Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją?

07.02.13, 22:23
Czy to rzeczywiście jest normalne, że chłopcy przewracają słabszego , biją go i kopią? Czy wszędzie się to zdarza? Jak wtedy reagujecie? Jak reagują nauczycielki?



    • oregano1 Re: Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją? 07.02.13, 23:00
      W/g mnie tak nie powinno byc,cos złego się dzieje w tym przedszkolu,jak opiekunki pozwalaja na takie sytuacje,dzieci reaguja róznie na stres,ale mniemam,że wszyscy staramy się ,wytłumaczyć naszym dzieciom ,że agresja nie jest "dobrym zachowaniem".Mój wnuk (2,7 m-cy).chyba pod wpływem bajek ogladanych w tv(druga babcia pozwala)zaczał prezentować bójki na przytulankach-dla mnie szok,nie umiał mi wytłumaczyć (chociaż mówi pieknie i jest z tych "kumatych")powodu zachowania tych przytulanek Staram sie tłumaczyc,że takie zachowanie jest naganne,ale ,albo małe nie rozumie o czym mówię i co tzn. bija się i biernie powtarza jakieś wzorce(w domu nie ma przemocy!!)albo ,gdzieś coś zobaczył i kojarzy z super sprawą.
      • angelsik Re: Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją? 07.02.13, 23:11
        U mojego dziecka nie biją się dzieci - syn mi zawsze wszytsko mówi, raz opowiadał tylko, jak dziecko rzuciło kolegę miśkiem w głowę i nie mogli się po tym zdarzeniu bawić, tylko dłuuugo słuchali opowieści pani dlaczego tak nie wolno. Pytałam czy kiedyś ktoś kogo uderzył, kopnął, popchnął - mówił, że nie, bo przecież tak NIE WONLOsmile Także jestem spokojnasmile
    • semi-dolce Re: Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją? 07.02.13, 23:13
      Normalne imo jest to, że jak się o coś pokłócą to się poszarpią albo niegroźnie dadzą sobie po razie. A potem następuje zgoda. Przewracanie, bicie i kopanie słabszego w mojej normie się nie mieści i w przedszkolu mojego syna nie ma, wedle mojej wiedzy, miejsca.
    • wrzesniowamama07 Re: Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją? 07.02.13, 23:47
      Normalne jest tylko to, że dzieci (nie tylko chłopcy, choć częściej oni) rzucają się w emocjach na drugie dziecko. Uderzenie, nawet kopnięcie - tak, to może być normalne. Jednorazowo. Przewracanie, bicie i kopanie jako coś co trwa - nie jest normalne. U nas się nie zdarza, choć niektórzy próbują oczywiście
      • maksimum Re: Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją? 08.02.13, 05:45
        To zalezy jak jest wychowywane i jakich ma rodzicow.

        www.youtube.com/watch?v=GKF15YxLMKk
    • super-mikunia Re: Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją? 08.02.13, 08:13
      W 3 latkach zdarzały się jakieś wyszarpywanie zabawek, czy ugryzienie w odwecie, albo pcnięcie zabawką, w odwiecie, że się nie dostało tej zabawki co się chciało. Teraz nie dochodzą mnie takie słuchy.
      Zresztą w p-lu, którym pracuję też to etap 3 latka. Zdarza się 4 jakiś mało komunikatywny latek, który w ten sposób reaguje na niepowodzenia/odmowę, ale sporadycznie. W 5/6 latkach takie sytuacje też zdarzają się sporadycznie: dziewczynka, która ciągnie za włosy inne czy uderza je ,ale wynika to z innych deficytów tych dzieci, często problemów z komunikacją.. Generalnei dzieci to pomiędzy sobą szybko załatwaiją bo niechcą się z takim jegomościem bawić..
      Natomiast dramatycznie z moich obserwacji wynika sprawa z chłopcami od mniej więcej IV klasy, wtedy zaczynają się bicia, duszenia, kopania, majtkowania... i zapewnienia, że my się tak proszę panią tylko bawimy..
    • melancho_lia Re: Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją? 08.02.13, 09:18
      U nas się zdarza, ale jest od razu ukrócane.
      W przedszkolu to pikuś- masakra jest w szkole. Zwłaszcza, ze niektórzy rodzice agresorów widzą w tym zaletę- jak to ich dziecko jest zaradne...
    • rulsanka Re: Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją? 08.02.13, 09:35
      Bicie słabszego nie jest normalne.
      Normalne są jakieś drobne sprzeczki o zabawkę, jeden uderzy drugiego i tamten mu odda.
    • jiku Re: Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją? 08.02.13, 10:05
      Zapytałam, bo poczułam się bezradna..

      Sytuacja jest taka, że syn chodzi do przedszkola generalnie niechętnie, ma kłopoty z zaprzyjaźnieniem się, polubieniem przedszkolnej rutyny. Poza przedszkolem jest bardzo towarzyski, szybko nawiązuje kontakty na placu zabaw itp., więc zawsze ten brak kolegów w przedszkolu napawał mnie zdziwieniem, nie raz rozmawiałam o tym z przedszkolankami.
      Komunikat zwrotny jaki od nich dostaję jest taki, że syn jest indywidualistą ( to drugi rok przedszkola).

      Ostatnio bardzo dużo chorował, ja jestem z drugim dzieckiem na wychowawczym więc nie miałam problemu z zostawianiem go w domu.
      2tyg temu wrócił do przedszkola po prawie 2 miesięcznej przerwie, do tej pory tylko płakał i narzekał, że jest tam nudno, z nikim się nie bawił itp. A w tym tygodniu już dwa razy przez rożnych chłopków został przewrócony i pobity - nie pojedynczo, nie w szarpaniu o zabawkę.
      Za pierwszym razem powiedział jakiemuś chłopcu, że tamten jest plastyczny (zabijcie , nie wiem co chciał przez to mu powiedzieć , ale najwidoczniej on uznał to za obelgę popchnął go i leżącego bił z kolegą), a wczoraj gdy chciał zagadać i pobawić się z innym tamten też go przewrócił i pokopał.

      Za każdym razem interweniujemy u pań.
      I wiecie , co one nam mówią - to normalne wśród chłopców, Państwa syn jest w przedszkolu gościem i to dlatego takie sytuacje się zdarzają...

      No po prostu jestem w szoku!
      • melancho_lia Re: Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją? 08.02.13, 10:10
        Panie chyba się minęły z powołaniem.
        Takie sytuacje nie są normalne. próbowałaś interweniować u dyrekcji?
      • wrzesniowamama07 Re: Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją? 08.02.13, 10:15
        Reakcja pań jest skandaliczna.

        I nie, nawet w stosunku do dziecka chodzącego sporadycznie do przedszkola takie zachowania nie są normalne (w sensie że mogą się zdarzyć, trzeba brać poprawkę na różne okoliczności łagodzące krótkie wybuchy złości). W przedszkolu normalne są zachowania jeden na jeden (które natychmiast są zresztą ukrócane przez opiekunów), natomiast grupowe akcje - nie.

        Ale jeszcze jedno. Oczywiście, jeśli dziecko choruje, trudno go wysyłać do przedszkola. Ale czy nie jest tak, że nie chorował i zostawał w domu? Nie pomagasz mu w "polubieniu" przedszkola, jeśli dziecko wie, że może z Tobą zostać. Mój syn uwielbia przedszkole. Ale gdyby wiedział, że nie musi do niego iść, raczej wolałby zostać w domu. Moim zdaniem Twoje dziecko właśnie dlatego nie lubi przedszkola, bo nie rozumie, dlaczego musi tam chodzić skoro może zostać z mamą w domu.
        • jiku Re: Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją? 08.02.13, 18:26
          No wiesz może i masz racje , z tym, że mi jest po prostu trudniej przyzwyczaić go do przedszkola. Nie mam w ręku argumentu, że muszę iść do pracy.
          Nie muszę i się z tego cieszę. Z tego, że sama wychowuję swoje dzieci. A szczerze mówiąc poczułam w twoim głosie zarzut - to moja wina, że nie lubi przedszkola, bo jestem w domu. Moją winą jest tez pewnie to, że jest indywidualistą i średnio czuje się w grupie (moje geny).

          • wrzesniowamama07 Re: Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją? 08.02.13, 21:19
            Wyrzut? Skąd.

            Ja też jestem indywidualistką i niezbyt dobrze czułam się w grupach zwłaszcza w młodszych klasach podstawówki, do przedszkola nie chodziłam. Zapewne, gdybym miała taką sytuację jak Twoja, starałabym się zapewnić dziecku kontakt z rówieśnikami poza przedszkolem (zresztą tak robiłam gdy moje dziecko miało 3 lata, do przedszkola poszedł na "pełny etat" jako czterolatek, wcześniej miał nianię), i posłałabym 5-latka do zerówki. Oszczędzając mu przedszkolnego chaosu, który nie każde dziecko musi lubić - choć jestem entuzjastką przedszkoli (może niekoniecznie w modelu, który reprezentują Twoje panie).

            Ale nie da się zjeść ciastko i mieć ciastko. Masz komfort i możliwość cieszenia się, że wychowujesz dzieci "domowo" i jednocześnie chciałabyś żeby Twój syn dobrze się bawił w przedszkolu. Powtarzam: wiem na 100 procent, że gdybym nie pracowała, a mój supertowarzyski i lubiący przedszkole syn wiedział, że odstawiam go o 8 czy 9 do przedszkola na kilka godzin a potem wracam do domu, natychmiast by znielubił przedszkole. Lubi, bo jest towarzyski, ale lubi też "bo nie ma innego wyjścia". Twoje dziecko wie, że ma wyjście, a w dodatku ma geny anty grupowe. Mało chodzi, więc grupa też go może nie znać, traktować jako obcego.
            • jiku Re: Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją? 09.02.13, 13:55
              Wiesz, szczerze mówiąc miałabym na to ochotę - zabrać go stamtąd a nie zastanawiać się każdego dnia co się tam dzieje. Dlatego też pytam, czy z chłopakami tak jest wszędzie. Sama do przedszkola nie chodziłam i zawsze myślałam, że to dlatego , że za młodu się nie socjalizowałam, potem już zawsze funkcjonowałam poza grupą.
              Tylko, że od września i tak już musi gdzieś chodzić jako 5 latek, dlatego nie wiem czy jest sens szukać innego miejsca. Czy lepiej przewalczyć to? Kurcze no jestem pełna rozterek.

              Młody mi mówi - mamo po prostu mam kiepską grupę. Nie wiem, może jestem przewrażliwiona. Ech, to macierzyństwosmile
    • jiku Re: Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją? 08.02.13, 18:15
      Panie zareagowały (za drugim razem, bo wiedziały już , że się dowiemy) i chłopaków agresorów posadziły przy stoliku.

      Martwi mnie jednak sposób w jaki to tłumaczą , bagatelizują.
      Szukają winy w ofierze a nie w sprawcy i to mi się bardzo nie podoba. I szczerze mówiąc coraz mniejszą ochotę mam na wypychanie go z domu.

      Dlatego tez tu napisałam, bo targają mną różne uczucie - ja go namawiam do chodzenia, zachęcam, a potem się okazuje, że potrafi siedzieć godzinę pod ścianą a pani twierdzi, że ona do zabawy go nie zmusza. No halo ale zachęcić by chyba mogła?? Czy ja się mylę?

      A teraz jeszcze te pobicia. Szkoda mi go jak słyszę , że on chciał razem z nimi potańczyć a oni go pokopali za to. No płakać mi się chce, bo mi go szkoda. Przyznam.

      • aniaolawa Re: Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją? 08.02.13, 18:49
        W grupie mojego syna jest spokój. Ale w innych słyszałam ,że jest kilku chłopców, którzy mają zapędy do bicia. Tyle,że panie reagują.
      • super-mikunia Re: Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją? 08.02.13, 20:38
        Szkoda mi go jak słyszę , że on chciał razem z nimi
        > potańczyć a oni go pokopali za to


        Powiedziałaś to - ale dosłownie słowami, które napisałaś tu - wychowawczyniom (obu) ?
    • nena20 Re: Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją? 09.02.13, 12:08
      nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.
      co prawda moje dziecko mało chodzi to przedszkola ale tam reakcja Pań na agresywne zachowania jest natychmiastowa,sama widziałam i to przy rodzicach na pierwszych zajęciach adaptacyjnych.
      • jiku Re: Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją? 09.02.13, 14:01
        To jest tak, że one twierdzą, że jak widzą to reagują ( z tego co się okazało, nie zawsze widzą), ale rozbroiło mnie to, że bagatelizują sprawę i widzą winę po naszej stronie a nie po stronie agresorów.
        Potrzebowałam takiego bezstronnego osądu od Was smile
        • mojemieszkanie24 Re: Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją? 09.02.13, 15:04
          powiem jako nauczycielka na podstawie własnych obserwacji.Dzieci zawsze ( a przynajmniej większość) PRÓBUJE się bić/ szarpać/pluć itd. U mnie w grupie konczy sie tylko na mnij wiecej 2 próbach ( z wyjątkiem dziecka z autyzmem ale to jest prowadzona przeze mnie terapia i już teraz te zachowania agresywne są wyciszone).

          Próba 1
          Rozmawiam z dzieckiem ( tłumaczę że to boli, że może stać się krzywda bo np. dziecko pchnięte może rozbić głowę, będzie musiała przyjechać karetka i będzie bardzo źle), każę przeprosić. Pytam też jaki był powód tego zachowania, mówię że kłótnie rozwiazujemy w inny sposób. Ostrzegam, że jeżeli sytuacja się powtórzy zabawa dla niego się skończy i będzie siedział przy pustym stoliku bez zabawek. Dziecko po okazaniu skruchy wraca do zabawy

          Próba 2
          No już tedy mamy problem. Oczywiscie od początku tłumaczę i mówię, ze ustaliliśmy że nie będzie się bawił po czym dziecko siada do stolika i się nie bawi.Oczywiście cały czas tłumaczę , tłumaczę. U mnie na tym się kończy, bo zabawy które proponuję i w ogole sam fakt zabawy jest dla dziecka bardzo atrakcyjny. Część dzieci sie rzuca/ płacze ale ja konsekwentnie nie pozwalam się bawić.

          Po takim jednym przytrzymaniu i zakazie zabawy jest spokój
          a) w lżejszych ,,przypadkach" już na zawsze, starczy przypomnienie powiedziane do ogółu że nie wolno się bić no i zajęcia które prowadze dla dzieci o tym jak sie rozwiazuje sytuacje konfliktowe
          b) w cięższych ,,przypadkach"- spokój jest na kilka dni ale starczy przypomnienie ( konkretnie do tego dziecka) i jest spokój..

          Grunt to konsekwencja. Ja też często prowadzę rozmowy z dziećmi na temat empatii, sposobu rozwiazywania konfliktów itd. Dzieci mają 2,5-3 lata i wbrew pozorom bardzo dobrze rozumieją co się dzieje ( trzeba tylko te ,,poagadanki" prowadzic w ciekawy sposób i jezykiem dostosowanym do dziecka).

          Nie wyobrażam sobie zeby dziecko bylo bite, kopane a ja bym na to nie zwracała uwagi... Nauczycielka poowinna podjąc kroki. Dzieci sa rózne, ja też mialam w grupie dzieci nieśmiałe i wycofane. Nauczycielka powinna wiedzieć jak te dzieci zachęcic do współdziałania, współpracy, podnieść autorytet tego dziecka w oczach grupy. ja musiałaym te sposoby tutaj rozpisywać godzinami bo to jest cały proces. Widać, ze autorka wątku nie natrafiła na nauczycielkę z powołaniem....
          • jiku Re: Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją? 09.02.13, 16:28
            No właśnie... Też myślę, że to nieudolność wychowawcza mimo wszystko.

            Dzieci , które biły maja po 4 i więcej lat, więc nie są to maluchy, które nie wiedzą co robią. Dwa przypadki i pary różnych chłopców.
            Za drugim razem pani posadziła ich za karę przy stoliku, ale wiem, że przy tym stoliku siedzieli razem - mała kara jak dla mnie. Ale ciekawa bardzo jestem, czy kazały mu go przeprosić> Musze o to zapytać!

            A co do uczestnictwa w grupie. Podczas pierwszego roku panie tłumaczyły mi , że 3latki tak mają, że nie potrafią bawić się w grupie. Teraz winą jest charakter syna. Wiem, że panie nie uważają za stosowne włączać go do grupy - bo twierdzą, że się nie da, że dzieci same dopierają się i trudno to zmienić. Tłumaczono mi to wiele razy w tamtym roku, gdy pytałam jakie są przyczyny tego , że syn na nie potrafi się tam z nikim zakolegować.

            Oczywiście on sam nie jest święty. Opowiada mi, że obraził się na tego albo na tamtego - bo właśnie ktoś pociągnął go za włosy, popchnął albo coś. Ja próbuję go łagodzić, tłumaczyć, że nie ma co się obrażać, że może to było niechcący, że każdy ma prawo do błędu itd. Poza tym syn w czasie zabawy mocno fantazjuje, wymyśla przeróżne historie i nie zawsze dzieci chcą i potrafią podążyć za nim. On potrafi być despotyczny co do wyboru zabawy, nie we wszystko chce się bawić . Nie uznaje np. wcale zabaw samochodzikami. Tak więc wiem, że on też ma swoje za uszami, ale myślałam, że przedszkole jakoś panuje nad tym, że bierze też na siebie tą wychowawczą rolę. Widzę jednak, że w czasie wolnym dzieci są po prostu puszczone samopas i jak w dżungli albo sobie radzą albo nie.

            Nabieram przekonania, że to świetne organizacyjnie przedszkole, jeśli chodzi o wycieczki, atrakcje itp słabo radzi sobie wychowawczo. Albo ja za wiele oczekuję.

    • okruszek_h Re: Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją? 09.02.13, 21:17
      Może nie wszędzie, ale w większości.

      Poczytaj sobie o zachowaniach chłopców:
      ".........Zachowanie chłopców
      Trzylatki płci męskiej to zwykle istoty mniej społeczne niż dziewczynki. Na ogół trudniej rozstać im się z mamą. Podczas gdy koleżanki lepiej radzą sobie z czynnościami wymagającymi precyzji, jak rysowanie, oni są lepsi w aktywnościach wymagających ruchu i siły, na przykład w kopaniu piłki.
      1. Są bardziej impulsywni niż dziewczynki i częściej uczestniczą w konfliktach. Rozwiązują je chętniej pięścią i konfrontacją, a nie wyjaśnianiem, wczuwaniem się w doznania drugiej osoby.
      2. Są mniej świadomi własnych emocji i słabiej odczytują uczucia innych. To może utrudniać zgodne funkcjonowanie w grupie. Z reguły chłopcy, podobnie jak i później mężczyźni, wykazują mniejszą orientację w zakamarkach życia emocjonalnego. Zdarza się, że gdy komuś z grupy coś się stanie, na przykład się uderzy, reszta grupy lub jej większość nie przerywa zabawy.
      3. Preferują zabawy w większych grupach, „bandach”.Choć posiadanie „swojego” kolegi też jest cenne. Jednak rotacja tych „najlepszych” kolegów jest częstsza niż u dziewczynek.
      4. W zabawach ważne jest współzawodnictwo. Gdy chłopcy trafiają na problem, na przykład kolega nie chce oddać zabawki, nie ma ochoty razem układać klocków, dążą do konfrontacji – po prostu się biją. Nie myślą jak dziewczynki o zakamuflowanych metodach ataku (obgadywanie, obrażanie się itp.).
      5. Sympatie i antypatie, skomplikowane układy w grupie są dla nich mniej istotne niż dla koleżanek. Dla chłopców bardziej liczy się niezależność i autonomia. "


      Konsultacja: Joanna Rutkowska, psycholog.

      TAK to już jest że chłopcy w większości rozwiązują konflikty pięścią i tylko od osób dorosłych zależy jak zachowują się w takiej sytuacji,
      czy przedszkolanka zezwala na takie zachowanie, czy rodzic w związku z tym jest tego świadomy, czy rozmawia z dzieckiem?
      Sytuacja gdy dwoje troje okładają jednego jest oczywiście naganna i nie ma dwóch zdań nauczycielka powinna interweniować.
      Inną sprawą jest że faktycznie dziecko, którę z żadka uczestniczy w życiu przedszkolnym nie ma możliwości zintegrowania się z grupą, a sporadyczne wizyty pewno są przez resztę chłopców traktowane jako wchodzenie na ich teren(bo sama piszesz, ze dziekco lubi rządzić i ustawiać zabawy pod siebie). w takiej sytuacji wolałabym zabrać dziecko z przedszkola i posłać go za rok do zerówki (i mam nadzieję, że tu już będzie solidnie chodzić), niż takie wybiórcze soclalizowanie dziecka, które niczego dobrego nie wnosi, bo dziecko w grupie nie potrafi się odnaleść, bo i jak ma się odnaleść jak jest tam tylko gościem?
      • wrzesniowamama07 Re: Czy wszędzie chłopcy w przedszkolu się biją? 09.02.13, 22:42
        Amen
Inne wątki na temat:
Pełna wersja