antybiotyk a przedszkole

19.02.13, 12:33
Syn we wrześniu zaczął przedszkole i od tego czasu co półtora miesiąca jest na antybiotyku. Wcześniej (3 i pół roku) nie brał antybiotyków w ogóle. Zawsze to samo: bardzo wysoka temperatura i okropny kaszel. Po antybiotyku momentalnie przechodzi. Lekarz zawsze stwierdza, że syn jest ’osłuchowo czysty’, ale antybiotyk przepisuje. Tym razem antybiotyk mamy na 14 dni. A co z przedszkolem? Ile dni dziecko trzymać w domu? Jestem za tym, żeby dziecko przetrzymać w domu do połowy marca (wychodzić tylko na nie za długie spacery). Później wyjeżdżamy na Wielkanoc. Jednak komu nie mówię, to słyszę, że powinnam go do przedszkola puścić. Dużo traci, w domu już wariuje. Poza tym to państwowe przedszkole, do którego ciężko było się dostać, a ostatnio wywalczyłam dodatkową bezpłatną liczbę godzin. Głupio powiedzieć, że nie będzie syna 1,5 miesiąca. Z drugiej strony zdrowie dziecka najważniejsze. Nie chcę też, żeby mi się rozłożył na wyjazd. Sama już nie wiem co robić..
    • annubis74 Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 13:00
      Słuchaj swojego rozumu który dobrze ci podpowiada, jak masz z kim dziecko zostawić, to niech sie dobrze wyleczy, a przedszkole i te wszystkie tresci programowe - wierz mi, nie uciekną. Moja córka w pierwszym roku prawie nie chodziła do przedszkola, a i tak w opinii pań w przedszkolu radzi sobie świetnie.
      powiem ci jedno, puszczajac dziecko doprowadzisz do tego ze już na żaden antybiotyk dziecko nie będzie reagować. Znam takich rodziców z naszego przedszkola. w zeszłym roku niefrasobliwie puszczali dzieciaka albo chorego, albo na antybiotyku. Po odstawieniu leku natychmiast łapał coś nowego więc ładowali kolejny antybiotyk. W tym roku na zapalenie oskrzeli musieli już stosować kombinację antybiotyk +steryd. Później ladowali w szpitalu (szczęśliwie nie wypisywali go na przepustki by posłać w międzyczasie do przedszkola). szkoda w tym wszystkim dzieciaka.
    • kerri31 Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 13:42
      Podczas infekcji bakteryjnej kiedy podajesz dziecku antybiotyk do przedszkola puszczać nie powinnaś. Dziecko jest po prostu chore i powinno zostać w domu. W przedszkolu wiedzą z autopsji, że pierwszy rok dziecka w przedszkolu to większa nieobecność niż obecność.
    • rulsanka Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 13:43
      Przede wszystkim zmień lekarza.
      14 dni antybiotyku? To chyba przy ciężkim zapaleniu płuc.
      Jeżeli dziecko osłuchowo czyste, to można zbadać krew, żeby mieć pogląd czy infekcja wymaga antybiotyku. Pewności to nie da, ale jakiś punkt odniesienia. W razie wątpliwości - rtg. Antybiotyki to nie cukierki.
      Jaki jest ten kaszel?
      Na paskudny kaszel każdego rodzaju bardzo pomagają inhalacje, nawet z samej soli fizjologicznej.
      Lekarze zlecają też sterydy, mukolityki. Natomiast antybiotyk to działanie z grubej rury, podaje się go gdy jest ciężka infekcja bakteryjna. Niestety są lekarze, którym łatwiej jest przepisać antybiotyk zamiast porządnie zdiagnozować.
      • wro-tka Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 13:50
        > 14 dni antybiotyku? To chyba przy ciężkim zapaleniu płuc.

        zmień swoje źródło informacji, bo głupoty piszesz wink
        • rulsanka Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 14:14
          To ty zmień. Typowo daje się przez tydzień, a przy ciężkich zakażeniach 10 dni.
          • annubis74 Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 15:42
            co to znaczy typowo? Skoro antybiotyki sa przeznaczone do leczenia patogenów (czyli czegoś nietypowego). Niektóre antybiotyki bierze sie tylko przez 3 dni, niektóre przez 4 a niektóre przez 2 tygodnie, bo też zależy co się nimi leczy. Weź sobie ulotkę antybiotyku i zoabcz ze zależnie od patogenu i stopnia nasilenia leczy się róznie. Ale ty wiesz lepiej od lekarzy
            • kotobala Re: antybiotyk a przedszkole 24.02.13, 00:27
              annubis74 napisała:

              We
              > ź sobie ulotkę antybiotyku i zoabcz ze zależnie od patogenu i stopnia nasilenia
              > leczy się róznie. Ale ty wiesz lepiej od lekarzy

              Kochana, Ty weź sobie książkę o mikrobiologii i immunologii. I nic nie będzie miało, przed Tobą, tajemnic...
          • wro-tka Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 21:48
            typowo? no proszę Cię...

            długość antybiotyku zależy do tego gdzie jest wchłaniany, jakie stężenie ma się utrzymać w organizmie i jak długo, od indywidualnych cech dziecka - wiek, waga, odporność, od interakcji między przyjmowanymi lekarstwami i innych wskaźników.
    • budzik11 Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 13:53
      Też polecam zmianę lekarza. Na co te antybiotyki przepisuje?
      Większość przedszkolnych infekcji nie wymaga antybiotyków. Mam dwoje dzieci, każde przeszło przez etap przedszkolnych chorób a antybiotyk dostał tylko młodszy syn, tylko raz - na zapalenie płuc (osłuchowo tez było czysto, ale lekarka "opukowo" słyszała że kawałek płuca jest zajęty, co i mi pokazała. Więc mamy rozsądną lekarkę, która rozsądnie leczy.
      Co do antybiotyku - sam nie jest przeciwwskazaniem do chodzenia do przedszkola, ale zdrowym dzieciom się go nie daje, więc jak dziecko masz ciężko chore, to niech siedzi w domu. Swoją drogą, mój syn właśnie przy zapaleniu płuc kiedy brał antybiotyk, miał zalecenie jak najwięcej spacerować (też była zima) - bo zimne powietrze obkurcza śluzówkę oskrzeli i płuc i po prostu pomaga, a nie szkodzi, więc jak będziecie chodzić na te spacery, to raczej dłuższe niż krótsze. Oczywiście, jeśli dziecko będzie się dobrze czuło i nie miało np. gorączki.
    • wro-tka Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 13:57
      pytanie się rodzi czy faktycznie antybiotyk potrzebny? czy walczycie aby dziecko samo pokonało chorobę? antybiotyk podaje się w ostateczności, gdy istnieją przesłanki, że dziecko samo nie poradzi sobie z infekcją.

      odpowiadając na pytanie - dziecka z antybiotykiem nie posyła się do przedszkola. antybiotyk wybija zarazę ale i wybija odporność i dziecko jest osłabione i łyka jak pelikan następne choroby. temu tyle się mówi o wyleżeniu, doleczeniu infekcji, bo łapiemy kolejne i one rodzą komplikacje o wiele groźniejsze niż pierwotna choroba.
    • mama2przedszkolaka Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 14:40
      Dziękuję za odpowiedzi. Właśnie obawiam się, że po dwóch tygodniach w przedszkolu dziecko złapie kolejną zarazę. Po serii czterech antybiotyków od września już i tak ma wyjałowiony układ odpornościowy. I faktycznie niedługo może się uodpornić na te antybiotyki. Z antybiotykiem zawsze czekałam do ostateczności, ale jak dziecko ma 40 stopni gorączki (leki przeciwgorączkowe niewiele pomagały) i prawie dusi się od kaszlu, to ciężko tego antybiotyku nie podać, tym bardziej, że w naszym przypadku zawsze pomagał. Kaszel jest zawsze suchy, napadowy, choć bywały noce, że syn kaszlał prawie bez przerwy, aż nie mogłam słuchać jak się męczył. Chyba rzeczywiście lepiej go zostawić w domu, porobić badania. Antybiotyk raczej do końca wykorzystam. Planuję też zakup inhalatora.
      • budzik11 Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 14:48
        mama2przedszkolaka napisał(a):

        Z antybiotykiem zawsze czekałam do ostateczności, ale
        > jak dziecko ma 40 stopni gorączki (leki przeciwgorączkowe niewiele pomagały)

        to dajesz na zmianę coś z paracetamolem i coś z ibuprofenem - zadziała. A jak nie, to można robić chłodne okłady, kąpiele - antybiotyk to nie lek na gorączkę.

        i
        > prawie dusi się od kaszlu, to ciężko tego antybiotyku nie podać, tym bardziej,
        > że w naszym przypadku zawsze pomagał. Kaszel jest zawsze suchy, napadowy, choć
        > bywały noce, że syn kaszlał prawie bez przerwy, aż nie mogłam słuchać jak się m
        > ęczył.

        Kup dobry syrop przeciwkaszlowy. Moim zawsze i niezawodnie pomaga "Robitussin Junior na suchy kaszel" - łyżeczka przed snem i dziecko śpi spokojnie do rana.

        Antybioty
        > k raczej do końca wykorzystam.

        Bezwzględnie - nawet jak podany bez sensu, i tak nie wolno przerywać.

        > Planuję też zakup inhalatora.

        To jest bardzo dobry pomysł. Leczy i katar, i kaszel suchy, i mokry. I leki podawane wziewnie są skuteczniejsze od doustnych, bo trafiają bezpośrednio tam, gdzie trzeba.
        • annubis74 Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 15:48
          > Z antybiotykiem zawsze czekałam do ostateczności, ale
          > > jak dziecko ma 40 stopni gorączki (leki przeciwgorączkowe niewiele pomaga
          > ły)
          >
          > to dajesz na zmianę coś z paracetamolem i coś z ibuprofenem - zadziała. A jak n
          > ie, to można robić chłodne okłady, kąpiele - antybiotyk to nie lek na gorączkę.


          słuchaj, jeśli gorączka występuje na początku choroby to mozna czekac, jeśli nie daje się zbić, albo jeśli trwa juz kilka to trudno czekac w nieskończoność
          dlaczego serwujesz takie niby-mądrości. skąd w tobie (i podobnym) przekonanie o własnej wszechwiedzy. kazda matka działa tak jak jest to najlepsze dla jej dziecka. Matka która zna swoje dziecko wie czy można czekac czy nie
          u nas ostatnio przyplątała się paskudna infekcja bakteryjna - niby nic, zero goraczki, glut, lekki kaszel, walczyliśmy przez tydzień, choć nie ukrywam czułam od początku ze tym razem potrzebny bedzie antybiotyk i gdyby lekraka go zapisała podaabym bez wahania. nasza lekarka niechętnie je przepisuje, nie było nasilonych objawów więc daliśmy szansę organizmowi. Niby w oskrzelach nic nie było ale okazało się ze syropkami, malinkami itp. nie poradziliśmy sobie z infekcją. I skonczyło się na antybiotyku. Więc bajki o syropkach sobie daruj i nie serwuj ich matce która pisze ze dziecko DUSI się od kaszlu
      • wro-tka Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 21:55
        dzieci (i dorośli też) zawsze kaszlą w nocy wink
        żeby utrudnić sobie i innym życie, i do tego jeszcze często rzygają... medycyna oczywiście potrafi to wyjaśnić czemu nocą, ale nie będę tu przetaczać całej opowieści.

        są leki hamujące kaszel i warto je podawać na noc - Levopront, DIPHERGAN (choć to nielubiana przeze mnie trucizna), Sinecod. trzeba się na następny wypadek zaopatrzyć i powalczyć.

        nie kwestionuje lekarza, ale... no antybiotyki to droga donikąd nieco. takie błędne koło.
        wiadomo, że przychodzi moment, że nic już nie pomoże. ale mimo wszystko warto obserwować i próbować zwalczać metodami mniej drastycznymi.
    • aniasa1 Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 16:16
      Jednak komu nie mówię, to słyszę, że powinnam go do przedsz
      > kola puścić.
      W takim razie nie rozmawiaj z tymi ludzmi na temat zdrowia wlasnego dziecka. Niech mądraluja i ryzykuja ze swoimi dziecmi. No chyba ze uwielbiasz patrzec jak cierpi Twoje dziecko.
      Ja popieram kolezanki zalecajace pozostanie w domu. Nawet dobrze sie sklada ze po zakonczonej kuracji dziecie nie wroci od razu do przedszkola tylko zmienicie klimat. Nabierze choc odrobine odpornosci. Ide o zaklad ze w przedszkolu znajdzie sie nie jedno chore dziecko ktorego rodzice ze spiewem na ustach "nie mam z kim zostawic" przyprowadza do grupy. Chocby podsumowujac dyskusje na tym forum wychodzi ze calkiem spora czesc tak robi.
      Reakcja przedszkolanek sie nie martw, nie od dzis wiadomo ze pierwszy rok to choroba za choroba, one tez wola zeby chore dzieci zostawaly w domach.
      • paliwodaj Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 16:50
        >Lekarz zawsze stwierdza, że syn jest ’osłuchowo czysty’, ale antybiotyk przepisuje.
        a ja sie zawsze dziwie takim rodzicom, co im u lekarza rozum odbiera, ze nie zapytaja na jakiej podstawie ten n-ty antybiotyk przepisuje. Nie mowie ze nie potrzebny, nie mowie ze potrzebny, ale dlaczego wam odbiera mowe u lekarza? Przeciez chodzi o wasze dzieci, idzieci tam i stoicie jak kolki w plocie bez mozliwosci rozmowy z lekarzem. Nie wiem czy boicie sie ze was nakrzyczy, pobije, wyrzuci z gabinetu - za kazdym rogiem znajdziecie 20 nastepnych pediatrow.

        Nawet jezeli dzieciaka puscisz do przedszkola 2 tygodnie po odstawieniu tego antybiotyku i tak jego odpornosc jest nauruszona i tak prawdopodobnie cos zlapie. Regeneracja po antybiotyku trwa dluzej niz te 2 tygodnie.
        U nas , obojetnie na co jest przepisany antybiotyk, dziecko moze wrocic do szkoly przedszkola , 24 godziny po ustapieniu goraczki i oczywiscie jezeli czuje sie na tyle dobrze. Sa dzieci ktore odsypiaja choroby, jak moja najstarszy syn. Ten system dziala, nie znam dziecka ktore odchorowalo pierszy rok przedszkola, wlaczajac moje 3 dzieci , ktore niegdy jakos specjalnie duzo nie chorowaly, tez gdy poszly do przeszkola
        • najma78 Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 17:18
          Absurdalne jest to, ze dzieciom osluchowo czystym podaje sie antybiotyki na 14 dni, absurdalne jest to, ze tygodniami izoluje sie je w domu, absurdalna jest cala ta histeria wokol przedszkolnych infekcji.
        • aniasa1 Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 17:21
          T
          > en system dziala, nie znam dziecka ktore odchorowalo pierszy rok przedszkola, w
          > laczajac moje 3 dzieci , ktore niegdy jakos specjalnie duzo nie chorowaly, tez
          > gdy poszly do przeszkola

          Widzisz, zasadznicza roznica polega na tym ze to co dla ciebie jest zdrowiem dla znacznej wiekszosci jest choraba: kilkumiesieczny katarek i kaszel........

          I tak jak pisalam w innym watku. Nie chodzi o to ze stoimy jak kolki i boimy sie odezwac tylko o zaufanie jakim darzymy lekarza. Nie wiem jak jest tam gdzie ty mieszkasz ale wnioskuje ze lekarze tam nie sa zbyt rozgarnieci skoro sama masz wyostrzone zmysly na konsultacji i musialac zglebic medycyne zeby dyskutowac o koniecznosci podawania lekow. Ja jak ide do lekarza to slucham jego zalecen a nie podwazam jego zdania, tak samo jak prowadze auto do mechanika...... To proste, kazdy jest specjalista w swoim fachu. Nie moge byc omnibusem. I choc pozornie ten samochod to nie bezposrednie zycie mojego dziecka ale, posrednio tak bo wożę nim swoje dziecko i jak odda nam auto z niedokreconym kolem to..... Owszem zdarzaja sie tacy co za prosiaka zdobyli papiery ale jak ja, osoba ktora w danej dziedzinie nie ma doswiadczenia ma to zweryfikowac? Moze jak przejde kilka chorob to bede miala jakies ogolne pojecie o tym jak dzialaja poszczegolne leki na moje dziecko ale poki co nie mam? Powiedz, skoro twoje dzieci nie choruja to skad ty masz takie doswiadczenia i wiedze na temat leczenia? Bo poki co nasuwa sie jedno: twoje dzieci chore bardzo, czy tylko troszke ida do szkoly a jak juz wygladaja calkiem kiepsko to idziesz do lekarza ale sprzeciwiasz sie kazdemu lekarstwu, po jakims czasie dochodza do siebie (ale ty nie widzisz kataru, kaszlu, oslabienia) i przypinasz sobie kolejny order mądrego rodzica.
          No chyba ze jestes lekarzem.......
          • thegimel Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 17:29
            Wiesz, czasami warto sprawdzić, iść do innego lekarza. Miałam sąsiadkę, która ufała lekarce i rozpirzyły na spółkę odporność syna sąsiadki. Dziecko miało antybiotyki non stop, chorowało non stop. W końcu przez przypadek trafiła do innego lekarza i się okazało, że wcale nie trzeba antybiotyków na każdy katar i kaszel. Moja mama też jej ufała, ale szybko zaufanie straciła - siostra w wieku 10 miesięcy dostała na jakąś infekcję penicylinę w zastrzykach bez próby. Pielęgniarka odmówiła zrobienia zastrzyków - bała się reakcji. Rodzice poszli wtedy do najlepszego pediatry w mieście - za głowę się złapał jak się dowiedział. U pani doktor od antybiotyków bywali już od tej pory tylko na bilansach. A leczy ona do dziś. Nie twierdzę, że trzeba podważać kompetencję lekarza, podważać diagnozę, ale w sytuacji opisywanej przez autorkę wyszłabym z gabinetu z receptą na antybiotyk zanim bym go wykupiła, poszłabym do innego pediatry. I wybrałabym go starannie.
        • thegimel Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 17:22
          Ja bym zdecydowanie skonsultowała z innym pediatrą - czasami warto. Nie twierdzę, że antybiotyki są złe, ale wciąż są lekarze, którzy przepisują je pochopnie. Mój syn miał na razie dwa razy w życiu - raz angina, drugi ciągnąca się infekcja górnych dróg oddechowych z nadkażeniem bakteryjnym. Lekarka nie szaleje z antybiotykami, przepisuje, jeśli widzi, że jest to konieczne. Jednak za każdym razem widziałam spadek odporności po antybiotyku (przed przedszkolem) po anginie od razu złapał jelitówkę, a po drugim antybiotyku (chodził już wtedy do przedszkola) mieliśmy maraton: trzydniówka+ silne przeziębienie z gorączką+ bostonka. Uspokoiło się dopiero w styczniu i na razie mamy spokój (tfu, tfu). Był po drodze jakiś lekki katar tylko. Nie podważam wiedzy Twojego lekarza, ale to człowiek, tez może się mylić, w tym wypadku na prawdę skonsultowałabym się z innym pediatrą - może się okazać, że nie trzeba za każdym razem antybiotyków.
    • klubgogo Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 18:21
      Zmień prędko lekarza, który na wszystko leczy dziecko antybiotykiem. Co to znaczy okropny kaszel? Bardzo wysoka temperatura jest typowa dla infekcji wirusowych, nieleczonych antybiotykiem. Osłabiony antybiotykiem organizm dziecka regeneruje się do 6 tygodni, więc dlatego dziecko coś łapie, ale to naprawdę wcale nie musi być zakażenie bakteryjne.
    • 18lipcowa3 przedszkole jak przedszkole 19.02.13, 18:55
      chodzić nie powinien wcale skoro taki chorowity, bo blokuje tylko miejsce

      ale co znaczy trzymać w domu do marca i wychodzic na nie za długie spacery?
      Chcesz kisić dziecko w domu, w zarazkach a żałujesz mu powietrza ktore jest niezdbędne do zdrowienia?
      No nie rozumiem ludzi ktorzy dzieci, chore nawet ale bez gorączki i całkiem żywotne kiszą w domu.PO CO????????????????????????????
      • annubis74 Re: przedszkole jak przedszkole 19.02.13, 19:08
        masz rację do przedszkola powinny chodzić tylko dzieci NIECHOROWITE (osobiście takich nie znam), których rodzice się nie cackaja z wielotygodniowym kaszlem, katarem, gorączką, wysypką i innym objawami zdrowej infekcji wieku dzieciecego
        Myślę ze rząd bedzie ci wdzieczny za ten pomysł. Od razu okaże się że miejsc w przedszkoalch jest ZA DUŻO bo zostanaw nich tylko zaprawione w gilach dzieci twoje, najmy i kilku podobnych przypadków (o przepraszam najma w jukejowskim przedszkolu grasuje - gdzie dzięki zbawiennemu wyspiarskiemu klimatowi dzieci nigdy nie choruja)
        • 18lipcowa3 Re: przedszkole jak przedszkole 19.02.13, 19:13
          annubis74 napisała:

          > masz rację do przedszkola powinny chodzić tylko dzieci NIECHOROWITE (osobiście
          > takich nie znam),

          moja córka taka jest
          • annubis74 Re: przedszkole jak przedszkole 19.02.13, 19:22
            twojej córki też nie znam (mówię o realnie istniejących dzieciach, a nie wirtualnym potomstwie wirtualnych forumek)
            • najma78 Re: przedszkole jak przedszkole 19.02.13, 19:31
              annubis74 napisała:

              > twojej córki też nie znam (mówię o realnie istniejących dzieciach, a nie wirtua
              > lnym potomstwie wirtualnych forumek)

              Ale my twojej tez nie znamy ani tych, ktore ty znasz big_grin big_grin big_grin
            • paliwodaj Re: przedszkole jak przedszkole 19.02.13, 19:35
              >No chyba ze jestes lekarzem.......
              nie , nie jestem, chociaz zdazylo sie ze mnie pytano tutaj czy mam wyksztalcenie medyczne.
              to raczej chec zdobywania wiedzy i marzenie zeby w przyszlosci byc mieszanka kilku medycznych zawodow - pracuje nad tym smile
              • aniasa1 Re: przedszkole jak przedszkole 19.02.13, 20:40
                > to raczej chec zdobywania wiedzy i marzenie zeby w przyszlosci byc mieszanka ki
                > lku medycznych zawodow - pracuje nad tym smile

                no widzisz, lubisz to, masz chec, masz juz jakąś wiedze....Tobie jest zdecydiowanie latwiej i szybciej poznac sie ze ktos stawia diagnoze i leczenie na wyrost. Ale postaw sie w sytuacji kogos kto nie ma zielonego pojecia i dopiero poczatkuje w infekcjach. Nie zarzucaj nam ze stoimy jak kolki, bo alternatywą jest tylko dziamganie bez zadnej wiedzy i podstawy........ przynajmiej w moim przypadku.
            • 18lipcowa3 Re: przedszkole jak przedszkole 19.02.13, 19:36
              annubis74 napisała:

              > twojej córki też nie znam (mówię o realnie istniejących dzieciach, a nie wirtua
              > lnym potomstwie wirtualnych forumek)


              no ale ona istnieje
              i nie choruje non stop
        • klubgogo Re: przedszkole jak przedszkole 19.02.13, 19:34
          Wirtualnie zatem poznaj moją córkę, całkiem realną.
          • najma78 Re: przedszkole jak przedszkole 19.02.13, 19:43
            big_grin to poznaj tez moje dzieci, rzadko chorujace, zdrowiejace bez lekow i bez komplikacji, nie kiszone w domu tygodniami, wiecej 1-2 dni w domu to juz max, ze 100% frekwencja od kiedy sknczyly 2 lata. Wcale nie sa jakimis ewenementami, taka norma smile
            • annubis74 Re: przedszkole jak przedszkole 19.02.13, 22:15
              > big_grin to poznaj tez moje dzieci

              dobrze ze nie moga mi wyleźc z ekranu komputera big_grinDDD
              rozumiem ze net zlewa ci sie z realem i wszystko ze wszystkim
              "realne" dzieci to dzieci znajomych i sasiadów, koledzy i koleżanki mojej córki z przedszkola
              twoje dzieci - nie ważne istniejące lub nie- dla mnie są wirtualne. Może masz dzieciaki, moze ich nie masz, moze mieszkasz w jukeju moze gdzie indziej, moze jesteś kobieta moze mężczyzną. Ale nie odpowiadaj, nie jestem tak naprawdę ciekawa
              • najma78 Re: przedszkole jak przedszkole 19.02.13, 22:29
                annubis74 napisała:

                > > big_grin to poznaj tez moje dzieci
                >
                > dobrze ze nie moga mi wyleźc z ekranu komputera big_grinDDD
                > rozumiem ze net zlewa ci sie z realem i wszystko ze wszystkim
                > "realne" dzieci to dzieci znajomych i sasiadów, koledzy i koleżanki mojej córki
                > z przedszkola
                > twoje dzieci - nie ważne istniejące lub nie- dla mnie są wirtualne. Może masz d
                > zieciaki, moze ich nie masz, moze mieszkasz w jukeju moze gdzie indziej, moze j
                > esteś kobieta moze mężczyzną. Ale nie odpowiadaj, nie jestem tak naprawdę cieka
                > wa


                O to zupelnie jak twoja wyssana z palca corka i jej zapalenie pluc plus krztusiec, zupelnie nierealne, tak jak ty i twoje mundrosci big_grin jestes ciekawa, bo w jukeju to tylko palcem po wirtual ej mapie bylas i znasz tyle co w tv zobaczysz big_grin
                • annubis74 Re: przedszkole jak przedszkole 20.02.13, 00:21
                  a właściwie to pisz, pisz jak najwięcej, nie żałuj sobie
                  naprawdę czasem rozbawiasz mnie do łez
                  i przejrzałaś mnie na wskroś ... w JUKEJU nigdy nie byłam (i nawet nie wiem gdzie to jest big_grin
                  ale ty wiesz to pewnie mnie oswiecisz
                • zjawa1 annibus 20.02.13, 00:41
                  Dla takich i podobnych jak najma78, 80% chorob jest ,,wyssanych z palca", co gorsza nawet nie wiedza-jak mozna przypuszczac-co ich dzieciom dolega, skoro nie zglaszaja sie do lekarzy z,,glupimi"-bolami glowy, kaszlem( moze trwac przewlekle caly rok) itp.
                  W zwiazku z tym, polemika na tej plaszczyznie wydaje sie byc bezsensowna...
                  • q_fla Re: annibus 20.02.13, 16:13
                    Też się nad tym zastanawiam. Ciekawe też dlaczego te dzieci jeszcze żyją i do tego mają się dobrze bez biegania po lekarzach, leków, badań, mierzenia temperatury trzy razy dziennie, okupowania i domagania sie na SORze diagnozowania ospy.
                    To jest po prostu nierealne i w głowie sie nie mieści jak można tak zaniedbywać dzieci...
                    tongue_out
                    • annubis74 Re: annibus 20.02.13, 19:09
                      wirtualne dzieci zawsze mają się dobrze
                      wirtualnym dzieciom nigdy nie trzeba mierzyć temperatury, nie mają kaszlu, kataru ani krostek
                      wirtualne dzieci mozna zależnie od kaprysu wyłacząc i właczać przyciskiem POWER
                      realne życie rządzi sie innymi prawami niż gra komputerowa wink
    • kaskahh Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 20:23
      i chodzisz ciagle do tego samego lekarza?

      (wiem, nie na temat, ale te antybiotyki ciagle dzieciom... )
    • mia_siochi Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 21:16
      Ja bym swojego posłała, jeśli by sie dobrze czuł.
      • zjawa1 Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 21:59
        Ja napewno nie poslalabym i nie posylam dziecka na antybiotyku, ba nawet kilka dni po antybiotykoterapii odczekuje, z jednej prostej przyczyny, organizm jast bardzo oslabiony w trakcie takiego leczenia i bardzo latrwo jest wtedy zalapac cos bonusowo!
        Jak masz taka mozliwosc, to odczekaj. O przedszkole nie martw sie, powiesz, ze chory i tyle.
        Nic ci nie moga zrobic.
        Na spacery wychodz-jesli dziecko nie goraczkuje i dobrze sie czuje.
        Tylko wybieraj miejsca typu park najlepiej zdala od skupisk ludzi.
        • mia_siochi Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 22:08
          Ty zjawa odpowiadaj autorce wątku, a nie mi. Magiczne słowo "drzewko" mówi ci coś?
          • paliwodaj Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 22:16
            e tam, wielkiej inteligencji nie trzeba zeby wiedziec do kogo jest odpowiedz, mam nadzieje ze wymiarkujesz z tresci. Czesto tez podpinam sie pod ostatni post i mam tak od 10 lat
            • mia_siochi Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 22:20
              "zjawa" i "treść" nie idą ze sobą w parze.
          • zjawa1 Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 22:21
            A na jakiej podstawie mia_siochi wywniskowalas swet twierdzenie?
            Bo nie bardzo rozumiem?
            • mia_siochi Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 22:31
              zjawa1 napisała:


              > Bo nie bardzo rozumiem?

              Nie jestem zaskoczona.
              • zjawa1 Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 22:52
                A ja jestem, pytam po raz kolejny,
                1. na jakiej podstawie wysnulas wnioski, ze ospisuje tobie, a nie autorce watku???
                -dla twojej wiadomosci, nie czytalam zdnego twojego postu-musisz zrozumiec, ze nie jestes pepkiem swiata.
                2. Nawet gdybym zwrocila na niego uwage, przeczytala i odpisala tobie, to w czym problem?
                To ty nie pisalas na temat? skoro zarzucasz mi, ze ,,odpisuje tobie, zamiast autorce watku i odbiegam, od tematu"?
                Kobieto, zastanow sie, bo jestes niescisla w tym co piszesz.
    • karinaxy80 Re: antybiotyk a przedszkole 19.02.13, 22:44
      Nie czytałam poprzednich wypowiedzi, ale ja poleciłabym Ci dobrego alergologa lub homeopatę... być może Twoje dziecko jest alergikiem i stad u niego nawrotowe ataki kaszlu...Ja natomiast swoją i córki alergię leczę u homeopaty i tak od 1,5 roku nie mamy żadnych objawów alergicznych, nie stosując żadnych leków przeciwhistaminowych lub sterydów,a wcześniej właśnie tak się leczyłyśmy...Ja w pierwszej kolejności zrobiłabym dziecku testy na alergię a potem poszukała dobrego homeopaty, który jednocześnie jest pediatrą.
      Moje dziecko w przeciągu ostatnich 2 lat było 2 razy na antybiotyku. Nigdy też nie podawałabym go aż 14 dni....układ odpornościowy Twojego dziecka po 4 seriach od września jest zdewastowany....na pewno zmień lekarza rodzinnego....
    • mama2przedszkolaka Re: antybiotyk a przedszkole 20.02.13, 00:40
      Znalazłam ciekawy artykuł o antybiotykach: www.edziecko.pl/zdrowie_dziecka/1,79373,5809341,Kiedy_antybiotyk_jest_niezbedny.html?as=3
      Lekarzy jest dwóch i uważani są za dobrych i tych, którzy niechętnie przepisują antybiotyki. Oprócz kaszlu za każdym razem było coś więcej - przeważnie zaczerwienione ucho, brzydkie migdały, ropiejące oczka. Zastanawiałam się już nad alergią czy nawet astmą oskrzelową. Na noc na kaszel podawałam zawsze Sinecod. Widać bez dokładniejszych badań się nie obejdzie. Załamana jestem całą sytuacją, ale do siedliska chorób, jakim jest o tej porze roku przedszkole, na razie dziecka posyłać nie będę. Mam nadzieję, że go nie wyrzucą.
      • zjawa1 Re: antybiotyk a przedszkole 20.02.13, 00:43
        Jesli jest chory, to formalnie-prawno nie moga go ,,wyrzucic".! I tyle w tym temacie.
      • rulsanka Re: antybiotyk a przedszkole 20.02.13, 08:16
        żaden z opisanych przez ciebie objawów nie wyklucza infekcji wirusowej, a może wręcz na nią wskazywać (infekcja bakteryjna jest zazwyczaj zlokalizowana w jednym organie)
        Dlatego warto badać krew i ewentualnie robić rtg
        Napady kaszlu mogą być krtaniowe (i często są)
        Naprawdę to Twoje dziecko i to ono w ostatecznym rozrachunku ucierpi z powodu faszerowania antybiotykami. Jestem takim dzieckiem i wiem co to znaczy.
        Nie jestem przeciwniczką antybiotyków z założenia, czasem trzeba podać. Jednak zazwyczaj jest czas na obserwacje, inhalacje itp. Podać antybiotyk jest w pewnym sensie łatwiej, dla lekarza i dla rodzica. Natomiast cudować z inhalacjami, oklepywaniem, smarowaniem - już trudniej.
        • pelagia_pela Re: antybiotyk a przedszkole 20.02.13, 13:08
          Moje dziecko poszlo do przedszkola w wieku 11 miesiecy. Chorowala co dwa tygodnie od tego czasu przez rok (nie przesadzam).Miala cale tygodnie czasem z goraczka do 40 stopni. Antybiotyk dostala przy zapaleniu ucha kilka razy-nawet wtedy tak raczej zapobiegawczo. Wszystko to wirusy byly. Lekarz stwierdzil ze wirusow sa setki, sa po prostu dzieci, ktore je lapia - moje takie bylo. Chodzila do przedszkola bez temperatury i z dobrym samopoczuciem i antybiotyk byl jej tam dawany. Nie przyszlo by mi do glowy zeby dziecka nie posylac do przedszkola poltora miesiaca! Zamknij dzieciaka w domu do 18stki wtedy nic nie zlapie smile. Po roku wirusowek dziecko zdrowe jak byk nagla. Zaliczyla tyle wirusow, ze teraz mam spokoj na jakis czas.
          • najma78 Re: antybiotyk a przedszkole 20.02.13, 19:29
            pelagia_pela napisała:

            > Moje dziecko poszlo do przedszkola w wieku 11 miesiecy. Chorowala co dwa tygodn
            > ie od tego czasu przez rok (nie przesadzam).Miala cale tygodnie czasem z goracz
            > ka do 40 stopni. Antybiotyk dostala przy zapaleniu ucha kilka razy-nawet wtedy
            > tak raczej zapobiegawczo. Wszystko to wirusy byly. Lekarz stwierdzil ze wirusow
            > sa setki, sa po prostu dzieci, ktore je lapia - moje takie bylo. Chodzila do p
            > rzedszkola bez temperatury i z dobrym samopoczuciem i antybiotyk byl jej tam d
            > awany. Nie przyszlo by mi do glowy zeby dziecka nie posylac do przedszkola polt
            > ora miesiaca! Zamknij dzieciaka w domu do 18stki wtedy nic nie zlapie smile. Po ro
            > ku wirusowek dziecko zdrowe jak byk nagla. Zaliczyla tyle wirusow, ze teraz mam
            > spokoj na jakis czas.

            U nas podobnie, z tym ze moje przedszkole zaczynaly w wieki 9-10 m-cy, pierwszy sezon jesienno-zimowy czyli w zasadzie od poczatku przedszkola wciaz mialy infekcje, taka niekonczaca sie, tyle ze antybiotykow, sterydow i zadnych syropow nie dostawaly smile, nic sie nie komplikowalo, w szpitalach nie lezaly, zapalen pluc nie mialy itd. Normalnie chodzily do przedszkola, a goraczka jesli byla to 1-2 dni i wtedy byly w domu. Antybiotyki to byly jakies wyjatkowe infekcje (u corki kilka razy ale wszystkie z powodu infekcji ukladu moczowego) z tym ze normalnie chodzila do przedszkola a pozniej szkoly i tam podawano jej dawke o odpowiednim czasie. Miala tez raz z powodu infekcji na skorze, tez chodzila do szkoly normalnie. Infkecje te niekonczace sie to byly tylko pierwszy sezon, a potem to juz sporadycznie, generalnie frekwencja od poczatku 98-100%. Leki w zasadzie paracetamol, ibuprofen to jesli byla goraczka i/lub bol, ventolin gdy kaszel silny ale to tyle, zazwyczaj nie bylo nc innego. Dzieci maja sie bardzo dobrze, dawno uodpornione, bez komplikacji i problemow. Nie kisilam w domu, nie faszerowalam lekami, nie klulam aby upuscic krwi do testos, nawet goraczki nie mierzylam bo widac bylo po dziecku ze ja ma, albo nie ma, zreszta taki standard postepowania z dziecmi, ktore nie cierpia na powazne choroby tylko banalne dzieciece infekcje.
    • pamplemousse1 Re: antybiotyk a przedszkole 20.02.13, 15:49
      Antybiotyk na 14 dni??? Moje dziecko dostawało jak miało zapalenie płuc i 8 m-cy życia.
      Nic dziwnego, że ciągle do przedszkola nie chodzi jak "osłuchowo" czytsy, a antybiotyki jeden po drugim dostaje. Organizm dziecka wyjałowiony, podatny na infekcje - bez sensu, błędne koło.
      Nie wierzę, co za lekarz!
    • glinicka Re: antybiotyk a przedszkole 22.02.13, 15:06
      Ja przeszłam przez to samo co Ty teraz. Z doświadczenia wiem, że dziecko które zaczyna "przygodę" z przedszkolem zaczyna ją również z antybiotykiem. Gdy moja córka chorowała, puszczałam ją do przedszkola po trzech dniach od wyzdrowienia, ale zauważyłam że od razu łapała następną infekcje. I nic w tym dziwnego, dziecko po antybiotyku ma osłabiony organizm i potrzebuje co najmniej 2 tygodni na wzmocnienie. Najlepiej abyś przetrzymała dziecko w domu, bo gdy je puścisz do przedszkola to zaraz złapie coś. Tak czy inaczej będzie w domu tylko chore (a nie oto chodzi). Ja bym się nie przejmowała co powiedzą w przedszkolu, najważniejsze jest zdrowie dziecka.
      Musisz się jednak przygotować, że przedszkole a później pierwsza klasa szkoły to pasmo chorób. Organizm dziecka spotyka się z nowymi zarazkami i jeszcze nie potrafi się bronić. Dopiero po kilkunastu infekcjach nauczy się jak z nimi walczyć.
      Moja córka chodziła do przedszkola przez tydzień, a później dwa tygodnie antybiotyk i tak w kółko. Byłam bliska rozpaczy. Trafiłam do laryngologa, który zalecił mi podawanie Biostyminy.
      Jedna ampółka raz dziennie, rano 30 minut przed posiłkiem. Trochę pomogło. Później dołożyłam do tego Echinaca w kroplach. Dziecko przestało tak często chorować.
      Zostaw małego w domu. I miej zdrowe dziecko na święta.
    • wiosna_a Re: antybiotyk a przedszkole 22.02.13, 16:12
      zostaw dziecko w domu, jak podajesz antybiotyk dziecko powinno być w domu. Słuchaj swojego przeczucia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja