porzadek przy małym dziecku..

19.02.13, 15:36
Czy wasze dzieci roznosza zabawki poza swoj pokoj? Mam ogromny problem z utrzymaniem porzadku. Fakt, nigdy nie bylam super porzadna osoba, ale majac dodatkowo malego balaganiarza robi sie tego jeszcze wiecej. Trzyletnia corka w kolko roznosi zabawki po calym domu, a potem ja albo zbieram je po niej, albo razem zbieramy. Ale w zasadzie non stop trzeba cos zbierac... A jak nie zabawki, to przeniesie cos z jednego kata do drugiego i tak w kolko. Moge albo sie z nia bawic, albo non stop ja ganiac do sprzatania lub ewentualnie zbierac za nia. A balagan i tak sie robi. Ogolnie zawsze zbieramy wszystkie zabawki przed spaniem. Wieksze porzadki robie w weekend.
A jak wy zarzadzacie swoim czasem i jak bawia sie wasze dzieci?
    • mamusia.chlopca Re: porzadek przy małym dziecku.. 19.02.13, 15:49
      Skąd ja to znam smile Mój prawie 2,5 latek najchętniej bawi się poza swoim pokojem. Wynosi wszystko, a jak chce pozbierać to krzyczy aby nie ruszać. Sam nie bierze sie za sprzątanie. Sprzątam sama, albo "działam" przekupstwem i wtedy sprząta. W swoim pokoju ma istny meksyk. Tam sprzątam porządnie raz w tygodniu.
    • katriel Re: porzadek przy małym dziecku.. 19.02.13, 17:52
      > Czy wasze dzieci roznosza zabawki poza swoj pokoj?
      Raczej nie. Po prostu ma zabawki, które trzyma u siebie, i takie, które trzyma
      w pokoju dziennym. Jednych i drugich jest mniej więcej tyle samo; jednymi się
      bawi tu, a drugimi tu. Z rzadka coś przenosi z jednej kategorii do drugiej, zwykle
      książki.

      > Ale w zasadzie non stop trzeba cos zbierac...
      Wcale nie trzeba. Skoro dała radę się w danym miejscu bawić i jej nie zadeptałaś,
      to widać tamtędy akurat nie chodzisz, znaczy zabawki mogą leżeć.

      > Ogolnie zawsze zbieramy wszystkie zabawki przed spaniem.
      Nawet statek piracki, budowany przez cały wieczór, który jutro z samego rana
      ma przybić do wyspy skarbów (aka kwietnik na werandzie)? Oszalałyście. Kto go
      wam odbuduje?
    • klubgogo Re: porzadek przy małym dziecku.. 19.02.13, 18:15
      Jesteś źle zorganizowana. To bez sensu łazić za dzieckiem roznoszącym zabawki, kiedy ono nie wie o obowiązku sprzątania. Ty musisz ustalić jasne zasady sprzątania, a córka ma je przestrzegać. Pomagaj, ale nie sprzątaj po niej. Nie wolno rozłożyć kolejnej zabawy, jeśli poprzednia, porzucona nie jest uprzątnięta.
      • babyaggie Re: porzadek przy małym dziecku.. 19.02.13, 20:35
        To dobry pomysl. U nas najczesciej sie sprawdza. Corka stale wynosi zabawki z pokoju, trudno zeby nie. My tez wynosimy nasze rzeczy z naszego pokoju. Kazac dziecku bawic sie tylko w jendym miejscu jest nieporozumieniem.
        Przestan po niej sprzatac. Zawsze robcie to razem + nowe zabawki tylko po sprzatnieciu starych.
        No ale syf raczej bedzie, jesli nie wcielilas sie w role etatowej sprzataczki to bedzie trzeba sie przyzwyczaic smile
        • bbuziaczekk Re: porzadek przy małym dziecku.. 19.02.13, 21:13
          Roznosza zabawki po calej chalupie. Bawia sie wszedzie tylko nie w swoim pokoju. Wnerwia mnie to ale nie chce mi sie z nimi walczyc bo i tak to nic nie daje. Pobawia sie jakims cudem w swoim pokoju a za 10 min juz wynosza polowe rzeczy to innych pomieszczen
    • czarna784 Re: porzadek przy małym dziecku.. 19.02.13, 21:26
      Moja Młoda wogóle sie nie bawi w swoim pokoju hehe
      U nas te wszedzie zabawki zawszemna srodku dywanu klocki i tego typu inne "pie...ty".
      Jesli jestem zajeta,albo tez wiem,zenikt mnie danego dnia nie odwiedzi to sie nie spinam i sprzatam wtedy kiedy mam czas na to,moja córa troche młodsza,bo ma 21 miesiecy zaraz,ale jeszczepoki co jak ja gdzies tam złapie i mowie "choc posprzatac" to pomaga z checia,poc zym i tak wszystko z pudła wywala,ot tak,dla smiechu .
      Ratuja mnie pudla w kazdym pokoju mam i tak co zbieram to wrzucam do tych pudeł,juz w sumie jestem wprawiona w to zbieranie zabawek i jakos nie czuje zeby sprawialo mi to wielki problem,Młodą to bym musiała w kojcu zamknac z zabawkami to bym miała porzadek wink
      Spróbuj z tymi pudłami,moze to chociaz troche czasu Ci zaoszczedzi,albo bierz pudło pod pache i rób runde po domu wink
    • wro-tka Re: porzadek przy małym dziecku.. 19.02.13, 22:00
      kto ma pszczoły ten ma miód, kto ma dzieci, ten ma smród tongue_out

      tyle... roznoszą, rozdeptują żarcie, brudzą, rozlewają...
      • najma78 Re: porzadek przy małym dziecku.. 19.02.13, 23:42
        Zycie toczy sie glownie w pokoju dziennym, zwlaszcza male dzieci nie lubia bawic sie w swoich pokojach, ale ilosc zabawek jest limitowana, nie sa rznoszone po calym domu, a po skonczeniu zabawy jednym zestawem, trzeba go odniesc i dopiero mozna wziac nastepne. Z jadalni mamy wyjscie do ogrodu wiec poza zima takze tam sie bawia, w zasadzie to przedluzenie domu smile Nie ma rozdeptywania jedzenia, rozsypywania, wylewania itp. Jedzenie jest o okreslonej porze, w jadalni przy stole, a do picia glownie woda, ale do picia a nie noszenia i rozlewania. Gdy jest cieplo, do zabawy woda jest ogrod oraz basen w oogrodzie, wanna w lazience. Ja lubie przestrzen i mininum przedmiotow, pie...roznego rodzaju wiec brak mozliwosci przenoszenia rzeczy z miejsca na miejsce itd.
    • amy.28 Re: porzadek przy małym dziecku.. 20.02.13, 09:58
      tyle... roznoszą, rozdeptują żarcie, brudzą, rozlewają...

      jak rozdeptują żarcie to znaczy że to żarcie leży na ziemi...

      nie wiem, ja ustaliłam jasne zasady - zabawy w swoim pokoju i jedną zabawką. jak uprzątnie - bawi się następną. w tej chwili mój dwuipółlatek bawi sie ciastoliną na biurku w swoim pokoju i tyle. picie ma w kuchni - jak chce się napić podchodzi, pije i odchodzi. Jedzenie w określonych porach, przy stole, ze mną i przy mnie. Jak rozleje na stół ma zetrzeć chusteczką.
      Nie czaję takich postów, pozwalacie na wszystko to potem do siebie miejcie pretensje.

      Mnie szlag trafia jak mam w gościach dzieci innych i właśnie tak to wygląda ze wszędzie jest burdel, zabawki, jedzenie i picie bo nie umieją utrzymać malucha w ryzach ani niczego nauczyć. To taka filozofia wtłuc dziecku do głowy że posiłki je się przy stole, pije np. w kuchni a bawi w pokoju swoim lub w pokoju dziennym ale jedną zabawką?
      • twitti Re: porzadek przy małym dziecku.. 20.02.13, 10:47
        To zazdroszcze skrupulatnosci. Ja nie jestem taka porzadna i dlatego mam problemy z utrzymaniem porzadku. Moje dziecko moze kupek trzymac tylko na stole. Po jedzeniu wyrzuca papierki do smietnika, talerzyk zanosi do zmywarki. Ale balagan i tak sie robi. Zwykle staram sie pilnowac, zeby po sobie odkladala zabawki. Zeby nie zaczynala kolejnej zabawy jak nie schowa poprzedniej. Ale w praktyce nie zawsze wychodzismile chyba brak systematycznosci.
      • wro-tka Re: porzadek przy małym dziecku.. 20.02.13, 14:40
        warto czytać ze zrozumieniem.
        bo to, że dzieci są niezdarne (no chyba, że niemiecki porządek mają we krwi i to od urodzenia) wcale nie oznacza, że żyjemy w chlewie czy też nie wpajamy jakiś tam zasad.

        ot co.. dzieci są jakie są. i nie uwierzę, że nigdy niczego nie rozgniotły, wylały, pomazały.

        dla mnie to nawet nie temat na dyskusję!

        > To taka filozofia wtłuc dziecku do głowy że posił
        > ki je się przy stole, pije np. w kuchni

        a czemu? skoro ja pijam w rożnych miejscach? na kanapie popijam kawę jak czytam książkę (nie wyobrażam sobie nawet kawy w kuchni na zydelku), zdarza mi się, że i w łazience jak suszę włosy. i o dziwo! i mnie się zdarzy coś rozlać i to w najmniej oczekiwanym miejscu.

        >a bawi w pokoju swoim lub w pokoju dziennym ale jedną zabawką?

        a dlaczego jedną?
        nie ograniczam swojego dziecka do jednej zabawki. mamy czasami przyjęcie dla wszystkich maskotek - jest dużo potraw, obrus, filiżanki i goście. i wygląda to jak Marrakesz, ale dziecko pracuje wyobraźnią - szuka co jeszcze jest potrzebne na idealne przyjęcie i kombinuje, rozwija swoją fantazję.

        a to czy posprząta po sobie z ochotą czy też z marudzeniem to inna kwestia, w której tu się nawet nie wypowiadam (i nie doczytaj przypadkiem, że nie sprząta czy też sprząta ktoś za nią, bo tego tu nie ma) wink


        • amy.28 Re: porzadek przy małym dziecku.. 20.02.13, 18:46
          nie no bywa ze zabawki sa polaczone, mialam na mysli ze nie uklada puzzli, po chwili lego a za moment buduje tor dla autek. coz jak lubisz sprzatac... ja tez pijam kawe gdzie popadnie, ale jej niw eylewam dlatego prewencyjnie nie puszczam dwulatka po domu z piciem - nauczy sie nie wylewac to sie zastanowie nad zmianami
      • mamatin Re: porzadek przy małym dziecku.. 22.02.13, 19:23
        > nie wiem, ja ustaliłam jasne zasady - zabawy w swoim pokoju i jedną zabawką. ja
        > k uprzątnie - bawi się następną. w tej chwili mój dwuipółlatek bawi sie ciastol
        > iną na biurku w swoim pokoju i tyle. picie ma w kuchni - jak chce się napić pod
        > chodzi, pije i odchodzi. Jedzenie w określonych porach, przy stole, ze mną i pr
        > zy mnie. Jak rozleje na stół ma zetrzeć chusteczką.
        > Nie czaję takich postów, pozwalacie na wszystko to potem do siebie miejcie pret
        > ensje.
        >
        > Mnie szlag trafia jak mam w gościach dzieci innych i właśnie tak to wygląda ze
        > wszędzie jest burdel, zabawki, jedzenie i picie bo nie umieją utrzymać malucha
        > w ryzach ani niczego nauczyć. To taka filozofia wtłuc dziecku do głowy że posił
        > ki je się przy stole, pije np. w kuchni a bawi w pokoju swoim lub w pokoju dzie
        > nnym ale jedną zabawką?

        i jeszcze pewnie ma zawsze czyste ubranko?
    • ismenamalena Re: porzadek przy małym dziecku.. 20.02.13, 14:20
      Moi chłopcy (4,4 i 2,4) nie roznoszą zabawek, zabraniam i pilnuję tego. Mają swój pokój i tam się bawią i mogą mieć bałagan w ciągu dnia, tzn. wszystkie zabawki wyrzucone na dywan na środku pokoju itp., porządek robimy przed nocą i przed przyjściem gości.
      Mam łatwiej, bo w naszym - dużym pokoju mąż odsypia nocki, drzwi są zamknięte i do obiadu nie wchodzi tam nikt. Dzieci nie mają u nas swojego kącika, przychodzą tylko oglądać tv i pograć na komputerze, reszta u siebie. Trzeci pokój jest najstarszej córki i też mają zabronione wchodzić bez pukania, a jak córka jest w szkole, drzwi są zamknięte. Czas z dziećmi spędzam w ich pokoju lub kuchni i na zewnątrz.
    • jovik77 Re: porzadek przy małym dziecku.. 20.02.13, 17:58
      Wszystko zależy chyba od dziecka i od tego, jak jest nauczone. Jeżeli od początku wpaja mu się utrzymanie porządku, to raczej tego przestrzega. Wiadomo, że zdarzają się lepsze i gorsze dni, ale zasada jest jedna - chcesz się bawić, sprzątasz po sobie wcześniej wyciągnięte zabawki; zjadłeś, odnosisz naczynia do zlewu; rozbierasz się, układasz ubrania w jednym miejscu.
      U nas największy problem (3latek na stanie) to duże klocki, z których często zostają po zabawie duże budowle. Niestety mały nie zgadza sie na demontaż i czasami stoją te klocki po kilka dni. Podobny problem mamy też z Lego, tutaj zostają często po zabawie jakieś pojazdy, z których coś przez przypadek odpada (np antenka albo ludzik wypada) i leży sobie, aż się ktoś (czyli ja) zlituje.
    • eliszka25 Re: porzadek przy małym dziecku.. 20.02.13, 18:28
      coz, mam 3-latka i 6-latka i moim najwiekszym marzeniem jest, zeby po sprzataniu miec porzadek chocby przez jeden caly dzien big_grin.

      z zabawkami poszlam na latwizne. dzieciaki i tak wola sie bawic w salonie, przy nas, wiec wizja codziennego noszenia zabawet w te i wewte mnie po prostu przerosla. w salonie mamy spory regal, w ktory powstawiane sa plecione skrzynki z zabawkami. regal pasuje do wystroju pokoju i porzadek latwiej utrzymac, bo wystarczy, ze chlopaki powrzucaja zabawki do skrzynek i w 5 minut jest sprzatniete. oczywiscie w salonie sa raczej drobniejsze zabawki. w ich pokoju sa te wieksze i te, ktore nie sa w ciaglym uzyciu, a tylko czasami. rzeczy typu np. kolejka z milionem torow nie pozwalam ustawiac w salonie i jakos te zakazy respektuja. moze wlasnie dlatego, ze w salonie tez maja zabawki. w kazdym razie jestem zadowolona z takiego rozwiazania, bo leniwa jestem w tym temacie i nie chcialoby mi sie wynosic stosow zabawek codziennie.
    • je_fa_ma Re: porzadek przy małym dziecku.. 20.02.13, 21:06
      Jasne, ze roznosi. Mamy zasadę, ze zabawki codziennie wieczorem wędrują do jego pokoju. Młody swój pokój traktuje jako sypialnię i przechowalnię zabawek, ale w ogóle się tam nie bawi, znosi zabawki do dziennego i tam się bawi sam albo nas wciąga do zabawy. Nie mam hyzia na punkcie obecności zabawek w domu, ja swoje rzeczy też roznoszę po domu, ale na bieżąco trzeba porządkować przestrzeń i tyle.
      • mojemieszkanie24 Re: porzadek przy małym dziecku.. 23.02.13, 10:46
        Obowiązkiem dziecka jest sprzatanie po sobie. Ja mam w grupie 25 dzieciaków ( 2,3-3 lata) i średnio wyobrażam sobie sytuacje, że dziecko bierze zabawkę, rzuca w kąt i bawi się następną. Musi po sobie posprzątać. Jeżeli tego nie zrobi- nie bawi się dalej. 3 latek to już duże dziecko... dawno powinno być wdrożone do sprzątania po sobie.
    • mynia_pynia Re: porzadek przy małym dziecku.. 23.02.13, 11:22
      Mój syn też roznosi zabawki, ale taki urok dzieciństwa, nie przeszkadza mi to za bardzo. Natomiast jesli w jednym miejscu jest stosik zabawek i właściwie dziecko nie wie czym się mam bawić to szlak mnie trafia i odkładam klocki, misie, samochody, książeczki na swoje miejsca - maż zazwyczaj pozwala żeby syn wszystko na kupę poznosił.
      W tygodniu wieczorem przed pójściem spać wszystko sprzątamy razem z synem (zajmuje to 2 min). W weekendy ja odkładam kilka razy dziennie rzeczy na miejsce, np jak syn ma drzemkę, przed pójściem na spacer.
      A syn bawi się w salone, bo pokój ma jeszcze nie urządzony, później też zamierzam sprzątać i pomagać mu w układniu, jakoś nie przekonują mnie rozwalone zabawki na środku pokoju, później pewnie skarpety i gacie a w następnej kolejności chusteczki ze spermą wink, a następnie marudząca żona że mąż nie pomaga w domu wink.
    • 42andzia Re: porzadek przy małym dziecku.. 23.02.13, 14:51
      Mój mały synek ciągle wszędzie roznosi zabawki w pokoju, kuchni, na dole u babci w łazience wszędzie a ja raz w tygodniu chodzę i sprzątam bo nie mam już sił ciągle biegać za nim.
    • kkaska123 Re: porzadek przy małym dziecku.. 01.03.13, 10:38
      jestem mamą trójki dzieci. u nas to wygląda tak: pierwszym obowiązkiem, który każde z nich miało wpojony było sprzątanie zabawek. Chłopcy lat 6 i 3,5 juz dawno zbierają sami, córce 1,5 roku jeszcze trochę pomagam ale już niedługo. jedną z podstawowych reguł u nas jest taka, że mogą się bawić jak tylko im wyobraźnia podpowie (oczywiście pilnuję by nie zrobili sobie krzywdy) ale gdy skończą się bawić jednymi zabawkami muszą odłożyć je na miejsce zanim wezmą następne. Sami często o tym zapominają ale gdy zwrócę im uwagę nie ma problemu, zbierają zabawki. czasami się przy tym buntują ale zawsze zrobią to o co proszę. Lubię porządek, ale jednocześnie wiem, że dzieciństwo ma swoje prawa więc pozwalam im roznosić zabawki po mieszkaniu w czasie zabawy. pozdrawiam i zapraszam na swojego bloga w którym dzielę się swoimi rozważaniami o wychowaniu dzieci www.sposobynadzieci.pl jest tam podany mail, z przyjemnością odpowiem na inne pytania.
      • dzieciuchowo Re: porzadek przy małym dziecku.. 01.03.13, 12:30
        U nas też zabawki są w całym mieszkaniu. Choćby ile sprzątać, chłopcy i tak je powynoszą ze swojego pokoju. Kiedyś na blogu o tym pisałam
        karuzelazblizniakami.blogspot.com/2012/10/wszedobylscy.html
        Moi synowie są wszędzie i ich rzeczy też są wszędzie. Ubrania w wannie, zabawki w szufladach kuchennych itd. - nie ma co się tym przejmować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja