wlasny komputer...

04.02.13, 23:07
Tak tylko z ciekawosci pytam, kiedy planujecie dziecku wlasny komputer kupic? i czy wogole planujecie.
    • bramanka Re: wlasny komputer... 04.02.13, 23:35
      oczywiście smile
      własny lapek dla 7 latki, moj syn tez dostal w tym wieku.
      wczesniej oczywiscie miel dostep, ale nie swoje.
      ach, dzieci nie są uzaleznione. ot, jednen z wielu sprzętów w domu.
    • deelandra Re: wlasny komputer... 04.02.13, 23:41
      a mają, starą sponiewieraną toshibę
    • vivaluna Re: wlasny komputer... 04.02.13, 23:44
      Moja córka dostała w wieku 13 lat IMaca. Nauczyła się obsługiwać komputer w czynnościach podstawowych gdzieś między 2 a 3 rokiem życia. Potem korzystała z moich Maców oraz dostała PCta, którego sprezentowała mi moja firma miała wtedy tak ok. 8 lat. Tyle, że ja tego czegoś nie nazwałabym komputerem a raczej monitorem z kilkoma programami do rysunku i trzema grami. Teraz dobry komputer bardzo się jej przydaje, wcześniej to była taka z rzadka uprawiana zabawa, w zasadzie niepotrzebna do niczego...
    • mikams75 Re: wlasny komputer... 04.02.13, 23:44
      ja na razie dla prawie 5-latki nie planuje, co najwyzej jak sobie kupie nowy to wowczas dostanie w spadku laptopa ale tez nie przewiduje tego w najblizszym czasie. No chyba ze w szkole okaze sie niezbedny, to wowczas bede sie nad tym zastanawiac, ale pewnie tez nie juz na samym poczatku szkoly.
    • camel_3d Re: wlasny komputer... 05.02.13, 00:16
      a ja sie tak dzis zastanawialem do czego dzieciom sa komputery potrzebne...
      i po przeanalizowanu za i przeciw doszedlem do wniosku ze mlody dostanie komputer wlasny kolo 13-14 urodzin. Do tego czasu moze korzystac z mojego.smile))

      jakso nie moglem znalezc zbyt wielu argumentow mowiacych za tym, zeby mial koputer wczesniej. Babcia z dzadkiem planowali kupno iMaca na 5 (!!!) urodziny stad te przemyslenia... i juz im wybilem ten pomysl z glowy..smile)

      jakos argument szkoly mnie nie przekonal... ze dziecko potrzebuje do nauki WLASNY komputer...
      • mikams75 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 00:37
        dziecko szkolne nie potrzebuje wlasnego komputera, problem sie pojawia, kiedy ty tez w tym samym czasie musisz skorzystac.
        Wsrod znajomych sporo dzieci dostaje na 10te urodziny i wlasnie zawsze uzywaja argumentu - szkola.
        Ja jeszcze tak daleko myslami nie wybiegam, ale sie nie zapieram, ze nie kupie jesli sie okaze, ze faktycznie jest potrzebny. Dla 5 latka na pewno niepotrzebny.
        • camel_3d Re: wlasny komputer... 05.02.13, 10:43
          > dziecko szkolne nie potrzebuje wlasnego komputera, problem sie pojawia, kiedy t
          > y tez w tym samym czasie musisz skorzystac.


          u mnie jest moja wlasna regula, siadam przy kompie kiedy mlody juz spi..tzn glownie po to zeby popracowac..o ile musze.

          Poza tym mamy ipada..jezeli bezdie nagle musial skorzystac..ma ipadasmile
      • vivaluna Re: wlasny komputer... 05.02.13, 00:38
        "a ja sie tak dzis zastanawialem do czego dzieciom sa komputery potrzebne..."
        dokładnie do tego do czego potrzebne są iphony i ipady wink Jak mój mąż twierdzi do tego aby podnieść średnią appla przypadającą na daną rodzinę smile
        • aihnoa Re: wlasny komputer... 05.02.13, 21:58
          dobre smile
    • dag_dag Re: wlasny komputer... 05.02.13, 00:18
      Gdy będzie kończyła aktualną szkołę i szła do kolejnej - czyli w wieku ok 11 lat. Zwlekałabym jeszcze, bo w domu jest tak zwany duży komputer, tylko dla dzieci i jest dawkowany sensownie, ale córka sporą część prac domowych będzie musiała robić na komputerze, a do dużego kolejna dwójka dzieciaków będzie się ustawiała. Gdyby nie to, to jeszcze bym ją przeciągnęła.
      • camel_3d Re: wlasny komputer... 05.02.13, 10:44
        >ale córka sporą część prac domowych będzie musiał
        > a robić na komputerze,


        czemu?

        serio pytam. CO musi robic na komputerze?
        • bramanka Re: wlasny komputer... 05.02.13, 10:51
          wiem ze to nie do mnie, ale jak bez kompa i interentu mozesz wejsc na stone i odrobic zadanie????
          takie sa fakty.
          jak poszukac listków i drzew- z poniedziałku na wtorek, kiedy bilbilteke zamykaja o 18 a ty jestes z dziecmi po 19 w domu po treningu?
          • camel_3d Re: wlasny komputer... 05.02.13, 10:57


            > wiem ze to nie do mnie, ale jak bez kompa i interentu mozesz wejsc na stone i o
            > drobic zadanie????

            pani dostalaby niezla zjebke ode mnie gdyby wymyslala zadnaia domowe, do odrabiania ktorych konieczne jest wejscie na strone. A co jak internet padnie? albo komp?

            > jak poszukac listków i drzew- z poniedziałku na wtorek, kiedy bilbilteke zamyka
            > ja o 18 a ty jestes z dziecmi po 19 w domu po treningu?

            dla mnei najwazniejsza rzecza w edukacji jets doswiadczenie...jak dziecko wyszuka listki w internecie to nawet nie bedzie wiedzialo jak maja strukture i jak sie w lapie trzymajasmile)

            Mysle, ze duzo to kwestia organizacji... Listow poszukalbym po drodze, a od biedy dodatkowych informacji faktycznei w internecie.
            • bramanka Re: wlasny komputer... 05.02.13, 11:04
              hmm, szkoły maja, pewnei u ciebi tez platormy e-learningowe, gdzie dzieci odrabiaja zadania. to jest obowiazkowe.podobnie jak korzystania z plytek/czy platform przy podrecznikach.
              tylko tyle i tyle. mysle ze jestes troche do tylu z edukacja........

              listki, drogi człowieku, dotyczyły roslinnosci nadmorskiej, a mieszkam 700 km od gór. uczyli sie o pasie wybrzeza, w III klasie. nie dalam rady pozbierac, a celem bylo uzycie źródeł.
              ty na pewno bys pojechalsmile ale szkola wychodzi na pewnie poziom abstrakcji, co jest do zobaczenia, to sie oglada, to nei znaczy, ze reszty nienalezy umiec/znac.
              • camel_3d Re: wlasny komputer... 05.02.13, 11:06
                bramanka napisała:

                > hmm, szkoły maja, pewnei u ciebi tez platormy e-learningowe,

                nie..nasza pszyszla szkola nie ma. zadania odrabia sie tradycyjanie lapyma w ksiazkach i zeszytach.

                > listki, drogi człowieku, dotyczyły roslinnosci nadmorskiej, a mieszkam 700 km o
                > d gór. uczyli sie o pasie wybrzeza, w III klasie. nie dalam rady pozbierac, a c
                > elem bylo uzycie źródeł.

                no niee...wtedy pewnei bym faktycznie z sieci skorzytal... plus zasiegnal inormacji. Ale copy paste nie wchodzi w rachubne.
                • bramanka Re: wlasny komputer... 05.02.13, 11:13
                  hmm, co znaczy mam mlodemu kazac przerysowac ten listek??? smile a po co?
                  copy paste to choroba- wynikajaca z braku nadzoru i jasnego okreslenia zasad.
                  a szkole bym inna przemyslala- znaczy, ze nie ma za wiele do zaoferowania.
                • aihnoa Re: wlasny komputer... 05.02.13, 22:01
                  > bramanka napisała:
                  > > hmm, szkoły maja, pewnei u ciebi tez platormy e-learningowe,

                  camel_3d napisał:
                  > nie..nasza pszyszla szkola nie ma. zadania odrabia sie tradycyjanie lapyma w ks
                  > iazkach i zeszytach

                  No coś Ty, camel, nie ma u Was platform e-learningowych? wink cała misterna wiedza bramanki o edukacji światowej tym samym bierze w łeb ;P
            • annubis74 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 22:47
              > dla mnei najwazniejsza rzecza w edukacji jets doswiadczenie...jak dziecko wyszu
              > ka listki w internecie to nawet nie bedzie wiedzialo jak maja strukture i jak s
              > ie w lapie trzymajasmile)

              camel, no coś Ty, doprawdy jakiś niedzisiejszy jesteś. dziecko bramanki bedzie po 18 na świezym powietrzu chodzić, zamiast w zaciszu domowym ogladać sobie listki i drzewa, powiększy, druknie (później nigdy ich naprawdę nie rozpozna) ale postępowo będzie umiało wyguglać w necie
              • bramanka Re: wlasny komputer... 05.02.13, 22:52
                tylko, ze ta roślinnośc nalezało zbierać w pasie nadbrzeżnym. w linii prostej- tak z 600 km ode mnie.
                i po 18 jest ciemno, ZIMA była liści niet.
                i zadanie polegało !!!!! na wyszukaniu w źródłach, anie przyniesieniu do szkoły.......
    • mw144 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 08:17
      Syn dostał własny na 3 urodziny (używany laptop), normalny, wypasiony jak miał ok 5 lat. Reszta rodzeństwa nie widzi takiej potrzeby, tj.jak mają ochotę korzystają z kompa brata lub naszego.
    • mama-ola Re: wlasny komputer... 05.02.13, 08:30
      Moje dzieci odziedziczyły stary laptop. Tylko co miałyby na nim robić poza graniem? Nie bardzo wiem, więc reglamentuję dostęp. Czasem pozwalam pograć, i tyle...
    • el_elefante Re: wlasny komputer... 05.02.13, 08:31
      Planuję to nie jest najlepsze słowo. Ja bym powiedział, że dopuszczam możliwość. Nie określam wieku, bo uważam, że nie to jest tu istotne. Komputer własny dziecię otrzyma jeżeli uznam kiedyś że jest mu potrzebny (własny) i że z posiadania owego są dla dziecia jakieś korzyści (jeszcze nie wiem jakie, ale kto wie, może się objawią). Do tego czasu może śmiało korzystać ze wspólnego.
      • fogito Re: wlasny komputer... 05.02.13, 08:42
        Mój syn dostał własny komputer, ale nie nowy w wieku 7 lat chyba. W celach typowo "do szkoły", bo szkoła syna ma własną stronę, na której każda klasa ma własną stronę i mnóstwo fajnych rzeczy do robienia. Syn grał godzinami na stronie www.mathletics.eu/, bo szkoła ma wykupiony abonament tamże i każdy uczeń jest zalogowany i może sobie pograć w matmę z każdym innym dzieciakiem na świecie. Super sprawa, ale też blokada komputera na kilka godzin, więc nie wyobrażam sobie, żeby miał siedzieć na moim wink
    • minerwamcg Re: wlasny komputer... 05.02.13, 08:47
      Jak się nauczy pisać plus dwa lata niezbędne dla jako takiego wyćwiczenia pisma ręcznego. Widzę po sobie - odkąd mam komp, prawie nie używam pióra.
      • fogito Re: wlasny komputer... 05.02.13, 08:54
        minerwamcg napisała:

        > Jak się nauczy pisać plus dwa lata niezbędne dla jako takiego wyćwiczenia pisma
        > ręcznego. Widzę po sobie - odkąd mam komp, prawie nie używam pióra.

        Mój syn ćwiczył pismo ręczne od momentu pójścia do przedszkola czyli od wieku 3,5. Teraz ma 9 i pięknie pisze kursywą. Komputer włącza tylko na w/w mathletics, bo nie ma czasu na wysiadywanie przed kompem. Trenuje i to zabiera mnóstwo czasu i energii.
    • 77kunda Re: wlasny komputer... 05.02.13, 09:03
      Chłopaki maja nasz stary komputer, narazie im wystarcza a graja w gry lub oglądają bajki bo przez pewien czas nie było telewizora a starszy miał wtedy 5,5
    • aagnes Re: wlasny komputer... 05.02.13, 09:15
      ja z tych konserw, co to w ogole komputera by dziecku nie daly. ale wiem, ze bede musiala sie nagiac predzej czy pozniej. zobaczymy w podstawowce jak sie sprawy maja - mysle,ze do odrabiania prac, wyszukiwania informacji wystarczy stary grzmot, co go teraz mamy. jak sie okaze, ze dziecko bez komputera jest zacofane technologiczne i dzieje mu sie krzywda dziejowa to zobaczymy.
      jakos nie przekonuja mnie argumenty, ze jak 2 czy 3 letnie dziecko nie zacznie obslugiwac komputera samodzielnie to pozniej nici z pracy, ze nie ogarnie rzeczywistosci itp...
    • slonko1335 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 09:23
      Tak jak najbardziej planuję, gdzieś jak w gimnazjum będą...wcześniej nie widzę potrzeby.
      • fogito Re: wlasny komputer... 05.02.13, 09:27
        slonko1335 napisała:

        > Tak jak najbardziej planuję, gdzieś jak w gimnazjum będą...wcześniej nie widzę
        > potrzeby.

        A nie robią projektów do szkoły, które wymagałyby poszukania informacji, wydrukowania czegoś? Mój syn od II klasy podstawówki ma bez przerwy coś. A to wędrówki ptaków, a to wikingowie a to Św. Mikołaj z Myry. I tu się po prostu bez kompa nie da.
        • slonko1335 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 09:34
          Nie, nie chodzą jeszcze do szkoły. Poza tym w domu są dwa nasze komputery więc w razie potrzeby zawsze mogą skorzystać, nie muszą posiadać własnego w tym celu. Znajome mi dzieci które do szkoły chodzą nie mają nagminnie zadawanych zadań do których używanie komputera jest niezbędne. Używają go zazwyczaj do innych celów niż naukawink
          • fogito Re: wlasny komputer... 05.02.13, 09:43
            slonko1335 napisała:

            > Nie, nie chodzą jeszcze do szkoły.

            To wszystko wyjaśnia. Jak zaczną, to może się okazać, że jest sporo prac, w których komputer jest potrzebny.


            Poza tym w domu są dwa nasze komputery więc
            > w razie potrzeby zawsze mogą skorzystać, nie muszą posiadać własnego w tym celu

            Jak są dwa, to faktycznie. Mój syn po prostu blokował mój, więc dostał składaka dla siebie. Nic wypasionego. Poza tym mamy jeszcze Ipada, który bardzo pomaga przy szybkim sprawdzeniu słówek z angielskiego lub synonimów tychże.

            > . Znajome mi dzieci które do szkoły chodzą nie mają nagminnie zadawanych zadań
            > do których używanie komputera jest niezbędne. Używają go zazwyczaj do innych c
            > elów niż naukawink

            I to już zależy od rodziców. Mój syn nie ma żadnych gier na komputer, więc problemu nie ma.
            • slonko1335 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 10:00
              To wszystko wyjaśnia. Jak zaczną, to może się okazać, że jest sporo prac, w któ
              > rych komputer jest potrzebny.
              no właśnie nie widzę wśród chodzących do szkoły dzieci naszych przyjaciół czy dzieci szkolnych z rodziny konieczności posiadania własnego komputera ....

              I to już zależy od rodziców. Mój syn nie ma żadnych gier na komputer, więc prob
              > lemu nie ma.
              oczywiste, że od rodziców... ja sobie nie wyobrażam żeby moje dziecko siedziało kilka godzin przed komputerem choćby przy najbardziej edukacyjnym i rozwojowym z edukacyjnych i rozwojowych programów-dla mnie to kosmos...
              Kilka godzin dziennie przed kompem w celach naukowych oczywiście to nie siedziałam przed monitorem nawet w czasie studiów, wiec tym bardziej nie wyobrażam sobie dziecka w podstawówce....
              • fogito Re: wlasny komputer... 05.02.13, 10:11
                slonko1335 napisała:

                > To wszystko wyjaśnia. Jak zaczną, to może się okazać, że jest sporo prac, w któ
                > > rych komputer jest potrzebny.
                > no właśnie nie widzę wśród chodzących do szkoły dzieci naszych przyjaciół czy d
                > zieci szkolnych z rodziny konieczności posiadania własnego komputera ....

                Hmmm to dziwne. U syna pani od polskiego zadaje mnóstwo takich projektów dla chętnych. Może po prostu żadne ze znanych Ci dzieci nie robi owych dodatkowych rzeczy, tylko obowiązkowe minimum. Mój syn uwielbia projekty i robi ich sporo. Ale wymaga to sporo czasu na zebranie materiałów, poczytanie, pouczenie się, wydrukowanie, narysowanie, napisanie, naklejenie etc. I komputer bardzo jest wtedy pomocny właśnie w zbieraniu informacji.


                > oczywiste, że od rodziców... ja sobie nie wyobrażam żeby moje dziecko siedziało
                > kilka godzin przed komputerem choćby przy najbardziej edukacyjnym i rozwojowym
                > z edukacyjnych i rozwojowych programów-dla mnie to kosmos...

                Dla mnie też i dlatego nie siedzi godzinami.
                • slonko1335 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 10:36
                  U syna pani od polskiego zadaje mnóstwo takich projektów dla ch
                  > ętnych. Może po prostu żadne ze znanych Ci dzieci nie robi owych dodatkowych rz
                  > eczy, tylko obowiązkowe minimum.
                  najwidoczniej panie, zwłaszcza z polskiego nie zadają nagminnie w szkołach tych dzieci projektów do robienia przez kilka godzin dziennie na komputerze, w sumie dziwne by to było, w końcu nie każde dziecko komputer i internet w domu posiada...

                  > Dla mnie też i dlatego nie siedzi godzinami.
                  serio? dałabym głowę, że w tym wątku coś o blokowaniu kompa kilka godzin pisałaś...i nie zrozum mnie źle, to nie moja sprawa i nie moje dziecko, mój wybór jest po prostu inny.
                  • bramanka Re: wlasny komputer... 05.02.13, 10:49
                    wchodzi cyfrowa szkola, ciekawe czy bedziesz kontestowac. i po co? dlaczego?
                    u nas tez projekty- z tym ze dla starszych dzieci, tak od 3 klasy. kazdy wymaga kilku godzin, webquesty z prezi, mapy etc- bardzo pouczajace. ale kwestia rozloznia czasu to inna sprawa. można w sobote posiedziec 2 godziny albo od poniedzialku do piatku po 20 minut.
                    wczoraj na przykład tylko ja byłam osobą siedzącą pzry kompie, bo mi sie tak chciało. młoda cały dzien rysowała. aaa, nie pardon, ćwiczyła dzielenie przez jakies 15 minut na kompie, na gierce. moj syn lat 12 nie otworzył nawet lapka, pochłoniety jakąs książką fantasy.
                    nie demonizujmy- szkola to juz najwyższy czas zaprzyjaznienia sie z kompem. przy umiejetnym wykorzystaniu zasobów, przy monitorungu rodziców, wsparciu i doradztwie- nic nie moze zastapic takieo medium. '
                    • slonko1335 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 10:54
                      > wchodzi cyfrowa szkola, ciekawe czy bedziesz kontestowac. i po co? dlaczego?
                      ale dlaczego miałabym?
                      ja nie uważam, że komputer to zuo i diabeł wcielony...nie widzę tylko konieczności posiadania na własność przez takie dzieci.

                      nie demonizujmy- szkola to juz najwyższy czas zaprzyjaznienia sie z kompem. prz
                      > y umiejetnym wykorzystaniu zasobów, przy monitorungu rodziców, wsparciu i dorad
                      > ztwie- nic nie moze zastapic takieo medium. '
                      ależ zgadzam się z Toba całkowicie ale do tego własny komputer dziecku nie jest potrzebny, bo zdaje się o tym jest ten wątek, całkowicie nam wystarczą w tym celu w jakim powinny go wykorzystywać dzieci w wieku podstawówkowym te dwa nasze które mamy w domu...
                      • camel_3d Re: wlasny komputer... 05.02.13, 11:00
                        no wlasnie to mnie zastanawialo. Nie ma co demonizowac komputera. Narzedzie jak kazde inne. Tylko mnie faktycznei zsatanawia czemu np 10 latek MUSI miec wlasny komputer.. Bo w sumie w tym wieku oprocz wyszukania informacji w internecie... do niczego wiecej mu nie jest potrzeby. Ok do zabicia czasu ew...
                        DRuga rzecza jest dla mnie fakt, ze wyszukanie informacji i odrobienie lekcji polega czesto na ctr+c i ctr+v smile) A chyba nie tedy droga.

                        Tak wlasnie odrabia lekcje moja bratanica... nie pytajcie nawet jak wygladaja wyniki takiej nauki... Tylko u nich to juz poszlo to w przesade...
                        • bramanka Re: wlasny komputer... 05.02.13, 11:11
                          oj, masz małe pojecie o 10 latkach w dzisiejszych czasach. komp słuzy do słuchania muzyki, do poszukiwania muzyki, do ogladania filmów. na skypie rozmawia z przyjaciółmi z hongkongu, z babcia ze stanów kuzynką i kumplem, który mieszka daleko od nas.
                          do twittowania do fejsa- i wielu roznych rzeczy.

                          nie wiem, czy mozna sobie poradzic z domowym kompem jednym czy dwoma, w ogole nie chce mi sie rozstrzasac takiej opcji. wiem, ze dzieci miałyby scysje- mloda chodzi do szkoly a kompa nie ma- zawsze mi potrzebny, jak ona musi uzywac. jakos tak w rodzinie bywa.
                          komp to juz nie wydatek, na ktory trzeba oszczedzac latami, coraz mniejszy i mniejszy.

                          kazdy organizuje sobie zycie jak mu odpowiada- byle w imie wygody i rozsadnych zasad. ale wydaje mi sie, ze to zastrzeganie, ze im nie potrzebny jest mocno na wyrost. i demonizowanie, ze "mam lepsze rzeczy do roboty". na wszystko jest czas, jedno drugiego nie wyklucza.

                  • fogito Re: wlasny komputer... 05.02.13, 11:52
                    slonko1335 napisała:


                    > najwidoczniej panie, zwłaszcza z polskiego nie zadają nagminnie w szkołach tych
                    > dzieci projektów do robienia przez kilka godzin dziennie na komputerze, w sumi
                    > e dziwne by to było, w końcu nie każde dziecko komputer i internet w domu posia
                    > da...

                    Tego nie trzeba robić z użyciem komputera. Można wiedzę wyczytać w książkach. ALe jednak komputer to szybsze źródło informacji. I trudno też ilustrację wyciąć z książki. Lepiej wydrukować. Bo nie zawsze da się wszystko przerysować.
                    Poza tym projekt zadawany jest raz w tygodniu, więc nie trzeba siedzieć przed kompem wielu godzin, tylko podzielić pracę na etapy.

                    >
                    > > Dla mnie też i dlatego nie siedzi godzinami.
                    > serio? dałabym głowę, że w tym wątku coś o blokowaniu kompa kilka godzin pisała
                    > ś...

                    To tylko wtedy jak brał udział w konkursie matematycznym na mathletics.eu i trwało to zaledwie tydzień. Faktem jest, że wkręcił się tak bardzo w matematykę, że musiałam go odciągać, bo potrafił robić matmę po 2 godziny bez przerwy i zielony od komputera wstawał.

                    i nie zrozum mnie źle, to nie moja sprawa i nie moje dziecko, mój wybór jes
                    > t po prostu inny.

                    Mój też. I dlatego syn trenuje, albo pracuje na kompie.
                    • slonko1335 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 12:24
                      ego nie trzeba robić z użyciem komputera. Można wiedzę wyczytać w książkach. A
                      > Le jednak komputer to szybsze źródło informacji. I trudno też ilustrację wyciąć
                      > z książki. Lepiej wydrukować. Bo nie zawsze da się wszystko przerysować.
                      > Poza tym projekt zadawany jest raz w tygodniu, więc nie trzeba siedzieć przed k
                      > ompem wielu godzin, tylko podzielić pracę na etapy.
                      właśnie można skorzystać z innych źródeł a jak się nie da z jakiegoś powodu to z powodzeniem może użyć do tego któregoś z naszych skoro jednak nie rozchodzi się o kilka godzin dziennie...
                      • fogito Re: wlasny komputer... 05.02.13, 12:29
                        slonko1335 napisała:

                        >
                        > właśnie można skorzystać z innych źródeł a jak się nie da z jakiegoś powodu to
                        > z powodzeniem może użyć do tego któregoś z naszych skoro jednak nie rozchodzi s
                        > ię o kilka godzin dziennie...
                        >

                        Nie. Bardziej chodzi o wygodę i u nas o tę blokadę. Oraz o to, że syn się uczy samodzielnej pracy na własnym komputerze i jak coś się "zwali" mówiąc brzydko, to u niego a nie u mnie wink To coś jak własne biurko do odrabiania lekcji i własny komputer, o którego trzeba dbać.
                        • slonko1335 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 13:07

                          > Nie. Bardziej chodzi o wygodę i u nas o tę blokadę
                          Rozumiem, dla mnie to mnie problem aby dziecko skorzystało z mojego jak musi, wiec potrzeby nie widzę i nie sądzę, żeby diametralnie się to zmieniło w najbliższym czasie.
                          • fogito Re: wlasny komputer... 05.02.13, 15:08
                            slonko1335 napisała:

                            >
                            > > Nie. Bardziej chodzi o wygodę i u nas o tę blokadę
                            > Rozumiem, dla mnie to mnie problem aby dziecko skorzystało z mojego jak musi,
                            > wiec potrzeby nie widzę i nie sądzę, żeby diametralnie się to zmieniło w najbli
                            > ższym czasie.

                            No i super. Mój syn korzysta z mojego komputera tylko pod nadzorem.
          • bramanka Re: wlasny komputer... 05.02.13, 09:52
            podreczniki szkolne maja płytki/pen drivy z ktorych zadawane sa zadania, gierki edukacyjne do przejscia, filmiki do obejrzenia etc- to jest czesc lekcji.
            dzieci z zajec komputerowych maja zadawane zadania.
            dzieci z jezyka sa u nas zarejestrowane na platformie sprawdzajaco-uczacej LMS- udzial w tym jest obowiazkowy
            dzieci ucza sie, np tablicki mnozenia, na grach- i to glebiej i skuteczniej, i ZNACZNIE szybciej niz metoda tradycyjna. sprawdzone naukowo i empirycznie. moge podac moje typy wink gierki edukacyjne sa rewelacyjne! pozwalaja szybko, miło i skutecznie nauczyć się.
            osobiscie nie wydaje mi sie, ze jest praktyczne np posiadanie dwojga dzieic w wieku szkolnym i 1 kompa. nawet jezeli jest to pół godziny, to zawsze chcą oboje naraz i mi wtedy tez komp potrzebny....
            reasumujac: mysle, ze czas zweryfikuje wasze pomysly smile szczegolnie, ze wchodzi program cyfrowa szkola, zakłąda posiadanie przez dziecko WŁASNEGO sprzetu.
            • slonko1335 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 10:07
              podreczniki szkolne maja płytki/pen drivy z ktorych zadawane sa zadania, gierki
              > edukacyjne do przejscia, filmiki do obejrzenia etc- to jest czesc lekcji.
              > dzieci z zajec komputerowych maja zadawane zadania.
              > dzieci z jezyka sa u nas zarejestrowane na platformie sprawdzajaco-uczacej LMS-
              > udzial w tym jest obowiazkowy
              i na serio nie może w tym celu skorzystać z naszego komputera i musi posiadać własny?

              gierki edukacyjne sa rewelacyjne! pozwalaja szybko, miło i
              > skutecznie nauczyć się.
              no patrz, niektórzy widzą jeszcze inne możliwości ale rozumiem, że jak ich nie widzisz to komputer niezbędny absolutnie...

              nawet jezeli jest to pół godziny, to zawsze chcą oboje
              > naraz i mi wtedy tez komp potrzebny...
              ale to ja jestem rodzicem i to ja decyduję kiedy i w jaki sposób mogą z komputera skorzystać, wiec jeżeli rozchodzi się o pół godziny dziennie to naprawdę nie widzę najmniejszego problemu przy dwójce dzieci aby to rozsądnie rozwiązać.....serio mogę przeżyć godzinę dziennie zajmując się czymś innym w czasie jak będą go strasznie potrzebować w celach szkolnych moje dzieci, oboje w ten sam dzień akurat...

              Sygnaturka się zgubiła....
              • bramanka Re: wlasny komputer... 05.02.13, 10:41
                ale słonko, nie denerwuj się.
                oczywiście, że ty rozdzielasz komputer, jak dajecie rade- to doskonale. my nie dawalismy- szczególnie, że ja dużo roboty na kompie odwalam w domu. pozyjesz, zobaczysz.

                no patrz, niektórzy widzą jeszcze inne możliwości ale rozumiem, że jak ich nie
                > widzisz to komputer niezbędny absolutnie...>

                jeżeli chodzi o gamifikacje- to po prostu nie masz racji. ale zapewne dlatego, ze ani nie znaz zródeł, ani, skoro dzieic masz nieszkolne, nie widzisz potrzeby. uwierz, warto sie zainteresowac.
                hmm, z niemieckiego tez mialabym powiedziec, ze dziecko cwiczen nie wykonuje na platformie? a po co?
                • slonko1335 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 10:50
                  Masz rację pożyjemy zobaczymy, choć już kilka lat temu też na forum różne rzeczy odnośnie telewizora i komputera mi wróżono i jakoś wróżby się nie sprawdziływink
                  Tylko ja widzę naprawdę mnóstwo innych sposobów na zdobywanie wiedzy, ćwiczenia, itp. i jestem przekonana, że z powodzeniem damy radę to niezbędne minimum wyrobić z tymi komputerami które mamy w domu i dzieciom osobne nie będą potrzebne...Ja sama osobiście pierwszego komputera dorobiłam się kilka lat po ślubie pracując już zawodowo i tabliczkę mnożenia umiem i nawet studia udało mi się skończyć i pracę dyplomową napisać i projekty robić bez takiego sprzętu w domu a zakładam, że jednak miałam więcej sytuacji musowych do tego korzystania niż dziecko z podstawówki.....
                  • camel_3d Re: wlasny komputer... 05.02.13, 11:04
                    slonko1335 napisała:

                    > Masz rację pożyjemy zobaczymy, choć już kilka lat temu też na forum różne rzecz
                    > y odnośnie telewizora i komputera mi wróżono i jakoś wróżby się nie sprawdziły;
                    >

                    podobnei u mnie. DZiecko ma swoj czas od 18.50 do 19.20 przed tv i koniec.
                    Gorzej u babci... bo tam idzie i wlacza sobie sam TV.. dlatego niestety ograniczylym wypady do babci raz na tydzien...i wiem, ze jezeli pojdzei po kolacji o 18..to do 19 nbedzie tv...dlatego w domu wtedy juz nie ma...


                    > Tylko ja widzę naprawdę mnóstwo innych sposobów na zdobywanie wiedzy, ćwiczenia
                    > , itp. i jestem przekonana, że z powodzeniem damy radę to niezbędne minimum wyr
                    > obić z tymi komputerami które mamy w domu i dzieciom osobne nie będą potrzebne.

                    mysle, ze tak. W zasadzie wszyscy moi znajomi informatycy..mieli komputeryk kolo 13-14.15 roku zycia. Wczesniej korzystali z tych u rodzicow. Nawte syn kolezanki, ktory chyba 2-3 lata temu byl w pierwszej 3 najlepszych maturzystow w PL..komputer dostal dopiero pod koniec gimnazjum.

                    Studiuje informatykesmile
        • camel_3d Re: wlasny komputer... 05.02.13, 10:49

          > A nie robią projektów do szkoły, które wymagałyby poszukania informacji, wydruk
          > owania czegoś?

          hmm..osobiscie uwazam, ze skopiowanie tekstu z sieci i wydrukowanie ma sie nijak do nauki.
          Osobiscie bede raczej dzeicko po materialy do biblioteki wysylal i raczej motwywal to wlasnego formuowania mysli. Internet jest swietna baza danych, nie ma co ukrywac... Ale nie wiem czy to jest argument do wlasnego komputera...




          >Mój syn od II klasy podstawówki ma bez przerwy coś. A to wędrówk
          > i ptaków, a to wikingowie a to Św. Mikołaj z Myry. I tu się po prostu bez kompa
          > nie da.

          da sie....
          • fogito Re: wlasny komputer... 05.02.13, 12:20
            camel_3d napisał:


            > hmm..osobiscie uwazam, ze skopiowanie tekstu z sieci i wydrukowanie ma sie nija
            > k do nauki.

            A ty uważasz, że on kopiuje to co wydrukował? Nie. On wyciąga informacje i sam buduje zdania w oparciu o wyczytaną wiedzę. Sam też te zdania przepisuje i wkleja na projekt w realu. Przecież to nie różni się niczym od korzystania z książki. Jednak szybkość z jaką może przejrzeć wiele źródeł w krótkim czasie jest nieporównywalnie większa niż wypożyczenie nawet 3 książek o wikingach smile Poza tym mój syn jest w szkole brytyjskiej i korzysta ze źródeł anglojęzycznych w internecie niezależnie od tego czy robi projekt z polskiego czy angielskiego. Nie dałabym rady dostarczyć mu tak dużej ilości książek.

            > Osobiscie bede raczej dzeicko po materialy do biblioteki wysylal i raczej motwy
            > wal to wlasnego formuowania mysli.

            Materiały z biblioteki to jest dokładnie to samo co materiały z internetu, jeśli mówimy o poważnych źródłach. A własne formułowanie myśli i tak musi być oparte na faktach wyczytanych z w/w źródeł, więc nie ma znaczenia, gdzie zostały wyczytane. Interent ma tę przewagę, że bez ruszania się z domu można w szybkim tempie przejrzeć wiele źródeł, wydrukować tylko to, co potrzebne i na dodatek jest dostęp do literatury w wielu językach.

            Internet jest swietna baza danych, nie ma c
            > o ukrywac... Ale nie wiem czy to jest argument do wlasnego komputera...

            Jak dzieciak pójdzie do szkoły to sam zobaczysz jak jest. Mój drugoklasista już marudzi, że niektórzy robią projekt w power poincie a on jeszcze nie.



            > >Mój syn od II klasy podstawówki ma bez przerwy coś. A to wędrówk
            > > i ptaków, a to wikingowie a to Św. Mikołaj z Myry. I tu się po prostu bez
            > kompa
            > > nie da.
            >
            > da sie....

            Nie da się na tzw. wyższym poziomie. Do projektu potrzebne było mnóstwo informacji w języku angielskim i nawet szkolna biblioteka miała malutko. Dlatego nauczycielka podrzuciła kilka fajnych brytyjskich stron edukacyjnych dla dzieci właśnie o wikingach. Dzieciak musiał wybrać istotne fakty z kilkudziesięciu stron. Sam napisać projekt i nauczyć się go prezentować przed klasą.

        • ponponka1 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 11:27
          fogito napisała:

          >
          I tu się po prostu bez kompa
          > nie da.


          Da sie, wystarczy pojsc do szkolnej biblioteki smile
          • bramanka Re: wlasny komputer... 05.02.13, 11:39
            to jest czasowe niefektywne. poza ty, wybacz, ale czesto biblioteki, szczgólnie szkolne nie maja aktualizowanego ksiegozbioru- np ludnośc jakiejgos miejsca, najnowsze obszary natura 2000, czy nowoczesne budynki- po prostu nei znajdziesz, a naszukasz sie okropnie.
            noo, chyba, że w bibliotece są kompy- i tak byc powinno big_grin
            • fogito Re: wlasny komputer... 05.02.13, 12:33
              bramanka napisała:


              > noo, chyba, że w bibliotece są kompy- i tak byc powinno big_grin

              Są na szczęście. Na Pradze północ też wink
          • fogito Re: wlasny komputer... 05.02.13, 12:32
            ponponka1 napisała:

            > fogito napisała:
            >
            > >
            > I tu się po prostu bez kompa
            > > nie da.
            >
            >
            > Da sie, wystarczy pojsc do szkolnej biblioteki smile

            Nie da się przy dużej liczbie wykorzystywanych źródeł. W bibliotekach też są komputery, po to własnie aby poszukać wiedzy w internecie. Bo jak cała klasa robi projekt o wikingach a klasa ma 20 dzieci a biblioteka 10 książek o wikingach, to co ma zrobić reszta dzieci?. A mój syn np. chce mieć 4 książki coby nauczyć się więcej, to mówiąc krótko bylibyśmy ugotowani bez internetu.
    • mruwa9 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 09:27
      ok. 9 . roku zycia. Z prostego powodu: nie chce, zeby mi mlode mieszaly i instalowaly swoje gry i inne programy na moim sprzecie. I pierwszy komputer to desktop, nie laptop, dzieci sa malo ostrozne, cos im spadnie, cos sie wyleje, komputer stacjonarny latwiej ochronic przed destrukcja.
      • fogito Re: wlasny komputer... 05.02.13, 09:45
        Przypomniało mi się jeszcze, że zaletą komputera wyłącznie dla dziecka jest możliwość założenia blokady rodzicielskiej na tym jednym komputerze i spokojny sen w przypadku googlowania. Mój komputer nie ma blokady i ipad też nie ma, więc googlowanie na tychże musi być pod kontrolą.
        • camel_3d Re: wlasny komputer... 05.02.13, 11:07
          mozesz miec osobne konto dla dzeicka z blokada... do tego nie trzeba osobnego komputera.
          • fogito Re: wlasny komputer... 05.02.13, 11:58
            camel_3d napisał:

            > mozesz miec osobne konto dla dzeicka z blokada... do tego nie trzeba osobnego k
            > omputera.
            >

            Nie znam się, ale wygodniej dla mnie mieć osobny komputer bez żadnych blokad w wersji dla dorosłych.
            • mruwa9 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 12:11
              blokady rodzicielskie sa do bani. Potrafia zablokowac kazda strone, gdzie pojawia sie slowo "seks", a wiec nawet strone Gazety czy innej Polityki. To zupelnie uniemozliwia korzystanie z netu. Tak szybko, jak zainstalowalam, rownie szybko odinstalowalam blokady.
              Mam zaufanie do dzieci, ze dobrze korzystaja z komputerow, wole pracowac nad dziecmi i uczyc je bezpiecznego korzystania z sieci. Dotychczas nigdy nie naduzyly tego zaufania.
              • fogito Re: wlasny komputer... 05.02.13, 12:26
                mruwa9 napisała:

                > blokady rodzicielskie sa do bani. Potrafia zablokowac kazda strone, gdzie pojaw
                > ia sie slowo "seks", a wiec nawet strone Gazety czy innej Polityki. To zupelnie
                > uniemozliwia korzystanie z netu. Tak szybko, jak zainstalowalam, rownie szybko
                > odinstalowalam blokady.

                I dlatego ja oddałam komputer w ręce informatyka, który zrobił tak, że strony gazety się otwierają a strony o seksie nie. Wszystko świetnie funkcjonuje i wpadki przez dwa lata nie było żadnej.

                > Mam zaufanie do dzieci, ze dobrze korzystaja z komputerow, wole pracowac nad dz
                > iecmi i uczyc je bezpiecznego korzystania z sieci. Dotychczas nigdy nie naduzyl
                > y tego zaufania.

                Jak przeczytałam wypowiedzi gimnazjalistów o tym jak łatwo jest oszukać rodzica w kwestii ćpania, to nie wierzę już w coś takiego jak pełne zaufanie. Do pewnego momentu życia będę miała ograniczone zaufanie.
                • mruwa9 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 12:35
                  ja po prostu znam moje dzieci. I jak pisalam, NIGDY dotychczas nie zdarzyla sie sytuacja, ktora podwazylaby moje do nich zaufanie w materii komputerowo-narkotykowo-alkoholowej itd. Moi rodzice tez mieli do mnie zaufanie, calkiem duze, a ja w swojej dojrzalosci nigdy z niczym glupim nie wyskoczylam.
                  Naprawde sadzisz, ze dziecko nie jest w stanie obejsc blokad? Dla chcacego.. I czy odgrywanie roli policjanta sprzyja tworzeniu atmosfery wzajemnego zaufania dziecka do rodzica?
                  Mysle, ze wlasnie model policyjny sprawia, ze skutek jest odwrotny do zamierzonego.
                  • fogito Re: wlasny komputer... 05.02.13, 12:43
                    mruwa9 napisała:

                    > ja po prostu znam moje dzieci. I jak pisalam, NIGDY dotychczas nie zdarzyla sie
                    > sytuacja, ktora podwazylaby moje do nich zaufanie w materii komputerowo-narkot
                    > ykowo-alkoholowej itd.

                    I życzę ci aby nigdy sie nie zdarzyła. Ale podobnie myślała matka tego chłopca z Bednarkskiej (szkoła), który się powiesił w wigilię po narkotykach.

                    Moi rodzice tez mieli do mnie zaufanie, calkiem duze, a
                    > ja w swojej dojrzalosci nigdy z niczym glupim nie wyskoczylam.

                    Ale czy to oznacza, że twoje dzieci będą żyły i robiły to co ty. Wątpię.


                    > Naprawde sadzisz, ze dziecko nie jest w stanie obejsc blokad? Dla chcacego..

                    Mój 9 latek blokad nie obejdzie.

                    I
                    > czy odgrywanie roli policjanta sprzyja tworzeniu atmosfery wzajemnego zaufania
                    > dziecka do rodzica?

                    To nie ma żadnego znaczenia, bo to jest oczywista oczywistość, że syn ma blokade na treści pornograficzne. On nie czuje się poszkodowany z tego powodu.
                    Poza tym trzymanie ręki na pulsie to rola rodzica. Coby się z rękaw nocniku nie obudzić.

                    > Mysle, ze wlasnie model policyjny sprawia, ze skutek jest odwrotny do zamierzon
                    > ego.

                    Jak patrzę na rodziców uczniów ze szkoły brytyjskiej, to te niedopilnowane dzieci zachowują się najgorzej i są najbardziej agresywne. Każdy niech robi jak chce a życie pokaże kto zrobił dobrze.
                    • mruwa9 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 13:18
                      9-latkowi porno nie w glowie. A 14-latek wysmieje matke i jej zabezpieczenia.

                      Jak patrzę na rodziców uczniów ze szkoły brytyjskiej, to te niedopilnowane dzie
                      > ci zachowują się najgorzej i są najbardziej agresywne. Każdy niech robi jak chc
                      > e a życie pokaże kto zrobił dobrze.

                      Miedzy niedopilnowaniem i brakiem jakiegokolwiek zainteresowania tym, co robia dzieci, a pilnowaniem wedle modelu policyjno-represyjnego jest spory margines.
                      • fogito Re: wlasny komputer... 05.02.13, 15:07
                        mruwa9 napisała:

                        > 9-latkowi porno nie w glowie. A 14-latek wysmieje matke i jej zabezpieczenia.

                        Nie chodzi o to co w głowie tylko o to, żeby żadne świństwa przy googlowaniu nie wyskakiwały. Dobre zabezpieczenia nie są łatwe do zdjęcia.



                        > Miedzy niedopilnowaniem i brakiem jakiegokolwiek zainteresowania tym, co robia
                        > dzieci, a pilnowaniem wedle modelu policyjno-represyjnego jest spory margines.

                        Nie znam modelu represyjno-policyjnego, chyba że z książek. Wydaje mi się, że popadasz ze skrajności w skrajność.
    • grave_digger Re: wlasny komputer... 05.02.13, 10:08
      mają od 1,5 roku (obecnie 6 i 8 lat) stary stacjonarny komputer bez internetu. służy do gier typu barbie, zaplątani, kubuś puchatek czy dzwoneczek. w tej chwili starsza gra w jakąś strategiczną grę Zeus wink
    • karo.8 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 11:07
      moj 3latek nie dostanie jeszcze bardzo długo.
    • little-body Re: wlasny komputer... 05.02.13, 11:12
      nie mam własnego dziecka jeszcze, ale uważam, że komputer to nie wcześniej jak pod koniec szkoły podstawowej
    • beliska Re: wlasny komputer... 05.02.13, 11:21
      Oczywiście, że będzie miała własny. Pewnie szybciej niż się spodziwam, chocby dlatego, że nie znoszę, by ktos mieszał w moim lapie. Używać kompa będzie tak czy siak, a ja wolę, by robiła to na własnym sprzęcie. Kilkakrotnie już chrzesniacy zakomunikowali mi: ciociu zrobiło się czarne i pozbyłam się w ten sposób sporo waznych materiałów, nad którymi pracowałam, więc dziękuję za dzielenie się komputerem z dzieckiem.
      • ponponka1 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 11:41
        a wystarczy stworzyc konto np. gosc z okreslona iloscia blokad (np. na sciaganie i instalowanie)....
        • bramanka Re: wlasny komputer... 05.02.13, 11:45
          bardzo komp powoli zaczyna chodzic- i wg znajomego informatyka nie da sie na to nic poradzic. ja zlikwidowalam- ale nie lubie jak mi ktos grzebie w kompie
        • beliska Re: wlasny komputer... 05.02.13, 12:43
          Po co skoro może mieć swój. Mam własny, mąz także, nie widzę potrzeby byśmy mieli dzielić taki sprzęt jak komputer z dzieckiem czy kimkolwiek innym. Dla nas to sprawa bezdyskusyjna i oczywista tak samo jak to, że każdy powinien miec własną kołdrę, czy że jedna lodówka w naszym domu wystarczy.
      • mruwa9 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 12:00
        no wlasnie to jest dla mnie najwazniejszy argument ZA wlasnym komputerem dla dziecka.
        Zeby mi nikt nie mieszal w moim.Dziecko moze miec tanszy sprzet, w ktorym uczy sie mieszac, ale w razie czego nie ma wielkich strat, ani sprzetowych, ani w danych.
        Nie ma byka, dla obecnych dzieci korzystanie z komputera jest rownie oczywiste i naturalne, jak jedzenie i picie.
    • wrzesniowamama07 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 12:02
      Zakupu komputera dla dziecka nie planuję, choć wiem że go kupię. Kiedy? Kiedy będzie potrzeba.

      Na pewno wcześniej niż później, czyli podejrzewam że przed 10 urodzinami.
    • astomi25 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 12:38
      Starsza dostanie za rok, jak pojdzie do gimnazjum. Wczesniej nie widze potrzeby, jak musi korzysta z naszego.
      • slonko1335 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 13:15

        Widzisz teoria konieczności posiadania na własność w podstawówce się przez Twój wpis rypławink
        • bramanka Re: wlasny komputer... 05.02.13, 13:26
          zapewne zalezy od podstawowki
          jezli szkola nie korzysta z TIK, nie ma tablic interaktywnych, pracowni, platform- to oczywiscie mozna.
          ale u naas w miescie takie szkoly sa do zamkniecia........
          jakos dosc automatycznie poziom takiej szkoly jest niski, nabor niewielki.

          • slonko1335 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 13:38
            nie no rzecz jasna, to słaba podstawówka na bank...
            • bramanka Re: wlasny komputer... 05.02.13, 13:49
              no jakos tak wychodzi, ze tak. mozesz zobaczyc, ze szkoly, ktore nie pozyskuja funduszy i nie sa doposazone- sa slabymi szkolami.
              • slonko1335 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 13:57
                a moze autorki postu logistycznie nie przerasta zapewnienie dziecku dostępu do komputera przez te pół godziny dziennie(bo zdaje sie, że o takim mniej więcej czasie pisałaś), przecież wyraźnie napisała, że korzysta z jej jak musi?
                • bramanka Re: wlasny komputer... 05.02.13, 14:02
                  ale to do Ciebie było smile
                  do Twojej niewiary, że w szkolach sie "taaaakie" rzeczy dzieja.
                  co do wlasnego czy nie- to juz wg uznania rodziców. w gimnazjum natomiast sa dni, keidy obowiązuje pss- przynosimy swojego kompa.
                  mam szczera nadzieje, e razem z cyfrowa szkola przyjdzie tez na to czas w podstwowce.
                  • slonko1335 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 14:09
                    w gimnazjum natomiast sa dn
                    > i, keidy obowiązuje pss- przynosimy swojego kompa.
                    co obowiązuje?
                    • bramanka Re: wlasny komputer... 05.02.13, 14:11
                      PSS- Przynosimy Swój Sprzęt smile
                      • slonko1335 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 14:14
                        i niby uczeń ma obowiązkowo komputer przytargać?
    • joanna_poz Re: wlasny komputer... 05.02.13, 13:58
      nie wiem.
      poki co ma 9 lat, jest w III klasie i nie ma potrzeby, żeby posiadal własny komputer

      PS: i szkola i uczniowie korzystają z platform e-learningowychsmile
      • slonko1335 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 14:04
        eee to musi być strasznie słaba szkoła ....w 3 klasie bez kompa? zmieniaj od września koniecznie!
        • joanna_poz Re: wlasny komputer... 05.02.13, 14:08
          no zgodnie z definicja bramanki to chyba nie taka zla - bo ma i tablice interaktywne w kazdej jednej sali, i platformysmile
          a rodzice e-dziennik.

          ba, już taka cywilizacja do nas dotarła, że szkola zapewnia dzieciom laptopywink juz nawet rodzice kupować na wlasnośc nie muszą
          zeby nie bylo - u nas tylko IV klasistomwink

          na szczęscie prac wymagających nie wiadomo jak dlugiego slęczenia codziennie przy kompie nie wymaga.
    • kaskahh Re: wlasny komputer... 05.02.13, 14:34
      narazie nie planuje, ale kto wie, co czas przyniesie? jak bedzie w szkole? moze zamiast zeszytow...

      ha odbiegam w przyszlosc ale "boje sie" tego eletronicznego swiata, tym bardziej, ze ja w to wsiaklam...
    • pinkdot Re: wlasny komputer... 05.02.13, 21:24
      Myślę, że długo, długo jeszcze własny komputer będzie poza zasięgiem mojego syna. A jak podrośnie to może porozmawiamy o tego typu komputerze: www.raspberrypi.org/
      • bramanka Re: wlasny komputer... 05.02.13, 22:41
        raspberry to fajna rzecz, ale raczej zabaweczka smile
        ale uwielbiam smile
    • aihnoa Re: wlasny komputer... 05.02.13, 21:57
      Wtedy, gdy będzie potrzebny. Nie przed 10 r.ż. - mogą korzystać z mojego.
      • carmita80 Re: wlasny komputer... 05.02.13, 22:16
        Corka dostala miedzy 5-6 rokiem zycia. Maz uzywa komputera do pracy, dzieci nie moga miec do niego dostepu. Corka zaczela korzystac chocby do prac domowych (szkolne strony internetowe) gdy miala 4 lata, syn podobnie, dlatego wygodniej bylo dla niej miec wlasny. Obecnie korzysta z niego takze syn, ma 5.5 i jest w 1 klasie. Dzieci i maz maja desktop ja mam laptop.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja