Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!!

16.02.13, 23:27
Na wstepie napomkne, ze jest to nawiazanie do mojego ostatniego watku.
W skrucie opisze dla tych, co nie sa wtajemniczone w tematyce dokladnie.

Watek zakladam ku przestrodze, aby wasze dzieci nie mialy kiedys tzw. poszczepiennych powiklan!!
Od tygodnia widzialam, ze cos zlego dzieje sie z synem.
Od zeszlej soboty ,,jedynie" bol glowy, temperatura ponizej 36 stopni.
W niedziele sytuacja powtaza sie, bol glowy itp. Ide do szpitala na izbe, robia synowi badania, morfologia mimo braku jakich kolwiek objawow, wykazuje wg. tamtych lekarzy infekcje bakteryjna-najprawdopodobniej, jak dodali.
Wskazania od lekarzy: jesli stan sie pogorszy, a wiec wystapia jakies typowe objawy infekcji mam podac augumentin przez 7 dni. Jednoczesnie kazali konsultowac to wczesniej z pediatra w przychodni.
Mija poniedzialek( bole glowy znikaja, syn ma caly czas temperature na minusie, a nie na plusie ok 35,4 srednio 3 razy dziennie miezone), mija wtorek, sroda, nadal jestem zaniepokojona stanem zdrowia mimo tego, ze: nie ma kataru, kaszlu, wysypki itp.
,,Jedynie" temperatura ponizej normy i powiekszone nieco wezly chlonne.
Pisze watke-zostaje wysmiana i obrazona przez gwiazdy forum typu Barmanka/kunegunda itp.
Ze schizy dziecku robie i znow podaje ,, ze powinna sie mna opieka spoleczna zainteresowac".
Ale to, tak na marginesie, drobny niuans i mankament tego forum.
Powracajac do tematu, zaniepokojona wynikami morfologii krwi: WBC 20 przeszlo, neutrofile 80%, limfocyty 15, ide wiec na konsultacje do pediatry-zgodnie z zaleceniem lekarza przyjmujacego na izbie, bo objawy infekcyjne strikte charakterystyczne dla bakterii nadal nie wystapily. Chcialam sie w trakcie tek konsultacji dowiedziec sie, czy , moze nie ma jakis zmian osluchowych, gardlowych itp.
Zaznaczam, ze pediatra nie byl moim pediatra, do ktorego mam 100% zuwafanie, bo ten tak sie zlozylo, ze wyjechal na urlop, wiec zmuszona bylam poddac sie konsultacji innego, dodam, ze niby doswiadczonego, bo znacznie starszego wiekiem i niby ,,doswiadczeniem" pediatry.
Przyszlam wiec wczoraj z dzieckiem na te konsultacjie-przeciez nie bede zawracac glowy zalatanym lekarzom na izbie szpitalnej!!!
Przyznam, ze jeszcze nigdy wczesniej, tak lekcewazacego stosunku w relacji pacjen lekarz, nie widzialam. zostalam potraktowana skandalicznie.
Zbadala syna, zerknela do gardla i zapytala wprost: ,,po co zawracam jej glowe, dawno tak zdrowego dziecka nie widziala i ze kieruje go dzisiaj tj. 15.02. na szczepienie ( syn skonczyl pare dni temu 5 lat, wiec czeka go szczepienie ksztusiec-tezec-blonnica plus Hainego-medina).
Powiedzialam jej, ze syn ma od paru dni bardzo niska temperature, stwirdzila beszczelnie, ze powinnam zmienic baterie w termometrze, na co odpowiedzialam jej-rowniez zlowsliwe-ze w rteciowym raczej ciezko!
Ponadto pokazalam wyniki badan z przed 4 dni( opisalam Wam wyzej parametry), lekarka stwierdzila, ze wyniki ja nie interesuja, widzi dziecko-okaz zdrowia i albo je dzisiaj zaszczepie, albo mam podpisac jej na karcie, ze nie wyrazam zgody na szczepienie, a wiec go unikam.
Wkurzyla mnie na maksa, powiedzialam jej, ze nie wyrazam zgody na dzisiejsze szczepienie, a nie wclae i ogolnie, co kazalam jej dopisac na karcie.
Wkurzona wywalila nas wrecz z gabinetu i i na odchodnym zapytala ironicznie: ,,po co zawracam jej glowe".

Powiem wam, nie wiem co by sie dzialo z dzieckiem gdyby wczoraj po poludniu zostalo zaszczepione!!! No, napewno nie zakonczyloby sie to niczym dobrym!!!

Dzis syn dostal goraczki, od rana zaczal kaszlec jakos dziwnie.
Zadzwonilam na SOR, jakims dziwnym trafem dyzurowal akurat lekarz, ktory przyjmowal nas w niedziele. Opowiedzialam mu historie, kazal podac od razu przepisany Augumentin, i stwierdzil, ze ,,syn dlugo zwalczal bakterie" on obstawial, ze do 2 dob wystapia objawy.
Przeprosilam faceta, ze za przeproszeniem du... mu zwracam, ale zrozumial klimat. Powiedzialam, ze jeszcze wczoraj pediatra chial go szczepic, z przerazeniem zapytal:,, ale oczywicie nie zrobila tego pani".
Tak sobie dopiero dzisiaj uswiadomilam ile dzieci i rodzicow w Polsce musialo zostac-zostaje-czy zostanie tak potraktowanych jak ja wczoraj i ile z tego tytulu komplikacji moze wyniknac.
Powiem Wam szczerze, ze gdybym nie zrobila te 5 dni temu morfologi i olala w sumie banalkne objawy, to wczoraj zaszczpilabym syna wspomniana szczepionka.
Az boje zastanawiac sie, co byloby mu po tym.
... Jest juz po pierwszej dawce antybiotyku... No, przed szczepienie znow zeschozuje, ale napewno zrobie mu morfologie krwi!!!! A w poniedzialek wniose skarge na wspomnianego lekarza, bo tak byc nie moze!
    • malgosiek2 Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 16.02.13, 23:34
      Ja nie szczepię dziecka z katarem i innym matkom też odradzam.
      Mimo iż katar nie jest p/wskazaniem do zaszczepienia.
      • zjawa1 Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 16.02.13, 23:38
        malgosiek2 napisała:

        > Ja nie szczepię dziecka z katarem i innym matkom też odradzam.
        > Mimo iż katar nie jest p/wskazaniem do zaszczepienia.
        Ale popatrz, moj syn nie mial grama kataru absolutnie niczego!!
        Powiekszony wezel chlonny-troche ponoc pod pacha i na szyji.
        Zbadalam temp. powiedziala, ze super.
        Gdyby nie moja obsesja badania temp. i ten 2 dniowy bol glowy poewno nie poszlabym na izbe i nie mialabym mrofologii krwi, ktrora zreszta wspomniany ,,lekarz pediatra" i tak olal totalnie.
        • malgosiek2 Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 16.02.13, 23:40
          Ale ja nie nawiązuje do Twojego syna tylko tak ogólnie akurat.
          Ogólnie nie szczepię, gdy dziecko mi się nie podoba.
          Nawet nie idę wtedy do przychodni tylko odczekuję.
          Dziwię się, że ty poszłaś choć miałaś wątpliwości co do stanu zdrowia syna.
          • zjawa1 Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 16.02.13, 23:46
            Nie przeczytalas uwaznie, ja poszlam do przychodni bo chcialam skonsultowac koniecznosc podania antybiotyku, zgodnie z tym co kazali zrobic mi na SOR, a ta wysmiala mnie i nasz problem, zbadala dziecko i stwierdzila, ze wysyla je do szczepienia.
            Mowila, ze zwaracam jej glowe, i ze dziecko jest absolutnie zdrowe.
            To ona kazala podpisac mi dokoment, ze odmawiam szczepien, mnie nawet przez mysl nie przeszlo, zeby pomyslec o nich wtedy.
    • aniasa1 Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 17.02.13, 00:19
      > Dzis syn dostal goraczki, od rana zaczal kaszlec jakos dziwnie.
      > Zadzwonilam na SOR, jakims dziwnym trafem dyzurowal akurat lekarz, ktory przyjm
      > owal nas w niedziele. Opowiedzialam mu historie, kazal podac od razu przepisany
      > Augumentin, i stwierdzil, ze ,,syn dlugo zwalczal bakterie" on obstawial, ze d
      > o 2 dob wystapia objawy.

      Zjawa, ale skad Ty masz pewnosc ze to bakterie a nie wirus? W zasadzie to ten lekarz syna teraz nie widzial, nie osluchal, nie obejrzal. Przeciez od czwartku mogl od kogos cos zlapac, a jak wiadomo wirusy atakuja blyskawicznie. Sak masz pewnosc ze ta obnizaona temp nei byla objawem oslabienia lub czegokolwiek innego?
      Bardzo dobrze ze odmowilas szczepienia, cos Cie niepokoilo i chcialas mniec pewnosc, w koncu szczepionka podana 2 tyg pozniej nic nie zmieni.
      Zachowanie lekarki skandaliczne. Nawet jesli mialas nieuzasadnione obawy to wlasnie po to poszlas do lekarza zeby je rozwiac a nie slyszec ochrzan. Napisalabym skarge, ale z naciskiem na zachowanie a nie bledna diagnoze.
      • zjawa1 aniasa1 17.02.13, 00:41
        No wlasnie ,,ten" lekarz widzial syna, zbadal, zlecil konultacie w niedziele ostatnia, kiedy zglosilam sie na SOR!
        Pisalam o morfoligii, kurde nawet Ty aniasa1 przestalasz czytac z uwaga-no koniec swiatasmile
        Sprawdz sobie, podawalam wyniki krwi,
        Po, prostu pojawilam sie najwidoczniej na izbie, tuz bo zakazeniu syna jakas bakteria.
        CRP jeszcze bylo w gornej normie, pocztek infewkcji bakteryjnej.
        Organizm dziecka zwalczal syfa po przez niskie temp-tak powiedzial mi lekarz, ten sam co pare dni temu przyjmowal nas na sorze, i pare wiarygodnych forumowiczek.
        Anisia, no wybacz ale 80% neutrofili przy normie od 25 so 55% to albo w 100% infekcja bakteryjna, albo bialaczka, co mnie bardzo stresowalo.
        Dodatkowo 15 % limfocytow przy normie minimum 40 % u dziecka, a maksymalnie 60,o%
        Ewidentne zakazenie bakteriii no chyba, zed moj syn ma bialaczke i tak sie to objawia...
        • olga727 Re: aniasa1 17.02.13, 07:34
          zjawa1 napisała:


          > Ewidentne zakazenie bakteriii no chyba, zed moj syn ma bialaczke i tak sie to o
          > bjawia...

          Dlaczego popadasz od razu w czarnowidztwo(Białaczka) ,chyba że wcześniej syn na coś poważnie chorował !?
          • justyna198515 Re: aniasa1 17.02.13, 11:33
            Mały Bolek zdaje się też nie chorował wcześniej a zmarł bo mu nikt morfologi podstawowej nie zrobił.www.fakt.pl/Zmarl-Bolek-Nie-zyje-Bolus-z-Bialegostoku-Dziecko-zmarlo-szpital-nie-udzielil-pomocy,artykuly,191210,1.html

            Zjawa dobra z Ciebie matka i uważna-głupimi komentami się nie przejmuj od tych najmądrzejszych. Zrób mu za jakiś czas powtórną morfologie z rozmazem dla pewności. Przezorni zawsze ubezpieczenismile
            • olga727 Re: aniasa1 17.02.13, 17:22
              justyna198515 napisała:

              > Mały Bolek zdaje się też nie chorował wcześniej a zmarł bo mu nikt morfologi podstawowej nie zrobił.www.fakt.pl/Zmarl-Bolek-Nie-zyje-Bolus-z-Bialegostoku-Dziecko-zmarlo-szpital-nie-udzielil-pomocy,artykuly,191210,1.html
              >
              Tylko,że rodziców tego Bolka odsyłali"z kwitkiem" dwa razy,a dopiero jak dostali wyniki i było ZA PÓŹNO -wzięli na oddział.To jest Tragedia.
              • justyna198515 Re: aniasa1 17.02.13, 18:12
                Autorkę wątku też odsyłali. Wiadomo,że nie można panikować za bardzo, ale lekka nadgorliwość w wypadku własnego dziecka nie zaszkodzi a sumienie będzie spokojne.
              • zjawa1 Re: 17.02.13, 22:05
                Mnie przymusowo kazala zaszczepic dziecko stara, zmierzla pediatra, choc poszlam do niej tylko w celu konsultacji i chialam zapytac, czy nie powinnam wlaczyc antybiotyku przepisanego na izbie. Z calej tej historii wyciagnelam jeden wniosek-szpital Sor ma superancki, niczego nie bagatelizuja i wszystko gruntownie jak sie zglosisz badaja.
                • olga727 Re: 18.02.13, 16:19
                  zjawa1 napisała:

                  > Mnie przymusowo kazala zaszczepic dziecko stara, zmierzla pediatra, choc poszla
                  > m do niej tylko w celu konsultacji i chialam zapytac, czy nie powinnam wlaczyc
                  > antybiotyku przepisanego na izbie. Z calej tej historii wyciagnelam jeden wnios
                  > ek-szpital Sor ma superancki, niczego nie bagatelizuja i wszystko gruntownie ja
                  > k sie zglosisz badaja.

                  Obym nie musiała przekonać się jak działa SOR pediatryczny w najbliższym szpitalu (35 km. od nas ! )
    • stuletnia_stokrotka [...] 17.02.13, 06:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mynia_pynia Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 17.02.13, 07:50
      Nie szczepie dziecka nawet jak kichnie. A jakby miał obniżoną gorączkę to nie ma mowy, bo to gorszy objaw niż podwyższona.
      Nie wiem tylko po co targałaś dziecko tyle razy do lekarza, mówiąc do lekarzy wprost, że nie masz zamiaru szczepić, to jak płachta na byka. Patrząc na obecną ilość infekcji, wirusówek, itp. tylko narażasz dziecko w przychodni/szpitalu - BOHATERKO.
      • zjawa1 mynia_pynia 17.02.13, 22:14
        Ty ewidentnie nie zrozumials tego co napisalam.
        Z dzieckiem zglosilam sie na izbe w zeszla niedziele, bo od 2 dni mialo silne bole glowy i temp. ponizej 36.
        Zrobiono mu badania: laryngologiczne-ktore niczego konkretnego nie wykazaly, oprucz tego ze ma powiekszony jeden migdal podniebienny, neurologicznego czysty ze dkierowaniem na rezonas glowy, i morfologii krwi ktora wskazywala na infekcje bakteryjna.
        Dostalam instrukcje od pediatry na izbie, ze najpewniej do 2 dob rozkreci sie jakas infekcja wtedy mam wlaczyc antybiotyk i w miedzy czasie skonsultowac to z pediatra. Nic sie nie rozkrecalo, temperatura ponizej 35,5 wiec w srode zdzwonilam do swojej przychodni w celu konsultacji i dalszych poczynan. Zostalam przyjetan na zdrowa strone, przebadano syna, pediatra badajacy calkowicie zigniorowal to, co mu mowilam i kazal zaszczepic dziecko, kiedy odmowilal kazal podpisac mi karte. Dnia nastepnego w koncu bakteria dala sie we znaki. Dzwonilam znow na SOR rozmawialam z lekarzem, ktory w zeszly weekend przyjmowal syna, ten stwierdzil, ze ,,dziecko dlugo jednak walczylo z infekcja objawialo sie to, niska temp. i zimnymi konczynami", w koncu organizm nie zwalczyl, choc i tak byl ,,dzielny" wg. tamtego pediatry, bo obstawial ze mask po 2 dobach od tej morfologii beda objawy.
        Podalam antybiotyk i dzis wieczorem byla bardzo duza poperawa.
      • aniaurszula Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 18.02.13, 22:28
        jesli dziecko jest podejrzane zawsze kontroluje je u lekarza i zadne argumenty typu bo narazam dziecko w szpitalu w przychodni nie przemawiaja do mnie. nie kazdy ma mozliwosc i finanse na prywatne wizyty w domu
        • zjawa1 Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 18.02.13, 22:47
          Moje dziecko do ok 3 roku zycia bardzo czesto przebywalo na terenach szpitalnych czy przychodni i nigdy nie chorowalo, nawet kataru nie mialo.
          Przedszkole to jest oddzial zakazny. Przynajmniej nasze i w tym roku.
    • guderianka Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 17.02.13, 08:09
      No cóż, przykro mi że mialas bliskie spotkanie trzeciego stopnia z taką lekarką sad Dobrze, że miałaś w sobie na tyle asertywności by zaufać swojej intuicji i nie szczepić.
      Syn długo walczy z bakterią-albo to wyjątkowa cholera albo musisz popracowac nad jego odpornością
      p.s. tak jak pisałam u nas taka temp. oznacza początek infekcji
    • kerri31 Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 17.02.13, 10:18
      Matka zna najlepiej swoje dziecko, bardzo dobrze, ze intuicja Cię nie zawiodła.
      Ja również spojrzę na swojego syna a szczególnie na oczy i wiem, że coś go bierze, nim pojawią się jakiekolwiek pierwsze objawy.
      • najma78 Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 17.02.13, 12:19
        Takie pytanie, a co to za bakterie i jaka to infekcja, ze zostal podany antybiotyk?
        • q_fla Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 17.02.13, 12:29
          Oj najma, czepiasz się... tongue_out
          Najważniejsze, że został przepisany, a to czy ta bakteria jest na niego wrażliwa nie ma przecież żadnego znaczenia.
      • amy.28 Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 17.02.13, 12:19
        widzisz, czyli sprawdziło się to co ci pisałam ja i kilka innych osób że tak niska temperatura ciała oznacza klującą się infekcję.
        dobrze zrobiłaś. dzień czy dwa go nie zbawią przy szczepieniu, ba, nawet i trzy miesiące w tym wieku - a lepiej mieć pewność.
    • annubis74 Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 17.02.13, 14:04
      Zjawa, współczuję ci wszystkich tych przejść zdrowotnych z dzieckiem. Wiem jak się wtedy świruje i wcale się nie dziwię.
      ale niestety w jednym punkcie ta historia jest dla mnie niewiarygodna. Po pierwsze jeśli rodzic idzie z dzieckiem na badanie kontrolne to idzie do "dzieci chorych". szczepienia - na które u nas w przychodni trzeba się zapisać - są w godzinach przyjęć dzieci zdrowych. Niemożliwe jest by lekarz ciągnął dziecko siłą na szczepienie tylko dlatego że kilka dni wcześniej skończyło 5 lat (my kilkakrotnie mieliśmy odkładane szczepienia od kilku tygodni do nawet pół roku i nikt nas siła nie scigał, pomijam że w okresie nasilonych zachorowań grypopodobnych w ogóle zawieszają (u nas) szczepienia. Wiem też że obowiązuje zasada że przez co najmniej 2 tyg. przed dziecko musi być zdrowe. Wszelkie objawy które niepokoją RODZICA są przeciwskazaniem do szczepienia. Nie wierzę że lekarka chciała zaszczepić dziecko które przyszło na wizytę kontrolną po infekcji. A jeśli chciała zgłoś cała sytuację kierownikowi przychodni
      • zjawa1 annubis74 17.02.13, 21:52
        Zadzwonilam do przychodni podalam, ze dziecko ma temperature ciala ponizej 35,5, ze lodowate konczyny, poprosili wspomnianego ..lekarza" ktory zapytal czy dziecko ma: katar, kaszel, wysypke, odpowiedzialam, ze nie ma i kazal przyjsc na zdrowa strone.
        Tak, na marginesie zastanawiam sie, czy syn nie zalapal ksztusca?
        Bo ma dziwny kaszel, sporadyczny ale bardzo dziwaczny.
        Antybiotyk zadzialal po 2 dawce, a wiec po ok 16 godzinach od podania.
        Syn zadowolony-stwierdzil, ze nawet glowka go juz nie boli, nie ma temperaturysmile
        • olga727 Re: annubis74 18.02.13, 16:23
          zjawa1 napisała:

          > Zadzwonilam do przychodni podalam, ze dziecko ma temperature ciala ponizej 35,5
          > , ze lodowate konczyny, poprosili wspomnianego ..lekarza" ktory zapytal czy dzi
          > ecko ma: katar, kaszel, wysypke, odpowiedzialam, ze nie ma i kazal przyjsc na z
          > drowa strone.
          > Tak, na marginesie zastanawiam sie, czy syn nie zalapal ksztusca?
          > Bo ma dziwny kaszel, sporadyczny ale bardzo dziwaczny.
          > Antybiotyk zadzialal po 2 dawce, a wiec po ok 16 godzinach od podania.
          > Syn zadowolony-stwierdzil, ze nawet glowka go juz nie boli, nie ma temperatury:
          > )
          Tak przy okazji: czy robiłaś synowi badania na tarczycę(wykrycie ew. problemów,skoro ty masz z tym problemy ?) ? Pytam serio bez czepiania się,tylko z własnego doświadczenia.
          • zjawa1 Re: annubis74 18.02.13, 21:29
            Ja nie mam problemow z tarczycasmile Tarczyce mam jak na razie bardzo zdrowa, mam inne problemy endokrynologiczne.
            Na razie zostawiam synka w spokoju, bo od kad zaczelam podawac wspomniany antybiotyk sprawa zimnych rak i temepatury wrocila do normy. Przypuszczam, ze faktycznie byla to sprawa infekcji, bo nigdy wczesniej nie mial takich objawow. Mimo wszystko, jak wroci moj pediatra, bede 2 tygodnie po antybiotykoterapii, to oczywiscie powtorze badania i zapytam o wszystko.
      • aniaurszula Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 18.02.13, 22:30
        mylisz sie nie w kazdej przychodni dzieci chore sa przyjmowane osobno bez dzieci do szczepienia. u nas niby jest wyznaczony dzien szczepien ale w rownolegle lekarz przyjmuje chore dzieci
    • karo.8 Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 17.02.13, 14:13
      u nas podobnie jak u was, tyle,ze my sie nie szczepimy teraz. syn narzekał na bol glowy i mial 35,4. i nagle z piatku na sobote temperatura,krtań, bol ucha. dostal narazie 2 razy ibum. do lekarza sie nie wybieram po antybiotyk.
      • 0kwiatuszek0 Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 17.02.13, 14:26
        Ja nie wiem co sie dzieje z tymi lekarzami i kto im daje te dyplomy ale gdyby nie intuicja rodzicow i to nachalne blaganie o zrobienie czegos to byloby źle sad

        U mojego dziecka ktore mialo ponad 2 tygodnie goraczke i czerwone migdaly zaden lekarz nie potrafil postawic diagnozy! Ani 3 pediatrow, ani laryngolog. Mnostwo badan bylo robionych i wszystkie byly ok! A dziecko wygladalo coraz gorzej i goraczka nadal byla. Wkoncu skierowanie do szpitala.
        W jednym szpitalu nas nie przyjeto, kazano jechac na SOR do szpitala dzieciecego. Dopiero tam na Sorze !! po ponownych szybkich badaniach i konsultacjach wkoncu ktos postawil diagnoze ktora brzmiala banalnie !!! bo zapalenie gornych drog oddechowych i rozpoczynajace sie ostre zapalenie ucha srodkowego obustonnie.
        2 tygodnie chodzenia z synem od lekarza do lekarza i nikt nie potrafil tak banalnej choroby rozpoznac! A dziecko mialo rozne badania robione bo i wymazy, i morfologie i mocz i usg brzucha (nikt nie zrobil crp a bylo ponad norme)

        Czlowiek musi byc bardzo obeznany w medycynie zeby sam naprowadzal durnych lekarzy sad przykre!
        Ale przynajmniej jestem bogatsza o jaka wiedze z dziedziny medycyny i sama musze teraz mowic lekarzom co maja zrobic albo co przepisac. Ehhh.....
        • ochra Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 17.02.13, 15:16
          Czerwone migdały, gorączka, dobre wyniki krwi, widocznie to nic poważnego nie było, to co ci mieli powiedzieć?
          • 0kwiatuszek0 Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 17.02.13, 21:22
            Jak to co ???? jakos po 2 tygodniach lekarze ze szpitala z Soru umieli powiedziec co dziecku jest ? umieli zrobic crp ? laryngolog w szpitalu umial uwidziec ze dziecko ma ostre zapalenie uszu ? a ten z przychodni tego nie widzial ? umial uwidziec ze dziecko ma przekrwione migdaly mocno i gesty katar gleboko w nosie niewidzilany i nieslyszalny ?
            Jako tych 2 lekarzy umialo postawic diagnoze! czego nie umialo wczesniej zrobic 3 pediatrow i laryngolog.
            Wiec nie mow mi tutaj ze co mi mieli powiedziec.
            • ochra Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 18.02.13, 12:28
              Na sorze byłaś dwa tygodnie później, i wtedy dopiero dziecko miało początek zapalenia ucha, sama piszesz.
        • olga727 Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 17.02.13, 17:18
          0kwiatuszek0 napisał(a):


          > Czlowiek musi byc bardzo obeznany w medycynie zeby sam naprowadzal durnych leka
          > rzy sad przykre!
          > Ale przynajmniej jestem bogatsza o jaka wiedze z dziedziny medycyny i sama musz
          > e teraz mowic lekarzom co maja zrobic albo co przepisac. Ehhh.....

          Człowiek musi znać się na WSZYSTKIM,nie tylko Medycynie,ale też na Prawie,Edukacji(aby dziecku pomóc odrobić Idiotycznie napisane zadania z matematyki,czy innego przedmiotu),bo nauczyciel ma stos papierków do wypisania i nie ma czasu aby wytłumaczyć dzieciom omawiany zakres materiału,tylko goni do przodu-by wyrobić się do końca semestru.( wiem,że ta edukacja,może nijak się ma do tematu wątku,ale tak mnie naszło.).
        • justyna198515 Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 17.02.13, 18:22
          U mnie kiedyś podobnie było. 40 stopni w nocy, w dzień spokój, później noc gorączka dzień gorączka dwa dni spokoju. W końcu do lekarza na pogotowie bo zaczął wymiotować. Przepisali Bactrim-dałam jedną dawkę( niedziela) w poniedziałek do przychodni do pediatry dał Ceclor-zapalenie gardła ponoć, to nadal nic nie dało po wybraniu i w czasie nadal gorączkował. W nocy ubłagałam lekarza do ,którego jeżdżę w razie cięższej infekcji i co się okazało? Zajrzał do gardła i mówi,że młody ma : opryszczkowe zapalenie gardła czyli wirus tzw. zimna ( byc może odemnie) ale ponoc to choroba przedszkolaków zaatakował gardło. Dał leki przeciwwirusowy za 7 zł-dwie dawki i jak ręką odjął dziecko zdrowiusieńkie. Niepotrzebnie pasłam dziecko antybiotykiem. Teraz tylko jeżdże do tego lekarza nie bawiąc się w wizyty w przychodni.
          • pelagia_pela Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 18.02.13, 11:53
            Dał leki przeciww
            > irusowy za 7 zł-dwie dawki i jak ręką odjął dziecko zdrowiusieńkie. Niepotrzebn
            > ie pasłam dziecko antybiotykiem. Teraz tylko jeżdże do tego lekarza nie bawiąc
            > się w wizyty w przychodni.

            To jest odkrycie na miare nobla smile - nikt jeszcze nie wymyslil leku na wirusy a ty w dwa dni pomogl smile! Przpraszam, ale jak czytam cos takiego to chce mi sie smiac.
            • zjawa1 pelagia_pela 18.02.13, 21:34
              pelagia_pela napisała:
              > To jest odkrycie na miare nobla smile - nikt jeszcze nie wymyslil leku na wirusy a
              > ty
              No, nie do konca mozna sie z Toba zgodzicsmile bo jest wiele lekow ,,na wirusy".
              Np. Tamiflusmile
              • pelagia_pela Re: pelagia_pela 19.02.13, 10:27
                Tamiflu nie leczy grypy, lagodzi ja. Nie ma leku na wirusy dlatego grypa jest tak grozna.
                • zjawa1 Re: pelagia_pela 19.02.13, 14:30
                  www.doz.pl/leki/p4109-Tamiflu
                  Jednak nie co innego zdania sa Ci, ktorzy znaja ten lek i prowadzili badania nad nimsmile
    • bramanka czyli jednak schiza buaaaaha 17.02.13, 18:55
      to znów jasmile
      czyli jesnak schiza
      ZWYKŁA infekcja bakteryjna.
      a ty so- tomografie głowy robiłas- kobieto, czy ty nie widzisz, że potrzebujesz pomocy?
      prawdopodobnie nic by sie nie stało, gdybys zaszczepiła.
      • zjawa1 Barmanka-lecz sie kobieto/chopie;) 17.02.13, 21:56
        Nawet nie widzisz roznicy miedy TK a rezonansem magnetycznym smile
        To nie ja dalam skierowanie, tylko lekarz na sorze na rezonans magnetyczny.
        Moim zdaniem pod tym wzgledem moj szpital jest niebem i idealem, skoro nie chca przeoczyc niczego.
        Rezonas absolutnie nie szkodliwy-jesli bez narkozy, a sprawdzaja wszystkie opcje.
    • zjawa1 Dzisiaj jez juz widoczna poprawa, tak sie ciesze.. 17.02.13, 22:01
      Synus po raz pierwszy od tygodnie ma normalna cieplote konczyn, nie sa lodowate!!
      Nareszcie mial dzis po 20 idealna temperature-ani nie za wysoka, ani nie za niska!!
      Nawet powiedzial, ze juz go glowka przestala bolec.
      Zobaczymy jak sie to potoczy, Antybiotyk napewno zadzialal tak, jak powinien a wiec w ciagu 16 godzin do 1 doby.
      Wiec przypuszczam, ze dobrze dobrany. Kurcze, nigdy nie przypuszczalam, ze tak ucieszy mnie podawanie antybolusmile
      • lexie007 zjawa:) 17.02.13, 22:19
        Zjawasmile znaczy ,ze sie troche uspokoilas???smilesmile
        ciesze sie , ze to sie tak skonczylosmile naprawde
        Spisz po nocach w koncusmilesmile
        ciesze siesmile
        • zjawa1 lexie007 17.02.13, 22:31
          Powiem Ci, ze naprawde ucieszyl mnie ten- w koncu -atak syfasmile
          Pojawila sie temperatura, wlaczylam antybiotyk, widze poprawe, zero zimnych konczyn pierwszy raz od tygodnia, temperatura idealna, no coz dziewczyny mialy racje, jak pisaly, ze to zapowiedz ataku infekcji.
          Jednak nadal nie spie tak spokojnie, bo jestem nakrecona na ta pediatre, ktora najwidoczniej juz wypalila sie zawodowo, i az strach pomyslec, co byloby gdybym synka pod jej naciskiem zaszczepila w piatek.
          Napewno tak, tego nie pozostawie, tacy lekarze sadza, ze moga chodzic ulicami bezkarnie.
          Raz, ze mnie olala i wysmiala a dwa postawila zla diagnoze.
          Dlatego, zloze skarge w dyrekcji przychodni i zarzadam, aby ustunieto adnotacje z kartoteki, ze ,,w dniu dzisiejszym odmawiam szczepienia". Bo jakos denerwuje mnie to, moze bede tak wspanialomyslna i emerytke pediatre zostawie do dyspozycji instancji nadrzednych-niech smi zadecyduja, ja chce miec czysta karte, chyba to zrozumiale.
          • guderianka Re: lexie007 18.02.13, 10:45
            Niech nie usuwają
            Niech dopiszą " brak zgody matki nastąpił poprzez błąd w sztuce lekarskiej"
    • obasic Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 18.02.13, 09:28
      U moich dzieciaków jak coś jest nie tak, mimo braku innych objawów typu gorączka, kaszel. katar, brak apetytu itp. itd. jest charakterystyczne zasinienie ciała głównie widocznego na nogach (udach), taka marmurkowa skóra. Wtedy wiem na 100% że jest jakaś infekcja i albo przejdzie albo rozpęta sie na dobre. Możliwe, że wtedy jest obnizona temperatura ciała ale nigdy w takiej sytuacji jeszcze nie mierzyłam.
    • magata.d Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 18.02.13, 09:49
      Czytam, czytam i nie rozumiem przed czym zjawa1 nas przestrzega. Nie widzę w tej sytuacji nic groźnego, strasznego itp., no może jedynie narażanie biednego dziecka na stres poprzez nerwowe/chorobliwe mierzenie mu kilka razy dziennie temperatury, wmawianie i wymyslanie choroby, co może źle się odbić na jego psychice.
      Dziecko bolała głowa, niby miał niską temperaturę, zimnie rączki i nóżki. Pewnie odebrałabym to jako osłabienie/zmęczenie i tak jak niektóre pisały zapowiedź jakiejś infekcji. Zostawiłabym dziecko w domu, pozwoliła odpocząć, dała sok malinowy, herbatę z cytryną, załozyła ciepłe skarpety i już. Na planowe szczepienie bym w ogóle nie poszła, bo skoro sama widzę, że dziecko nie w formie, to po co pytac pediatrę czy zaszczepic. A jak po tygodniu pojawiły by się objawy infekcji, gorączka i wymagałoby to wizyty u lekarza, to bym do niego poszła i podała antybiotyk, jeżeli to by była infekcja bakteryjna (i pewnie dopiero tu by były konieczne badania krwi).
      Według mnie tak, jak ja postępuje większość matek, dzieciom nic nie jest. Mierzenie 3 razy dziennie temperatury u zdrowego dziecka nie jest normalne i to chyba jest główny problem autorki wątku, a nie infekcja dziecka, co się często zdarza u przedszkolaków o tej porze roku.
      • pelagia_pela Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 18.02.13, 15:37
        Czytam jak jakies science fiction szczerze mowiac...Podziwiam zaciecie,serio, bo ja nie pojechalabym na SOR ( to do naglych wypadkow? nie mieszkam w Polsce) z dzieckiem, ktoremu nic wlasciwie nie jest. No, ale udalo ci sie - przewidzialas chorobe. Nie wiem do jakich strasznych powiklan mogloby dojsc gdyby dziecko jednak zostalo zaszczepione? Ja szczepie z katarem i konczacymi sie wirusowkami (bez temperatury) - no ale wymazow na bakterie sie tu nie praktykuje wiec nie mialabym szans na jasnowidzenie nadchodzacych chorob smile.
        • zjawa1 Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 18.02.13, 21:54
          Dziekuje za uznanie mojego daru ,,jasnowidzenia"smile.
          Jesli ktos w niedziele mialby dziecko, ktore placze z powodu silnego bolu glowy, blednie i zasypia nagle majac temp. 35 i nie pojechalby do najblizszego pediatry, to jego sprawa.
          Ja zrobilam to, co uznalam za stosowne. Okazalo sie w koncu, ze to ,,tylko infekcja bakteryjna".
          Ciekawa jestem co takiego okazaloby sie gdyby to bylo cos znacznie powazniejszego-jak czesto u dzieci zdarza sie- i olala sprawe bagatelizujac kompletnie objawy..
          A co, do zaszczepienia chorego dziecka- w kulminacyjnym okresie namnazania sie i ataku infekcji bakteryjnej- szczepionka na: tezec-blonnice-ksztusiec plus doustna na Hainego Medina zapytaj lekarzy. Pewnie syn uznany bylby jako kolejny przypadek ,,ciezkiego powiklania poszczepiennego", a nie faktycznie zaniedbana przez lekarza, ktory zmuszal do szczepienia dziecko, ktore wg. niego bylo ,,okazem chodzacego zdrowia" mimo tego, ze mial powiekszone wezly chlonne, temperature ponizej 35 i morfologie wskazujaca na zakazenie bakteria.
          • juliapari Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 19.02.13, 02:39
            Faktycznie mieliście wiele szczęścia że tak się skończyło. Mój dzieciaczek np. przechodził 2 razy ospę (zdiagnozowaną drugi raz na SOR-ze bo nie moglismy uwierzyć). Ja również najbardziej wierze sobie. Ale nie znam się na medycynie więc zmieniałam pediatrę tyle razy aż znalazłam pediatrę któremu ufam w 100%. Też mieliśmy taki przypadek, że pojechaliśmy z rączką na której pojawiła się czerwona pręga która bardzo szybko szła w stronę serca. Pediatra obejrzał i dal skierowanie do chirurga. Wjechalismy na SOR, a tam przyjmowal pediatra i chirurg i mylnie zapisano nas do pediatry, kttóry zapisał jakieś okłady z czegoś tam. A ponieważ była to pomyłka i mieliśmy do chirurga weszliśmy po chwili w drugie drzwi i chirurg stwierdził że to zapalenie żyły i antybiotyk szybko. Czasem warto zapytać 3 czy czterech lekarzy jak się ma wątpliwości. Mamy do tego prawo. I nie dać się
            • q_fla Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 19.02.13, 03:33
              > przechodził 2 razy ospę (zdiagnozowaną drugi raz na SOR-ze bo nie moglismy uwie
              > rzyć).

              Bardzo mądrze, w końcu wysypka (która okazała się ospą) to jest stan zagrażający życiu.
              Btw, już myślałam że w tym wątku nic mnie nie zaskoczy, a tu proszę jaka "niespodzianka".
              • stuletnia_stokrotka Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 19.02.13, 07:17
                no i już wiadomo kto generuje kolejki na sorach-zjawa i zjawopodobne tongue_out-z każą pierdołą,kaszelkiem i katarkiem,zimną nogą i ręką
                • olga727 Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 19.02.13, 10:56
                  stuletnia_stokrotka napisała:

                  > no i już wiadomo kto generuje kolejki na sorach-zjawa i zjawopodobne tongue_out-z każą
                  > pierdołą,kaszelkiem i katarkiem,zimną nogą i ręką

                  Kreska.idąca prędko w kierunku serca - to Faktycznie jest stan zagrażający życiu(może się skończyć tragicznie dla pacjenta).Na ogół jest wynikiem jakiegoś zakażenia( np.otwartej rany ziemią itp.)
                  • q_fla Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 19.02.13, 12:39
                    OMG...
                    No popatrz, w życiu bym na to nie wpadła.
                    Ale, tu się na pewno ze mną zgodzisz, że wysypaka (ospa) jest dużo groźniejsza i koniecznie, ale to koniecznie trzeba z tym na SOR. Ofiary wypadków, zawałów serca itp mogą poczekać...
                    • zjawa1 q_fla 19.02.13, 14:49
                      q_fla napisała:
                      > i koniecznie, ale to koniecznie trzeba z tym na SOR. Ofiary wypadków, zawałów s
                      > erca itp mogą poczekać...
                      Widac, ze znow wypowiadasz sie na tematyke, ktorej jak zwykle nie znasz.
                      Tak, tak q_fla , lekarze na izbie kaza czekac dzieciom z zawalem serca, bo zajmuja sie dzieckiem z ospasmile
                      Dla Twojej wiadomosci, ospa rowniez moze zagrazac zyciu dziecka, jesli dojdzie do komplikacji.
                      A jesli chodzi o moj przypadek, to gdybym w niedziele nie pojawila sie na sorze i nie zrobila morfologii, to pare dni pozniej moje dziecko mogloby byc zaszczpione na tezec, ksztusiec, blonnice i Hainego Medina, bo lekarz pediatra w przychodni nie zauwazyl, ze dziecko ma rozwijajaca sie infekcje bakteryjna! Co najbardziej jest skandaliczne, olal wyniki morfologii krwi z przed paru dni.
                      Pewnie, jak wspomnialam wczesniej syn zasillby szeregi osob z tzw ,,poszczepiennymi" ciezkimi odczynami. Jak rozumiem, wtedy nie mialabys nic przeciwko temu, zebym pojawila sie na SOR i pozniej zajmowala najpewniej lozko szpitalne??
                      • annubis74 Re: q_fla 19.02.13, 22:24
                        zjawa, proszę cię, nie chce mi się wierzyć ze ktoś chciałby zaszczepic ci dziecko z którym przyszłaś na wizytę kontrolną. Poza tym u was te dzieciaki z łapanki szczepią. U nas człowiek się zapisuje na konkretna godzinę (z tygodniowym wyprzedzeniem), podaje nazwę szczepionki zeby wiedzieli co przygotować. lekarka też nie lata ze strony "zdrowej" na chorą' Nie mówiąc o tym że podpisujesz oświadczenie świadomej zgody. I nie wierzę aby ktos kazał ci od razu, kilak dni po urodzinach podpisywać ze nie zgadzasz się na szczepieni
                        a jeśli tak było - to opisz cała sytuację i zgłoś do kierownika przychodni lub gdzie indziej.
                        Takie nieodpowiedzialen zachowanie należy piętnować - ale akurat bicie piany tu na forum mało zmienia
                        • zjawa1 annubis74 19.02.13, 22:34
                          annubis74 , a jednak takie rzeczy zdarzają sie!!
                          Nawet dzwonilam w tej kwestji do Sanepidu, bo nie chce miec ,,zasyfionej" kartoteki.
                          Kobieta powiedziala mi, ze po pierwsze:
                          -wymagaja ich pieczatki i podpisu od rodzica, ktory nie zaszczepi dziecka, na wspomniane szczepionki po 6-tym roku zycia, a nie jak w moim przypadku.
                          -sama stwierdzila, ze zachowanie lekarza skandaliczne
                          -spokojnie adnotacje w kartotece moze usunac macierzysty moj pediatra, anwet gdybym miala wtedy, w trakcie badania zdrowe dziecko, bo obowiazek szczepienia w tym wypadku musi nastapic do 6-tego roku zycia, a moj syn kilka dni temu skonczyl dopiero 5 lat
                          -moge wniesc skarge do NFZ-u na lekarza
                          -moge to zrobic w dyrekcji przychodzni itp.
                          Tak sie wlasnie zastanawiam, pojawie sie osobiscie i zloze zazalenie, wraz z dokumentacja, bo tak byc nie moze. Jesli bede miala dowody pisemne-najpewniej zrobie fotografie dokumentacji, zkseruje, do czego mam pewne prawo, to napewno wysle ja Tobie na privo.
                          Wtedy, mam nadzieje, ze na forum potwierdzisz, ze tak wlasnie bylo jak pisze!
                          • zjawa1 Re: annubis74 i wiesz, co mnie bedzie nakrecac w 19.02.13, 22:46
                            tym klimacie?
                            Otoz 4 aspekty sprawy:
                            -totalna ignoirancja olanie mnie i m ojego dziecka przez ,,pediatre", ktory najwidoczniej wypalil sie juz zawodowo, chamskie jego odzywki i olewatorstwo, na co nie mam niestety dowodow, bo musialabym ja nagrac!
                            -zle postawiona diagnoiza( mimo niepokojacych objawow-powiekszony wezeel chlonny na szyji oraz pod pacha, powiekszony migdal podniebiebnny, morfologia krwi z SOR-u kilka dni wczesniej wykonana, moje obawy odnosnie temp. 35, zgloszone ciezkie bole glowy u dziecka
                            - Zmuszenie do podpisania czegos, do czego tak naprawde nie poowinnam zostac zmuczoana, jedynie dopisal pediatra na moje zadanie, ze:,, nie wyrazam zgody na szczepienie w dniu dzisiejszym"
                            -oraz urazone moje wlasne ego, zwolenniczki szczepien, ktora skrupulatnie starala sie szczepic dziecko co, do dnia obowiazkowymi sczepionkami, poinadto szczepila dodatkowymi wtedy, a wiec 4 dawkami na pneumo.
                            Z powyzszych powodow, napewno nie zostawie w spokoju takiiego ,,lekarza".
                            Naet nie wspominam, o ewentualnych konsekwencjach zasczepienia, bo to nie sa tak naprawde fakty, ale gdybanie nie majace obiektywnego pokrycia w prawie.
                          • annubis74 Re: annubis74 20.02.13, 09:09
                            nie chodzi o to byś udowadniała komukolwiek cokolwiek.
                            Chodzi o to że tacy niekomptentni lekarze powinni odpowiadać za swoje czyny. Możesz zacząć od zlożenia skargi u dyrektora przychodni/przesłać do NFZ i do organu prowadzącego placówkę. Możesz tez złożyć takie pismo do Rzecznika Praw Pacjenta
                • zjawa1 stuletnia_stokrotka 19.02.13, 14:38
                  Mam pelne prawo do tego, zeby zglosic sie na SOR!
                  Zwlaszcza, ze do 3 roku zycia wogole nie krzystala z uslyg medycznych, procz bilansow i szczepien gdzy dziecko wcale nie chorowalo. To samo mialo miejsce do pazdziernika roku 2012, przez 16 miesiecy dziecko bylo absolutnie zdrowe. Wiec raczej my kolejek nie wydluzamysmile
                  A jesli nawet chorowalby jak ,,normalny" przedszkolak ,,od 8-10 " razy rocznie, to rowniez w tym wypadku mialabym-jak kazady-prawo do tego, aby chodzic z chorym dzieckiem do lekarza. Place skladki i podatki, sama nie choruje wcale, wiec chociaz w ostatnich miesiacach wrocila sie czesc kosztow, ktore mi pobieraja z pensji!!
      • zjawa1 magata.d 18.02.13, 21:38
        Wiez mi, ze na infekcje bakteryjna srednio pomoze soczek malinowy i cieple kapcie, bynajmniej soczek malinowy i cieple kapcie ma codzienniesmile
        Ponadto, powtarzam po raz kolejny, ja nie poszlam ,,na planowane szczepienie"!!!!
        Bo takiego nie mialam zaplanowanego.
        Ja poszlam tylko w celu konsultacji i zapytania-czy wlaczyc antybiotyk, bo morfologia krwi 4 dni wczesniej wykazala ewidentnie zakazenie bakteryjne.
        • magata.d Re: magata.d 19.02.13, 23:37
          A skad Ty wiedziałas, że dziecko ma infekcję bakteryjną? Bo bolała je głowa i miało zimne konczyny?
          Pisząc o soku i ciepłych skarpetach odniosłam się do twojej reakcji na te własnie objawy. W ten sposób tłumaczyłaś mierzenie temperatury dziecku, które nie ma objawów podwyższonej temperatury (co mnie zdziwiło). A zresztą wcześniej pisałaś, że ty zawsze mierzysz dziecku temperaturę, nawet jak nic mu nie jest, a dopiero później zmieniłaś wersję. Przeczytaj dokładnie swoje dwa wątki. Kręcisz.
          W przychodniach sa wyznaczone godziny przyjęć dzieci na szczepienia, zwykle jest to jeden dzień w tygodniu, określone godziny. Zwykle regułą jest też to, że nie przyjmuje się wtedy dzieci chorych. Mogłas iść w innym czasie, skoro nie byłaś zainteresowana szczepieniem. Tutaj tez nie rozumiem, dlaczego poszłas akurat wtedy. Skoro morfologia 4 dni wczesniej wykazała ewidentnie bakterie, to mogłas iść od razu z wynikiem. Dla mnie nakręcasz się za bardzo.
          • aleksandra1977 Re: magata.d 19.02.13, 23:49
            magata.d napisała:
            W przychodniach sa wyznaczone godziny przyjęć dzieci na szczepienia, zwykle jest to jeden dzień w tygodniu, określone godziny.

            Nie wszedzie. W naszej szczepi sie dzieci przez 7 dni w tygodniu, przez caly dzien, zaczynajac od godz. 8, jednak nie pozniej niz do godz. 17. W czesci dla dzieci zdrowych i zdaza sie, ze lekarz "kursuje" miedzy dziecmi chorymi i zdrowymi.
            • najma78 Re: magata.d 19.02.13, 23:52
              aleksandra1977 napisała:


              > Nie wszedzie. W naszej szczepi sie dzieci przez 7 dni w tygodniu, przez caly dz
              > ien,

              Twoja przychodnia jest czynna 7 dni w tygodniu?
            • magata.d Re: magata.d 19.02.13, 23:59
              No tak, ale to jest możliwe jak jest część dla dzieci zdrowych i część dla dzieci chorych. A nie wszedzie jest taki podział i dlatego wyznacza sie terminy szczepień. Co nie zmienia faktu, że autorka wątku powinna pojawić się w "części dla dzieci chorych" i wtedy wiadomo, że nie przyszła na szczepienie.
              • zjawa1 Re: magata.d 20.02.13, 00:11
                I jeszcze jedno, w mojej przychodni szczepia 5 dni w tygodniu, nie ma wyznaczonych dni ani godzin.
                Przychodnia czynna do 18-tej codziennie wiec i o tej godzinie zaszczepic mogasmile
                Osobiscie, ostatnio bylam przyjeta w piatek po 17-tej i wlasnie o tej porze zmuszano mnie do zaszczepienia dziecka, choc przyszlam tylko na konsultacje w sprawie opisanych i wielokrotnie potarzanych objawow-w tym morfologicznych.
                Objawy cofnely sie jakos przeszlo 16 godzin od podania antybiotyku-widocznie strzal w dziesiatke, wezel chlonny pod pacha calkowicie znikl i nie jest tkliwy, a na szyji, wchlania sie.
                Cieplota konczyn wrocila do normy, tepmeratura ciala po raz pierwszy od juz przeszlo tygodnia idealna.
              • zjawa1 Re: magata.d 20.02.13, 00:15
                Czesc zdrowa, to nie tylko czesc dla dzieci do szczepienia.
                To, po pierwsze, po drugie, taka strone wyznaczyl lekarza, po trzecie skoro sam lekarz stwierdzil,ze jest ,,okazem zdrowia" po przebadaniu to chyba tym bardziej do mnie problemow nie powinno bycsmile Ja nie jestem lekarzemsmile Wiec w czym problemsmile?
                • magata.d Re: magata.d 20.02.13, 09:53
                  Ale jak Ci stronę wyznaczył lekarz? Nie rozumiem. Przychodzisz z chorym dzieckiem do przychodni, gdzie są dwie strony dla chorych i zdrowych. Ponieważ twoje dziecko jest chore idziesz na stronę chorą. No tak czy nie? Czy lekarz stoi w drzwiach przychodni i kieruje? No weź przestań. A nawet jak na tej chorej stronie lekarz mówi, że dziecko zdrowe, a ty uważasz że nie (nie masz zaufania do tego lekarza), to po prostu wychodzisz z dzieckiem z przychodni i już, nikt Was siła na to szczepienie przecież nie ciągnie. To pomyśl trochę.
                  • zjawa1 Re: magata.d 20.02.13, 21:49
                    Ty pomysl, bo w dalszym ciagu nie dociera do ciebie, ze ja ,,nie wybralam sie na szczepienie", a zostalam do niego zmuszona, odmowilam wiec kazano podpisac mi dokument-nadal nie rozumiesz, czy udajesz?
    • q_fla Re:SOR - dla niezorientowanych. 19.02.13, 16:13
      W 2001 roku w ramach programu "Zintegrowanego Ratownictwa Medycznego", na bazie dotychczasowej Centralnej Izby Przyjęć, powstał Szpitalny Oddział Ratunkowy. Zadania nałożone na SOR to wstępna diagnostyka i leczenie w zakresie niezbędnym dla stabilizacji funkcji życiowych osób znajdujących się w stanie nagłego zagrożenia życia lub zdrowia, z przyczyny wewnętrznej lub zewnętrznej, a w szczególności w razie wypadku, urazu zatrucia u dorosłych i dzieci.

      Wyposażenie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego umożliwia:

      monitorowanie i podtrzymywanie funkcji życiowych
      prowadzenie resuscytacji krążeniowo - oddechowo - mózgowej
      wykonywanie pełnego zakresu wczesnej diagnostyki i wstępnego leczenia urazów
      prowadzenie resuscytacji płynowej
      leczenie bólu
      wstępne leczenie zatruć
      opracowanie chirurgiczne ran i drobnych urazów
      wstępne leczenie wstrząsów o różnej etiologii
      wszystkie inne działania ratunkowe w stanach zagrożenia życia u dorosłych i dzieci
      • zjawa1 q_fla 19.02.13, 21:39
        No, to nareszcie wiesz co to jest mniej wiecej SORsmile
        • magata.d Re: q_fla 19.02.13, 23:42
          No dobra, wszystko już wiemy wink Ale czy ty nadal, mierzysz/będziesz mierzyć 3 razy dziennie dziekcu temperaturę, czy juz nie? Tzn. chodzi mi o sytuację, jak twoje dziecko już wyleczy się z tej infekcji bakteryjnej i nie będzie go bolała głowa, nie będzie miał zimnych konczyn?
          Tak z ciekawości pytam.
          • magata.d Re: q_fla 19.02.13, 23:48
            Ano mierze, bo mam juz chyba taka obsesje
            "Powaznie, zawsze i codziennie od pazdiernika mierze rano i wieczorem.
            Jak cos mnie niepokoi to mierze dwoma.
            Z reguly najpierw elektronicznym, a potem rteciowym dla potwierdzenia.
            Od 2 dni mierze 3 razy dziennie, w sumie tylko dlatego, ze wlasnie najnizsza mial 35 stopni rano.
            Nie byl zgrzany. Mierzylam dzisiaj przed snem i w trakcie snu. Tak, jak napisalam mial te 35,3/4 . Naprawde martwic sie zaczynam. "

            Jakbyś zapomniała co pisałaś parę dni temu.
            Pytam, bo nie mogę uwierzyć, że można się tak nakręcać.
            --
            • zjawa1 Re: magata.d 20.02.13, 00:06
              No musisz w to uwierzyc, bo od pazdziernika mam z nim problem, wiec mierze, wczesniej tego nie robilam bo nie chorowal wcale, a teraz jestem przed szczepieniem, ktore jednak mimo wszystko chce szybko zakonczyc.
              Bede mierzyc, bo jak widac daje to miarodajne i racjonalne potwierdzenie mierzeniasmile
              Tak wiec, nic sie nie zmienismile No, dzisiaj nie kierzylam, i przez kolejne dni tego juz nie uczynie-jest na antybiotyku, ma cieple konczyny temperatura ciala ok, wiec nie widze sensu.
          • zjawa1 Re: magata.d 20.02.13, 00:00
            A co takiego widzisz zlego w tym, ze sobie mierzesmile? Pytam z ciekawosci?
            Widzisz jakies przeciwskazaniasmile? Jesli tak, to ciekawa jestem opiniismile
            A odpowiadajac-liczac na to samo z twojej strony-tak bede mierzyc, az zaszczepie dziecko.
            Bezdotykowym, jesli bedzie cos podejrzanego, to klasycznie zmierze rteciowym, a jak wystapia niepokojace objawy, to nie zaszczepie i tyle w temacie. Zaszczepie tylko wtedy, gdy: dziecko bedzie z noirmalna dla niego temp. a wiec 36,5, nie wystapia objawy niepokojace typu : bol glowy, zimne konczyny i kiedy ponownie zbadam morfologie krwi.
            • magata.d Re: magata.d 20.02.13, 10:04
              Ty sie nakręcasz tym mierzeniem temperatury, cały czas myslisz o chorobach, wypatrujesz symptomów, stresujesz tym siebie, a co najgorsze dziecko. To może mieć zły wpływ na psychike dziecka, wychowasz chipochondryka. I właśnie to jest złe. Za chwile zaczniesz dziecku robić morfologie raz w tygodniu, a potem co trzy dni i też powiesz, że nic w tym złego, no bo niby nie zaszkodzi. Nie pisze tego złośliwie, tylko żebyś się zastanowiła na sensem tego co robisz. Zdrowia życzę synkowi, a Tobie spokoju i wyciszenia.
              • bramanka :D 20.02.13, 10:09
                ciiicho, zaraz sie rozindyczy. big_grin wezmie jak handlara za boki i cie przegoni.
                ona dobrze robi. .big_grin
                usuną cię, zobaczysz. big_grin
                uwielbiam jej watki, takieklimaciki, caly swiat przeciw zjawie.
                • zjawa1 Re: barmanka malo ci jeszce 20.02.13, 21:51
                  95% twoich wpisow z tego watku usunieta kila dni temu, a ty nadal ,,produkujesz" swoje tanie wypociny? Znow wyposcili na przepustke? Czy moze podrozujesz po autostradach 4 jak pisalac ostatnio?
                  • bramanka Re: barmanka malo ci jeszce 20.02.13, 21:53
                    hej- nie tylko moje usunęli- ale przede wszystkiem TWOJE, bo sie tak plułaś ze złości big_grin
                    • lexie007 Re: barmanka malo ci jeszce 20.02.13, 21:58
                      twoje zostaly usuniete pierwsze.....a to znaczy ze to ty pierwsza pisalas bzdurysmilesmile
                      • bramanka z wysypką na SOR 20.02.13, 22:06
                        eee, chyba równolegle- cała część watku poszła big_grin
      • q_fla Re:SOR - uściślijmy. 20.02.13, 13:16
        Bo dalej nie dociera.

        Kopiuję ze strony NFZ-tu.

        Stan nagły
        Przez stan nagły (stan nagłego zagrożenia zdrowotnego) należy rozumieć stan polegający na nagłym lub przewidywanym w krótkim czasie pojawieniu się objawów pogarszania zdrowia, którego bezpośrednim następstwem może być poważne uszkodzenie funkcji organizmu lub uszkodzenie ciała lub utrata życia, wymagający podjęcia natychmiastowych medycznych czynności ratunkowych i leczenia.**
        Świadczenia udzielane w szpitalnym oddziale ratunkowym i szpitalnej izbie przyjęć
        Świadczenia w stanach nagłych, wymagających natychmiastowej interwencji medycznej, udzielane są przez całą dobę w szpitalnych izbach przyjęć i szpitalnych oddziałach ratunkowych. Te świadczenia to m.in. opatrzenie ran, oparzeń i drobnych urazów, unieruchomienie kręgosłupa i złamania kończyny, nastawienie zwichniętego stawu, usunięcie ciała obcego, tamponada jamy nosowej, korekcja złamania przegrody nosowej, tamponada krwawienia z żylaków przełyku, zapewnienie i utrzymanie drożności dróg oddechowych, wspomaganie i kontrola oddechu sztucznego metodami ręcznymi i z zastosowaniem respiratorów, podtrzymanie funkcji życiowych chorego z urazem, elektroterapia serca, wstępne leczenie ostrych zatruć, leczenie bólu, cewnikowanie pęcherza moczowego, ostre zagrożenia ginekologiczno-położnicze i nefrologiczne. Świadczenia obejmują zabezpieczenie medyczne pacjentów i zapewnienie im ewentualnego transportu w celu zachowania ciągłości leczenia.
        Kiedy wezwać pogotowie ratunkoweW sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia pacjenta, należy wezwać karetkę pogotowia ratunkowego. Stany nagłe, bezpośrednio zagrażające życiu to m.in.: utrata przytomności, zaburzenia świadomości, drgawki, nagły, ostry ból w klatce piersiowej, zaburzenia rytmu serca, nasilona duszność, nagły ostry ból brzucha, uporczywe wymioty, gwałtownie postępujący poród, ostre i nasilone reakcje uczuleniowe (wysypka, duszność) będące efektem zażycia leku, ukąszenia, czy użądlenia przez jadowite zwierzęta, zatrucia lekami, środkami chemicznymi czy gazami, rozległe oparzenia, udar cieplny, wyziębienie organizmu, porażenie prądem, podtopienie lub utoniecie, agresja spowodowana chorobą psychiczną, dokonana próba samobójcza, upadek z dużej wysokości, rozległa rana, będąca efektem urazu, urazy kończyny dolnej, uniemożliwiające samodzielne poruszanie się.

        Przecieram oczy i za cholerę nie mogę dostrzec wysypki, która okazuje się ospą, zimnych kończyn, bólu głowy i temperatury 35,5.
        Fatygowanie na SOR dziecka z wysypką, która okazuje się ospą jest kuriozalne i świadczy o kompletnej ignorancji, wszak ospa jest bardzo zaraźliwa - majac na uwadze że trafiają tam raczej cięższe przypadki.
        W każdym duzym mieście jest dyżurująca przychodnia i tam proszę bardzo, jeżeli stan waszych dzieci budzi jakiekolwiek wątpliwości - można się tam udać po poradę i zdiagnozować dzieciaka.
        Poza tym wszystkie matki - panikary, ktore trzęsą się nad każdym kichnięciem w przedszkolnej szatni, zieja oburzeniem i zwiastują rychłą krucjatę przeciwko egoistycznym rodzicom i dyrekcji - teraz albo siedzą cicho, albo popierają takie zachowanie.
        Wylazło szydło z worka...uncertain
    • kerri31 Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 20.02.13, 10:16
      Widzę, że autorka wątku dyskutuje sama ze sobą ....A wątek rośnie.
      • bramanka Re: Ku przestrodze, naprawde brak mi slow!! 20.02.13, 10:32
        Widzę, że autorka wątku dyskutuje sama ze sobą ....A wątek rośnie.

        osobowośc medialna, umiejetnie podtrzymuje napięcie smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja