
        Ale od pięciu dni Asia odmawia jedzenia - bez żadnej widocznej przyczyny - nie
        ma gorączki , gardło czyste , zęby nie wychodzą . A mała nie je i już . I
        niestety znowu muszę ją zabawiać , zachęcać , prosić itp. Każda taka głodówka
        Asi powoduje że mała traci na wadze a odrobienie starconych gramów zabira kilka
        dobrych tygodni .
        Więc jeśli młody jeść nie chce i traci na wadze - to zabawiaj , zachęcaj ,
        namawiaj . On musiu jeść . Jeśli zaś waga mimo że niska utrzymuje się na stałym
        poziomie - odpuść . Niech je ile chce .
        Pozdrawiam . Serdecznie . Lizbetka
    • bebepep Re: Chudy 16.07.04, 22:08
      Halo!

      Chudym byc nie szkodzi na nic. Przyjrzyj sie starszym ludziom. Ci chudzi, sa o
      wiele zdrowsi, energiczniejsi, wysportowani. On Wam kiedys wdzieczny za to
      bedzie, ze go zostawiliscie w spokoju.

      Znowu powtorze moje ulubione zdanko, a wlasciwie nie moje, tylko dr.
      Gonzalesa "Jedzeniem z pinczerka nie zrobi sie bernardyna".

      Pozdrawiam

      Mama Chudziny - Beata
    • donatta Re: Chudy 16.07.04, 23:49
      Nic mu kurka nie jestsmile) Ma taki metabolizm i już. Wyrośnie z tego, albo i nie.
      Lepiej nie, chudszym lepiej się żyje, no chyba że za parę lat znowu
      rubensowskie kształty będą w modzie, w co szczerze powątpiewam. Ja byłam
      straszną chudziną jako dziecko. Wciskanie mi jedzenia było traumą dla mojej
      matki. 30 ml mleka tu, kawałek suchej bułki, a jakoś dożyłam do tych ...
      hmmm ... lat. Co gorsza, teraz lubię jeść i każdy kęs ponad normę rzuca mi się
      na talięsad( I tak źle, i tak niedobrze.
      A na pocieszenie dodam, że ja też mam synka-chudzinę. Kości na wierzchu, nogi
      jak patyki, choć aż tak mało nie je. A energii ma więcej niz jego dwie siostry
      razem wzięte.
      No, kopcie te piłkę i już mu więcej żeber nie liczsmile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja