brze-czyk 07.02.13, 15:09 wczoraj pozwoliłam biegać dzieciom po śniegu były zachwycone. pięciolatek na bosaka a trzylatek w skarpetkach. czy ktoś jeszcze lubi bieganie po śniegu? ja uwielbiam. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ella_nl Re: boso po śniegu 07.02.13, 17:26 Ja uwielbiam zimę, mróz i śnieg. Jeden raz w życiu na taką zabawę się odważyłam i...nigdy więcej Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: boso po śniegu 07.02.13, 18:18 Oj, nie odważyłabym się sama, z dzieckiem nie wiem, nie sądzę, czy chciałoby. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: boso po śniegu 07.02.13, 18:24 kiedys latalam gola po sniegu po pobycie w saunie po czym znowu wskoczylam do sauny A dziecko jak ma focha i nie chce zalozyc butow to prosze badzo, moze isc boso. Najdalej przy wyjsciu z klatki czuje zimno i wskakuje w buty Nie sadze zeby na sniegu wytrzymala. Ale jak ktos lubi to czemu by nie. Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: boso po śniegu 07.02.13, 18:55 Lubię przechodzić z sauny do "groty lodowej" ze śniegiem na podłodze. Ale po co te skarpetki?? Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: boso po śniegu 07.02.13, 19:16 Watpie a moim dzieciom to sie spodobalo ale sniegu nie ma wiec nie sprobuja. Odpowiedz Link Zgłoś
leilana26 Re: boso po śniegu 11.02.13, 12:54 młodszy nie chciał bez skarpetek bo na bosaka nawet po dywanie nie biega. Odpowiedz Link Zgłoś
annubis74 Re: boso po śniegu 07.02.13, 21:05 po rosie po trawie - jak najbardziej po śniegu... hmm dla mnie brzmi ekstremalnie ale jak ktoś lubi imu to nie szkodzi czemu nie. Moje dziecko w zeszłym roku próbowało zażywać kąpieli w poroztopowych kałużach. raz wleciała przypadkiem, raz juz celowo - nic jej nie było Odpowiedz Link Zgłoś
edziakrys Re: boso po śniegu 07.02.13, 21:14 Nie próbowaliśmy Trzylatek pewnie by sie nie odważył, pięciolatka poszłaby jak dzik w szkodę. Ale ospę miała jak był śnieg, a teraz sniegu nie ma. Kałuże latem na bosaka obydwoje mierzą i nie przeszkadza im że zimne. Młoda bardzo lubi zimną wodę, nie ważne czy basen, czy jezioro, Bałtyk czy wąż ogrodowy, więc myslę że chetnie by spróbowała po śniegu. Ja zmarzlak jestem wiec sie nie odważę Odpowiedz Link Zgłoś
angelsik Re: boso po śniegu 07.02.13, 23:21 Moja rodzina to typowe piecuchy No może męża można zaliczyć do wypośrodkowanych. Mam b. niskie ciśnienie, słabe krążenie więc pewnie stąd to wieczne uczucie zimna. I zawsze myślę, ze skoro mi tak jest innym pewnie też;P Śpię w skarpetach, nawet nieraz latem, ale nie takim 30 stopniowym. Nienawidzę zimna, zimy, zimnej wody, zimnego wiatru, zimnego jedzenia, lodów też nieszczególnie. Pamiętam jak kiedyś na czerwcowych wczasach w Egipcie mąż w nocy ustawił klimatyzację na 27 stopni i mało się nie pokłociliśmy bo żywcem marzłam ( różnica temperatur była duża). Także śniegowi dziękuję. Syn może by i poleciał z ciekawości, ale zapewniam, ze by nie powtórzył. My chcemy już lata!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ola33333 Re: angelsik 08.02.13, 06:49 tez tak mialam. Nawet na urlopie w Egipcie spalam w skarpetkach. Pozniej okazalo sie, ze mam problemy z tarczyca i jak zaczelam brac tyroksyne to marzne duzo mniej. Choc wtedy jak tak marzlam, to wyniki tarczycy mialam w normie, u mnie chyba jednak gorna norma jest lepsza niz norma normalna... A po tych tabletkach mam tez wiecej energii, wczesniej czesto chcialo mi sie spac. Moze tez powinnas zbadac TSH, FT3 i FT4. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: angelsik 08.02.13, 12:20 o, ja mam tak samo, wiecznie zmarznieta i zdechla- w Polsce endokrynolog zapisal mi lek, a w Irlandii lekarz rodzinny odmowil, bo sie jeszcze w normie mieszcze. A dla mnie te dolne rejony normy to dramat i czuje sie fatalnie. Bralam hormon 3 miesiace i bylo lepeij, a teraz znow czuje sie jak trup. Na mysl o sniegu mi zimno, a juz chodzenie po nim boso jest dla mnie nie do wyobrazenia Czy moje dzieci by chcialy? Pewnie nie bardzo, choc jesienia i wczesna wiosna mocza nogi w zimnym morzu, to jednak snieg chyba by ich nie pociagal, a moze? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: angelsik 08.02.13, 12:35 Bo normę laboratoryjną TSH to o kant d... potłuc. Odpowiedz Link Zgłoś
angelsik Re: angelsik 13.02.13, 23:51 Kurczę, no robiłam niedawno, wszystko miałam w normie(sam środeczek) ...mowicie, że może nie wyjść? Odpowiedz Link Zgłoś
jugutka Re: boso po śniegu 07.02.13, 23:54 nigdy nie próbowałam ale przyznam szczerze troche mnie zaintrygował Brze-czyk i jak tylko napada chyba się odważę ;D najpierw ja. dziecko może kiedyś )) Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: boso po śniegu 08.02.13, 08:29 Moja 7-latka ostatnio tak biegała ). Ale czasem w domu mam wrażenie, że chodzę boso po śniegu. Bywa, że rano mamy 13 stopni (teraz 14) , podłoga jest naprawdę zimna )). Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: boso po śniegu 08.02.13, 08:49 U nas by chyba nie przeszło, choć kiedyś syn biegał po wodzie poroztopowej boso. Jeśli by sam chciał, pozwoliłabym, ale namawiać nie będę. Ja dostaję od mrozu na stopach czegoś co się nazywa pernio, taka czerwona boląca i swędząca opuchlizna. I to nawet w ciepłych butach. Więc tym bardziej na śnieg nie wyjdę. Odpowiedz Link Zgłoś
vampire-freak Re: boso po śniegu 08.02.13, 09:24 O ja uwielbiam. Młoda biega na bosaka po śniegu, w samych gaciach czasami, a my z mężem nurkujemy w przeręblu, bo my blisko rzeki mieszkamy, więc mamy możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
a-dlaczego Re: boso po śniegu 08.02.13, 11:02 u nas się zdarza, okrążenie po podwórku na bosaka i nogi do kominka ;-p no nie dosłownie Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: boso po śniegu 08.02.13, 13:16 demotywatory.pl/4044160/Rosja ale czesc ma klapeczki Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: boso po śniegu 08.02.13, 18:33 Mój tak biegał jak były pierwsze sniegi, i wcale mu złe nie było . Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: boso po śniegu 08.02.13, 20:22 moj syn kiedys zwial przy ubieraniu boso na snieg, nie gonilam , nie krzyczalam, szybko wrocil ;- ) Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: boso po śniegu 09.02.13, 01:17 Zdarzylo mu sie. Ja to wogole nie mam spiec na punkcie ubrania. chce boso, z gola glowa, bez rekawiczek, w adidasach do szkoly przy -20C. Prosze bardzo. Sama lubie zime, sporty zimowe, biegi zimowe, rakiety sniezne, biegowki, narty, sanki, lyzwy na zamarznietym jeziorze. W nowy rok wzielam udzial w biegu na 10km zakonczonym zanurzeniem w oceanie. Bylo to bardzo energetyzujace. Odpowiedz Link Zgłoś
robin2510 Re: boso po śniegu 09.02.13, 11:36 Ja jak byłam mała (13-15 lat) to od czasu do czasu biegałam boso na śniegu ale niezbyt długo. Częściej jednak zdarzało mi się na bosaka biegać np. latem jak padało nawet przy burzy po lesie lub kałużach (uroki życia w lesie ). Dzięki temu zahartowałam się na długie lata i potem aż do teraz bardo rzadko choruje raczej sporadyczne zaziębienia. Na grypę byłam chora jeden raz jak miałam 12 lat a nie szczepię się. Moje córy nie próbowały boso na śniegu ale po deszczu i kałużach tak. Jeśli chodzi o zimny chów to stosuję zasadę że po każdym kąpaniu mają lodowaty prysznic zaczynając od stóp w górę. Chorują bardzo rzadko frekwencja w szkole i przedszkolu prawie 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: boso po śniegu 09.02.13, 21:14 Ja biegam na zewnatrz caly rok bez wzgledu na pogodee. Wczoraj w sniegu i po sniegu. Przyszlam po 2 godzinach do domu mokra od gory do dolu, od wewnatrz do zewnatrz, w butach mi chlupalo, ale ciepla, szybko sciagnelam mokre ciuchy, wskoczylam pod najpierw chlodny, pozniej cieply prysznic. Nie choruje wcale, jak mam przziebienie raz na rok to jest to slownie trzydniowy lekki katar i juz. Dziecko dzisiaj 3 godziny zabawy na sniegu, bo spadlo prawie 70cm, mial kaptur na glowie, ktory pozniej sciagnal, pod kurtka t shirt i cienki polarek, , spodnie narciarskie, dobre skarpety i porzadne buty. Przelecielismy sie tez boso na koniec. Mlody nie choruje wcale, ale on na prawde zimny chow sam uprawia, ja mu tylko nie przeszkadzam. W domu chodzi boso, caly rok, od zawsze, w T shircie z krotkim rekawem, Odpowiedz Link Zgłoś
becia.1983 Re: boso po śniegu 09.02.13, 13:25 Niezły sposób na zahartowanie, choć ja bym swojego trzylatka chyba nie puściła. Sama nie próbowałam, może przy kolejnym śniegu. Choć może najpierw lepiej zacząć od "małych kroczków" - bieganie po kałużach po letnim deszczu... Odpowiedz Link Zgłoś
dzieciuchowo Re: boso po śniegu 11.02.13, 13:14 Ja właśnie na blogu pisałam o tym, jak hartuję moich synów: karuzelazblizniakami.blogspot.com/2013/02/zima-zdrowie-i-dziewczyny.html Nie przeziębić, a zahartować. Ale na chodzenie boso po śniegu chyba bym się jednak nie odważyła. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: boso po śniegu 11.02.13, 16:19 no to u nas spadl metr swiezego sniegu. W sobote ledwo przestalo sypac, choc wiatr byl dosyc ostry, wyszlismy odsniezac. Mlody walal sie po sniegu, usypanych zaspach, robil tunele w zaspach, przez bite 3 godziny, na glowie kaptur, pod kurtka cienki polar i bielizna termiczna, spodnie narciarskie, wysokie buty i hulaj dusza piekla nie ma. W pewnym momencie zmienilismy kurtke zimowa na wiatrowke, bo chcial sie jej wogole pozbyc. Wczoraj byl lekki mroz i slonecznie, poszlismy na duza gorke na sanki. Syn sciagnal kurtke po pierwszym podejsciu z dolu do gory, w samym polarku, bez czapki, bo jest uczulony, spodnie narciarskie, rekawiczki, 2.5 godziny na sankach szalal. Boso nie chodzil, ale wymrozil sie porzadnie. Rekawiczki mozna bylo wykrecac. Nie, nie bedzie chory. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaurszula Re: boso po śniegu 11.02.13, 23:22 moje po trawie nie pojda boso wiec snieg tez odpada Odpowiedz Link Zgłoś