sengas
17.02.13, 21:20
Witam,
Nasz synek dziwnie kaszle od tygodnia. W zeszłą sobotę był u dziadków i w nocy miał kilkunastominutowy epizod pokasływania. Potem bacznie go obserwowaliśmy i przez kilka dni był spokój, zero kaszlu, najwyżej raz czy dwa na dzień. Później wpadli do nas goście (w tym też dziadkowie) i znów tej nocy pojawił się 2-krotny atak kaszlu. Potem przez kilka dni znów spokój - zdrowe dziecko. Zażartowaliśmy wtedy że może synek ma alergię na dziadków jak na kota... I nie byłoby w tym nic śmiesznego, ale wczoraj znów spędził dzień u dziadków i znów pojawił się taki atak kaszlu w nocy... Dziadkowie nie mają żadnych zwierząt, u nich podobno nie kaszle. Kaszel pojawia się tylko konkretnej nocy po powrocie, potem cisza. Nie wiem czy iść z tym do lekarza (poza tym zero objawów, może czasem lekki katarek, kichnięcie, ale tak to zdrowie dziecko, pełne energii i apetytu) i gdzie szukać przyczyny? Bo aż głupio dziadków pytać o co może chodzić, no przecież nie o alergię na dziadków

Może jakaś mama miała podobne doświadczenia i może coś poradzić?