zjawa1
11.02.13, 22:48
Nie rozumiem tej mody, ostatniej na nie podawanie antybiotykow wcale!
W ramach wstepu, przypuszczam, ze niewiele z was, albo zadna tutaj obecna na foru nie pobije mojej osoby. Dlaczego, ano dlatego, ze swoj pierwszy w zyciu antybiotyk dostalam po 20-tych urodzinach!
I ogolnie, grubo po 30-dziestce zjadlam serji antybolow 4!
Ostatni, podany Augumentin po tym, jak syn zarazil mnie paciorkowcem.
A teraz, powracajac do tematu glownego. Nie rozumiem czego tak bardzo boicie sie???
Moj syn majac lat prawie 5, do pazdziernika 2012 roku przez przeszlo 16 miesiecy wstecz, nie mial tylko jedna, mala infekcje wirusowo-kataralna, trwajaca do 7 dni.
Wczesniej do czasu kiedy poszed do przedszkola, a wiec w wieki przeszlo 2,5 nigdy zadnej infekcji nie mial, nawet grama kataru.
\W pazdzierniku zeszlego roku w ciagu miesiaca dwa razy po 10 dni musialam podac mu antybiotyki!
Z przerwa ok 2 tygodni jeden antybiotyk po drugim. Najpierw Augumentin, potem Zinnat.
Zyje i ma sie calkiem dobrze od listopada. Nawet grypska w czasie epidemi nie zalapal.
A w przedszkolu frekfencja w grupie ok 7 maks osob na 25!
Wlasciwie od grudnia co chwile takie maja, wlasnie statystyki.
Zlapal mi jedynie katar, katar ten przezroczysty, rano i wieczorem.
Trwa juz 2-gi tydzien, ale przypuszczam, ze to chyba jakas alergia, bo Aerius podawany w 5ml. zalagodzil objawy. doatkowo moje nowe odkrycie Sinus Rines-jak dla nas rewelacja.
Takze, co wy tutaj zapodajecie za wyscigi odnosnie antybiotyku?
Z doswiadczenia wiem, ze :
-Temperatura
-nawet stan podgoraczkowy
nie sa jednoznacznym wyznacznikiem do podania antybiotyku.
A wrecz przeciwnie, to nagle objawy niepokojace rodzica, znajacego wlasne dziecko, dodatkowo morfologia, ewentualnie wymaz moga byc powodem do jego podania.
To, ze dziecko:
-ma apetyt
-nie ma nawet stanu podgoraczkowego
-nie jest apatyczne
-nie jest tym samym senne
Nie jest absolutnym wskazaniem do niepodania lekow antybiotykowych-zapamietajcie sobie to raz, na zawsze!