zębiska

12.02.13, 15:59
Od kiedy myjecie swoim maluchom zęby? bo ja szczerze mówiąc staram sie od dawna ale słabe wyniki mam. Syn-dwa lata. Próbuję mu myć wieczorem przy kąpieli ale nienawidzi. Kupiłam mu ładną szczoteczkę przystosowaną do jego małej mordki i zachęcałam żeby sam mył. poszurał dwa razy po zębach a potem zabrał się za szorowanie..wanny. Mówię nieeee!to jest do ząbków i jak znów zaczął szorować zeby to mówię o tak!brawo brawo ale ładnie myjesz.. ale to go nie przekonuje, woli szorować wannę. I co tu począć?
    • thegimel Re: zębiska 12.02.13, 16:09
      Kupić drugą szczoteczkę do wanny?
    • mruwa9 Re: zębiska 12.02.13, 16:10
      bylo 10000000 razy.
      To nie podlega negocjacjm, zeby trzeba myc, czy sie to lubi, czy nie.
      Malym dzieciom (tak gdzies do 10-12. roku zycia) zeby myje rodzic (stopniowo moze przekazywac paleczke samemu zainteresowanemu, ale na pewno nie dwulatkowi).
      Nie dyskutuj, bierz szczoteczke do swojej reki , paste z fluorem i szoruj. Jestes wieksza, silniejsza i racja jest po twojej stronie. Dasz rade.
      • tijgertje Re: zębiska 12.02.13, 16:43
        jeszcze dodam, ze w tym wieku spokojnie mozesz zaczac uzywac szczoteczki elektrycznej, oczywiscie z glowka dla dzieci. Umyjesz szybciej i dokladniek. 2-latka czas zabrac tez na kontrole do dentysty i potem chodzic co pol roku i nieczekac, az cos sie z zebami zacznie dziac. wlasnie wyprodukowalam posta na blogu, zajrzyj, moze co nieco sie przyda.
        • norbia Re: zębiska 12.02.13, 22:36
          Dziecko należy zabrać do dentysty jak ma rok - na taką wizyte kontrolną , która nie będzie się źle kojarzyła. I najlepiej myć zęby po kożdym posiłku. Im wcześniej dziecko to załapie tym mniejszy będzie bunt.
          • tijgertje Re: zębiska 12.02.13, 22:42
            Zebow nie wolno myc tuz po posilku. Trzeba odczekac min. pol godziny bo przez zmienione przez jedzenie pH w ustach latwo uszkodzic szkliwo i paradoksalnie im wiecej sie zeby myje, tym bardziej sie psuja.
            z tymi wizytami kontrolnymi to dziecko na oswajanie z gabinetem trzeba brac zawsze, w zasadzie od urodzenia, jak ma 2 lata, to takich wizyt z rodzicami powinno miec juz za soba kilka, uzebienie jest w tym wieku zwykle (prawie) kompletne, wiec dentysta powinien zebiszcza porzadnie ogladnac, nie tyko zajrzec z przodu. Jak dziecko co pol roku chodzi na kontrole, a nie tylko z bolacymi zebami, to dentysta sie zle nie kojarzy.
            • budzik11 Re: zębiska 14.02.13, 10:00
              tijgertje napisała:

              > Zebow nie wolno myc tuz po posilku. Trzeba odczekac min. pol godziny bo przez
              > zmienione przez jedzenie pH w ustach latwo uszkodzic szkliwo i paradoksalnie im
              > wiecej sie zeby myje, tym bardziej sie psuja.

              Dotyczy to kwaśnych posiłków (również owoców i soków owocowych), nie wszystkiego.
              • tijgertje Re: zębiska 14.02.13, 11:50
                nie tylko kwasnych, wszystkiego.
    • gemmi18 Re: zębiska 12.02.13, 20:43
      Córka 2l 10m wie, że trzeba myć i myje chętnie rano po śniadaniu i wieczorem po kolacji. Wytłumaczyłam, że jedzenie, które zostaje w zębach niszczy je, zżera i zęby będą bolały od niemycia, poza tym będą żółte i śmierdzące; ja, myjąc jej zęby mówię, co w nich widzę (wymieniam to, co jadła w ciągu dnia: 'o, szyneczka chciała Ci zepsuć zęba, nie pozwolimy jej! wink), a ona przy wypluwaniu pasty szuka resztek jedzenia i mówi 'o, ryba, chleb, ogórek!'. Ale ona chętnie zawsze słucha moich wymyślanek i podłapuje takie pomysły, za to syn ma 1l i 7m i myję mu zęby na siłę. Ma w poważaniu to, co mówię, śpiewam, więc stawiam go przed umywalką na podeście, trzymam między nogami, jedną ręką unieruchamiam jego ręce, które w innym wypadku wyrywałyby szczoteczkę i biły mnie po twarzy i tak to się odbywa - w darciu japki na całego. Ale cóż to, zęby są bardzo ważne i nie podlega dyskusji, że myć je trzeba.
    • budzik11 Re: zębiska 12.02.13, 21:17
      anilanka26 napisała:

      > Od kiedy myjecie swoim maluchom zęby?

      odkąd mają zęby.

      Syn-dwa lata. Próbuję mu myć wieczorem przy kąpieli ale
      > nienawidzi.

      i co z tego, że nienawidzi? Nie musi lubić. To jest u nas coś, z czym się nie dyskutuje, na początku mąż mył na siłę, szybko się nauczyli, że wieczorne mycie zębów jest rzeczą nieuniknioną i przestali protestować. Wychowanie dziecka nie polega na robieniu tylko tego, co dziecko lubi czy akceptuje.

      Kupiłam mu ładną szczoteczkę przystosowaną do jego małej mordki i z
      > achęcałam żeby sam mył.

      Sam? Dwulatek? Zalecenie jest takie, żeby do 7rż dziecko samo zębów nie myło, bo nie zrobi tego skutecznie. Tzn. może się samo pobawić, ale główne mycie powinien zrobić rodzic.
      • zjawa1 Re: zębiska 12.02.13, 22:59
        Ja mylam od pierwszych dni zycia nakladka silikonowa, kiedy mial tylko same dziasla
        Nie wiem, problemow z myciem nigdy wiekszych nie mialam, moze dlatego, ze syn zostal oswojony z myciem jamy ustnej od samego poczatku i traktowal to jako norme, ktora pamieta od poczatku.
        • aniasa1 Re: zębiska 13.02.13, 22:23
          > Ja mylam od pierwszych dni zycia nakladka silikonowa, kiedy mial tylko same dzi
          > asla

          o wlasnie, u nas tez bylo szorowanie po dziaslach. Uwielbial to, bo przynosilo ulge dlatego pozniej plynnie przeszlismy na szczoteczke. Ale mielismy tez moment buntu, wariowalam wtedy w lazience przy bitach: szczotka pasta kubek zimna woda....... glupie miny, smieszne glosy i szorowanie w miedzyczasie hehhehehe, az sie dziwie ze sasiedzi nie walili w sciane.
        • eliszka25 Re: zębiska 13.02.13, 22:34
          wprawdzie nie mylam "zebow" dzieciom od urodzenia, ale jak tylko zaczynaly wychodzic. jeszcze zanim wyszly kazdy dostal gumowa niby-szczoteczke, ktora sobie gryzl zamiast gryzaka. nie jestem zwolennikiem rozwiazan silowych w tej kwestii, bo zarowno mnie, jak i dzieciom zdecydowanie latwiej sie myje zeby przy obopolnej zgodzie. najpierw mylam zeby szczoteczka silikonowa zakladana na palec. normalnej szczoteczki, zwlaszcza mlodszy, nie dali sobie wlozyc do paszczy, a jak podstawialam palec, to otwierali szeroko. fakt, czasem mialam palec niezle pogryziony, ale przynajmniej zeby byly umyte. z czasem jakos dorastali do normalnej szczoteczki i obywalo sie bez walk.

          na miejscu autorki watku najpierw dalabym dziecku jedna szczoteczke do lapki, niech sobie te wanne szoruje, a druga w tym czasie ja myla mu zeby. jesli sie nie da, to siegnelabym po szczoteczke zakladana na palec. wprawdzie to dla niemowlakow, ale lepiej umyc taka niz wcale. mozna sprobowac tez dac dziecku cos do zabawy w wodzie, niech sobie przelewa, a samemu w tym czasie zebiska szorowac. moj mlodszy lubi tez widziec sie w lustrze podczas mycia zebow. wtedy maz stawia noge na krzesle, mlodego sadza sobie na kolanie i szoruja zeby.
      • mama-ola Re: zębiska 14.02.13, 13:02
        > To jest u nas coś, z czym się nie dyskutuje, na początku mąż mył na siłę,
        > szybko się nauczyli, że wieczorne mycie
        > zębów jest rzeczą nieuniknioną i przestali protestować.

        U nas tak samo.
    • beliska Re: zębiska 14.02.13, 00:02
      Zaczęłam od nakładki silikonowej jak miała pierwsze zęby.
      Potem bezproblemowo wymiana na szczoteczkę.
      Zaliczony okres buntu, ale nie myłam na siłę nigdy.
      Starałam się przejechać szczotką na tyle, na ile pozwoliła,
      nie licząc na to, że umyte ma zęby oczywiście, a raczej chciałam, by sie przekonała ponownie
      do szczotki i pasty, wiedziala, ze to codzienny obowiazek.
      Zachęcalam, myłam swoje zęby przy niej, zachwalałam, wygłupiałam się i szybko bunt przeszedł i nigdy nie wrócił.
      U nas działała na takie niechcenia różne także zabawa, organizowanie zawodów, komu bardziej zeby będą błyszczeć itp.
      • paliwodaj Re: zębiska 14.02.13, 02:10
        jak pisza dziewczyny , od poczatku nalezy dziecko przyzwyczajac ze dziasla, pierwsze zeby szczotkujemy. Pozniej 2-latki przyjmuja naturalnie takie czynnosci.
        Najgorzej jezeli rodzice nie szczotkuja bo dziecko nie zyczy sobie, w tym temacie nie ma przepros. Teraz to juz tylko zostaje zmuszanie dziecka, odwracanie uwagi, wlasny przyklad - cokolwiek zadziala
    • mama-ola Re: zębiska 14.02.13, 13:01
      Jak któryś z moich synów nie chciał myć zębów, to myliśmy mu z mężem na siłę (możecie się oburzać). Jedno z rodziców trzymało, drugie myło. Nie ma zmiłuj, jeśli chodzi o zęby. Jeśli któryś z moich synów jest padnięty, może się nie myć, może też pójść spać w ubraniu. Nie mam nic przeciwko temu. Zęby mają być umyte - to im wdrukowałam, i tego się trzymamy.
    • kerri31 Re: zębiska 14.02.13, 13:51
      Ząbki dziecka myje się od ich pojawienia, najpierw bez pasty a później z pastą od 1 roku życia. 2 latek nie będzie sam mył zębów, myj mu sama 2 razy dziennie a za rok niech mały sam myje...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja