huśtwaki nastrojów 4,5 latek

17.02.13, 09:33
witam, mój synek ma 4,5 roku. zawsze był uparciuch, od zawsze próbuje postawić na swoim. to co sięostatnio dzieje przechodzi wszelkie granice - potrafi być do rany przyłóż - grzeczny,spokojny, dobrze ułożony, po prostu super, by za chwilę zmienić sięo 180 stopni, pyskować, krzyczeć na rodziców, że juz nie wspomnę o próbach bicia rodziców. tragedia. mówimy, tłumaczymy, czasem kara w postaci odesłania do swojego pokoju lub odebranie przywilejów np. w postaci obejrzenia bajki. po takim napadzie płacze, przeprasza, przez jakiś czas jest lepiej a potem znowu to samo. przyznam, że psychicznie ledwie już wytrzymuję, jak jest u Was?
    • joasia393 Re: huśtwaki nastrojów 4,5 latek 17.02.13, 18:52
      huśtawki smile
    • jematkajakichmalo Re: huśtwaki nastrojów 4,5 latek 17.02.13, 19:29
      To typowe w tym wieku. Ja to nazywam buntem czterolatka smile Najgorsze jest to, ze czlowiek naprawde nie wie kiedy i z ajkiego powodu nastapi wybuch.
      Moja corka zyje na szczescie tzw. cyklami smile Kazdy cykl trwa mniej wiecej 5-6 tygodni i nastepuja po sobie naprzemiennie: dobry cykl, gdzie jest mila i slodka 24 h na dobe i zly cykl gdzie juz poranne otwarcie oczu po przebudzieniu jest tragedia big_grin Chyba trzeba sie przyzwyczaic i juz smile
      • saszanasza Re: huśtwaki nastrojów 4,5 latek 17.02.13, 21:55
        moja gdy ma "focha" zazwyczaj płacze i piszczy (nie wiem co bardziej) a w akcie rozpaczy i dezaprobaty dla mojej osoby wytyka język, po czym maszeruje wyizolować się do swojego pokoju, niekiedy trzaskając drzwiami...
        napadów tego typu na szczęście jest małosmile
    • kerri31 Re: huśtwaki nastrojów 4,5 latek 17.02.13, 22:19
      Tak samo. Wg mnie dziecko teraz nas próbuje, na ile jesteśmy konsekwentni w karach, ile jesteśmy w stanie przebaczyć, ile znieść. Pozwala sobie i przekracza coraz to nowe granice, robi dwa kroki w przód by za chwilę zrobić jeden w tył.
      Mnie to nie dziwi, zrozumiałam to po setnych przeprosinach syna, że więcej tak nie zrobi, nie powie.
      Uczy się nas a my jego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja