iść po antybiotyk czy czekać?

07.02.13, 21:31
Witam!!
Nie wiem co robić więc proszę Was o radę. Córka 4 latka zaczęła we wtorek pokasływać, kaszel 'szczekający' temp. 37,5 została w domu z babcią. Inhalowaliśmy ją solą. W środę do południa temp 37,4 kaszel nadal ale zmienił się na bardziej mokry - odrywający. Wieczorem i w sumie cała noc temp 39 i więcej, temp mimo podawania nurofenu nie chciała spaść - dopiero po podaniu czwartej dawki rano spadła do 37,7. Byłam u lekarza - kazał podawać nadal nurofen, dostało dodatkowo inhalacje i neosine. pediatra kazała przyjść jutro po antybiotyk jeśli temp nie spadnie. Nadal niestety utrzymuje się ok 38,6 a po nurofenie spada na krótko do 37,9 i znowu rośnie, kaszel mokry, doszedł katar. Osłuchowo czysta. Myślicie, że trzeba walczyć antybiotykiem? Dzięki za rady
    • mk271 Re: iść po antybiotyk czy czekać? 07.02.13, 22:02
      do lekarza bym poszła, receptę bym wzięła ( w końcu weekend i nie uśmiachałoby mi się jeździć z dzieckiem po dyżurach) a antybiotyk zawsze zdąży się podać. gdyby temperatura nadal utrzymywała się to podałabym antybiotyk rano w niedzielę
      • bbuziaczekk Re: iść po antybiotyk czy czekać? 07.02.13, 22:19
        Zrobilabym podobnie jak wyzej napisane.
        Ale goraczka moze trwac do 5 dni przy infekcji. Zazwyczaj od 3 do 5 dni i sama przejdzie. Jesli bedzie dluzej niz 5 dni to wtedy sie dziala. A wczesniej tylko zbija nurofenem.
        Na mokry kaszel i ten katar bardzo polecam syrop Mucosolvan. Przerobilam juz rozne syropy a ten kupilam z polecenia laryngologa zeby dziecku rozrzedzic gesty katar. Potem do kataru doszedl mokry kaszel. Po Mucosolvanie po 2 dniach kaszel znikl calkowicie a katar zrobil sie wodnisty po czym tez zniknal.
        • bbuziaczekk Re: iść po antybiotyk czy czekać? 07.02.13, 22:21
          Dodam ze ja niedawno przerabialam zwyklla infekcje z synem ktory przez cale 5 dni mial 39-40 stopni goraczki. Nic mu inneog nie dolegalo oprocz goraczki. Cale 5 dni dostawal tylko syrop Ibum na przemian z czopkami paracetamolu
    • kaskahh Re: iść po antybiotyk czy czekać? 07.02.13, 23:09
      ufasz pediatrze?
      ja bym na kaszel nie podawala antybiotyku mojemu dziecku.
    • jugutka Re: iść po antybiotyk czy czekać? 07.02.13, 23:15
      antybiotyk nie jest panaceum na wszystko... troche rozwagi przy podawaniu.. zdarzają się lekarze, którzy nawet na wirusowe choroby chętnie je wypisują ... uncertain
    • aniasa1 Re: iść po antybiotyk czy czekać? 08.02.13, 01:11
      poszlabym do lekarza ale na ponowne osluchanie i badania. Moze faktycznie wymaga antybiotyku. recepte moze sie przydac w weekend
      • maksimum Re: iść po antybiotyk czy czekać? 08.02.13, 05:51
        Normalnie walczy sie z temperatura ibuprofen(nurofen) i tylynol na zmiane co 2 godz.
        Ja wachlowalem rozebrane dziecko,ale mozna kapac w letniej wodzie.
        • hanna26 Re: iść po antybiotyk czy czekać? 08.02.13, 11:06
          Najlepiej w ogóle nie iść do lekarza, tylko zorganizować sondę na forum. Postąpić tak, jak każe większość ematek. Jak wiadomo, każda ematka jest sto razy mądrzejsza od najmądrzejszego lekarza. Większości wystarczy krótki opis objawów, żeby zadecydować o losie Twojego dziecka.

          Moje propozycje pytań do sondy:

          1. Iść do lekarza i zrobić mu awanturę, jeśli tylko spróbuje zapisać antybiotyk.

          1. Iść do lekarza i udać, że się z nim zgadzam, a ewentualną receptę z antybiotykiem podrzeć i wyrzucić do śmieci.

          3. Nie iść w ogóle do lekarza, bo jak wiadomo lekarze to idioci.
          • hanna26 Re: iść po antybiotyk czy czekać? 08.02.13, 11:08
            Przepraszam za literówkę w numeracji.
            • saszanasza Re: iść po antybiotyk czy czekać? 08.02.13, 11:49
              zrobiłabym prywatnie badanie krwi żeby było szybko i żeby ustalić czy to infekcja wirusowa czy bakteryjna. od tego uzależniłabym podanie antybiotyku. moja córka ostatnio miała zapalenie płuc, osłuchowo była czysta. niestety od 3 dni znów gorączkuje....w poniedziałek planuję pobrać jej krew właśnie.
              • annubis74 Re: iść po antybiotyk czy czekać? 08.02.13, 20:11
                saszanasza, te opowieści o badaniu krwi to trochę bujda, bo czasem wyniki wychodzą dobre a infekcja jest. Moja córka miała nieosluchowe zapalenie płuc bez gorączki, badanie krwi (robione niejako przy okazji) w absolutnej normie.
                Poza tym wiedza co to jest to jedno a leczenie to drugie. U nas ostatnio bakteria - bez goraczki ogólnie z dobrym samopoczuciem dziecka. Czekaliśmy tydzień lecząc domowo - po tygodniu podany został antybiotyk (chociaż prawda jest taka że od początku czułam ze tym razem tak to się skończy i gdyby nam lekarka zapisała go od razu to bym podała. U nas wirus wygląda ta ze jest wysoka gorączka 2-3 dni, później ew. katar, kaszel, ale zazwyczaj obywa się bez powikłań
                • saszanasza Re: iść po antybiotyk czy czekać? 08.02.13, 21:12
                  annubis74 napisała:

                  > saszanasza, te opowieści o badaniu krwi to trochę bujda, bo czasem wyniki wycho
                  > dzą dobre a infekcja jest. Moja córka miała nieosluchowe zapalenie płuc bez gor
                  > ączki, badanie krwi (robione niejako przy okazji) w absolutnej normie.
                  > Poza tym wiedza co to jest to jedno a leczenie to drugie. U nas ostatnio bakter
                  > ia - bez goraczki ogólnie z dobrym samopoczuciem dziecka. Czekaliśmy tydzień le
                  > cząc domowo - po tygodniu podany został antybiotyk (chociaż prawda jest taka że
                  > od początku czułam ze tym razem tak to się skończy i gdyby nam lekarka zapisał
                  > a go od razu to bym podała. U nas wirus wygląda ta ze jest wysoka gorączka 2-3
                  > dni, później ew. katar, kaszel, ale zazwyczaj obywa się bez powikłań

                  nie znam się na badaniach krwi, jednak wolę mieć nadzieję że jednak badanie coś wykaże...wolałabym jednak mieć potwierdzenie zanim podam dziecku kolejny antybiotyk po tygodniu od zakończenia antybiotykoterapii ( córka również miała nieosłuchowe zapalenie płuc). tak czy siak, gdyby okazało sie że to tylko wirus a dziecko miałoby przez max 7 dni temperaturę, podałabym antybiotyk. swoją drogą, co to za cholerne dziadoskie bakterie wywołuja zmiany w płucach czy oskrElach które nie są słyszalne????
                  • annubis74 Re: iść po antybiotyk czy czekać? 09.02.13, 21:17
                    złota zasada wpojona mi przez babcię: "jak człowiek jest chory to się leczy w domu a nie lata jak z piórkiem w kuprze". I tej zasady się trzymam. nie lecę od razu do lekarza, na nic nie wnoszące badania np.CRP (co z tego ze wyjdzie że dziecko ma infekcję - to widzę "gołym okiem") ani nie wzywam go do domu bo z doświadczenia wiem ze lekarz nie jasnowidz i na początku infekcji niewiele mi powie. Jeśli ma gorączkę zbijamy gorączkę, jeśli ma katar dostaje coś do picia, płyny, itd. Nie będę tu rozwijać opisu bo to rzeczy dość elementarne. jeśli po 2-3 dniach gorączka nie spada przynajmniej lekko (nie mieliśmy takiej sytuacji), lub jeśli coś mnie niepokoi (niefajny kaszel) to wtedy konsultuję się z lekarzem. Nasza lekarka jest dość ostrozna jeśli chodzi o antybiotyki, więc od razu nigdy ich nie wypisuje (no chyba ze np. coś świszczy w oskrzelach). Teraz też ponad tydzień leczyliśmy się objawowo ale dopadła nas jakaś wredna bakteria która sama pójść nie chciała. U każdego dziecka moze byc inaczej - ja wiem że wysoka gorączka u mojej córki oznacza wirusa, niewielki stan podgorączkowy lub brak gorączki przy jednoczesnych innych objawach może oznaczać bakterię (co nie zawsze oznacza antybiotyk).
                    Jeśli chodzi o nieosłuchowe zapalenie płuc to my mieliśmy je jako powikłanie po krztuścu (jak się okazało - wszyscy)
                    ale duzo częściej jest to bakteria mycoplasma pneumoniae. wredota taka
              • lexie007 jak... 08.02.13, 22:03
                jak ta pl sluzba zdrowia ma w pl dzialac dobrze,jak ma nie byc kolejek, jak z takimi pie...mi lecicie na pobranie krwi. dziecko ma goraczke kaszle ma katar pediatra daje antybiotyk ,a ta bedzie leciec na pobranie krwi!!!!..
                jedna madra ,bo czai sie pomoc corce.
                druga kaze leciec jej juz na pobranie krwi.

                bosssshheeee...
                • saszanasza Re: jak... 09.02.13, 10:47
                  lexie007 napisała:

                  > jak ta pl sluzba zdrowia ma w pl dzialac dobrze,jak ma nie byc kolejek, jak z
                  > takimi pie...mi lecicie na pobranie krwi. dziecko ma goraczke kaszle ma katar
                  > pediatra daje antybiotyk ,a ta bedzie leciec na pobranie krwi!!!!..
                  > jedna madra ,bo czai sie pomoc corce.
                  > druga kaze leciec jej juz na pobranie krwi.

                  a ja się zastanawiam, jak działa polski system edukacji, skoro są takie jak ty, nie potrafią czytać ze zrozumieniem...u mnie w mieście do pobrania krwi kolejek nie ma, pobieram prywatnie wiec nie muszę tworzyć sztucznych kolejek do lekarzy i taką opcję zasugerowałam.
                  >
                  > bosssshheeee...

                  o tak!!!

                  skoro taka z ciebie specjalistka, to chyba wiesz że nie na każdy rodzaj infekcji antybiotyk działa. i owszem nauczona doświadczeniem polecę na pobranie krwi, a ty możesz paść antybiotykami swoje dzieci skoro lekarz przepisał, ja dodatkowo wolę mieć potwierdzenie.
                  • lexie007 Re: jak... 09.02.13, 13:29
                    nie wiem jak dziala pl system edukacji, bo nigdy nie mialam z nim doczynieniasmile
                    ale chyba dziala tak samo jak pl slub zdrowia , skoro ty ten system nauczania przechodzilassmilesmile


                    specjaliska nie jestem, dlatego chodze do lekarza i ufam im zdobytej wiedzy , doswiadczeniu ,a nie ide do lekarza ,lekarz mowi jedno ,a ja i tak ide na forum i prosze baby " co ja mam zrobic"?? poradzcie.smile dac czy nie dac antybiotyk?


                    a skad ty wiesz ,ze nie ma nie ma w ciebie w miescie kolejek, pracujesz tam , prowadzisz statystyki?
                    a czasem to nie ty wolas ambulans , bo dziecko ci goraczkowalo?smilesmile heheh
                    • saszanasza Re: jak... 09.02.13, 16:01
                      lexie007 napisała:

                      > nie wiem jak dziala pl system edukacji, bo nigdy nie mialam z nim doczynieniasmile
                      > ale chyba dziala tak samo jak pl slub zdrowia , skoro ty ten system nauczania p
                      > rzechodzilassmilesmile


                      tylko akurat w powyższej kwestii można rzec że z lepszym wynikiem od twojego.
                      >
                      >
                      > specjaliska nie jestem, dlatego chodze do lekarza i ufam im zdobytej wiedzy , d
                      > oswiadczeniu ,a nie ide do lekarza ,lekarz mowi jedno ,a ja i tak ide na forum
                      > i prosze baby " co ja mam zrobic"?? poradzcie.smile dac czy nie dac antybiotyk?
                      >
                      >
                      > a skad ty wiesz ,ze nie ma nie ma w ciebie w miescie kolejek, pracujesz tam , p
                      > rowadzisz statystyki?
                      > a czasem to nie ty wolas ambulans , bo dziecko ci goraczkowalo?smilesmile heheh

                      i tu kolejny przykład, że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem: ambulansu nie wzywałam, zadzwoniłam jedynie, by się upewnić czy ambulans taki do dziecka przyjedzie, a to znacząca różnica. dodatkowo nie widzę związku ze sprawą powyżej.

                      skoro jednak o ambulansie napisałaś, to i do tego się odniosę...cała historia opisana w wątku jest potwierdzeniem, że lekarze jednak są omylni...w moim przypadku było ich trzech...gdybym wcześniej wykonała badania krwi, mogłabym uniknąć hospitalizacji dziecka,
                      gdybym do końca ufała lekarzom, moje dziecko w dalszym stopniu przechodziłoby nieosłuchowe zapalenie płuc, a opinią ostatniego lekarza byłoby nawet cyt: "zdrowe, tylko z gilem".

                      mnie kolejki nie dotyczą bo w większości przypadków zamiast w nich czekać, umawiam się prywatnie, i zapewne przy tego typu badaniach nie będą dotyczyły nikogo kto (o ile go stać) skorzysta z wizyty prywatnej bądź przebada prywatnie krew. nie mówimy o specjalistach a o pediatrach i badaniach ogólnych, które z powodzeniem można zrobić szybciej i stosunkowo niskim kosztem. z tego co wiem, w panstwowych placówkach dzieci również umawiane są na konkretną godzinę, nikt z moich znajomych na kolejki do pediatry nie narzeka.
                      • lexie007 Re: jak... 09.02.13, 22:03
                        >
                        > tylko akurat w powyższej kwestii można rzec że z lepszym wynikiem od twojego.

                        no napewno nawet nie polemizuje z tobatongue_outtongue_outtongue_outtongue_out jakzes bym mogla?smile

                        sorry..ale nie przeczytalam tego co napisalas ponizej, bo jakbym byla zainteresowana Twoja historia " wrocilam z corka ze szpitala" to weszlabym na ten wateksmile
                        wiec szkoda bylo tylko twojego czasusmile sorrryyyyy upssss
                  • annubis74 Re: jak... 09.02.13, 21:22
                    > skoro taka z ciebie specjalistka, to chyba wiesz że nie na każdy rodzaj infekcj
                    > i antybiotyk działa. i owszem nauczona doświadczeniem polecę na pobranie krwi,
                    > a ty możesz paść antybiotykami swoje dzieci skoro lekarz przepisał, ja dodatkow
                    > o wolę mieć potwierdzenie.

                    część napisałam juz powyzej, nie będę sę powtarzać
                    ale muszę też wyjatkowo zgodzić się z lexie. nawet jak ci w badaniu wyjdzie wirus (swoja drogą nie wiem jak wy to oceniacie, bo nasza lekarka stwierdziła ze CRP jest miarodajne tylko u małych dzieci), to i tak nie masz gwarancji że ci się do tego nie przyplącze bakteria (załapana w przychodni, podczas pobierania krwi)
                    • zjawa1 Re: jak... 09.02.13, 21:39
                      Z tym CRP, to ja bym dosc konkretnie polemizowalasmile U nas przy bardzo obfitym wzsroscie paciorkowca CRP dzien, po dniu badane zawsze wychodzilo ,,0".
                      A morfologie sprawdza sie glownie po rozmazie recznym, a wiec sprawdza rozpad neutfofili segmentowych i paleczkowatych. To, zawsze sie u nas sprawdzalosmile
                      • annubis74 Re: jak... 09.02.13, 21:45
                        zjawa tylko wytłumacz mi po co????
                        jak napisałam wcześniej - że dziecko jest chore widzę i bez tego. Jak sens ciągania chorego dziecka do przychodni - żeby sobie przyniosło dodatkowego bonusa? Jak infekcja ma się rozwinać to się rozwinie w ciągu 2-3 dni. Moi znajomi poszli ostatnio "kontrolenie" do przychodni po infekcji (dziecko miało kaszel). Wrócili z wirusem. Dlatego przychodnie omijam szerokim łukiem i nie widzę potrzeby kłucia dziecka przy każdej infekcji (chwaliłaś się kiedyś ze twoje dziecko rzadko coś łapie - moje często i musiałabym ją kłuć co kilka tygodni)
                        • lexie007 Re: jak... 09.02.13, 22:07
                          dokladnie, dziecko nie chorowalo od tygodnia ,miesiaca tylko od paru dni ,wiec nie wiem po kiego leciec na pobranie krwi ( stesowac dziecko) , gdzie i tak raz ,ze nie wyjdzie miarodajnie ,dwa ze nie zalapie czegos nowego.
                          i saszanasza nie mow ,mi ze w "prywatnej kolejce" nie ma zarazkow , wirusow i bakterii.smilesmilesmile
                          • saszanasza Re: jak... 10.02.13, 09:38
                            lexie007 napisała:

                            > dokladnie, dziecko nie chorowalo od tygodnia ,miesiaca tylko od paru dni ,wiec
                            > nie wiem po kiego leciec na pobranie krwi ( stesowac dziecko) , gdzie i tak raz
                            > ,ze nie wyjdzie miarodajnie ,dwa ze nie zalapie czegos

                            wiesz, nie wytłumaczę ci tego bo i tak nie zrozumiesz, i nie zamierzam cię przekonywać, skoro uważasz że badania krwi nie są miarodajne a miarodajna jest opinia lekarza.....


                            > i saszanasza nie mow ,mi ze w "prywatnej kolejce" nie ma zarazkow , wirusow i b
                            > akterii.smilesmilesmile

                            sorry ale większej bzdury nie czytałam....w takim razie najlepiej do lekarzy nie chodzić i się nie leczyć skoro i w państwowej i w prywatnej kolejce można się zarazkami zarazićsmile
                            • lexie007 Re: jak... 10.02.13, 10:42
                              wiesz, nie wytłumaczę ci tego bo i tak nie zrozumiesz, i nie zamierzam cię przekonywać, skoro uważasz że badania krwi nie są miarodajne a miarodajna jest opinia lekarza.....

                              skoro wiesz ze nie zrozumie i mnie nie przekonasz to po co sie wysilasz?smilepisza te zdanie?smile


                              > > i saszanasza nie mow ,mi ze w "prywatnej kolejce" nie ma zarazkow , wirus
                              > ow i b
                              > > akterii.smilesmilesmile
                              >
                              > sorry ale większej bzdury nie czytałam....w takim razie najlepiej do lekarzy ni
                              > e chodzić i się nie leczyć skoro i w państwowej i w prywatnej kolejce można się
                              > zarazkami zarazićsmile


                              to byla ironia , sarkazmsmile lub jak kto woli zarciksmile ale co.... nie zajarzylasmilesmile
                            • annubis74 Re: jak... 11.02.13, 00:08
                              saszanasza, niestety uwierz mi badanie krwi z rozmazem, czy CRP MOŻE ale NIE MUSI pokazać ci infekcji. W którymś wątku na tym forum (nie chce mi się szukać) podawałam IDEALNE wyniki morfologii z rozmazem moje córki - która wówczas przechodziła (trudno powiedzieć na jakim etapie) krztusiec i nieosłuchowe zapalenie płuc z idealną temperaturą zdrowego dziecka 36.6 st. I kiedy lekarka zapisała antybiotyk to też nie chciałąm uwierzyc i zmolestowałałam ją o dodatkowe badania rtg (wyszło zapalnie płuc) i przeciwciała krztuścowe (morfologię robiliśmy przy tej okazji). Nie twierdzę że lekarze się nie mylą, nie twierdzę że mają rację w 100% - dlatego tak ważne jest znalezienie dobrego pediatry z dużym doświadczeniem. Ale wydaje mi się nierozsądne podważanie każdej diagonzy lekarza "bo na forum napisali". Podobne objawy wcale nie muszą świadczyć o tej samej chorobie i konieczności zastosowania podobnego leczenia. lekarz widzi twoje dziecko, osłuchuje je a forumki "radzą zza ekranu". Pisałam Ci jak ja u mojego dziecka oceniam czy infekcja jest bakteryjna czy wirusowa. Zazwyczaj podobnego zdania jest nasza pani doktor. I niestety mimo moich starań bakteria zazwyczaj kończy się antybiotykiem
                        • zjawa1 Re: 09.02.13, 22:09
                          Oczywiscie, ze masz racje. Jednak ja nie pisze, aby przy kazdej infekcji leciec na morfologie.
                          Bo jest to absurdalne. Tylko wtedy, kiedy wyglada ,,cos" podejrzanie.
                          Widzisz, Ty przerabialas ten koklusz, ja przerabiala ostatnio paciorkowca pyogenes z temp. 36,6smile
                          Diagnozowalam namietnie i konsekwentnie na wielu plaszczyznach.
                          Bo u nas tez sytuacja nie byla jasna.
                          Wlasciwie do konca, nie bylam pewna-pewnie jak pamietasz- czy podac drugi antybiotyk, bo pierwszy choc idealnie dobrany i podawany w idealnych dawkach wg. antybiogramu nie zadzialal.
                          Juz abstrahuje od tego, ze to ja doszlam do tego, ze syn ma bakterje ,,gleboko w kardle", a 3 lekarzy, w tym 2 laryngologow doslownie kazalo mi ,,olac sprawe", bo nie widza ,, anginy", bo ,,nie ma kataru, kaszlu, ani temp".
                          A to, ze przez pare dni mial bezdechy bylo dla nich norma i kazali odczekac.
                          Ja mimo wszystko wyczulam, ze cos jes nienormalne.
                          I ze musze to ,,cos" wyleczyc.
                          Przyznam, ze syn w tym okresie byl kluty 3 razy w ciagu 7 dnismile
                          I w miedzy czasie mial robione pare wymazow.
                          Z gardla nic nie wyszlo, bo pobrane ,,plytko". Z migdalkow podniebiennych tez nic nie wyszlo, dopiero bardzo ,,gleboko" pobrany wymaz wskazal, ze najprawdopodobniej na tzw. 3 migdale paciorkowiec sie zagniezdzil!
                          Podalam 2 serie antyboli z innej gr i zabilismy syfa.
                          A co do zarazania sie. Moj syn od lat przebywal w szpitalach dosc czesto-chodzil do swojej babci, ktora jest lekarzem- itp. Nigdy nie lapie niczego, jedynie w przedszkolusmile
                          Takze ja osobiscie nie boje sie przychodni, szpitali czy laboratoriow.
                          • lexie007 Re: 10.02.13, 10:44
                            zjawa a wez prosze mi przypomnij tak w skrocie co dokladnie bylo twojemu synkowi? on chrapal w nocy? mial powiekszone migdaly podniebienne?tak?
                            • zjawa1 Re: lexie007:)! 11.02.13, 00:01
                              Powiem Ci, ze klimat walkowalam juz na tym forum pare razysmile Nawet z tego tytulu zostalam obluzgana, ze tak sie onanizuje wspomnianym tematemsmile
                              Ale tak w skrocie, dla Ciebie.
                              Sprawa na pierwszy rzut oka wydawala sie banalna" przynajmniej dla 2 loarybgologow do ktorych sie zglosilam ze swoja ,,schiza".
                              Kompletnie nic nie widzieli zlego w ogolnym stanie zdrowia mojego dziecka-cytuje-norma statystycznego przedszkolaka.
                              Jednak dla mnie: chrapanie dziecka, po 3 dniach chrapania 2 razy jakies bezdechy, kiedy doslownie w mojej ocenie w nocy, w trakcie snu nie umial,,zlapac oddechu" byly pierwszym symptomem do skrajnego niepokoju.
                              Wiedzialam, ze nagle tzw 3 migdal w dwa dni nie moze obrosnac do monstrualnych rozmiarow i powodowac powyzesze objawy.
                              Ogolnie, w ciagu dnia zero temperatury, apetyt jak stary chop, energiczny, zero kataru, bolow gardla, gardlow w mojej ocenie blado-rozowe, bez nalotow.
                              Zreszta nawet 2 badania roznych niezaleznych laryngologow to potwierdzilo: ,,brak stanu zapalnego, anginalnego gardla".
                              Wiec na wlsana reke po chyba 2-giej nocy z wlasnej kieszeni pokrylam wymaz z gardla.
                              Po tak jakos 3 dniach zauwazylam, ze migdal podniebienny jest niesymetrycznie wiekszy, a wezel chlonny po tej samej stronie powieksza sie i jest wypulky znacznie.
                              Wiec ok 4 dnia poszlam do pediatry zrobiono kolejny wymaz, test na monoukleoze, morfologia krwi itp.
                              Test wyszedl negatyw, syn nadal bez temp, a chrapal jak opetany, gardlo baldo-rozowe.
                              W koncu wyszlo w wymazie pobranym ,,bardzo gleboko z gardla", ze ma bardzo obfity wzrost paciorkowca ropnego, streptococus pyogenes.
                              CRP na tamten okres wskazywalo ,,0" i w kolejnych dniach rownierz ,,0".
                              Jedynie rozmaz reczny wskazywal na nadkazenie bakteryjne.
                              Kurcze syn w ciagu 11 dni byl kluty 3 razy.
                              Mimo tego poszlam znow do specjalisty laryngologa z wymazem, stwierdzil, ze anginy nie widzi i, ze ,,nie leczy sie wymazow, morfologii, a stan ogoilny dziecka".
                              Popmimo tego podalam wg. antybiogramu jeden antybiotyk. Pierwszy z grupy penicylin, a wiec Augumientin, juz pk 1 dobie podawania syn przestal chrapac, spal spokojnie.
                              Po antybitykoterapi tak ok 2 tygoni znow to samo, wezel chlonny napuchl, lewy migdal podniebienny prawie, ze fioletowy, powtorzyla wymazy i wyszlo, ze nadal mamy tego syfa.
                              Ani jeden laryngolog nie chcial przepisac mi antybolu, bo nie widzial takiej potrzeby, tylko moj pediatra ja dostrzegl i zalecil podanie Zinnatu.
                              W konsekwencji po tym 2-gim antybiotyku syn wyleczony calkowicie-zero obecnosci paciorkowca, zero chrapania, zero nerwow itp.
                              forum.gazeta.pl(...)Kaszel, zapalenie ucha są niedogodnościami wieku dziecięcego, a nie chorobami. Antybiotyk przy zapaleniu ucha przyjmuje się do 10 dni(...)
                              Złota myśl D...Q, forum Małe dziecko
                              • lexie007 dzieki:) 11.02.13, 00:35
                                zjawa smile dzieki...
                                tak sie zastanawiam czy moje dziecko nie ma tego samego syfa co Twoj syn.Bo choc nie ma powiekszonych wezlow chlonnych to w nocy oddycha przez buzie.

                                I nas to troche inaczej , bo ma powiekszone 2 migdaly podniebienne jak to nazwal pediatra jak 2 pinpongi, ale to skutkiem ostatnich chorob jakich przeszedl . Na xmas angina( agumentin) tydzien wolnego przeziebienie =leki, znow wolne pare dni i od nowa cos zlapal. Mozna powiedziec , ze przez 1,5 mca byl zdrowy tylko moze 1,5 tyg. I pediatra twierdzi, ze stad te migdaly sa powiekszone. Kazala mi podawac lek :Lymphomyosot krople.( Narazie nie podaje , bo zamowilam online i czekam na przesylke) Tobie zaden laryngolog nie kazal tego podawac?
                                Antybiotyki nie chciala dac , bo nie widzi sensu jak on zdrowy. Zaczne podawac lek zobacze czy dziala , a jak nie to bede kierowala sie " w Waszym kierunku"smile

                                dzieki jeszcze razsmile
                                • lexie007 Re: dzieki:) 11.02.13, 01:09
                                  i zaden z laryngolow mimo , ze Twoj syn mial powiekszone migdaly , nie widzial nic podejrzanego? jak to Tobie tlumaczyli? mialas po prostu "przeczekac" , bo z tego sie wyrasta? czy jak?
                                  a w dzien oddychal przez buzie czy tylko w nocy chrapal? mowil , ze go cos boli ?
                                  • zjawa1 Jak, to wygladalo. 11.02.13, 13:56
                                    Tak naprawde to migdal gardlowy, a wiec tzw. 3 powoduje chrapania i bezdechy jesli jest przerosniety, nie migdaly podniebienne.
                                    ...Sytuacje konsultowalam z 4 lekarzami w tym dwoma laryngologami.
                                    Zaczelo sie najpierw od tego, ze przy myciu zebow zauwazylam napuchniety jeden migdal podniebienny-na poczatku byl czerwony.
                                    Nie bylo zadnych objawow, ani syna nic nie bolalo-przynajmniej nie skarzyl sie jak pytalam.
                                    Nie mial temperatury, nawet stanu podgoraczkowego, a mam takie ,,zboczenie"smile ze jak syn chodzi do przedszkola to codziennie mu mieze tempsmile
                                    Po jakis 3 dniach zauwazylam, ze drugi migdal jest rozpulchniony, z tym ze ten pierwszy podniebienny byl znacznie wiekszy i byl bardzo przekrwiony( takie czerwone zylki pojawily sie na nim).
                                    Rowniez ok 3 dnia zaczal nagle chrapac jak stary chlop. Ja chodze spac bardzo pozno, wiec moglam to kontrolowac i zauwazyc.
                                    Rownoczesnie mial w nocy bezdechy.
                                    W ciagu dnia faktycznie zaczal oddychac przez buzie i mowil jakby ,,przez nos", tak jakby mial katar, choc ani grama go nie mial.
                                    Dodatkowo strasznie zaczal rosnac mu wezel chlonny po stronie, gdzie jeden z migdalow podniebiennych byl najwiekszy.
                                    Zrobilam wymaz z gardla. Poszlam do pediatry, ten zlecil morfologie, test na monoukleoze i dodatkowo wymaz z migdalkow podniebiennych.
                                    Wiadomo, ze na wymazy czeka sie dlugo-zwlaszcza jesli jakis sif sie hoduje.
                                    W miedzy czasie wezel jeszcze bardziej sie powiekszyl, wiec gdzies po 2 dniach znow bylam u pediatry, tym razem swojego. Wyslala nas na usg szyji, bo syn wygladal jaby mial swinkesmile
                                    Badanie nie wykazolo patologi wezel jednak olbrzymich wielkosci, bo o 4 cm jak napisali w opisie.
                                    Pediatra dodatkowo skierowala mnie do laryngologa. Mialam juz wyniki morfologi.
                                    Test na monoukleoze ujemny, CRP ,,0" WBC ok 18 i przewaga netrofili nad limfocytami.
                                    Stwierdzila, ze potrzebuje dokladna morfologie wiec znow wyslala nas na badanie krwi z rozmazem plus CrP.
                                    Byla za tym, zeby podac antybiotyk, bo ewidentnie morfologia wskazywala na zakazenie bakteryjne wg. niej. Ale mialam to skonsultowac z laryngologiem, bo tez wymazu jeszcze nie bylo.
                                    Poszlam do laryngologa chyba 2 dni pozniej, mialam juz ten pierwszy wymaz z gardla: obfity wzrost paciorkowca ropnego z antybiogramem.
                                    Laryngolog poogladal syna i stwierdzil, ze ma bardzo rozpulchnione migdalki, zaczerwieniony luk podniebienny, ale anginy napewno nie widzi, tym bardzije ropnej!
                                    I stwierdzil, ze jak chce to mozna podac Augumentin, ale osobiscie nie widzi wskazan, bo dzieci przedszkolne statystycznie raz w miesiacu maja takie migdaly!!
                                    Jednak podalam ten pierwszy antybiotyk, juz po przeszlo 1 dobie syn o 50% mniej chrapal, przestal miec bezdechy, a po ok 3 dniach podawania antybiotyku nie chrapal wcale!
                                    Kuracja trwala 9 dni. Bylam przeszczesliwa, ze migdal podniebienny i wezel wchlaniaja sie, a 3 migdal rowniez byl znacznie mniejszy.
                                    Po ok 10 dniach po terapii antybiotykowej syn zaczal mi znow chrapac, choc migdaly nie napecznialy juz tak, jak za pierwszym razem i wezel chlonny byl w miare ok.
                                    Wiec przeszlo po 2 tygodniach od antybiotyku znow zrobilismy wymazy i znow tylko w wymazie pobranym bardzo gleboko z gardla wyszlo to samo: wzrost obfity streptocosus pyogenes.
                                    Znow zrobiona morfologia, crp. I znow dysproporcia neutrofili segmentowych nad paleczkowatymi wskazywala wg. mojego pediatry na zakazenie bakteryjne.
                                    Pediatra stwierdzila, ze najlepiej podac kolejny antybiotyk z innej gr. wtedy byl to Zinnat.
                                    Poszalm wiec znow na konsultacje do laryngologa, tym razem innego, do szpitalnegosmile
                                    Pokazalam mu cala ,,historie", badania. Laryngolog zbadal syna dokladnie i stwierdzil, ze ,,nie leczy sie wynikow badan, a ogolny stan zdrowia dziecka". Mowie mu wiec, ze syn znow chrapie, ze ma male bezdechy itp.
                                    Uslyszalam w odpowiedzi, ze tak ma co drugie dziecko i ze lepiej zapisac sie na zabieg wyciecia trzeciego migdala itp.
                                    W kazdym razie, on nie widzi absolutnie wskazan do podania kolejnego antybiotyku, dodal rowniez, ze niby kazdy przedszkolak ma jakas bakterie i to norma.
                                    No i mialam dylemat, jednak posluchalam pediatry swojego, podalam kolejny antybiotyk.
                                    W konsekwencji maly od tamtego mementu juz nigdy pozniej nie chrapal, nie oddycha przez buzie itp.
                                    A wymaz ostatni jaki mu robila jednoznacznie wykazal, ze syfa pozbylismy sie definitywniesmile
                                • zjawa1 Re: nie ma za co!! 11.02.13, 01:09
                                  Ja, bawiac sie dr hausasmilemoge poradzic Ci, abys zrobila dokladny wymaz z gardla.
                                  Tzn. Pobrac osobno: wymazy z migdalkow podniebiennych( moze byc tak, ze na jednym macie bakterie, a na drugim juz nie!!!!!).
                                  Pobrac wymaz z gardla, ale bardzo gleboko siegajac, az prawie do noso-gardla.
                                  Wlasnie tylko ten sposob wymazu potwierdzil 2-krotnie naszego syfa.
                                  Choc rownolegle pobierano go wlasnie i rowniez z migdala podniebiennego fioletowego jak sliwka i wielkiego jak ten owocsmile
                                  Ciekawe, ale wymaz z tego miejsca byl absolutnie wolny od bakterii.
                                  Ja tam osobiscie nie wieze w homeopatie! Sproboj zastosowac to, co my ostatnio stosujemy do przeplukiwania tak naprawde : otworow nosowych i noso-gardla, a wiec Sinus rines.
                                  Rewelacja, migdaly super obkurczyly sie do tego stosowalam Impuret.
                                  Jak widze, ze cos ,,nie gra" z podniebiennymi to raz dziennie pedzluje je roztworem fioletu, ale nie na spirytusie tylko wersia light.
                                  Polecam, bo podobno stosowana miejscowo gencjana, raz dziennie wg. mojego pediatry w wielu przypadkach znaczaco przyczynila sie do obkurczenia migdałow.
                                  • lexie007 Re: nie ma za co!! 11.02.13, 16:13
                                    Tyyyyy, ale to sie strachu najadlas co? gacie pelne bym miala, jakbym widziala tak nabrzmialy wezel chlonny!!!!!!! masakra spac po nocach bym nie mogla! tym bardziej , ze to tyle czasu trwalosad
                                    do Twoich rad sie podporzadkujesmile za nie wielkie dzieki.
                                    ale jak Ty ? czym ? i czy Twoj synek dawal Ci pedzlowac migdaly? moje dziecko ma 2,3 lata nie wiem czy sobie da ale musze probowacsmile

                                    Do laryngologa sie narazie nie wybieram , bo wlasnie tego sie obawiam .....tego ze kazdy ci powie to co mowili Tobie. Mam ciocie laryngologa ,ale w Pl i jedynie tylko na telefon sie z nia konsultuje i ona tez mi mowi , ze jak pojde to mi powiedza mi, ze mam wyciac migdaly lub ze kazde dziecko w wieku przedszkolnym tak masmile Ona jednak mowila, ze ten lek ,ktory ja mam dawac swojemu dziecku w jej praktyce lekarskiej przynosi niesamowite efekty, a nic do stracenia nie mam , baaa.. moge nawet zyskacsmile
                                    dzis do juz dostalam zobaczymy , po okolo 2 tyg juz widac podobno kolosalna roznice. i oby tak bylosmile
                                    w kazdym razie za konkretna, obszerna ,tresciowa odpowiedz wielkie dziekismile
                                    • zjawa1 lexie007 11.02.13, 22:23
                                      wiesz sama, ze jest cos takiego jak intuicja matczynasmile
                                      \Pediatra wyslal dla swietego, swojego spokoju na to USG, i otwarcie podejrzewal chlonniaka!!!
                                      Bo temperatury brak , podwyzszone bardzo wysoko neutrofile i wszystkich innych objawow infekcyjno podobnych absolutny brak.
                                      Ja tam bardziej obawialam sie np. ropnia okolomigdalkowego-tez sie zdarza.
                                      A co do pedzlowania i zabiegow prewencyjnych-nigdy nie mialam z synem problemow. Nawet antybiotyki te, wspomniane wolalam w tabletach niz w zawiesinie, bo wszystko polyka jak lecismile
                                      Ja, co moge poradzic wlasnie ten roztwor fioletu na wodzie-nie na spirytusie- pedzel jakis zwykly, z wlosia naturalnego i maluje synowi migdalki podniebienne.
                                      Patyczkiem nie masz takiego wyczucia i mozesz spowodowac odruch wymiotny.
                                      dodatkowo bardzo goraco polecam srebro!!!!
                                      Czy to w kroplach w postaci kropli Protargoli 2%-swietnie ponoc obkurcza migdal 3-ci dodatkowo wiem, ze jest w stanie wybic bakteryjny katar.
                                      I do plukania rowniez Ag-1 lyzka na 200 ml wody przegotowanej.
                                      Jeslitylko dziecko ,,gulgotac" potrafi.
                                      W polsce wszyscy, tylka chca wycinac.Dzieki temu maja tzw. nadkontrakciki w szpitalach.
                                      Jak mialam problemy z tzw. plynami w uszach ok 3 lata temu, to tez straszyli mnie jakimis idiotycznymi drenazami.
                                      Wyleczylam wtedy dziecko lekami ziolowymi, przeciwzapalnymi i Otoventem.
                                      Ja, tak, chyba systematycznie zmiezam ku ,,dolowi" za ok 2 lata-o ile nie wczesniej-zalicze pewno tematyke pulmonologiismile)))
                                      • lexie007 Re: lexie007 11.02.13, 23:57
                                        za ok 2 lata-o ile nie wczesniej-zalicze pewno tematyke pulmonologii)))
                                        hahahaha.... no na bank juz masz zaliczona laryngologiesmile

                                        wielkie dzieki za wszekie wskazowki jak lek na L nie zadziala bede szla Twoim tropemsmile

                                        zdrowia!!!!!smilexx
          • maksimum Re: iść po antybiotyk czy czekać? 08.02.13, 17:07
            hanna26 napisała:

            > Najlepiej w ogóle nie iść do lekarza,

            Najlepiej to douczyc sie troche bo bedzie sie mialo z dzieckiem do czynienia przez nastepnych kilkanascie lat.
            Lekarze rzeczywiscie maja ze mna i moimi dziecmi problemy,bo moje dzieci nie choruja.
            To ze dziecko ma od czasu do czasu temperature to jest wrecz normalne i pierwsze 2 dni trzeba sie NAUCZYC samemu z tym dawac rade,chyba ze ktos jest cholernie odporny na wiedze.
            Jesli wysoka temperatura utrzymuje sie dluzej niz 2 dni i nie dajesz sobie rady z nia srodkami OTC czyli ogolnie dostepnymi wtedy idziesz do lekarza.
            W USA lekarz tego uczy rodzicow.Musisz miec w domu Tylenol i Ibuprofen i jak pojawi sie temperatura to zaczynasz dzialac a nie wpadasz w panike i latasz po lekarzach i szpitalach.
            W Polsce wiadomo ludzie sa zamuleni,wiec najwazniejsza jest poranna kawa,papieros i pogaduszki z psiapsiulkami a jak to juz wyczerpie repertuar,to idzie sie do pana lekarza,zamiast na przyklad do kosciola czy teatru.

            > Moje propozycje pytań do sondy:
            >
            > 1. Iść do lekarza i zrobić mu awanturę, jeśli tylko spróbuje zapisać antybiotyk.

            To sie dobrze sprawdza u przyglupiastych mam,ktore maja siebie za inteligencje wielkich miast.

            > 1. Iść do lekarza i udać, że się z nim zgadzam, a ewentualną receptę z antybio
            > tykiem podrzeć i wyrzucić do śmieci.

            To jest bardziej wyszukana wersja inteligencji wielkich miast.

            > 3. Nie iść w ogóle do lekarza, bo jak wiadomo lekarze to idioci.

            To zalezy od tego jaka samemu ma sie wiedze,bo jesli rzeczywiscie duza,to faktycznie wiekszosc lekarzy to idioci.

    • rulsanka Re: iść po antybiotyk czy czekać? 08.02.13, 14:31
      Jeżeli temperatura urosła w czasie infekcji i słabo zbija się lekami, to może świadczyć o nadkażeniu lub chorobie bakteryjnej.
      Moim zdaniem może się nie obejść bez antybiotyku.
      • paliwodaj Re: iść po antybiotyk czy czekać? 08.02.13, 14:57
        nawet lekkie nadkazenie bakteryjne mozna zwalczyc bez wsparcia antybiotykow. Dzieko nie ma wielkiej temepratury zeby od razu startowac z antybiotykiem
        Ja poszlabym do lekarza i zapytala czy z laski swojej moglby zlecic jakies badania, testy , moglby sie lepiej dziecku przyjrzec aby okreslic stanowczo co dziecku dolega. Nie wykluczam ze antybiotyk nie bedzie potrzebnym, ale pasowaloby to sprawdzic
        Kurde medycyna to nie wrozenie z fusow!
        • annubis74 Re: iść po antybiotyk czy czekać? 11.02.13, 00:13
          antybiotyku nie daje sie na gorączkę. Moje dziecko infekcje bakteryjne przechodzi z normalna temperaturą lub co najwyzej lekkim stanem podgorączkowym a i tak zazwyczaj kończy się na natybiotyku - nie mówię że w pierwszych dniach. My próbowaliśmy się tak leczyć przez ok. 1,5 tygodnia - chociaż po tygodniu córka dostała krople z antybiotykiem do oczu i nosa. Ale okazalo się że bez ogólnego antybiotyku ani rusz
    • belekkubelek Re: iść po antybiotyk czy czekać? 08.02.13, 21:10
      ehh ostatni raz pytałam na forum bo zaraz się jest linczowanym. U lekarza byłam, receptę wzięłam, ale jeszcze nie podałam (i pewnie tego nie zrobię). Jest o wiele lepiej jeśli chodzi o kaszel, mała ma mega katar ale dajemy radę temp nadal się utrzymuje, chociaż spada już coraz niżej max 38,5 po podaniu leków 37,4. Zapytałam Was bo do tej pory ufałam pediatrze mojej córci, nigdy się nie zawiodłam, ale w momencie gdy padło "osłuchowo czysta ale jak do jutra nadal będzie tak wysoko gorączkować to przyjdzie już pani sama tylko po receptę z antybiotykiem" mnie zszokowało. Cały rok dawaliśmy radę bez antybiotyku i chciałam go uniknąć. Leki przeciwgorączkowe w domu zawsze mam, ale wysoka gorączka u córci mnie niepokoi. Dzięki za rady
      • kosa.bar Re: iść po antybiotyk czy czekać? 09.02.13, 11:05
        To,że osłuchowo czysta kompletnie nic nie znaczy, a już na pewno nie o tym,że nie ma bakterii. Gorączka usilnie nawracająca i niewiele spadająca sugeruje zakażenie bakteryjne. Moja córka niedawno też miała "tylko gorączkę ", osłuchowo czysta, gardło blade(badałam ją kilka razy dziennie), zero kaszlu jedynie blokada nosa. W badaniach CRP ponad 100, w rozmazie cechy typowej infekcji bakteryjnej. Oczywiście antybiotyk dostała, a dodam jeszcze ,że ja z tych co to antybiotyk bardzo rzadko stosuja. Jeszcze dodam,że infekcje bakteryjne same też mijają, tylko ,że bardzo często przechodza w stan przewlekły, albo dają powikłania nerkowe czy stawowe.
        • annubis74 Re: iść po antybiotyk czy czekać? 09.02.13, 21:33
          amen
          dzięki za profesjonalny komentarz smile
      • olga727 Re: iść po antybiotyk czy czekać? 09.02.13, 11:30
        belekkubelek napisała:

        > ehh ostatni raz pytałam na forum bo zaraz się jest linczowanym. U lekarza byłam
        > , receptę wzięłam, ale jeszcze nie podałam (i pewnie tego nie zrobię). Jest o w
        > iele lepiej jeśli chodzi o kaszel, mała ma mega katar ale dajemy radę temp nada
        > l się utrzymuje, chociaż spada już coraz niżej max 38,5 po podaniu leków 37,4.

        > em" mnie zszokowało. Cały rok dawaliśmy radę bez antybiotyku i chciałam go unik
        > nąć. Leki przeciwgorączkowe w domu zawsze mam, ale wysoka gorączka u córci mnie
        > niepokoi. Dzięki za rady

        "Linczować" nie będę,bo nie o to chodzi ale skoro dziecko ma 5 dni na przemiennie wysoką i niższą temperaturę,ale cały czas stan podgorączkowy to jednak Podałabym Antybiotyk. Gratulacje,dla Was,że udało się tak długo "BEZ",ale tym razem niestety trzeba go włączyć,aby się nie pogorszyło. Powodzenia.
      • aihnoa Re: iść po antybiotyk czy czekać? 09.02.13, 18:40
        My też mieliśmy niedawno historię z nieosłuchowym zap. płuc, więc sugerowałabym ostrożność, jeśli gorączka będzie się przeciągać (nie musi być wysoka - 37-38 a nawet 36,6 przy zap. płuc też się zdarza). Widać zmiany na zdjęciu rtg.
        • zjawa1 Re: iść po antybiotyk czy czekać? 09.02.13, 20:55
          Po pierwsze!
          Czasami bywa tak, ze nie ma nawet stanu podgoraczkowego, a konieczne jest podanie antybiotyku!
          Tak bylo w naszym przypadku i nie wyobrazam sobie, co byloby gdybym go nie podala.
          Po drugie piszesz, ze jest juz ,,lepiej".
          Nie wiem, ale przy takim opisie jak Twoj wydaje mi sie, ze jedak nie mamy tutaj do czynienia z wirusem tylko z bakteria jednak.
          Pamietaj, ze recepta na antybiotyk wazna jest tylko 7 dni od jego wypisania!
          Przy wirusowkach temperatura z reguly nagle, pierwszego dnia podskakuje. I systematycznie spada tak maks do 4 dnia, gdzie jeszcze ma prawo pod wieczor skoczyc do stanu podgoraczkowego.
          U was temperatura wystapila we wtorek, wczoraj-jak piszesz byla nadal bardzo wysoka, bo 38,5 w dodatku dnia czwartego- po podaniu leku temperatura nie spadla do idealnej, ale tylko do 37, 4.
          Nawet, jak sie wczytalam, to ,,startowaliscie" od 37,5 a dnia drugiego podskoczyla bardzo wysoko.
          Pamietaj, ze bakterie lubia sie ,,kolonizowac" i uderzac nawet do 10 dni po pierwszym ich ataku i okresu uspienia, ze zdwojona sila!
          Tzn. Jesli macie jakas, to organizm zwalczy czesc, a reszta ,,odczeka" i moze was zaskoczyc po przerwie dosc konkretnie.
          Zrobisz jak uwazasz, ale ja olalabym antybiotyk tylko wtedy, gdyby juz dnia 4-tego temepratura wieczorem wynosila 37,6 a nie 38,5.
      • annubis74 Re: iść po antybiotyk czy czekać? 09.02.13, 21:31
        nie wiem czy antybiotyk jest twojej córce potrzebny czy nie, ale głupio postępujesz kierujac się bardziej radami na tym forum niż lekarzowi (chyba ze to jakiś przypadkowy lekarz do którego nie masz zaufania). Nie sądzę by lekarka zapisała ten antybiotyk "na gorączkę", może nieprecyzyjnie się wyraziła. Z mojego doświadczenia najgorzej potrafia się powikłać infekcje bezgorączkowe (tak jak ostatnio) ale byc może u twojej córki ta sytuacja trwa juz za długo. Nie podawanie antybiotyku bo cały rok wytrwaliście bez jest głupotą - jak nie trzeba to i kilka lat się nie podaje (ja nie brałam przez 15 lat, a w listopadzie musiałam wziać na krztusiec - i co miałam tłumaczyć lekarce że 15 lat nie bralam to i teraz nie wezmę)
        • lexie007 Re: iść po antybiotyk czy czekać? 09.02.13, 22:10
          annubis74: w 100% zgadzam sie z toba.

          wyglada na to jakby autorka watku brala udzial w wyscigu pt" ile lat bez antybiotyku"smilesmile
          • stuletnia_stokrotka Re: iść po antybiotyk czy czekać? 10.02.13, 09:45
            lexie007 napisała:

            > annubis74: w 100% zgadzam sie z toba.
            >
            > wyglada na to jakby autorka watku brala udzial w wyscigu pt" ile lat bez antyb
            > iotyku"smilesmile

            również zgadzam się z annubis
            i generalnie nie rozumiem histerii antybiotykowej-podaję kiedy jest potrzeba,znam swoje dzieci i widzę kiedy infekcja sama nie przechodzi,chodzę do lekarza bo kończył medycynę i na leczeniu zna się lepiej niż mamy z forum a wyścigiem "kto dłużej bez antybiotyku" można dziecku sprezentować zapalenie mięśnia sercowego,nerek,stawów i jeszcze pewnie parę by się znalazło.
            i jeszcze jedno-dorosłe baby,matki dzieciom a na forum pytają czy podać antybiotyk..witki opadają tongue_out wy chyba kompletnie nie znacie swoich dzieci,nie macie intuicji,nie macie pojęcia o infekcjach..
    • belekkubelek Re: iść po antybiotyk czy czekać? 10.02.13, 00:08
      jeśli po jednym zdaniu klasyfikujecie mnie jako matkę która tylko dla pochwalenia się, że rok nie podała dziecku antybiotyku to jesteście w błędzie. Nie zaryzykowałabym zdrowia córci tylko z tego powodu. Dzięki za wszystkie rady, ale widzę, że nie ma co o nie prosić bo zaraz jestem podejrzewana o udział w jakichś rankingach. Antybiotyku nie podałam, dzisiaj córcia czuła się dużo lepiej, temperatura spadła i się unormowała. Pozostał mokry kaszel i katar - ale już znacznie lżejszy niż wczoraj. Inhalujemy i podajemy neosine. Zapewne po Waszych ostrzeżeniach jednak zrobię badanie krwi i moczu - aby mieć pewność że wszystko jest ok i będę ją obserwować. Ten post to wynik zaniepokojenia, bo jednak trzy pełne doby podawaliśmy środek przeciwgorączkowy zanim temp spadła i już nie rosła.
      • saszanasza Re: iść po antybiotyk czy czekać? 10.02.13, 09:45
        belekkubelek napisała:

        > jeśli po jednym zdaniu klasyfikujecie mnie jako matkę która tylko dla pochwalen
        > ia się, że rok nie podała dziecku antybiotyku to jesteście w błędzie. Nie zaryz
        > ykowałabym zdrowia córci tylko z tego powodu. Dzięki za wszystkie rady, ale wid
        > zę, że nie ma co o nie prosić bo zaraz jestem podejrzewana o udział w jakichś r
        > ankingach. Antybiotyku nie podałam, dzisiaj córcia czuła się dużo lepiej, tempe
        > ratura spadła i się unormowała. Pozostał mokry kaszel i katar - ale już znaczni
        > e lżejszy niż wczoraj. Inhalujemy i podajemy neosine. Zapewne po Waszych ostrze
        > żeniach jednak zrobię badanie krwi i moczu - aby mieć pewność że wszystko jest
        > ok i będę ją obserwować. Ten post to wynik zaniepokojenia, bo jednak trzy pełne
        > doby podawaliśmy środek przeciwgorączkowy zanim temp spadła i już nie rosła.

        dziewczyno, nie wiesz, że to w większości forum "ekspertek" które najlepsze są w przeinaczaniu faktów, nadinterpretacji i udowadnianiu innym, jacy to są głupi i nierozsądni....
        cokolwiek byś nie napisała, zawsze znajdzie się taka która skrytykuje twój sposób postępowania, bo przecież ona by tak nie zrobiła....
        wyluzuj i nie bierz wszystkich komentarzy do serca....
        a z mojego doświadczenia....najlepiej się obcych ludzi na forum o rady nie pytać....
        • stuletnia_stokrotka Re: iść po antybiotyk czy czekać? 10.02.13, 10:04
          saszanasza napisała:


          > a z mojego doświadczenia....najlepiej się obcych ludzi na forum o rady nie pyta
          > ć....
          no ale właśnie o to chodzi-zaufać pediatrze,który zbadał dziecko,swojej intuicji- a nie obcym babom na forum,z których każda jest najmądrzejsza tongue_out
          • saszanasza Re: iść po antybiotyk czy czekać? 10.02.13, 10:36
            stuletnia_stokrotka napisała:

            > saszanasza napisała:
            >
            >
            > > a z mojego doświadczenia....najlepiej się obcych ludzi na forum o rady ni
            > e pyta
            > > ć....
            > no ale właśnie o to chodzi-zaufać pediatrze,który zbadał dziecko,swojej intuicj
            > i- a nie obcym babom na forum,z których każda jest najmądrzejsza tongue_out

            mnie chodziło o nadrzędność badań laboratoryjnych względem diagnozy lekarskiej, lub o bazowanie i na jednym i na drugim, ale swojej intuicji takżesmile

            Forumowych bab słuchać z dużym dystansemsmile Każdy przypadek jest inny, dlatego każda udziela rad ze swojego punktu widzenia, lub bazując na własnym doświadczeniu. Ja zaufałabym jeśli nie lakarzowi to badaniom i tyle....nie poradzę dziewczynie żeby antybiotyk podała czy nie podała, bo to jest zbyt ryzykowne, tak samo jak pytanie się na forum co zrobić.

            Nie chciałabym być odpowiedzialna za czyjeś dziecko, gdyby coś się stało, bo ja tak poradziłam.

            Dlatego proponuję badania, jeśli dziewczyna nie wie co zrobić, a lekarzowi nie ufa, lub skonsultowanie badań z innym lekarzem...
            >
            >
        • lexie007 Re: iść po antybiotyk czy czekać? 10.02.13, 10:45
          a z mojego doświadczenia....najlepiej się obcych ludzi na forum o rady nie pytać....


          ta co sie nie pyta i nie wypowiadasmile
          • saszanasza Re: iść po antybiotyk czy czekać? 10.02.13, 11:34
            lexie007 napisała:

            > a z mojego doświadczenia....najlepiej się obcych ludzi na forum o rady nie pyta
            > ć....
            >
            >
            > ta co sie nie pyta i nie wypowiadasmile


            musisz naprawdę mieć problem skoro atakujesz ad personam i piszesz rzeczy zupełnie nie związane z tematyką postu...jak nie masz nic więcej do napisania w temacie, to sobie daruj...
            jak masz jakiś problem mnie dotyczący, załóż własny wątek a nie śmieć w cudzym.
    • aniaurszula Re: iść po antybiotyk czy czekać? 10.02.13, 23:40
      dzisiaj bylam na izbe przyjec w piatek dzieci mimo stanu podgoraczkowego czyste dzisiaj niestety nie jedna zapalenie gardla , druga krtani i mamy antybiotyki. tylko ze ja ich panicznie sie nie boje. na korytarzu rozmawialam z mama ktorej dziecko tez bylo osluchowo czyste kilka dni temu dzisiaj zapalenie ktrani i pluc. a jak zobaczylam ilosc dzieci czekajacych to bylam przerazona. wg mnie podejmij sama decyzje albo uszanuj lekarza bo leczenie prze inernet moze szkodzic
      • olga727 Re: iść po antybiotyk czy czekać? 11.02.13, 15:28
        A lekarze,nie lubią "leczenia internetowego".Oj Nie Lubią !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja