dendryt3
09.02.13, 22:01
Ostatnio wśród znajomych mam obserwuję modę na nieobniżanie gorączki lub czekanie do X stopni, gdzie X uważają za "bezpieczną" temperaturę. Wiedzę czerpią z netu, rzadziej od matek lub teściowych, argumentując to tym, że "organizm sam walczy z chorobą".
Czy to przejściowa moda, czy totalna ciemnota żywcem wzięta z ludowych pseudomądrości szerzy się teraz przez internet? Drogie mamy, czy wiecie w ogóle czym grozi nieobniżana gorączka u dziecka? STOP! Nie wpisujecie nic w Google!