Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 stopni?

12.02.13, 23:02
Mam do Was takie pytanie, czy moze ktos z Was spotkal sie z tym, zeby dziecko mialo temperature ciala-miezona pod pacha- w granicach 35-35,4 stopni?
Dodatkowo sprawdzone dwoma termometrami?
O czym to moze swiadczyc?
    • ola33333 Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 12.02.13, 23:17
      moja corka ma zwykle obnizona temperature po okresie, kiedy miala goraczke.
      Wystarczy nawet, ze goraczka byla niewielka i trwala jeden dzien, a to obnizenie w nastepych dniach jest przynajmniej przez kilka dni - tydzien, jakos tak. Pozniej juz nie sprawdzam, bo jsk dziecko w formie, to nie widze potrzeby sie tym jeszcze zajmowac.
      Juz sie juz do tego po prostu przyzwyczailam, ze jak goraczka spadnie, to wlasnie stabilizuje sie najpierw na poziomie ok 35 stopni, tak srednio ok 35,4.
    • maddalla Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 12.02.13, 23:22
      Spokojnie. Czasem tak bywa.
      Mój syn miał taką temperaturę po przebytej chorobie, przez kilka dni, nawet 34, 8 bywało.
      Syn był chory, wirusówka, kaszel, temperatura przez trzy ok. 38 stopni.
      Po trzech dniach objawy choroby zaczęły ustępować, temperatura spadła ale spadła właśnie do 35 stopni. Jak pierwszy raz zobaczyłam u niego taką temperaturę to tak się wystraszyłam, że na pogotowie chciałam dzwonić, więc rozumiem niepokój. Po kilku dniach u nas wszystko wróciło do normy.
      Czasem taka temperatura może świadczyć właśnie o osłabieniu organizmu. Jeśli trwa dłużej warto skonsultować z lekarzem. Pozdrawiam.
      • zjawa1 Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 12.02.13, 23:34
        Wlasnie problem w tym, ze syn nie mial goraczki, ani nawet stanu podgoraczkowego!?
        A mieze systematycznie... Moze to faktycznie przelotne, jednak wlasnie przed chwila sprawdzalam temperatura 35,3!
        Nigdy wczesniej czegos podobnego nie mial.
        • lexie007 Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 13.02.13, 00:16
          a mialam sie pytac wczesniej a czemu Ty mierzysz temp codziennie?smile
          o jakiej porze mierzysz ta temp?
          moze byl zmeczony , ospaly. a temp masz dobry?

          ludzie o niskim cisnieniu krwi maja tez ciepote ciala obnizona o pare st.
          • zjawa1 Re: lexie007:) 13.02.13, 00:26
            Ano mierze, bo mam juz chyba taka obsesjesmile
            Powaznie, zawsze i codziennie od pazdiernika mierze rano i wieczorem.
            Jak cos mnie niepokoi to mierze dwoma.
            Z reguly najpierw elektronicznym, a potem rteciowym dla potwierdzenia.
            Od 2 dni mierze 3 razy dziennie, w sumie tylko dlatego, ze wlasnie najnizsza mial 35 stopni rano.
            Nie byl zgrzany. Mierzylam dzisiaj przed snem i w trakcie snu. Tak, jak napisalam mial te 35,3/4 . Naprawde martwic sie zaczynam.
            • lexie007 Re: lexie007:) 13.02.13, 00:38
              ja to znow mam taka schize z wazeniem dziecismile co wieczor przed kapaniem wchodza na wagesmile

              ja np teraz temp zmierzylam sobie i mialam 35,8. i rzadko mam 36,6 . u mnie najczesciej w okolicach 36,0 .
              a nie masz zaufanego lekarza ,zeby jutro zadz i sie zapytac.?
              moze idzie jakas infekcjasad
              • go-jab Re: lexie007:) 13.02.13, 04:46
                I jedna I druga - OMG!
            • bbkk O matko 13.02.13, 11:58
              powinnaś jak najszybciej udać się do lekarza
              tylko nie z dzieckiem a z sobą
              • lexie007 Re: O matko 13.02.13, 12:39
                ale ktora powinna? czy moze my dwie razem, do tego samego terapeuty smilesmilesmiletongue_out
            • olga727 Re: lexie007:) 15.02.13, 18:26
              zjawa1 napisała:

              > Ano mierze, bo mam juz chyba taka obsesjesmile
              > Powaznie, zawsze i codziennie od pazdiernika mierze rano i wieczorem.
              > Jak cos mnie niepokoi to mierze dwoma.
              > Z reguly najpierw elektronicznym, a potem rteciowym dla potwierdzenia.
              > Od 2 dni mierze 3 razy dziennie, w sumie tylko dlatego, ze wlasnie najnizsza mi
              > al 35 stopni rano.
              > Nie byl zgrzany. Mierzylam dzisiaj przed snem i w trakcie snu. Tak, jak napisal
              > am mial te 35,3/4 . Naprawde martwic sie zaczynam.

              Ja bym rozważyła wizytę u Endokrynologa i badanie na poziom hormonów Tarczycy.Ona też daje takie objawy,przy złej pracy-niedoczynności.
        • aniaurszula Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 13.02.13, 00:19
          nie wiem po co mirzyc dziecku temp systematycznie, rozumiem w okresie choroby jak wyglada podejrzanie ale zdrowemu dziecku to przesada
          • mikams75 Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 13.02.13, 02:50
            hmm wlasnie tez nie wiem po co mierzyc... wg mnie trudno przegapic goraczke u wlasnego dziecka. Wystarczy, ze sie przytuli, wystarczy dotknac dziecka i juz czuc ze jest cieplejsze i wowczas dopiero mierzyc.
    • aniaurszula Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 13.02.13, 00:17
      ja mierzylam swego czasu 4 term lacznie z rteciowym, pediatra wytlumaczyl mi dlaczego tak moze byc najogolniej czym dziecko bardziej zgrzane mocniej spocone temp ciala moze byc wlasnie taka
      • zjawa1 Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 13.02.13, 00:31
        Wiem, ze to moze wygladac komicznie, ale wczoraj syn napomknal dodatkowo, ze glowa go boli, wiec pomyslalam, ze moze jakas infekcja go dopadla...
        Sama juz nie wiem, moze faktycznie schizuje.
        • melancho_lia Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 13.02.13, 07:09
          Daj Ty kobieto dzieciom spokój. Codziennie mierzysz temperaturę? Po co? U moich też zdarzały się takie wyniki, ale przyznam, ze specjalnie się nie przejmowałam, latali jak zwykle. Ot źle zmierzone.
    • melancho_lia Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 13.02.13, 07:07
      O złym pomiarze i paranoi matki.
    • annubis74 Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 13.02.13, 07:42
      o tym ze wcześniej się spocił
      o tym że zmarzł
      o tym że śpi/spał
      o tym że jest osłabiony
      jeśli nie ma niskiej temp. w ogóle
    • mw144 Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 13.02.13, 08:02
      Mój jak jest zdrowy ma 35,6. Taka jego uroda. Panikować nie zamierzam, na razie ma 7 lat i jest okazem zdrowia, dwa razy w życiu był chory. Ja na tym samym termometrze mam 36,6.
    • aurita Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 13.02.13, 08:07
      w ulotce mojego elektronicznego termometru to 35 z kawalkiem miesci sie w normie
    • semi-dolce Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 13.02.13, 09:38
      Może to świadczyć także o konieczności zmiany baterii w termometrach.
      • bbuziaczekk Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 13.02.13, 09:42
        Moj syn czasami taka temp ma po chorobie albo w trakcie choroby jak juz wysoka temp spada.
        Podobno swiadczy to o oslabieniu organizmu.
        Tak slyszalam a czy to prawda to nie wiem.
        • aniaolawa Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 13.02.13, 10:58
          Po wirusowej chorobie ,a szczegolnie z temp.Moze tez przechodzic tak infekcje(ja takie miewalam jako dziecko),ale lekarze mowili ze to niezbyt dobrze ,ze organizm nie walczy tak jak przy goraczce.Wczoraj byl kiepski dzien,sporo osob narzekalo u mnie na bol glowy i pani mowila ze w przedszkolu dzieci mialy gorszy dzien.Moi chlopcy obaj tez.
        • jasiowanana Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 13.02.13, 10:58
          U nas jest podobnie. Po wysokiej gorączce syn miał nawet 34,8, gorączka już dawno minęła, a niższa temperatura ciała utrzymywała się, zazwyczaj na wieczór, ale przyzwyczaiłam się już do tego, bo sama nigdy nie mam więcej niż 36,4. Przestałam mierzyć codziennie. Dla świętego spokoju zrobiłam badanie krwi plus CRP i wyszło ok. Może też zrób, będziesz spokojniejsza. A może taka jego urodasmile
    • rulsanka Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 13.02.13, 11:05
      Przerobiliśmy to z różnych przyczyn. Po pierwsze po gorączce obniżanej ibuprofenem. Po drugie po loratadynie, po trzecie w jakiejś dziwnej bezobjawowej chorobie, która sama minęła.
      Ubierz dziecko ciepło.
    • bramanka Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 13.02.13, 12:04
      matko zjawa, masz za duzo czasu???
      zarzucasz forum glupotami.
      po co mierzysz temperature? cos sie dzieje?
      dziecko moze byc oslabione. podaj duzo picia i zmierz jeszcze raz. najlepiej trzecim termometrem...
    • anusia_magda Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 13.02.13, 12:17
      zmierz w odbycie potem odejmij 0,5stopnia i będziesz miała pewność, norma to od 36,00 do 37,00 przynajmniej u dorosłych .
    • lexie007 bramanka 13.02.13, 12:38
      pociesze cie.. odebrali mi prawa rodz. , ale teraz jak odwiedzam je w domu dziecka, nadal je wazesmilesmile
      mam tez terepie ,ale jak widzisz nie pomagasmilesmilesmiletongue_outtongue_out
      • bramanka Re: bramanka 13.02.13, 13:04
        wiesz, o tym wazeniu.......
        ty sobie tak to ignorujesz, obrzydliwe jezyczki wystawiasz w emotikonach, ale to, co robisz, ma wpływ na psychikę dziecka.
        wiesz o dzieciecej anoreksji? a wiesz co ją wywołuje? bo ja wiem...
        wasze "schizy" nie sa niewinne- to są rzeczy, które mają negatywny, traumatyczny wpływ na psychikę dzziecka.
        dziecko, ktore ma mierzine CODZIENNIE temperaturę, koduje, że cos jest nie tak, wyższej temperatury trzeba sie bac, jestem chory- matak wie lepiej. a co psychika z tym robi? słyszałac o sugestii? tak, schiza matki ma potem wpływ na cełe zycie.
        podobnie z wagą. tu wpływ obsolutnie udowobniony, poszperaj sobie z necie po agielsku na google scholar, jak umeisz.
        IGNORANTKI, CHORRE INGNORANTKI!
    • myelegans Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 13.02.13, 14:43
      Matko zjawa jestes na dobrej drodze zrobienia z dziecka hipochondryka, tak jak ty nim jestes.
      Przestan mierzyc temperature jak dziecko w dobrej formie, zrob sobie i jemu przysluge
      • zjawa1 Tak, dzieki mojej ,,hipochondrii"... wiem co jest. 13.02.13, 22:19
        Moze mam i hipochondrie, ale dzieki moim ,,schizom". zauwazylam niepokojace objawy, ktore niestety beda dalej diagnozowanesad
        Dzis syn mial skrajnie zimne konczyny, znow temperatura 35 stopni.
        Polecialam do szpitala i okazalo sie, ze ma cos z cisnieniem krwisad
        Dostal skierowanie w trybie pilnym!! Do kardiologa i neurologa.
        U neurologa udalo mi sie dzisiaj, od razu dostac w poradni. Zbadal, badanie neurologiczne podobno ok, ale mimo to, neurolog skierowal syna na rezonans, z racji tych bolow glowy od 2 dni.
        Ogolnie lekarze nie podeszli do mnie jak do ,,hipochondryczki", a wrecz przeciwnie, bardzo powaznie potraktowali.... Wiec, niech te panie typu : baramanka/ kunegunda i pozostale, zamiast krytykowac moich ,,obsesji" zajma sie swoimi faktycznie, fanabeliami urojeniowymi.
        Dziekuje bogu, ze tak szybko zauwazylam problem, moze dzieki moim schiza, a jednak dobra schiza pomaga jak widac.

        A powracajac do tematu-bardzo boje sie.... W rodzinie byly powazne choroy serca-operacyjne.
        Jednak nie u malych dzieci, a u doroslych.
        Nie wiem, teraz to sfiksujesad
        • lexie007 Re: Tak, dzieki mojej ,,hipochondrii"... wiem co 13.02.13, 23:18
          no co ty?sad(( a kiedy beda winiki rezonasu? a kiedy masz do kardiologa?
          a neurolog moze Cie jakos pocieszyl?
          ledwo z jednego wyszliscie a teraz nastepne.
          Mysle , ze bedzie dobrze , no bo jak ma byc!!!!
          ja trzymam kciuki !!!!!!
          • zjawa1 lexie007... 14.02.13, 00:45
            ,,Ledwo z jednego wyszlismy"... Ja zaczynam myslec, jak piediatra, ze to z czego ,,wyszlismy", to byl drobny niuanssad
            Naprawde, odchodze od zmyslow, od wielu dni spie po 4 godziny i budze sie z koszmarami... sni mi sie, ze ciagle gdzies szukam wlasne dziecko, az w koncu te cholerne 80% konczy sie tym, ze siedze na intensywnej terapii oobok lozka swojego synkasad...
            Powiem Ci, wszystko chwytam w jeden klimat...
            Mam tylko nadzieje, ze to moje ,,paranoje", naprawde, tak bardzo chcialabym w to uwiezyc i wolalabym, zeby tak bylo.
            Wezel chlonny-do dzisiaj nie wchlonal sie calkowicie, to samo tyczy sie migdalka podniebiennego po tej samej stronie. Potem te cholerne krwawienia z odbytu, w kale, a teraz to i morfologia.... Nawet o tym nie pisze.. Moze dlatego mam te ,,obsesje", ale mam do nich pelne prawo.
            Kurde, ilu lekarzy tyle teorii, tylko znow jeden kazal mi pobrac odcinek z wezla chlonnego..
            Boje sie, naprawde bardzo sie boje, na razie nie chce tego robic, to zbyt duza ingerencja.
            Szukam, jutro znow zbadam syna pod katem pasozytow-moze to, moze ma jakiegosc syfa, sublokatora.Rezonans mamy dokladnie za 10 dni, ale jakos sercde podpowiada mi, ze to chyba nie to. Ma skrajna neutrofilie, bez absolutnie zdanych objawow-nawet wymazowych.
            Ma nbardzo nisa temperature ciala i od wielu miesiecy niewchalnialny wezel chlonny-bardzo twardy.
            • lexie007 Re: lexie007... 14.02.13, 15:57
              Zjawa ! mysle , ze to nie paranoje tylko po prostu jestes tym wszystkim zmeczona , bo ciagle cos. Tak jest , ze niby ok ,ale czlowiek sie nakreca, nie mozna na niczym innym sie skupic , bo przyciaga sie tylko te zle mysli...ale...

              krwawienie z odbytu bylo minelo, jakby sie nadal ciagnelo to owszem powod do niepokoju.
              wezel chlonnym dlugo nawet do 6 mcy sie moze wchlaniac. I jest tak , ze wezel chlonny powieksza sie przy najdrobniejszej infekcji katarku.
              Bedzie dobrze, wiem ze latwo mowic ....,ale wiem ze bedzie dobrze.

              a co z morfilogia? czemu co jest?
              a kiedy masz do kardiologa?
              znajoma lekarka mowi , ze to moze byc ten problemy z tarczyca.
              BEDZIE DOBRZE!!!!!!!smilesmilesmilesmile
          • malgosiek2 Re: Tak, dzieki mojej ,,hipochondrii"... wiem co 21.02.13, 20:59
            A mi powoli zaczyna to przypominać zastępczy zespół Münchhausena.
            Jak tak czytam i czytam.
            I nic na to nie poradzę, że tak mi się to kojarzy.
            • mia_siochi Re: Tak, dzieki mojej ,,hipochondrii"... wiem co 21.02.13, 21:06
              malgosiek2 napisała:

              > A mi powoli zaczyna to przypominać zastępczy zespół Münchhausena.
              > Jak tak czytam i czytam.
              > I nic na to nie poradzę, że tak mi się to kojarzy.

              Nie Tobie jednej.
              • malgosiek2 Re: Tak, dzieki mojej ,,hipochondrii"... wiem co 21.02.13, 21:10
                mia_siochi napisała:

                > Nie Tobie jednej.


                Teraz doczytałam, że nie ja tylko tak myślę big_grin
                Czyli skojarzenia mamy dobre.
                Biedny dzieciak sad
        • shige Re: Tak, dzieki mojej ,,hipochondrii"... wiem co 14.02.13, 14:10
          zjawa1 napisała:

          > Dzis syn mial skrajnie zimne konczyny, znow temperatura 35 stopni.

          Nie miał skrajnie zimnych kończyn tylko kończyny miały temperaturę 35 stopni.Dziecko nie ma nawet hipotermii (wtedy temperatura spada poniżej 35 stopni).Skrajne wychłodzenie to jest wtedy kiedy temperatura spada poniżej 30 stopni...

          > Polecialam do szpitala i okazalo sie, ze ma cos z cisnieniem krwisad
          > Dostal skierowanie w trybie pilnym!! Do kardiologa i neurologa.

          I tak wysłali najpierw do kardiologa i neurologa i na rezonans bez zrobionych podstawowych badań typu morfologia, badania biochemiczne krwi i moczu, badanie endokrynologiczne...?Przecież dziecko oczywiście nie może mieć niedokrwistości, niedoczynności tarczycy,innych problemów metabolicznych. Bóle głowy, zimne stopy i ręce przy takiej temperaturze to norma.Do tego dziecko może być bardzo zaniepokojone i zdezorientowane.Szpital ma w takim przypadku obowiązek zostawić pacjenta na obserwacjismile Dlatego coś mi w tej opowieści nie pasujesmile
          • melancho_lia Re: Tak, dzieki mojej ,,hipochondrii"... wiem co 14.02.13, 14:22
            Mnie też nie pasuje. Zresztą jak tak to wszystko czytam to odnoszę wrażenie, że zjawa wmawia te wszystkie "schorzenia" dziecku i tak długo łazi po lekarzach aż ktoś da im jakieś skierowanie na "odczepnego".
            • bramanka Re: Tak, dzieki mojej ,,hipochondrii"... wiem co 14.02.13, 14:55
              uwazaj, bo cie zwyzywa- mnie to wisi tongue_out a co. zjawol, jeszcze troche miesem porzucaj, proszę.
              dokładnie jak piszecie, brak podstwowej diagnostyki, a od razu z grubej rury. historia histetyczki wychowującej hipochondykka,
              i jezscze inne kwiatki opisuje, jak niewchłaniające sie powiekszenie węzła chłonnego u dziecka- i jej schizy. badanie węzła chłonnego to USG i ew. biopsja cienkoigłowa, a nie pobieranie odcinka ???? smile - moje dzieci miały zgodnie z zasadą, że strzeżonego pan bóg strzeże- choć prowadzący dzieci profesor twioerdził, że węzły chłonne wchłaniają sie do 6 msc.
            • kosa.bar Re: Tak, dzieki mojej ,,hipochondrii"... wiem co 14.02.13, 18:58
              Według mnie również nie trzyma się kupy wink Czyżby zespół Munchausena u zjawy?
            • zjawa1 Re: Tak, dzieki mojej ,,hipochondrii"... wiem co 14.02.13, 22:42
              melancho_lia napisała:

              > Mnie też nie pasuje. Zresztą jak tak to wszystko czytam to odnoszę wrażenie, że
              > zjawa wmawia te wszystkie "schorzenia" dziecku i tak długo łazi po lekarzach a
              > ż ktoś da im jakieś skierowanie na "odczepnego".
              Naprawde, chcialabym, zebys miala racje w tym, co napisalas. Nawet nie wiesz jak bardzo tego pragne!!
          • zjawa1 Re: shige 14.02.13, 22:37
            Nie wiem co ci ,,nie pasuje".
            Mnie tez wiele rzeczy wyglada dziwacznie.
            Nie, nie zrobili mu badan moczu.
            Mam zrobiona gazometrie, kreatynine i komputerowe badani krwi, bez recznego.
            Badanie krwi wykazalo bardzo wysokie WBC , wzrost bardzo wysoki neutrofili.
            Cisnienie krwi nie bylo w normie, tetno rowniez.
            Powiedzieli, ze gdyby nie te pozostale objawy, to kazaliby podac antybiotyk, bo teoretycznie morfologia moze wskazywac na zakazenie bakteryjne. Jednak CRP wynik 5.
            Wyslali mnie od razu do poradni w szpitalu, gdzie zbadal go neurolog.
            Dostalam skierowanie w trybie pilnym na rezonasn glowy, choc-jak pisalam-badanie nurologiczne ponoc bez zarzutow.
            Mimo tego nurolog widzial dziecko w trakcie kiedy bol glowy zaczal sie nasilac. Syn zrobil sie blady i twierdzil, ze glowa boli go kiedy sie porusza, jak lezy to bole sa mniejsze.
            Nie zaproponowali, aby zatrzymac mnie w szpitalu, wysalli jieszcze na konsultacje laryngologiczna- uszy w 100% ok, jedynie ten jeden migdal podniebienny niesymetrycznie powiekszony, bez przekrwien, bez zmian anginalnych itp.
            Luk podniebienny blady. Wezel chlonny jednostronnie powiekszony.
        • kosa.bar Re: Tak, dzieki mojej ,,hipochondrii"... wiem co 14.02.13, 20:22
          Coś dziwne to wszystko co piszesz. Co to znaczy "coś" z cisnieniem, a konkretnie? Jeśli faktycznie lekarze są zaniepokojeni to chyba dziecko powinno leżeć w szpitalu w celu dokładnej diagnostyki.
          Nie wierzę w Twoją historię
          • zjawa1 kosa.bar 14.02.13, 22:40
            kosa.bar napisała:

            > Coś dziwne to wszystko co piszesz. Co to znaczy "coś" z cisnieniem, a konkretni
            > e? Jeśli faktycznie lekarze są zaniepokojeni to chyba dziecko powinno leżeć w s
            > zpitalu w celu dokładnej diagnostyki.
            > Nie wierzę w Twoją historię
            To juz Twoja sprawa, nie musisz ,,wierzyc" lub ,,nie wierzyc", nie moja w tym intencja oraz cel, aby przekonywac kogos do prawdziwosci, jednym slowem zwisa mi to, bo naprawde w takiej sytuacji jakiej jestem obecnie, mam powazniejsze problemy.
    • lexie007 :):) 13.02.13, 23:24
      ewidentnie trzeba ci odebrac prawa rodzicielskie.

      jej tez odebrali .. nie mow , ze nie wiedzialas?smilesmile

      > choroba psychiczna na ogoł wyklucza wychowywanie dziecka.

      staramy sie dostac do twojego psychiatry ,ale nie ma miejsca , bo ty wszytskie dni blokujeszsmiletongue_out

      ty nie masz jakies chlopa co by sie tym dzieckiem zajął?
      ma twojegosmilesmiletongue_out
      >
    • katiko Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 14.02.13, 14:31
      - moze byc ze to normalna temperatura dziecka jesli zawsze tak mialo, szczegolnie jesli jest niskocisnieniowcem
      - moze byc ze nie domyka ramienia i termometr wystaje za ramie, albo nie jest szczelnie otoczony cialem.
      - moze byc ze przechodzi jakas infekcje, ma stan zapalny, albo organizm jest przemeczony lub wyziebiony. Ja odkad pamietam mam tak, ze jak sie robie chora to temperatura mi spada. Do okolo 35.5. Przez lata lekarze mysleli, ze wymyslam ale w koncu jakis lekarz kazal mi to obserwowac i wyszlo, ze w taki sposob i tyle.

      jesli to chwilowe to lepiej zostaw dziecko w domu by sobie z tym szybko poradzilo. Dodatkowo dawaj mu cieple ale nie gorace rzeczy do spozycia (napoje, zupy, itd). Jesli od zawsze tak ma to prozmawiaj o tym z lekarzem. Zrob sobie dzienniczek i obserwuj codziennie jego temperature i zobaczyc czy ma to zwiazek z pora roku, stanem zdrowia, itd. Najlepiej kup termometr dotykowy aby dziecka dlugim mierzeniem temp nie draznic.
      • olga727 Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 15.02.13, 19:03
        katiko napisała:

        > - moze byc ze to normalna temperatura dziecka jesli zawsze tak mialo, szczegoln
        > ie jesli jest niskocisnieniowcem
        > - moze byc ze nie domyka ramienia i termometr wystaje za ramie, albo nie jest s
        > zczelnie otoczony cialem.
        > - moze byc ze przechodzi jakas infekcje, ma stan zapalny, albo organizm jest pr
        > zemeczony lub wyziebiony. Ja odkad pamietam mam tak, ze jak sie robie chora to
        > temperatura mi spada. Do okolo 35.5. Przez lata lekarze mysleli, ze wymyslam al
        > e w koncu jakis lekarz kazal mi to obserwowac i wyszlo, ze w taki sposob i tyle
        > .
        >
        > jesli to chwilowe to lepiej zostaw dziecko w domu by sobie z tym szybko poradzi
        > lo. Dodatkowo dawaj mu cieple ale nie gorace rzeczy do spozycia (napoje, zupy,
        > itd). Jesli od zawsze tak ma to prozmawiaj o tym z lekarzem. Zrob sobie dzienni
        > czek i obserwuj codziennie jego temperature i zobaczyc czy ma to zwiazek z pora
        > roku, stanem zdrowia, itd. Najlepiej kup termometr dotykowy aby dziecka dlugim
        > mierzeniem temp nie draznic.

        Mi temperatura spada przy migrenie.Wtedy mam normalnie taką "dylerkę",że zęby mi dźwięczą jak na największym mrozie. Wyjściowej temperatury też nie mam wysokiej,bo właśnie w okolicach 35,5.
    • mamucha-emiluchy Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 14.02.13, 14:54
      Zjawa- a czy ktośzasugerował dziecku badania w kierunku niedoczynnosci tarczycy? Miał panel tarczycowy badany?
      • zjawa1 mamucha-emiluchy 14.02.13, 22:46
        Nie badalam nigdy, nawet nie wiem jak to sie ,,ma" u dziecka.
        Ja mam powazne problemy endokrynologiczne, ale nie wiem czy to moze miec jakies znaczenie u mojego dziecka?
        Jednak osobiscie, nigdy nie mialam problemow akurat z tarczyca.
        Badanie USG syji mial robione w pazdzierniku 2012, kiedy wezel wykzazal wielkosc 3,5 na 4 cm. Tarczyca byla ok, chyba zuwazyliby cos,m jesli nie tak wygladaloby? Sama nie wiem...
        • olga727 Re: mamucha-emiluchy 15.02.13, 19:09
          zjawa1 napisała:

          > Nie badalam nigdy, nawet nie wiem jak to sie ,,ma" u dziecka.
          > Ja mam powazne problemy endokrynologiczne, ale nie wiem czy to moze miec jakies
          > znaczenie u mojego dziecka?
          > Jednak osobiscie, nigdy nie mialam problemow akurat z tarczyca.
          > Badanie USG syji mial robione w pazdzierniku 2012, kiedy wezel wykzazal wielkos
          > c 3,5 na 4 cm. Tarczyca byla ok, chyba zuwazyliby cos,m jesli nie tak wygladalo
          > by? Sama nie wiem...

          Widzisz,ja też mam problemy z tarczycą,a moje dziewczynki jak się urodziły to każda miała badanie w celu wykrycia problemów z tarczycą;na szczęście obie są"Czyste" i problemów z tarczycą nie mają. Sprawdź te wyniki: TSH (one Bardzo dużo mówią).
          • olga727 Re: mamucha-emiluchy 15.02.13, 19:14
            olga727
            >


            > Widzisz,ja też mam problemy z tarczycą,a moje dziewczynki jak się urodziły to k
            > ażda miała badanie w celu wykrycia problemów z tarczycą;na szczęście obie są"Cz
            > yste" i problemów z tarczycą nie mają. Sprawdź te wyniki: TSH (one Bardzo dużo
            > mówią).
            Tak przy okazji,przypomniało mi się,co niedawno mówił mój endokrynolog:Jeśli są złe wyniki tarczycy,to zwiększają się bóle głowy i częściej występuje migrena. Może własnie od tarczycy,boli go głowa ?
    • guderianka Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 14.02.13, 15:16
      zaraz poczytam wypowiedzi -znowu zjawo jakąś wojnę rozpętałaś wink
      u nas temperatura ok 35 zawsze oznacza osłabienie organizmu i wstęp do jakiejś infekcji
      • amy.28 Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 14.02.13, 19:43
        a ja nie czytam, o najłatwiej to wyśmiać kogoś kto się o własne dziecko martwi. kozak ten co ma w domu zdrowe dziecko, serio. i tylko wtedy jak zdrowe.

        u nas dziś rozpętał się wirus, wczoraj jak mierzyłam synek miał 34,5 st czyli jak w poście wyżej ta tempetatura była wstępem przed infekcją.
        • bramanka Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 14.02.13, 20:29
          u nas dziś rozpętał się wirus, wczoraj jak mierzyłam synek miał 34,5 st czyli jak w poście wyżej ta tempetatura była wstępem przed infekcją.
          no i co? dzieci łapia wirusy- TO JEST NORMALNE! co co z tej wiedzy przychodzi, że wirus bedzie? nawet jeżeli jest tak, jak piszecie- po jaką cholere meirzyc ta goraczke? jak dziecko sie słabo czuje- rezygnuje sie z zajec dodatkowych, kladzie wczesniej spac- i tyle.
          dziecko może dostac nerwicy! to jest realne zagrożenie- dziecko ma zakonotowane ze matka mi mierzy goraczke+jest zaniepokojona (mocno zeschizowana) = jestem chory, nienormalny, jestem przyczyna jej smutku, i inne powikłania. czy wy nie widzicie prostej relacji?
          • amy.28 Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 15.02.13, 10:49
            > dziecko może dostac nerwicy! to jest realne zagrożenie- dziecko ma zakonotowane
            > ze matka mi mierzy goraczke+jest zaniepokojona (mocno zeschizowana) = jestem c
            > hory, nienormalny, jestem przyczyna jej smutku, i inne powikłania. czy wy nie w
            > idzicie prostej relacji?


            a jak uśmiechnięta matka mówi do dwuletniego dziecka - daj uszko, pan termometr musi tam zajrzeć - a mój zadowolony syn daje ucho i czeka na piknięcie a potem mówi jaki kolor ma kropka i się śmieje a ja z nim - to takie mierzenie gorączki ma doprowadzić go do nerwicy? pogieło cie?
            • zjawa1 Tak, tak Barmanka to ekspert/ekspertka w dziedzini 15.02.13, 21:09
              Psychologii i psychiatrii dzieciecejsmile
              Dala najlepszy tego dowod w watku o szkolnictwie, kedy nie widziala roznicy w tendencjach i stanie faktycznym rozwojowo-emocjonalno-psychicznym u dzieci miedzy 5-tym a 8 rokiem zycia.
              Takze autorytet trudnej do opisania wartosci!
              • stuletnia_stokrotka Re: Tak, tak Barmanka to ekspert/ekspertka w dzie 16.02.13, 06:54
                a może wy wszystkie forumowe dochtórki z bożej łaski przestańcie robić z tego dziecka ciężko chorego?
                zjawa-do psychiatry! to się nazywa zespół munchausena tongue_out idź się babo leczyć bo niszczysz dziecku życie i robisz z niego kalekę.
                a teraz możesz mnie zwyzywać big_grin
                ten wątek jest nieprawdopodobny tongue_out
                • bramanka :D :D 16.02.13, 09:17
                  no niestety, biedny dzieciak big_grin
                  ale zjawa powinna kariere w mediach przemyslec
                  czekam az mnie w koncu zwyzywa, ale uzaleznilam sie od tego watku...
                  dziecko z niewielka niedyspozycja diagnozowane przez cala opieke zdrowotna i cale forum....
                  spokoju mu trzeba, ot co.
                • kosa.bar Re: Tak, tak Barmanka to ekspert/ekspertka w dzie 16.02.13, 09:22
                  Zdecydowanie popieram wink też uważam,że to zespół munchausena,poważnie.
            • bramanka Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 16.02.13, 09:21
              to takie mierzenie gorączk
              > i ma doprowadzić go do nerwicy? pogieło cie?

              nie mnie pogielo, tylko psychologów i psychiatrów/ naptawde myslisz, ze dzieci tak latwo oszukac?
    • aniaturek0409 Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 14.02.13, 19:40
      Tak jak czytam Twoje różne wątki i posty zjawo, to jesteś chyba faktycznie nie teges. Mierzenie temperatury to nie jedyny Twój świr. Jak będziesz tak na siłę szukać choroby u dziecka to zapewniam, że ją w końcu znajdziesz. Znam takie zachowane z bliska. Znajomej syn zdrów jak ryba ale ona zaliczyła już wszelkiej maści specjalistów. A to wmówiła sobie że oko mu ucieka, a to ze krzywo chodzi, a to nic nie je i za chudy, innym razem dziurę w zębie znalazła której nie było. Od takich pierdół się zaczęło. Z czasem wynajdywała coraz to nowe objawy i coraz cięższe schorzenia. Dziecko podrosło i wpadło w nerwicę. Wiecznie tylko lekarze i badania. Teraz oboje się leczą, ona psychiatrycznie a dziecko jest pod opieka psychologa. Powoli wychodzą na prostą. Tobie i Twojemu biednemu dziecku również życzę szczęśliwego jak najszybszego happy endu.
      • bramanka Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 14.02.13, 20:25
        Dziecko podrosło i wpadło w nerwicę. Wiecznie tylko leka
        > rze i badania. Teraz oboje się leczą, ona psychiatrycznie a dziecko jest pod op
        > ieka psychologa.

        znam dokładnie taki przypadek. tylko jeszcze ojciec dziecka próbowal postawić jakies granice, potem sie z nia rozwiódł, było z nia coraz gorzej (pełny zespół munhausena), wystapil o odebranie jej praw. na szczescie zaczela sie leczyc.
        na ogól cory nie widzi nic niewłaściwego w tym co robi (raczej matka). biedne dziecko sad
        widze tutaj podobne objawy....
        • zjawa1 Nie wiem, nie wiem, swiruje napewno ale... 14.02.13, 22:58
          Pisalam juz Wam, ze mniej wiecej od soboty ma bardzo niska temperature, tak?
          Do dnia dzisiejszego nie ma zadnych objawow chorobowych typu: katar, kaszel, wysypka, bol gardla, brak apetytu, osowialosc. Jest wrecz przeciwnie.
          Jedyne objawy wizualne to powiekszony jednostronnie migdal podniebienny i wezel chlonny po tej samej stronie.
          Czasami pobolewa go glowa, zawsze w jednym i tym samym miejscu, dokladnie i kolokwialnie opisujac-w okolicach lewej skroni wysoko nad lewym uchem.
          Dodatkowo CRP ma 5, WBC strasznie wysokie bo przeszlo 20!!!
          Monocyty maksymalna gorna norma 1,0
          Neutrofile 80%!!!
          Limfocyty 15% a minimum wg. normy to 40%!!!
          Lekarze, nie wiedziec czemu wstrzymuja sie od podania antybotyku, choc jak twierdza pewnie to infekcja bakteryjna, bez objawow. Jak robila te morfologie, to z zalozenia twierdzili, ze pewno to poczatek infekcji i najpozniej za dobe wylkuje sie objawy obrazowe, typowe dla infekcji! A tu nic sie od dobrych, paru dni nie wuklulo.
          Nie wiem, jutro ide jeszcze do pediatry, niestety nie mojego bo jest na feriach, robie badanie moczu, choc mocz wydaje sie byc ok, tak na ,,oko". Tj. jest klarowny, syn nie ma czestomoczu itp.
          Ogolnie nie mowcie mi, ze swiruje kompletnie, bo jednak powoid-chocby morfologii krwi- jest bardzo uzasadniony!!!
          • zjawa1 Re: Nie wiem, nie wiem, swiruje napewno ale... 14.02.13, 23:09
            dodam jeszcze, ze te ataki bolu glowy pojawil sie pierwszy raz w zeszla sobote.
            Na poczatku olalam sprawe, choc syn plakal, ze bardzo go boli. Pojawily sie nagle i rozkrecaly tak do 1 godziny. Robil sie przy nich bardzo blady, momentami taki zielony, rece lodowate, temperatura ok 35 stopni. W sobote podalam mu tylko lek przeciwbolowy, w nocy spal spokojnie, choc nurofen napewno przestal wtedy dzialac.
            Dnia nastepnego powtorka z rozrywki, mniej wiecej o tej samej porze i identyczne objawy.
            Poszlam wiec do szpitala. I reszta, jak pisze.
            Od tamtego momentu, bole glowy jakby co raz mniejsze, ustaly calkowicie w okloicach wtorku.
            Jednak pozostale klimaty pozostaly.
            • zjawa1 I jeszcze jedno 14.02.13, 23:12
              Tylko raz podalam nurofen, wlasnie w te sobote, jak lek zaczal dzialac przeciwbolowo-z obserwacji tak do 40 minut-syn zaczal zachowywac sie normalnie i wszystko bylo ok.
              • aniaturek0409 Re: I jeszcze jedno 14.02.13, 23:56
                To trzeba było tak od razu. A nie że od samej niskiej temperatury świrujesz. W takim razie dobrze by było znaleźć przyczynę infekcji skoro badania wykazują stan zapalny. Może to ucho? Z jednej strony też sama często mam stracha jak dziecku coś dolega ale sama siebie wewnętrznie uspokajam. Zbytnie nakręcanie się jest złe dla Ciebie i dla dziecka. Może jak młody wyzdrowieje to mierz mu temperaturę co drugi dzień potem co trzeci aż w końcu dojdziesz do raz w tygodniu.
                • zjawa1 Re: I jeszcze jedno 15.02.13, 00:05
                  Pisalam, ze mial badanie laryngologiczne-uszy w stanie idealnym.
                  Tez, na poczatku sadzilam, ze moze ma zapalenie ucha. Skoro bol glowy byl tuz nad nim.
                  Jednak dokladne badanie absolutnie wykluczylo taki stan rzeczy.
                  Jesli to infekcja ba, to bardzo dziwaczna. Kompletnie nie zlokalizowane zrodlo oraz przyczyna.
                  • zjawa1 Re: I jeszcze jedno 15.02.13, 00:11
                    Tak, mysle jeszcze o tym, mowiac ogolnie ,,brzuchu".
                    Moze to jakas bakteria siedzaca w jelitach itp?
                    Nie mam zielonego pojecia. Jak widac, syn diagnozowany na wielu plaszczyznach, ale gastrycznie kompletnie ,,zaniedbany".
                    Nie wiem, te plamyieni krwi, jakis czas temu choc faktycznie ustaly, jak zaczelam smarowac odbyt Linomagiem, maja cos z tym wspolnego...Dlatego jutro ide do starego pediatry, bo zeswiruje totalnie.
                    • guderianka Re: I jeszcze jedno 15.02.13, 09:29
                      crp-5 -jest ok

                      zjawa, jest zasada, ze nie leczy się wynikow ale chorobę. Jesli był objaw bol główy-podalaś lek -przeszło. Objaw zlikwidowany, nie szukaj na siłę, obserwuj. Ból glowy może miec różne podłoża, nie trzeba od razu szukać strasznych i groźnych chorób. Może byc od przemęczenia, może być od słabego nawodnienia, może być od niewyspania lub nieciekawej pogody itp itd.
                    • lexie007 Pediatra 15.02.13, 17:19
                      Pediatra uspokojl troche? Naprowadzil co dalej masz robic, leczyc? A synek ma apetyt? W przedszkolu tez sie skarzy na bole glowy?
                      • zjawa1 lexie007-pediatra 15.02.13, 21:02
                        Bylam dziesiaj. I tak, zaczne od poczatku odpowiadac na Twoje pytania.
                        Syn ma apetyt, nie chodzi do przedszkola, bo nie chce go puszczac-zwlaszcza w takim dziwacznym stanie, zreszta mamy ferie, wole, zeby ze mna posiedzial.
                        Poszlam do tego pediatry-stary, zmierzly jak cholera.
                        Zbadal syna, stwierdzil, ze nie widzi zapalenia ,,gardla", jest blade itp. Troche powiekszony migdal podniebienny, jak statystycznie u wiekszosci przedszkolakow.
                        Osluchowo czysty, powiekszony troche wezel chlonny na szyji, i pod pacha.
                        Stwierdzil, ze dziecko zdrowe, nadajace sie do szczepienia-syn 2 dni temu skonczyl 5 lat.
                        Powiedzialam wiec o morfologi, stwierdzil, ze to bylo 5 dni temu i jakby cos sie malo wykluc, to dzisiaj napewno byloby to widoczne. On okresla stan dziecka jako dobry, i do szczepienia.
                        No, ja nie wiem, bo raczej po czyms takim szczepic nie bede od razu.
                        Tym bardziej, ze jak dotknela wezel chlonny pod pacha, to syn powiedzial, ze go boli-ma napuchnieta kulke i nawet ja tego, wczesniej nie zauwazylam.
                        Oczywiscie, odmowilam dzisiejsze szczepieni.
                        Czekam na powrot mojego pediatry.
                        N
                        • lexie007 Re: lexie007-pediatra 16.02.13, 00:54
                          hym.. znaczy ze stoisz w miejscusad
                          ja wiem ,ze bedzie dobrzesmile naparwde nie pisze, zeby cie pocieszyc ,ale wiem i tylesmilesmile
                          mowie ci wezly chlonne dluuugggo sie wchlaniaja , czasem i nawet nie. Moje dziecko ma taki wezel powiekszony i lekciutko powieksza sie podczas kazdej namniejszej infekcji.

                          Bedzie dobrze!!
                          dawaj znac jak sprawy sie maja.
                          ZDROWIA i ZADNYCH STRESOW!!!!smilesmile
                  • olga727 Re: I jeszcze jedno 15.02.13, 18:51
                    zjawa1 napisała:

                    > Pisalam, ze mial badanie laryngologiczne-uszy w stanie idealnym.
                    > Tez, na poczatku sadzilam, ze moze ma zapalenie ucha. Skoro bol glowy byl tuz n
                    > ad nim.
                    > Jednak dokladne badanie absolutnie wykluczylo taki stan rzeczy.
                    > Jesli to infekcja ba, to bardzo dziwaczna. Kompletnie nie zlokalizowane zrodlo
                    > oraz przyczyna.

                    Myślałaś o zrobieniu badań,w kierunku NIEDOCZYNNOŚCI TARCZYCY ? Ona też daje bardzo podobne objawy(żeby nie powiedzieć identyczne)weź skierowanie od pediatry i zrób te badania,to może się uspokoisz. Zależnie od wyniku (może się okazać,że będzie musiał przyjmować Tyroksynę),podejmiesz działania.
                    • olga727 Re: I jeszcze jedno 15.02.13, 19:28
                      Obstawiam też MIGRENĘ,ale to tylko moja hipoteza. Nadal upieram się przy badaniach na TSH
                      • annubis74 Re: I jeszcze jedno 15.02.13, 21:23
                        dzieci chyba dość rzadko miewają migreny - choć nie znam się na tym
                        natomaist migreny nijak nie da się połączyć z powiększonymi węzłami chłonnymi
                        szczególnie tym pod pachą
                        moja lekarka powiedziala kiedyś ze jak węzeł chłonny jest powiększony i boli - to lepiej niz jak nie boli. Ja miałam swego czasu powiększone węzły w pachwinach od infekcji "intymnej" która nie dawała żadnych innych objawów. Tylko pytanie od czego węzeł mógł powiekszyc się pod pachą???? Pozostałe w normie?
                        • zjawa1 Re: annubis74 15.02.13, 21:52
                          Nie mam pojecia, sama dopiero zauwazylam go przy badaniu przez pediatre, a syn przyznal, ze boli go od dzisiaj ,,jak wstal".
                          Pediatra olal wezly wszystkie, ma jeszcze niewchlanialny juz od 5 miesiecy na szyji, choc zmalal dosc duzo.
                        • kosa.bar Re: I jeszcze jedno 16.02.13, 09:26
                          Tak, bolesne węzły są infekcyjne, twarde mogą występować w nowotworach. U dzieci może dojśc do uogólnionego powiększenia węzłów podczas infekcji, również pachowych jak najbardziej.
                    • olga727 Re: I jeszcze jedno 15.02.13, 19:30
                      Podejrzewam też MIGRENĘ !ale upieram się przy badaniu na tarczycę.
    • anecia133 Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 17.02.13, 21:15
      Tak czytam i czytam i trochę trudno uwierzyć w to co piszesz.Dziecko niesamowicie wyczuwa nastrój.Jeżeli Ty jesteś smutna i zmatrwiona one też będzie miało nieciekawe samopoczucie.Proponuje wziąść malucha (niezależnie od wyników badań) na plac zabaw (zamknięty z piłkami,tunelami itp) zafundować mu 1h rozrywki podczas której zapomni o badaniach,lekarzach,mierzeniu tempetatury, a i mama niech się częściej uśmiecha to najlepsze lekarstwo.Polecam kupić termometr do ucha lub czoła,lub mierzyć w pupie pod pachą mierzenie nie jest wiarygodne u małego dziecka.Pozdrawiam.
    • mia_siochi zjawa- zrób rachunek sumienia 21.02.13, 21:24
      online.synapsis.pl/Slowniczek/Przeniesiony-zespol-Mnchhausena.html
      • zjawa1 mia_siochi 22.02.13, 00:13
        To, ja mam naprawde darsmile
        autosugstia jestem w stanie zarazic dziecko bakteria chorobotworcza-w naszym wypadku-zaatakowac bakteryjnie dolne drogi oddechowe, konkretnie oskrzela.
        Kurde jestem:www.youtube.com/watch?v=wkMBOAtboN8
        ..Oryginałsmile
        .
      • zjawa1 Re: zjawa- zrób rachunek sumienia 22.02.13, 01:10
        A, tak na marginesie, pytam z czystej ciekawosci, obisalas swoje doswiadczenia i problemtyke, jak wynik a zweilu pstow.
        Np. post z obowiem, dziecko ma rowno rok, a ty ciagasz je do ortopedy, podobno bez wskazsn pediatry( chcesz dobrac ,,specjalistycznie odpowiedniy but ortopedyczny") rozumiemy-uznajesz, ze tak byc powinno.
        Jak sobie radzisz z tymi dewiacjami? Jak to jest, wmawic sobie ,,cos", ,,czego" tak naprawde nie ma? Bo kto, jak kto, ale Ty powinnas w miare wiarygonie opisac tematyke ...
        • stuletnia_stokrotka Re: zjawa- zrób rachunek sumienia 22.02.13, 06:26
          masa osób ci tu napisała,że to ty masz problem i to z głową a nie twoje biedne,umęczone badaniami dziecko.a ty swoje.typowe.
          i już naprawdę pomijam,że pokaleczoną polszczyzną wypisujesz te swoje brednie i gadasz sama ze sobą,jesteś przy tym agresywna i arogancka. dziecka szkoda..
        • mia_siochi Re: zjawa- zrób rachunek sumienia 22.02.13, 08:18
          Zdajesz sobie sprawę z tego, że jesteś żałosna?
          • bramanka Re: zjawa- zrób rachunek sumienia 22.02.13, 08:50
            no wlasnie tak juz jest- osoby z chorobami psychicznymi NIGDY nie wiedza o tym, ze sa chore. a w wypadku z.m. oczywiscie choroby są takie "obiektywne"- tzn do potwierdzenia, jak infekcja bakteryjna.
            szkoda dzieciaka- przejrzalam sobie jej posty na innych forach dla pełni obrazu bo mnie zafascynowała ta osobowość- ona nigdy nie pisze o JAKIEJKOLWIEK innej osobie, poza swoim dzieckiem. NIKT sie nie pojawia w postach (ok, nie przejrzałam wszystkich, nei zwariowałam)- ani ojciec dziecka, ani jej partner, ani jej rodzice, ani nawet koleżanki!
            całe jej życie to dziecko- typowe dla obraxzu tej choroby psychicznej.
            osobiście uważam, że trzeba ją "zdoxxować", co nie jest trudnej wink i gdzies donieśc, póki nie bedzie za pozno. .
            zaraz mnie zwyzywa- ale to nic big_grin
            • mia_siochi Re: zjawa- zrób rachunek sumienia 22.02.13, 09:00
              Też się zastanowilam, czy nie powinno się gdzieś tego zgłosić.
              • lexie007 miasiochi 22.02.13, 14:27
                nie zastanawiaj sie! zglaszaj! pisz lisy .. barmanka cie wezprzesmile razem w pokoju siedziecie? po jakim czasie leki u was zaczna dzialacsmile?bo nie mozemy sie doczekacsmile
            • annubis74 Re: zjawa- zrób rachunek sumienia 22.02.13, 09:45
              po wymadrzaniu się w kwestii edukacji teraz bramanka diagnozujesz zaburzenia psychiczne przez internet - alfa i omega jednym slowem (a ja tak czekałam na odpowiedź w wątku edukacyjnym - ale rozumiem że przeczrzuciłas się teraz na psychiatrię0
              Nie wiem czy normalne jest mierzenie dziecku temperatury kilka razy dziennie - ja jak mnie coś niepokoi też mierzę -zdarza sie kilka razy dziennie. Bardziej to rozumiem niż to ze ktoś nawet nie zauważa że dziecko mu choruje albo ciąga chore do przedszkola
              To jest forum Małe Dziecko- jakich ploteczek z życia forumek chciałabyś posłuchać - o męzach/partnerach - jest takie forum pewnie, o pracy - coś by się znalazło, Tu rozmawiamy o dzieciach i to głownie o kwestiach zdrowotnych (większość wątków to wpisy: co mu/jej jest?)
              • olga727 Re: zjawa- zrób rachunek sumienia 24.02.13, 17:05
                annubis74 napisała:

                > po wymadrzaniu się w kwestii edukacji teraz bramanka diagnozujesz zaburzenia ps
                > ychiczne przez internet - alfa i omega jednym slowem (a ja tak czekałam na odpo
                > wiedź w wątku edukacyjnym - ale rozumiem że przeczrzuciłas się teraz na psychia
                > trię0
                > Nie wiem czy normalne jest mierzenie dziecku temperatury kilka razy dziennie -
                > ja jak mnie coś niepokoi też mierzę -zdarza sie kilka razy dziennie. Bardziej t
                > o rozumiem niż to ze ktoś nawet nie zauważa że dziecko mu choruje albo ciąga ch
                > ore do przedszkola
                > To jest forum Małe Dziecko- jakich ploteczek z życia forumek chciałabyś posłuch
                > ać - o męzach/partnerach - jest takie forum pewnie, o pracy - coś by się znalaz
                > ło, Tu rozmawiamy o dzieciach i to głownie o kwestiach zdrowotnych (większość w
                > ątków to wpisy: co mu/jej jest?)

                Ale przecież bramanka jest specjalistką od wszystkiego. wink wink wink
                • bramanka Re: zjawa- zrób rachunek sumienia 24.02.13, 17:39
                  nie, nie znosze kretynek big_grin
            • mamucha-emiluchy Wyluzujcie dziewczyny! 22.02.13, 10:18
              Wrzućcie na luz. Może i Zjawa jest nadwrażliwa na punkcie zdrowia swojego dziecka, ale chyba wiele z nas ma takiego bzika. A to na punkcie zdrowia, a to chorób, "nadzwyczajnychwink" umiejętności, inteligencji, itp.
              Powiem tak, jak dziecko zaczyna chorować maratonami- można zwariować. Wiem coś o tym, przerabiam u 4,5 latki drugi rok infekcji przedszkolnych. I wtedy z małego bzika dostaje się fioła! Jak mi mała choruje, potrafię jej mnierzyć temp. co pól godziny, tak, tak- zamknijcie mnie w zakładziesmile U nas obniżona temp. tez niestety zwiastuje nadchodzącą infekcję, lub też jest 1-2 dni po chorobie.
              Dzięki też takiej "zbytniej nadopiekuńczości" w zeszłym roku doszłam do przyczyn niekończących się serii chorób, pneumokok szczep oporny na pospolicie stosowane antybiotyki. Ale nikt z lekarzy mi nie poradził wcześniej- weź matka zrób wymaz z gardła, nosa (zielone śmierdzące gile aż kipiały!) Ale za to jak zrobiłam prywatnie i wyszły w nosie, to znowu kręcili nosami, jakoby w nosie mieszkały różne dziadostwa. Owszem niech sobie mieszkają dopóki nie si\eją zarazy co rusz!

              A że Zjawa nasza pisze o dziecku na forum Małe dziecko, to chyba akurat mało dziwi.
              I dziewczyny, dla wszystkich rada- zachowujmy zdrowy rozsądek we wszelkich dziedzinach życia, nawet krytykując kogoś.
              Buziaki
            • lexie007 Re: zjawa- zrób rachunek sumienia 22.02.13, 14:30
              omawiasz je objaw choroby psychicznej ze swoim terapeuta?smile stad tyle wiesz?smile)

              i ulubione zdanie barmanki powtarzane w kazdym poscie zaraz mnie zwyzywa- ale to nic big_grin

              smilesmilesmilesmilesmilesmile
    • rulsanka Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 22.02.13, 11:40
      Zjawa, i jak?
      Ja tam Ci się nie dziwię, że schizujesz. Węzeł chłonny wielkości kurzego jaja, wysokie WBC, bóle głowy, obniżenie temp. Sama bym schizowała i panie mądralińskie też. To nie zwykły katarek lub kaszelek. Dziwne objawy są zawsze bardziej niepokojące.
      Trzymam kciuki, żeby to było coś banalnego. Zrób usg brzucha u dobrego specjalisty. Zbadaj jeszcze raz aso, to może wszystko być od paciorkowca. Zdarza się, że przeciwciała powodują zaburzenia neurologiczne, bóle głowy.
      Z tym mierzeniem temp to trochę przegięłaś, ale nie dziwię się. Może warto pójść do psychiatry lub psychologa, bo masz duży poziom lęku. Przede wszystkim po to by się wygadać przed kimś kto się nie będzie śmiał. Żaden obciach. Może dostaniesz coś na uspokojenie, żaden obciach, będzie Ci łatwiej bez niepokoju zadbać o zdrowie synka.
      Czy synka nie ugryzł czasem kleszcz? A jak z toksoplazmozą, badałaś? Ja przy tokso (choć nie jest to pewne, że tokso, mógł być jeszcze jakiś grzyb, zapomniałam nazwę, bo doszłam do tego parę lat po fakcie, lekarze tego nie podejrzewali ale objawy się zgadzały, nie candida.) miałam mega węzły, jeden mi wycinano w celu diagnostyki. Nie doszli co to, ale przeszło, węzeł wyglądał na infekcyjny w badaniu histopatologicznym.
      • zjawa1 re. 22.02.13, 23:47
        Dzis podalam-zgodnie z zaleceniemlekarza-ostatnia dawke antybiotyku.
        Kaszel, ktory sie pojawil jakby znikal, na bole glowy syn tez nie skarzy sie, od czasu kiedy zaczal- najwidoczniej dzialac antybiotyk.
        Temperatura przez caly czas podawania antybiotyku idealna.
        Jednak wezel chlonny na szyji, niestety bez zmiansad
        Jest twardy, co martwi mnie, wielkosciowo nie zmienil sie.
        Kleszcz-raczej wykluczam.
        Nie ma kataru, gradlo blade.
        Intruguje mnie jednak jeszcze cos, nie wiem z czym to jest zwiazane. Zapytam mojego pediatry, syn tuz przed ta dziwaczna infekcja i nawet teraz, miewa takie dziwne ,,rumience" na twarzy, nie wiem, pewnie to malo istotne, dlatego tez nie wspominalam o tym.
        Nie badalam na nic specjalistycznego.
        Zreszta zrobilam synowi raz zwykla morfologie, a i tak zostalam wyzwana przez ekspertki barmanko-stokrotki od psychicznych.
        Szkoda slow.
        • mamb79 Re: re. 23.02.13, 07:42
          Synowi po szkarlatynie "wyskoczył" węzeł na szyi(z przodu).Miał go chyba z dwa miesiące,potem OK.Po infekcji może się tak zdarzyć.Ale pediatra podeszła do tego poważnie i zleciła kilka badań-krew,mocz,usg jamy brzusznej.Stwierdziła,że jak wyniki będą dobre,to nic z tym nie robimy.I tak się stało.
          W węzeł jest twardy,bo węzły tak mają.
        • rulsanka Re: re. 23.02.13, 09:08
          Poprawa po antybiotyku może świadczyć o tym, że macie do czynienia z bakterią, na co wskazują też wyniki krwi.
          Rumieńce mogą być od podrażnienia, ale też i od choroby. Moja mama przekazała mi taką "mądrość ludową", że rumieńce to przy suchotach, czyli gruźlicy. Mój syn takie miewa, raczej od podrażnienia, ale babcię zawsze to niepokoi, stąd znam temat.
          Robiłaś coś z tym węzłem? Usg? Byłaś u onkologa? Bo tam bym się wybrała.
          Olej mamuśki i ich komentarze, same biegają z byle kaszelkiem do lekarza a ciebie wyśmiewają.
          • zjawa1 Re: rulsanka 23.02.13, 22:10
            rulsanka napisała:
            > Olej mamuśki i ich komentarze, same biegają z byle kaszelkiem do lekarza a cieb
            > ie wyśmiewają.
            Wiesz, komentarze takich osob jak barmanka/stokrotkasmile itp. sa wyrazem ich frustracji.
            Nie jestem od dzis na tym forum, wiec doskonale wiem z kim mam do czynienia.
            I chyba tylko faktycznie, osoby dzielace z nimi sale szpitalne, oddzialow zamknietych sa w stanie ,,rozumowac" ich kategoriamismile
            A powracajac do meritum sprawy, wezel badany byl w pazdzierniku, od tamtego czasu wchlonal sie, ale tylko tak w 30%, reszta mimo leczenia pozostala bez zmiansad
            Teraz czekam na wizyte u mojego pediatry, jak sadze skieruje mnie na kolejna morfologie w celu sprawdzenia parametrow bialych krwinek.
            Mam nadzieje, ze byly one wynikiem bakterii, a nie czegos innego...
            • stuletnia_stokrotka Re: rulsanka 23.02.13, 22:25
              zjawa1 napisała:

              >
              > Wiesz, komentarze takich osob jak barmanka/stokrotkasmile itp. sa wyrazem ich frus
              > tracji.
              > Nie jestem od dzis na tym forum, wiec doskonale wiem z kim mam do czynienia.
              >
              nie-nie jestem sfrustrowana-niby czym?
              i nie-nie wiesz z kim masz do czynienia tongue_out
              i dalej twierdzę,że masz nie halo pod kopułą
    • stuletnia_stokrotka Re: re. 23.02.13, 06:11
      no i ciekawe kiedy się dowiemy,że z rumieńcami na SOR polazłaś big_grin
      • monicka_2 granice absurdu 24.02.13, 00:09
        ,,Głupiec prag¬nie wy¬kazać się mądrym spoj¬rze¬niem, a mądry ma głup¬ca na oku”.
        Czytając wpisy zastanawiam się, czy istnieją ,,wariaci nieszkodliwi”.
        Wydaje mi się, że istnieją tacy, niestety istnieją również szkodliwi.
        Zważając na powyższe, cytat jak najbardziej pouczający.
        Czytając wpisy stuletniej_stokrotki czy bramanki warto mieć się na baczności.
        Czytając wypowiedzi wspomnianych pań, można mylnie odnieść takie wrażenie, że: nie należy działać wtedy, gdy tak naprawdę jest to konieczne, a jeśli już działasz -choć wedle ich opinii, powinieneś zostać biernym w swych poczynaniach- jesteś skrajnie niepoczytalny.
        Jednym słowem, tok rozumowania tych pań, jak również analiza problemów, pojawiających się na forum pozostawia wiele do życzenia.
        Tu nasuwa się zasadnicze pytanie: Ile wartę są ich opinie?
        Myślę, że tyle, co One same. Dlatego też uważam, że tak niepoważne osoby należy ignorować, acz kontrolować, to taka dobra rada dla przeciętnego odbiorcy.
        • stuletnia_stokrotka Re: granice absurdu 24.02.13, 06:22
          łał- jaka psychoanaliza! mama nadzieję,że nie zarabiasz w ten sposób na życie?
          poczytaj wątki zjawy,zwróć uwagę ile osób napisało jej,że ma problem z psychiką.i mają rację-męczy dziecko niepotrzebnymi badaniami,robi z niego ciężko chore,generuje kolejki w przychodniach i na SOR-ze,jest agresywna i bardzo nerwowa wobec każdej krytycznej uwagi..
          a ty czepiłaś się mnie i bramanki...doprawdy zabawne.
          mnie to nie rusza,opinii o zjawie i zjawopodobnych nie zmienię choćbyście mi tu stawiały diagnozy z dupy wzięte i zastanawiały w jakim szpitalu leżę big_grin
          hipochondyczki
        • bramanka Re: granice absurdu 24.02.13, 09:19
          co za głebia głupoty w tych mundrych słowach...
          czytam, kopiuje sobei kwiatki z jej wpisów (przydadza misie big_grin), i juz obiecalam sobie, ze dam spokój, ale przeszłas sama zjawę w bezsensie.
          hipochondryczka, histeryczka, działa na szkode społeczenstwa, i swojego dziecka!
          tak- miej sie na bacznosci
    • chyba.ze Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 24.02.13, 09:52
      zjawa1 napisała:

      > Dodatkowo sprawdzone dwoma termometrami?
      > O czym to moze swiadczyc?

      Tylko o tym, że matka niezdrowa na umyśle.
      To się nazywa fachowo Zespół Münchausena- medycyna zna kilka takich przypadków, nie kończyły się dobrze.
      Idź na terapię póki nie jest za późno!
      • cool.cat Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 24.02.13, 10:14
        Kurde dziewczyny, czy naprawdę gdyby Wasze dzieci miały takie objawy jak syn zjawy, to tak beztrosko byście do tego podeszły? Nie stresowały się, nie szukały przyczyn i nie odwiedzały lekarzy? Bo ja na serio bym się martwiła, choć do hipochondryczek raczej się nie zaliczam. Nie śledzę wszystkich wypowiedzi zjawy, bo nie przesiaduję godzinami na forum mając ciekawsze zajęcia. Ale wydaje mi się, że opisując objawy swojego dziecka w tym wątku ma pełne prawo martwić się, schizować i latać po lekarzach, nie wiem więc skąd tyle jadu w niektórych wypowiedziach.
        • bramanka Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 24.02.13, 10:32
          znaczy jakie objawy? wszystkei z wymienionych objawow sa czeste i, jezeli nei wystepuja przed dluzszy czas sa po prostu STANDARDEM
          dziecko, ktore ma obnizoną temperature ciała (wie, bo sprawdza kilka razy dziennie!), zimne nogi i boli je głowa? i to nie od miesiaca, tylko od wczopraj, pzredwczoraj?
          dziecko osłabione widzialam setki razy- bo mam dwoje. ot, walczy z infekcją/niedyspozycją. jak sie zle czuje daje spokój, wiecej śpi- przechodzi albo sie rozwija w infekcję. ot- taki laif. i tak jest całe zycie.
          dziecko z dużymi węzłami chlonnymi- wymaga diagnozy- tj morfologii i ew. USG węzła. a nie pisania z trzea kropkami o tym, co to MOŻE byc.
          i nie, dziecko z takimi objawami nei wymaga jeżedzenia do SOR, nawet do lekarza "weekendowego"- wymaga obserwacji i tyle. dziecko, ktore jest oslabione na mur beton zlapie np na ostrym dyzurze wirus rota, ew. zarazi np pacjentów z duzo powazniejszymi chorobami. to dziecko jest jeszcze dosc male- pewnei wiekszosc infekcji przed nim- matka ma byc podpora a nie histeryczka i warjatka wymyslajaca możliwe scenariusze.
          i to naprawde wyglada jak ta choroba psychiczna- jak rozumiem samotna matka dowartosciowujaca sie tym, że opiekuje sie chorym dzieckiem- a jak nie chore, to mu sie chorobe imputuje.
          przykre.
          • stuletnia_stokrotka Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 24.02.13, 11:01
            otóż to bramanko
            • lexie007 ee 24.02.13, 11:32
              jakby zrobic taki experyment .. to mozgi b i s mozna bybylo zmiescic w lepku od szpilkisad!!
              • stuletnia_stokrotka Re: ee 24.02.13, 11:35
                twój i zjawy musiałyby spuchnąć,żeby się ta sztuczka udała
                • lexie007 [...] 24.02.13, 21:48
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • stuletnia_stokrotka Re: ee 25.02.13, 06:26
                    lexie007 napisała:

                    > uwierz mi ze puchnie mi jak widze tylko nick twoj i twoje przyjaciolki z
                    > izolatki smilesmile

                    1.jest takie coś jak wygaszenie nicku-polecam,nie będziesz się tak męczyć czytając mnie
                    2.teksty o izolatkach w zakładzie psychiatrycznym są tak żenujące,że mam wrażenie,że pisze je gimnazjalistka tupiąc przy tym nóżką ze złości.daruj sobie,spływa to mnie jak woda po kaczce a tylko sobie obciach robisz
                    • lexie007 Re: ee 25.02.13, 14:57
                      2.teksty o izolatkach w zakładzie psychiatrycznym są tak żenujące,że mam wrażenie,że pisze je gimnazjalistka tupiąc przy tym nóżką ze złości.daruj sobie,spływa to mnie jak woda po kaczce a tylko sobie obciach robisz

                      mowisz?smilesmilesmile ale mnie przejrzalassmilesmilesmilesmileleki zaczynaja dzialacsmilesmileciesze siesmile
                      • mia_siochi Re: ee 25.02.13, 16:17
                        lexie007 napisała:


                        >
                        > mowisz?smilesmilesmile ale mnie przejrzalassmilesmilesmilesmileleki zaczynaja dzialacsmilesmileciesze sie:
                        > )

                        Ale wiesz, że Twoje wypowiedzi są na poziomie gimnazjum? Kiepskiego w dodatku? Jeszcze język powinnaś wywalić i zachichotać.
                        • lexie007 Re: ee 25.02.13, 17:29
                          o taktongue_outtongue_outtongue_outtongue_out
                        • bramanka [...] 25.02.13, 17:58
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • lexie007 Re: ee 25.02.13, 21:54
                            a nie jestem ?sadsmilesmilesmilesmile

                            dostac taka opinie od takiej osoby ....to bezcennesmilesmilesmile j
                            • mia_siochi Re: ee 26.02.13, 07:42
                              lexie007 napisała:

                              > a nie jestem ?sadsmilesmilesmilesmile
                              >

                              No muszę Cię biedactwo rozczarować...
                              • lexie007 Re: ee 26.02.13, 11:19
                                no to jestem rozczarowanasmilesmilesmile
              • bramanka Re: ee- kupe sie chce? 24.02.13, 12:47
                j.w. zaden inny komentarz nie wchodzi
                • lexie007 Re: ee- kupe sie chce? 25.02.13, 14:58
                  no bo co z twoim rozumkiem mozna wiecej powiedziecsmilesmilesmilesmilesmile
          • rulsanka Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 24.02.13, 11:43
            Nie tak dawno temu lekarze w Białymstoku wysłali na drzewo rodziców hipochondryków. Że niby ząbkowanie. Dziecko skończyło jako warzywo, nie wiem czy w końcu nie umarło.
            Nie wszystkie objawy można bagatelizować, te typowe zazwyczaj tak, choć nie zawsze. Intuicja rodzica ma często kluczowe znaczenie, bo rodzic widzi dziecko codziennie i zauważa różnicę. Czasem bagatelizowanie przynosi zgubne skutki. Oby nie tym razem.
            Niektóre infekcje przebiegają w sposób nietypowy. Weźmy pierwszą z brzegu infekcję u dzieci - zum. Może objawiać się tylko utratą apetytu. I co, głupia matka, pobiegnie na badania. Zespół Munchausena jak nic.
            Jeśli chodzi o zjawę, to jej dziecko było przez dłuższy czas zdrowe i wtedy nie panikowała? Więc to nie jest tak, że mierzy temp. zdrowemu dziecku co chwila. Zaczęła mierzyć od października, kiedy pojawił się węzeł.
            Ja miałam stan na granicy sepsy. Czułam się po prostu słabo, bardzo źle. Temperatura była najpierw poniżej 36 a później lekko powyżej 38. Gdyby nie to, że wprosiłam się do lekarza wręcz na siłę i wymusiłam na nim antybiotyk, który wzięłam od razu- nie wiadomo jakby się to później skończyło. Przy czym jestem daleka od podawania czy brania antybiotyku na przeziębienie. Ponieważ miałam lekki ból głowy - również wyprosiłam skierowanie na tomografię zatok. Wynik wyszedł tragiczny - lekarz który to widział powiedział, że byłam o krok od zapalenia mózgu i nerwu wzrokowego. Przy temp. 38 i drożnym nosie.
            Nie wiem, jak zachowywało by się dziecko z takim samopoczuciem, ale podejrzewam, że mniej więcej normalnie. Powtarzam, nic mnie nie bolało, temperatura niewielka lub niewielkie osłabienie. Tylko bardzo złe samopoczucie.
            • stuletnia_stokrotka Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 24.02.13, 12:15
              dopatrywanie się w banalnym katarze,kaszelku,rumieńcach na policzkach,zimnych nogach,lekko obniżonej temp. poważnej choroby przekracza granice absurdu.
              i teraz załóżmy,że każda z nas zachowuje się w takich sytuacjach jak zjawa..
              SOR-y są wtedy pełne dzieci z katarem,którym co godzina mierzy się temp. i wszczyna alarm, gdy ta spadnie lub wzrośnie choćby o parę kreseczek..
              mam dwoje dzieci,które swoje przechorowały.nie przypominam sobie,żebym tak schizowała przy którymkolwiek.tak jak ktoś tu napisał-dziecku potrzebna jest spokojna,zrównoważona matka a nie histeryczka
              • rulsanka Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 24.02.13, 14:28
                Czy Twoje dziecko miało węzeł chłonny wielkości 3,5 na 4 cm? Ja bym wpadła w panikę, Ty nie? Tak jak piszę, katar, kaszel - to objawy banalne. Natomiast mega węzeł, obniżona temp. u dziecka, które takiej nie miewało, limfocyty 20tys - to już inna sprawa.
                Ja z moim dzieckiem nie biegam po lekarzach nawet przy dużej gorączce. Natomiast gdy w badaniu krwi wyszło nie wiadomo czemu OB30, to do następnego badania żyłam w stresie, tym bardziej że młody w tym czasie stracił na wadze. Co innego, gdyby dziecko miało objawy infekcji, to bym się nie niepokoiła. Jednak bez objawów infekcji podwyższone OB może oznaczać wiele.
                Nie widziałaś tego dziecka. Przyjmiesz na siebie odpowiedzialność, jeżeli teraz zjawa nie będzie dziecka badać, a okaże się że to coś groźnego?
                • stuletnia_stokrotka Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 24.02.13, 14:32
                  nie przyjmę odpowiedzialności bo to nie moje dziecko-to zjawa biega z nim po lekarzach.
                  a ty pojęcia nie masz na co chorowały moje dzieci i jak z nimi postępowałam.
                  a ty poczytaj jej wpisy-może zrozumiesz o co nam chodzi i z czym zjawa jeździ na SOR- szpitalny oddział ratunkowy,stworzony do ratowania życia przede wszystkim a nie zajmowania się fizjologiczną choć nieco obniżoną temperaturą.
                  • olga727 Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 24.02.13, 19:42
                    stuletnia_stokrotka napisała:

                    > nie przyjmę odpowiedzialności bo to nie moje dziecko-to zjawa biega z nim po le
                    > karzach.
                    > a ty pojęcia nie masz na co chorowały moje dzieci i jak z nimi postępowałam.
                    > a ty poczytaj jej wpisy-może zrozumiesz o co nam chodzi i z czym zjawa jeździ n
                    > a SOR- szpitalny oddział ratunkowy,stworzony do ratowania życia przede w
                    > szystkim a nie zajmowania się fizjologiczną choć nieco obniżoną temperaturą.

                    To była nie tylko niższa temperatura,ale też bóle głowy od kilku dni ! Czytać nie umiesz,czy nie rozumiesz co czytasz ?
                    • stuletnia_stokrotka Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 24.02.13, 19:53
                      olga727 napisał(a):


                      >
                      > C
                      > zytać nie umiesz,czy nie rozumiesz co czytasz ?

                      no proszę cię-tak banalnie? tekst o nie zrozumieniu tego co się czyta jest tak wyświechtany,mogłabyś się wysilić
                      • olga727 Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 24.02.13, 19:59
                        stuletnia_stokrotka napisała
                        > > C
                        > > zytać nie umiesz,czy nie rozumiesz co czytasz ?
                        >
                        > no proszę cię-tak banalnie? tekst o nie zrozumieniu tego co się czyta jest tak
                        > wyświechtany,mogłabyś się wysilić

                        A po co mam coś wymyślać ? banalne najszybciej trafiają w cel. tongue_out
                        • stuletnia_stokrotka Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 24.02.13, 20:02
                          olga727 napisał(a):


                          >
                          > A po co mam coś wymyślać ? banalne najszybciej trafiają w cel. tongue_out

                          czyli po najmniejszej linii oporu?
                          • olga727 Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 24.02.13, 20:08
                            stuletnia_stokrotka napisała:

                            > olga727 napisał(a):
                            >
                            >
                            > >
                            > > A po co mam coś wymyślać ? banalne najszybciej trafiają w cel. tongue_out
                            >
                            > czyli po najmniejszej linii oporu?

                            A co,nie wolno ? tongue_out
                            • ppaskuda Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 25.02.13, 08:56
                              Ludzie! Nie ma czegoś takiego jak "najmniejsza linia oporu"!!!!! Naucz się używać tego poprawnie: linia najmniejszego oporu!!!!
                              • pitu_finka Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 25.02.13, 09:08
                                Monicka_2to zjawa
                                . Starala sie robic mniej bledow ale jednak styl ten sam.

                                • bramanka Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 25.02.13, 17:59
                                  tez mi sie tak wydaje big_grin
                                  a ja wyczucie lingwistyczne mam big_grin
                • najma78 Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 24.02.13, 14:37
                  Rulsanka a ty widzialas dziecko zjawy? Widzialas ten wezel, wyniki testu krwi itd? Wiesz ja tak czytam forum od czasu do czasu, w watkach zjawy jej dziecko to albo okaz zdrowia, ktory na nic nie choruje albo chorowitek, ktory przeszdl wiele a zjawa w zasadzie go wyleczyla za kazdym razem sama wertujac internet i stawiajac diagnozy a lekarze tylko recepty wypisywali, generalnie to konowaly a zjawa jest lepsza niz oni razem wzieci wink
                  • rulsanka Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 24.02.13, 14:55
                    Akurat wyniki krwi widziałam, są w wątku zjawy na zdrowiu małego dziecka. co do węzła to zakładam, że wielkość z usg
                    Wiadomo, że to tylko internet, nie widzimy ani dziecka ani matki. Ale naprawdę przestrzegam od wymyślania kobiecie, że jest wariatką, można zrobić komuś krzywdę.
                    Co do sor, to czasem jest to jedyna możliwość by dostać się do lekarza, w przeciwnym razie trzeba czekać kilka dni.
                    • stuletnia_stokrotka Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 24.02.13, 15:03
                      rulsanka napisała:

                      >
                      > Co do sor, to czasem jest to jedyna możliwość by dostać się do lekarza, w przec
                      > iwnym razie trzeba czekać kilka dni.

                      no i efekt jest taki,że jedziesz ze złamaną nogą i sterczysz w kolejce godzinami bo przed tobą czekają takie zjawy z zagilonymi dziećmi tongue_out prooszę cię..
                      • rulsanka Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 24.02.13, 15:25
                        Nigdy nie byłam na sor ale np. na izbie przyjęć wisi info, że nie liczy się kolejność przyjścia, tylko lekarze wzywają w zależności od powagi sytuacji.
                        • stuletnia_stokrotka Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 24.02.13, 15:26
                          no więc wtedy to zagilone dziecko siedzi kilka godzin w poczekalni,męczy się i zaraża innych.
                          brawo tongue_out
                        • chyba.ze Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 24.02.13, 15:30
                          rulsanka napisała:

                          > Nigdy nie byłam na sor ale np. na izbie przyjęć wisi info, że nie liczy się kol
                          > ejność przyjścia, tylko lekarze wzywają w zależności od powagi sytuacji.

                          No i taka zjawa siedziałaby tam aż do wiosny.
                          Po drodze założyłaby wątek, że jej nie wzywają big_grin
                      • zjawa1 Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 25.02.13, 00:48
                        stuletnia_stokrotka napisała:


                        >
                        > no i efekt jest taki,że jedziesz ze złamaną nogą i sterczysz w kolejce godzinam
                        > i bo przed tobą czekają takie zjawy z zagilonymi dziećmi tongue_out prooszę cię..
                        Czy ja gdzies pislam, ze mam ,,zagilowane dziecko"?
                        No prosze ciesmile Ty nawet nie czytasz tego, co jest napisane bardzo wyraznie.
                        Skoro wydedukowalas wnioski, ze fachowcy, lekarze przyjmuja mnie przed ,,zlamana noga" to widocznie moje dziecko takiego pierwszenstwa opieki medycznej wymagalo.
                        Wiec tym bardziej dziwie sie, ze uznalas moje zloszenie sie na izbe za bezzasadnesmile
                        Kobieto, gubisz sie w swych tandetnych wypocinach, przykra ale prawdziwe.
                    • chyba.ze Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 24.02.13, 15:17
                      rulsanka napisała:

                      > Co do sor, to czasem jest to jedyna możliwość by dostać się do lekarza, w przec
                      > iwnym razie trzeba czekać kilka dni.

                      No i coś by się stało gdyby jedna z drugą hipochondryczka poczekała te parę dni?
                      Pewnie tak- dziecku gile by minęły i mamusia nie zdążyłaby wokół swojej osoby narobić szumu.
                      Bo o to przecież idzie.
                      Chory mózg, a nie żadna macierzyńska miłość- ot co.
            • olga727 Re: Zna ktos podobny klimat? Temperatura ok 35 st 24.02.13, 19:37
              To dziecko zmarło,jakieś 2 miesiące temu.
              • monicka_2 [...] 24.02.13, 23:03
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • stuletnia_stokrotka Re: Pani Stokrotko. 25.02.13, 06:23
                  monicka_2 napisała:

                  > Z całą stanowczością musze przyznać, że bardzo dokładnie śledzę wpisy na forum.
                  > Nie ukrywam też, że Pani i jej koleżanka Bramanka jesteście dość wyrazistymi po
                  > staciami.

                  a to jakiś grzech? nie wolno?

                  > Śledzę nie tylko forum ,,małe dziecko” ale i inne.
                  > Można wiele napisać o Waszych komentarzach, jednak te, w ostatnim czasie są chy
                  > ba najbardziej intrygujące i zaskakujące.
                  no i?

                  > Pani pisze w jednym z wątków- o ironio-, że boi się świeżego powietrza, ulatnia
                  > jącego tuż z uchylonego okna zimą. Upatruje sobie Pani w tym wytłumaczenie i z
                  > najduje przyczynę swych chorób.

                  widzisz-wysmarowałaś do mnie elaborat a wychodzi,że jednak słabo przeczytałaś tamten wątek.bo nie chodziło mi w nim o świeże powietrze tylko o wpływ zimnego,zimowego powietrza na spocone ciało oraz przeciągi-co wyraźnie kilka razy podkreśliłam.


                  > Jednym słowem, robi pani szopki i panicznie boi się pani ,,uchylonych okienR

                  gdzieś ty panikę i szopki znalazła??
                  > Dodatkowo w sposób chamski manifestowany.

                  tak tak-zjawa zaś to uosobienie kultury i klasa sama w sobie tongue_out

                  > A na koniec dodam, że nie zauważyłam, aby autorka wątku popadała w jakieś skraj
                  > ne i nie uzasadnione ,,urojenia”.
                  Jest takie powiedzonko: "Jak ci jedna osoba mówi, że jesteś osłem, nie przejmuj się, ale jak to mówią 3 osoby, idź i kup siano."
                  policz ile osób w tym i kilku innych zauważyło,że ze zjawą jest coś nie halo
                  >
                  >
                  • annubis74 stara stokrotko, bramanko i inne 25.02.13, 14:53
                    nie wiem czy jesteście wyraziste, ale przewidywalne do bólu
                    zawsze zjawiacie się tylko w jednym celu - żeby komuś dokopać, byle jak byle skutecznie
                    gdyby waszym dzieciom coś dolegało - pierwsze byście leciały by pomóc swoje dziecku. I tak postępuje chyba każdy normalny rodzic. Więc schowajcie te swoję "mądrości" (czy jak wy mówicie slangiem? gwarą? "mundrości") głeboko. A swój zapał donosicielski realizujecie na tych ktorzy autentycznie krzywdzą swoje dzieci w realu - będziecie raelizować pasję i zrobicie coś pożytecznego zamaist pluć zółcią na forum
                    • lexie007 stara stokrotko ,barmanko i inne:) 25.02.13, 15:28
                    • stuletnia_stokrotka Re: stara stokrotko, bramanko i inne 25.02.13, 16:56
                      annubis74 napisała:

                      > nie wiem czy jesteście wyraziste, ale przewidywalne do bólu
                      > zawsze zjawiacie się tylko w jednym celu - żeby komuś dokopać, byle jak byle sk
                      > utecznie
                      > gdyby waszym dzieciom coś dolegało - pierwsze byście leciały by pomóc swoje dzi
                      > ecku. I tak postępuje chyba każdy normalny rodzic. Więc schowajcie te swoję "mą
                      > drości" (czy jak wy mówicie slangiem? gwarą? "mundrości") głeboko. A swój zapał
                      > donosicielski realizujecie na tych ktorzy autentycznie krzywdzą swoje dzieci w
                      > realu - będziecie raelizować pasję i zrobicie coś pożytecznego zamaist pluć zó
                      > łcią na forum

                      omatko..ależ się przejęłam twoją wypowiedzią big_grin
                      będę tu pisać to co chcę i tyle ile mi się podoba.jak będę chciała to będę się czepiać zjawy i zjawopodobnych i nie ma co liczyć,że mi się znudzi.
                      a o moje pasje i życie prywatne nie musisz się martwić-ale jednakowoż dziękuję za troskę,doceniam to big_grin
                      • annubis74 Re: stara stokrotko, bramanko i inne 25.02.13, 22:04
                        > omatko..ależ się przejęłam twoją wypowiedzią big_grin

                        wcale nie zakładałam ze się przejmiesz

                        > będę tu pisać to co chcę i tyle ile mi się podoba.jak będę chciała to będę się
                        > czepiać zjawy i zjawopodobnych i nie ma co liczyć,że mi się znudzi.

                        też nie sądziłam że moja wypowiedź tobą wstrząsnie. Rozumiem że to twoje jedyne (zresztą dość mało oryginalne hobby). łatwo jest pyszczyć na forum - na to nie potrzeba ani specjalnej odwagi, ani specjalnej mądrości, ani specjalnego polotu. Nie mam zamiaru występować w niczym imieniu - zjawa obroni sie sama, zresztą ona też lubi podkręcić atmosferę. Ale na forum mozna chlapnąć każdą głupotę - podejrzewam ze w realu jesteś osobą, która siedzi jak mysz pod miotłą i tylko przytakuje - ale na forum udajesz odważną. udawaj sobie mnie to akurat nie specjalnie przeszkadza - ale weź pod uwagę - ty oceniasz - ciebie tez oceniają
                        • stuletnia_stokrotka Re: stara stokrotko, bramanko i inne 26.02.13, 07:18
                          annubis- jedno mnie zastanawia-jesteś tu jedną z najinteligentniejszych forumek,zazwyczaj prezentujesz klasę i spokój.jakim cudem zniżyłaś się do poziomu zjawy i zniekształcasz i wyśmiewasz mój nick?
                          zjawa mnie kompletnie nie obchodzi choć nie będę jak lipiec twierdzić,że zapominam nicki po wyłączeniu komputera.jest jaka jest,do twojej klasy brakują jej lata świetlne.o tym,że ma jakiś problem z podejściem do chorób dziecka napisało jej tu sporo osób, w tym chyba ze 2 lekarzy-nie jest to mój złośliwy wymysł.
                          a co do oceniania i mojego stylu bycia-nie masz pojęcia jaka jestem naprawdę więc daruj sobie pseudo psychoanalizy.
                          • lexie007 Re: stara stokrotko, bramanko i inne 26.02.13, 11:22
                            jak nie wiemy jaka jestes.... wszytscy widza jaka jestes , nie potrzeba tutaj zadnej" pseudo psychoanalizy".. wypisane mamy czarno na bialymsmile
                          • zjawa1 Re: stara stokrotko, bramanko i inne 26.02.13, 11:45
                            Wlasnie dlatego, ze jest inteligentna, nie nabiera sie na twoje infantylne i prymitywne manipulacje.
                            Teraz w celu obrony tyleczka, przyjelas strategie podlizywania sie i pisania wspanialych epitetow o Annibus.
                            A co do mnie, to jeszcze nie zauwazylas, ze twoje wypowiedzi i opinie na temat mojej osoby nie robia na mnie wrazenia.
                            Masz strasznie duzo zlosci w sobie.
                            Jak kreci cie obrazanie osob, ktore chodza z dzieckiem do lekarza proponuje wejsc na to forum, tam znajdziesz wysyp ,,psychicznie chorych mamusiek".
                            forum.gazeta.pl/forum/f,907,Zdrowie_malego_dziecka.html
                            Powinnas i tam sie udzielac, przynajmniej na wieksza skale zaistniejesz.
                            Po co tracisz czas tylko na moj watek.
                            Tam bedziesz miala rece ,,pelne roboty" i znajdziesz calkowite spelnienie swego hobby.
                          • annubis74 Re: stara stokrotko, bramanko i inne 27.02.13, 08:48
                            stokrotko, ja nie nawiazuję na forum przyjaźni, ani nie robię sobie wrogów
                            wyrażam swoje zdanie - więc w jednym wątku mogę zgadzać się z tobą w innym ze zjawą (która też mi kiedyś podpadła - ale to nieistotne) Staram się nie pisać jednak niczego czego w tej samej formie i treści nie mogłabym powtórzyć prosto w oczy.
                            Mowisz że wyśmiałam twój nick oraz cię oceniam - domagając sie szacunku od innych nalezy im okazywać szacunek - a ty tego nie robisz
                            wiesz czego nie lubię na tym forum- peronalnych przepychanek, dyskredytowania przeciwnika, obraźliwych uwag dot. czyjegoś stanu psychicznego, pseudopsychologicznych wywodów. Zeby mówić takie rzeczy trzeba mieć jakies podstawy - żaden psycholog nie robi takich rzeczy online -więc tym bardziej nie-fachowiec nie powinien się do tego posuwać.
                            nie wiem czy zjawa przegina z lataniem do lekarzy czy nie - ja wiem że czasem tak człowiek moze być postrzegany - w zeszłym roku mieliśmy podobno sytuację - sama sie zastanawiałam czy może nie przesadzam, ale jednak okazało się ze miałam rację - niestety sad sa zaburzenia takie jak zespół munchausena ale to nie znaczy, ze kazda matka która przejmuje sie zdrowiem swojego dziecka na to cierpi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja