obsesje u dziecka

18.02.13, 14:34
moje pytanie chyba jest dosc dziwne ale jestem mama pierwszy raz i troche sie niepokoje.
otoz moj synoek (niecale 21 miesiecy) od ok 2 miesiecy przechodzi jakis taki okres obsesji. tak naprawde nie wiem jak to nazwac. zawsze bardzo mocno interesowal sie pociagami a takze gwiazdami i ksiezycem ale ostatnio mnie niepokoi natezenie tego.
otoz wszedzie znajdzie pociag, nawet jak zza krzakow ledwo go widac, wszystko mu sie kojarzy z pociagami, mostem kolejowym (mamy taki niedaleko) a takze torami. kazda rzecz o ksztalcie wydluzonym np. rurka do picia to jego pociag, kazda linia np. na chodniku to tory, a kazdy łuk to most po ktorym jezdzi pociag. chce by mu opowiadac o pociagach non stop. druga rzecz to ksiezyc. znajdzie go w kazdej ksiazce, na niebie nawet w dzien gdy jest ledwo ledwo widoczny a ostatnio pokazal ze odbija sie w oczach misia.
czymkolwiek sie nie zainteresuje to zmienia sei to w wlasnie w taka obsesje. czy to jest normalne? zaznaczam ze interesuje sei tez innymi rzeczami np. zwierzatkami, uwielbia jak sie mu czyta wierszyki dla dzieci i nawet zna je troche na pamiec ale mam czesto wrazenie ze zbytnio go pewne rzeczy pochlaniaja.
Czy ktos moze ma podobnie z dzieckiem?
z gory dziekuje za kazda opinie.
    • mama_kotula Re: obsesje u dziecka 18.02.13, 14:42
      Ja mam podobnie, tyle że bardziej ;D. Syn od zawsze sie fiksuje na jednym temacie i wtedy nie mówi o niczym innym, nie robi nic innego. Odkąd nauczył się pisać, zapisuje zeszyty listami kategoryzującymi przedmioty dotyczące aktualnej fiksacji - czyli np. spis bakuganów na 78 sposobów (wg kryterium 1, wg kryterium 2 itd.). No ale mój syn ma Zespół Aspergera, diagnozowany jak miał 4 lata, to i obsesje u niego są o wiele silniejsze, niż u niezaburzonych dzieci.

      --
      Aspolecznosc pomaga w jasnym myśleniu niezmąconym pierdołami polegajacymi na zaprzataniu sobie glowy tym, w jaki sposob podejść do innych ludzi. © Elza78
      • ifsien Re: obsesje u dziecka 18.02.13, 14:49
        nie strasz mnie sad czy to ciezka przypadlosc? wlasnie tego sie obawialam bo mi ktos to juz kiedys zasugerowal sad(( choc wtedy to ja myslalam, ze po prostu dziecko odkrywa swiat i dlatego tak go wszystko pochlania... ciezko jest dac wszystkie przyklady w internecie ale naprawde widze pewne roznice miedzy nim a innymi dziecmi.
        jak w ogole doszliscie do tej diagnozy? co Was wystraszylo?
        • mama_kotula Re: obsesje u dziecka 18.02.13, 15:14
          Wiesz, bardzo dużo było objawów "niepokojących" - choćby to, że nie nawiązywał kontaktu z dziećmi - na początku była to agresja, potem obojętność, miał echolalie (do tej pory ma, wzdech), właśnie owe fiksacje i kategoryzowanie WSZYSTKIEGO, zaburzenia SI i masa innych rzeczy. Brak empatii, nieumiejętność pojecia analogii, brak przenoszenia zachowań innych na siebie, trudność z dostosowaniem sie do reguł społecznych.
          Do tego wybitna inteligencja. Co budzi dysonans.
          Ja mam ZA, żyję. Chwilami nie jest łatwo, ale się da smile
          • ifsien Re: obsesje u dziecka 18.02.13, 15:26
            dzieki. agresji u nas nie widze. dzieci mu nie przeszkadzaja. moze po prostu taki ma charakter?
            • mama_kotula Re: obsesje u dziecka 18.02.13, 15:35
              ifsien napisała:

              > dzieki. agresji u nas nie widze. dzieci mu nie przeszkadzaja. moze po prostu ta
              > ki ma charakter?

              No jasne, bardzo możliwe smile)
              Teraz sie bardzo często naddiagnozowuje na podstawie pojedynczych, izolowanych objawów, niestety. Z których większość jest zupełnie normalna i rozwojowa, dopiero w połączeniu i natężeniu są zaburzeniowe smile

              Najprawdopodobniej rośnie ci po prostu mały pasjonat i doskonały obserwator rzeczywistości.
              • ifsien Re: obsesje u dziecka 18.02.13, 15:47
                oby smile ale wiesz kiedys zadziwil wszystkich jak ukladal taka ukladanke i brakowalo jednego obrazka (gdzie sie zawieruszyl). znalazl go po wielu godzinach i przyniosl zeby dopasowac. zdziwilam sie ja ale tez inni , ze w ogole o tym pamietal bo mial wtedy zaledwie 1,5 roczku a podobno w tym wieku dzieci nie maja takiej pamieci. ale on pamiec ma naprawde bardzo dobra. mial 15 mies i z piaskownicy potrafil pozbierac wszystkie swoje zabawki przed pojsciem do domu.
        • justyna198515 Re: obsesje u dziecka 18.02.13, 16:20
          Moj 4 latek od dwóch lat ma obsesje na punkcie Tomka i przyjaciele. I pociągów właśnie. Nie przejmuje się, za kilka miesięcy przerzuci swoją uwagę na co innegosmile
      • a.nancy Re: obsesje u dziecka 18.02.13, 15:12
        a to nie jest tak, że wszystkie dzieci tak mają w pewnym stopniu?
        • ifsien Re: obsesje u dziecka 18.02.13, 15:23
          nie wiem. widze tylko, ze moj jest taki "bardziej" niz inni. zreszta to nie tylko moje zdanie. na swieta dostal puzzle dla 2-latkow (mial 19 mies) i od razu je ulozyl mimo, ze nikt mu nie pokazal jak to zrobic. widzialam, ze dopasowal czesci zwierzatek po kolorach. po prostu sie przypatrzyl i juz wiedzial jak to zrobic.
          • gwen_s Re: obsesje u dziecka 18.02.13, 19:59
            u mnie starszak miał fisia na punkcie układanek i puzzli, w wieku 3lat, układał takie dla 3-4latków, nie patrząc podczas układania na obrazek, po prostu dopasowywał jeden element do drugiego i szło...
            tomka przerabiamy teraz z młodszym.
            Tak jak jedna z dziewczyn napisała, większość dzieci przechodzi fazę na "coś", jeżeli prócz tej fazy nie niepokoi Cię nic innego to myślę, że nie masz powodów do zmartwień smile
    • maja.london888 Re: obsesje u dziecka 18.02.13, 14:48
      Poczytaj o Zespole Aspergera i jeśli coś cię więcej zaniepokoi, to idź do specjalisty. Moja córka (3 l) od dawna interesuje się owadami, wężami, zbiera wszystkie napotkane żuki, biedronki, pająki, gąsienice, pióra, liście, kamienie itp. Teraz ma obsesję segregowania (wg kolorów) suchej karmy dla kota. Nie ma innych cech ZA, więc się nie martwię.
      • ifsien Re: obsesje u dziecka 18.02.13, 14:52
        poczytam ale chyba u takiego malucha ciezko diagnozowac np. na podstawie mowy.
        • gocha500 Re: obsesje u dziecka 18.02.13, 16:06
          to sa takie fazy ktore przechodza wiec spokojnie!moja najpeirw jako 1-2,5 latka miala faze hello kitty ale na zasadzie ze tych figurek nie wypuszczaa z rak od rana do wieczora!ogladala bajki spala z maskotka i byly zabawy figurkami w inscenizacje bajek!
          potem byla faza mysich doktorow ciagle codzienne zabawy w szpital!
          kolejna obsesje ma od paru miesiecy na harrego pottera,zna praktycznie wszystkie postacie z imienia i nazwiska,inscenizacja filmow z figgurkami modelinowymi byla tak czesta ze po kazdym dniu mialam totalnie dosc!zna nazwy zaklec a kazdy kij wykorzystuje jako miotle(u swojej babci bierze miotle do zamiatania podworka i zasuwa z nia).
          nadal czytamy ksiazki,niedlugo skonczymy 3 czesc,wszystkie filmy widziala kilka razy,jej ulubiony to ostatnia czesc.
          pewnie kiedys to minie,jak kazda jej faza i pewnie jeszcze wieeeele faz sie przerobi!!!

          acha moja uwielbiala tez jezdzic u dziakow tam gdzie jezdza pociagi i w ta wiosne i lato tez bedzie chciala tam jezzic bo juz to zapowiedziala!

          powiem tak rozwijaj pasje najlepiej jak potrafisz i na ile masz mozliwosc to dla dzieciaka bardzo wazne!ja mialam kazda pasje gaszona i wiem ze na dobre to nie wyszlo!
          kazda faza mu kiedys minie a moze ktoras zostanie to sie okaze!dzieciaki nawet w tym wieku sa na tyle inteligentne zeby miec swoje zainteresowania i to czesto bardzo silne!
          • ifsien Re: obsesje u dziecka 18.02.13, 16:14
            dzieki. na razie jestem z nim w domu wiec mamy czas dla siebie i na wszystko jego zainteresowania smile
    • minerwamcg Re: obsesje u dziecka 18.02.13, 16:40
      O Boże, mało znam dzieci, które nie miałyby jakiegoś fisia tematycznego. U naszej córki ostatnio są wieloryby, kolej już była. Córka przyjaciół ma kotka na punkcie kotków, żywego mieć nie może (alergia u ojca) więc zbiera pluszowe, rysuje, lepi z ciastoliny, a nawet kazała przyszyć sobie do spodni ogon smile Bratanek kiedyś potrafił wyliczyć wszystkie używane w II wojnie typy czołgów, obecnie nie opuści żadnego meczu Polonii (a ma osiem lat).
      Coś jest z tym naddiagnozowaniem. Dziecko spokojne - źle, ruchliwe - źle, niczym się nie interesuje - źle, ma pasję - źle. I tak, w imię troski o wczesne wychwycenie zaburzeń, wynajduje się dzieciakom coraz to nowe nieprawidłowości.
      • ifsien Re: obsesje u dziecka 19.02.13, 14:53
        dziekuje za odpowiedz. nie chce byc mama nadgorliwa wink po prostu tak jakos mnie to zastanawia.
    • pinkdot Re: obsesje u dziecka 18.02.13, 20:50
      Mój młodzian (lat 4) ma fisia na punkcie astronomii od jakichś dwóch lat już. Trzyma się go ostro, z lego buduje tylko bazy na marsie i Międzynarodową Stację Kosmiczną, jest fanem przygód Jerzego napisanych przez Hawkinga, mamy całą półkę książek o kosmosie. Ostatnio otrzymał od nas replikę skafandra astronautów latających promami kosmicznymi i jest w siódmym niebie. Ja wspieram jego fascynację, bo uważam, że to pozytywna sprawa (zresztą sama dzielę jego zainteresowania), gorzej gdyby fiksował się na jakichś bezsensownych kreskówkach, czy zabawkach.
      • ifsien Re: obsesje u dziecka 19.02.13, 14:39
        brzmi fajnie. Mam brata mlodszego o 16 lat i pamietam, ze on tak mial z lodziami podwodnymi a potem z historia (do dzis wygrywa wszelkie konkursy) ale to bylo nieco pozniej. w kazdym razie na pewno nie przed 2gimi urodzinami. ciezko mi sie wypowiedziec o intensywnosci bo pamiec jest zawodna po wielu latach ale wydaje mi sie ze nie bylo to az takie silne.
      • ifsien Re: obsesje u dziecka 20.02.13, 14:36
        hej, jest jakas mozliwosc kontaktu z Toba? chcialam sie wlasnie dopytac o te ksiazki o kosmosie a nie wiem jak tutaj wyslac wiadomosc prywatna.
        keidys szukalam bo synek tez zna wszystkie planty (po kolei), fazy ksiezyca i w ogole uwielbia o tym sluchac ale mamy malo ksiazeczek o tej tematyce. te co widzialam sa juz dla dzieci starszych a ja nie chce go tym "meczyc". na poczatek lepiej takie obrazkowe smile moze potrafilabys co polecic?
        z gory dziekuje
    • kerri31 Re: obsesje u dziecka 18.02.13, 22:18
      Poczęliście go w pociągu ? wink
      Mój wszędzie widzi dinozaury , na niebie z chmur, w piance w piciu, nawet jego własna kupa w ubikacji nim spłucze kojarzy mu się z Tyranozaurem big_grin
      Tylko, że on ma 4 lata, u tak małego dziecka o takiej obsesji nie słyszałam. Może jest bardzo inteligentny ??
      • ifsien Re: obsesje u dziecka 19.02.13, 14:33
        akurat nie w pociagu wink hehe ale w podrozy wink
        mnie wlasnie niepokoi to widzenie pociagow wszedzie. u nas byle rolka folii spozywczej to pociag a pod krzeslem jest tunel. i ksiezyc tez zawsze zauwazy. jak byl mlodszy to lubil tez samoloty. mial cos ok 14 mies (urodzony pozna wiosna wiec akurat niebo bylo dobre do obserwacji jak mial cos 10-11 miesiecy) gdy zauwazyl, ze samoloty na niebie zostawiaja takie linie i zawsze potem jak widzial taka linie to szukal od razu samolotu. pamietam, ze na placu zabaw czesto wzbudzal podziw doroslych bo dostrzegal wszelkie drobiazgi podczas gdy inne dzieci bawily sie spokojnie.
        ale skoro i Twoj widzie dinozaura w kupie to moze po prostu niektore dzieci tak maja wink ?
        • angazetka Re: obsesje u dziecka 19.02.13, 15:33
          > mnie wlasnie niepokoi to widzenie pociagow wszedzie. u nas byle rolka folii spo
          > zywczej to pociag a pod krzeslem jest tunel.

          Przecież to jest piękne! Cudowna dziecięca wyobraźnia.
          • ifsien Re: obsesje u dziecka 19.02.13, 15:42
            pewnie masz racje smile
            • aljoszka Re: obsesje u dziecka 19.02.13, 19:00
              Jakbym o swoim synu czytała. Do 3 roku życia mniej więcej widział wszędzie pociągi,wszystko było torami, a jak usłyszał nawet z dużej odległości odgłos pociągu to rzucał wszystko i nasłuchiwał. Jedno z jego pierwszych słów to był właśnie "pociąg",a ulubioną bajką były filmiki na Yotubie o pociągach...Księżyc też go fascynował i tak samo wypatrywał go na niebie, zawsze go zauważył. Potem doszły jeszcze planety, jak miał 3 lata to znał wszystkie ich nazwy.
              Byłam tak samo przerażona i siedziałam w tematyce Autyzmu, ZA itd i praktycznie już sama postawiłam mu diagnozę.
              Na dzień dzisiejszy ma 6 lat o pociągach i planetach już nie pamięta, w ogóle go to nie interesuje. Nie ma już absolutnie żadnych fiksacji, codziennie zmienia temat i zainteresowania wink Nie jest też wybitnie inteligentny, jest zwykłym, przeciętnym dzieckiem. Mamy co prawda trochę zaburzeń SI,ale to raczej jest bez związku. Także głowa do góry, jeśli tylko to jest niepokojące, to jeszcze bym się nie zamartwiała, chyba,że dochodzą jakieś inne objawy np zaburzenia komunikacji, wówczas najlepiej skonsultować się z jakimś MĄDRYM psychologiem.
      • aniasa1 Re: obsesje u dziecka 20.02.13, 22:53
        > Poczęliście go w pociągu ? wink
        > Mój wszędzie widzi dinozaury ,

        A wy w jurajskim parku? hehehhehehe
        wybacz nie moglam sie powstrzymac.....
    • eliszka25 Re: obsesje u dziecka 19.02.13, 08:08
      dla mnie to normalne zachowanie dziecka, ktore cos tam lubi. mam w domu 2 podobne egzemplarze. starszy juz 6-latek, wiec ma wiecej zainteresowan, ale 3-latek tez jest zafiksowany na punkcie pociagow wlasnie i aut. wszystko, doslownie wszystko w jego wyobrazni jest autem lub pociagiem. starszy tez tak mial. mamy w domu niezliczone ilosci malych autek, bo chlopaki za kazdym razem, kiedy moga sobie wybrac jakas drobnostke np. w sklepie kupuja auto. nie widze w tym nic niepokojacego. starszy mial tak samo i mu przechodzi. po prostu "ma faze" na pociagi. zycie takiego malucha sklada sie wlasnie z takich "faz" moim zdaniem. dzieci maja swoj swiat, w tym wieku rzeczywistoisc jeszcze miesza im sie ze swiatem z wlasnej wyobrazni, ale to nic zlego, to normalne.
      • ifsien Re: obsesje u dziecka 19.02.13, 14:43
        dzieki. jak juz pisalam, to moje pierwsze dziecko i po prostu sie pytam. synek ma kolege o pol roku starszego i kolezanke rok starsza ale u nich nie widze az takich fiksacji choc maja swoje zainteresowania i chetnie je rozwijaja.
    • koza_w_rajtuzach Re: obsesje u dziecka 19.02.13, 08:33
      Mój syn miał podobnie z pociągami właśnie, zaczęło się mniej więcej w wieku Twojego synka. Prawdziwa obsesja, w dodatku on był tak rozemocjonowany widząc pociąg, że aż zaczynał płakać z podniecenia, ciągle chciał oglądać pociągi na youtube, nie dawał mi spokoju wink).
      Potem zaczęłam z nim jeździć pociągami, a obsesja mijała, aż całkowicie znikła. Teraz pociągi niezbyt go interesują, tzn. ma album ze zdjęciami pociągów, który lubi od czasu do czasu wyciągnąć, bawimy się, że jeździmy tymi pociągami, ale jak widzi prawdziwy na torach, to niezbyt go interesuje, nie dostrzega już pociągów w różnych rzeczach (kiedyś dla niego każda prostokątna rzecz to był pociąg). Od roku kolekcjonuje aparaty fotograficzne, ogląda zdjęcia, sam je też wykonuje, patrzy się przez różne szkiełka, lornetki, lunety, to jego pasja wink). Ma 4 lata.
      • ifsien Re: obsesje u dziecka 19.02.13, 14:46
        dzieki. u nas te zainteresowania sie wzmacniaja i forme obsesji przybralo to wlasnie ok 18-19 mies. wczesniej tez bardzo go wszytko pochlanialo ale dopiero ostatnio zaczelam na to patrzec inaczej. byc moze jednak przesadzam. w kazdym razie dobrze wiedziec ze inne dzieci tez tak maja smile)
    • roksanka_3 Re: obsesje u dziecka 19.02.13, 10:34
      z doswiadczenia wiem, ze matka dziecka zawsze wie i czuje najlepiej.
      jesli czujesz, ze jednak ta obsesja jest duzo silniejsza niz u innych obserwowanych dzieci, to przypatrz sie innym zachowaniom synka i nie bagatelizuj.
      ogolnie jak dla mnie takie fiksacje jednym tematem sa zwiazane ze spektrum autyzmu, ale tu dochodza rowniez inne objawy.
      dzieci male maja to do siebie, ze raczej nie skupiaja sie na jednym temacie (rzeczy, zabawce), bo interesuje je wszystko co dookola, nie robia nic az tak dokladnie (chodzi mi o twoja opowiesc o zaginionym puzzlu).
      ulozenie puzzli w szybkim czasie bez patrzenia na obrazek, moze wskazywac na duza inteligencje dziecka i jego dokladnosc.
      piszesz, ze dziecko jest z toba w domu. nie wiesz wiec jak zachowuje sie w wiekszej grupie dzieci. na placu zabaw nie mozna zaobserwowac zadnych niepokajacych objawow.
      moze sprobuj pochodzic z nim do jakiegos klubu malucha, gdzie sa zorganizowane zajecia dla dzieci z prowadzaca te zajecia pania. zobacz czy w takim srodowisku sie dziecko odnajduje, nawiazuje kontakt z dziecmi, z pania. jesli nie-mozesz wtedy sie dopiero zaczac niepokoic,
      • ifsien Re: obsesje u dziecka 19.02.13, 14:52
        wlasnie zamierzalam sie wybrac z nim do klubu malucha niedlugo. dotad odwiedzal nas taki chlopczyk w domu i dziewczynka ale mysle, ze teraz czas na inne dzieci.
        na placu zabaw nieco sie wyroznial. jako jedyny pokazywal kazdy samolot lecacy nad glowa, kazdy pociag (nie widac bylo stamtad ale slychac tak), kazdy statek (mieszkamy blisko rzeki) ale to bylo w lecie i myslalam, ze po prostu jako najmlodszy w grupie byl jakby nieobyty ze swiatem (w maju skonczyl roczek a na plac zabaw chodzilismy od kwietnia do poznej jesieni) i stad tak to przezywal. tymczasem gdy pozna jesienia plac zabaw opustoszal i juz bawilismy sie w domu (plus spacery poranne) to jego obsesje staly sie wlasnie takie bardzo silne...
        na razie bede po prostu patrzec uwazniej na niego.
        • gocha500 Re: obsesje u dziecka 19.02.13, 19:40
          spoko masz normalnego dzieciaka!

          a co ja mam powiedziec jak moja dziewczynka jest kompletnie nie dziewczynkowa wink
          nie lubi rozowego,nie lubi lalek,nie lubi sie stroic w korownki itp(choc mnie to akurat nie przeszkadza)
          w przedszkolu bawi sie przedewszystkim z chlopakami autkami,klockami,figurkami,dinozaurami itp!
          od samegopoczatku lubi male przedmioty,figurki wszelakiej masci byle male!odkad skonczyla 9 miesiecy zaczela miec takie preferencje szczegolnie ze nie brala nic do buzi wiec nie martwilam sie ze polknie mala figurke.
          zostalo je to do tej pory!
          na 2 bale przebierancow jaie do tej pory zaliczyla nifgdy nie przebrala sie za ksiezniczke,moylka czy tym podobne,na pierwszy poszla jak miala niecale 3 lata i byla doktorem san gongiem z mysich doktorow a na ostatni jako harry potter i zarzeka sie ze ona na bale bedzie sie przebierac za chlopcow!
          co do tozsamosci wojej plci nie ma watpliwosci i zawsze zaznacza ze jest dziewczynka!

          ktos by mogl powiedziec ze jest to dizwne problematycne(moi rodzice tak twierdza)ale czy na pewno tak jest???
          • dagmara-k Re: obsesje u dziecka 19.02.13, 20:33
            w tym wieku wiekszosc dzieci ma taka jakas faze.
            moja corka od pol roku zawija sie rano w koldre z jakims misiem i kilkanascie minut jedzie z nim karetka do szpitala na operacje. jak wysiadzie to zabiera sie za leczenie psa, a potem dawanie syropow bandzie lal. na koniec mierzy temperature tacie i znow wsiada z misiem do karetki;P no i tak z 1/3 dnia.
            zadnych objawow chorob nie ma.
            • anutka8383 Re: obsesje u dziecka 19.02.13, 21:25
              Mój syn teraz 4,5 roku też przechodził różne fazy. Zaczęło się jak miał ok 2 lata. Wtedy miał fazę na oglądanie .......................toalet. Zna wszystkie marki, różne opcje desek. Chyba milion razy widziałam na you tube jak produkują toalety. Nie było opcji aby idąc do kogoś nie poszedł pierwsze do łazienki.....ogólnie strasznie krepujące zainteresowanie. Na szczęście po roku półtorej przeszło(czasami jeszcze coś tam powie ale już nie to co było) na rzecz Danio i Małego głoda. Zna wszystkie reklamy Polskie i zagraniczne, smaki, gry na świecie danio, wszystkie danio kamuflaże.....nawet głody z talii kart głodowych......Teraz widzę że delikatnie odpuszcza. Już sie ucieszyłam gdyby nie fakt że jego zainteresowanie zaczyna skupiać sie teraz na Delmieuncertain Wiec pewnie przez najbliższy rok cały czas będę słuchać o margarynie.....smile
              • gocha500 Re: obsesje u dziecka 20.02.13, 08:53
                lol ale oryginalne zainteresowania maja dzieciaki!!!
                to z toaletami mnie rozlozylo na lopatki big_grinbig_grinbig_grinbig_grin dzieci sa swietne!podoba mi sie jak maja niestandardowe zainteresowania!
                u mojej tez mi sie w sumie podoba to ze nie mam rozowiastej koronkowej ksiezniczki w domu(co tu duzo mowic ja tez nigdy taka nie bylam - moze to dziedziczne???)
                no i ta ich pamiec do wszystkiego i spostrzegawczosc po prostu szok!
              • angazetka Re: obsesje u dziecka 20.02.13, 10:09
                Zafiksowanie na Daniu i Delmie wygrywa big_grin
          • angazetka Re: obsesje u dziecka 20.02.13, 10:00
            Obecnie chyba juz mało kto (na szczęście) uważa, że mało "dziewczynkowa" dziewczynka to problem. Sama taka byłam swego czasu wink
            • cool.cat Re: obsesje u dziecka 20.02.13, 22:34
              Mój 22 miesięczniak z kolei od prawie pół roku ma fazę na literki i cyferki. Jedyne zabawki, które go naprawdę interesują to klocki i układanki z literkami i cyferkami, potrafi też pół dnia za mną latać z kartką i kredką i wymuszać, żebym mu pisała dyktowane przez niego litery, albo co chwilę przynosi klocek z inną literą i każe potwierdzać wypowiadane przez siebie nazwy liter bądź liczb. Ulubiona bajka to "literkowe chochliki", albo każe sobie włączać ciuchcię, która ciągnie w wagonikach oczywiście alfabet, albo numerki. Też w pewnym momencie zastanawiałam się, czy to nie jakaś obsesja. Ostatnio zainteresował się jeszcze kształtami i kolorami i też zaczyna katować, żeby mu w kółko powtarzać nazwy, choć dawno zna je sam ( nie wszystkie poprawnie wymawia, bo ogólnie mało gada i głównie po chińsku wink. Na obce dzieci nie zwraca specjalnie uwagi, ze starszą o 1,5 roku córką bawi się za to wyśmienicie. Jak w lecie chodziliśmy na plac zabaw, to dzieci go nie interesowały, tylko w kółko chciał się huśtać, albo kręcić na karuzeli. Jednak nie przejmuję się tym i myślę, że wszystko z nim w porządku.
              • ifsien Re: obsesje u dziecka 21.02.13, 10:58
                cool.cat napisała:

                > Mój 22 miesięczniak z kolei od prawie pół roku ma fazę na literki i cyferki. Je
                > dyne zabawki, które go naprawdę interesują to klocki i układanki z literkami i
                > cyferkami, potrafi też pół dnia za mną latać z kartką i kredką i wymuszać, żeby
                > m mu pisała dyktowane przez niego litery, albo co chwilę przynosi klocek z inną
                > literą i każe potwierdzać wypowiadane przez siebie nazwy liter bądź liczb. Ulu
                > biona bajka to "literkowe chochliki", albo każe sobie włączać ciuchcię, która c
                > iągnie w wagonikach oczywiście alfabet, albo numerki. Też w pewnym momencie zas
                > tanawiałam się, czy to nie jakaś obsesja. Ostatnio zainteresował się jeszcze ks
                > ztałtami i kolorami i też zaczyna katować, żeby mu w kółko powtarzać nazwy, cho
                > ć dawno zna je sam ( nie wszystkie poprawnie wymawia, bo ogólnie mało gada i gł
                > ównie po chińsku wink. Na obce dzieci nie zwraca specjalnie uwagi, ze starszą o 1
                > ,5 roku córką bawi się za to wyśmienicie. Jak w lecie chodziliśmy na plac zabaw
                > , to dzieci go nie interesowały, tylko w kółko chciał się huśtać, albo kręcić n
                > a karuzeli. Jednak nie przejmuję się tym i myślę, że wszystko z nim w porządku.
                >
                hej, Ty masz porownanie w stosunku do rozwoju starszej corki wiec pewnie wiecej juz wiesz smile
                ale mam pytanie z innej beczki. moj tez malo mowi. zapytany pokaze wszytko - literki zna, cyfry, kolory (nawet odcienie typu jasny vs ciemny) i ksztalty juz od bardzo dawna (ale tutaj nie ma obsesji. no chyba ze cos jest w ksztalcie mostu to od razu uwaza to za most kolejowy), zna bardzo duzo zwierzat i innych nazw. opisuje je po swojemu (duze, male itd) ale mowi naprawde malo (choc nasladuje ponad 40 zwierzatek) i tez jakos tak niewyraznie sad czy konsultowalas to z jakims specjalista?
        • aga_sama Re: obsesje u dziecka 20.02.13, 22:43
          Ja pierdziu.
          Jak przeczytałam opis, to od razu skojarzyło mi się z ZA. No ale ja jestem skrzywiona.
          Te pociągi... U mojego kosmity były samochody, ale starszy kolega nie przepuścił żadnej lokomotywie. dał sobie zrobić wszystko, pod warunkiem, że potem byla wizyta na dworcu.

          Dla mnie niepokojące. On jest jeszcze bardzo mały, zadzwoń do synapsis. Oni teraz mocno stawiają na diagnozowanie takich maluchów przed 2. urodzinami. Tam Ci może ktoś doradzi, mają chyba jakiś punkt konsultacyjny, poszukaj na ich stronie.

          Warto to sprawdzić, oby to byla tylko pasja smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja