joanmary
11.02.13, 22:28
Mój synek17 miesięczny od niedawna dostaje ataków złości kiedy oboje z mężem czegoś mu zabraniamy. Tupie nogami skacze ,wrzeszczy, płacze aż się zanosi. Zdarza się że uderza głową o podłogę. Normalnie zaczynam mieć już tego dość. Zaczęłam brać nerwosal ,bo już od tych wrzasków nie wytrzymuję. Poza tym kompletnie się nie słucha. Prosi się go żeby się pobawił a on jak na złość przychodzi do kuchni i kręci się pod nogami tak że można wywinąć orła Nie ma chwili spokoju ,ciągle tylko mama i mama. Nie można sprawdzić poczty bo już pojawia się i chce mnie gdzieś prowadzić. Poradżcie proszę jak reagować na te wrzaski. I czy to normalne aby dziecko w tym wieku nie potrafiło się pobawić przez 5 min spokojnie ?