Irytujące prezenty dla waszych dzieci - rankig

25.02.13, 15:22
www.edziecko.pl/male_dziecko/56,123925,11532379,Irytujace_prezenty_dla_dziecka___typy_rodzicow.html
U nas na pierwszym miejscu:
1. dla noworodka ubrania w rozmiarze 110, teraz ma 2 lata i nadal ich nie nosi i chyba już nie założy smile bo to zimowe ubrania, więc pewnie a przyszłą zimę będą za małe smile
2. Pluszaki, dwa kartony już tego mamy
3. Chiński stoliczek edukacyjny, który wył niesamowicie i odpadały o niego śrubki smile
Nie rozumiem, czemu ludzie boją się tak dawać dzieciom kredki, kolorowanki, książeczki

A jakie to irytujące prezenty dostały Wasze dzieci?
    • twitti Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 25.02.13, 15:40
      1. maskotki - niestety po jakims czasie, te ktorymi dziecko sie nie bawi, laduja w smietniku lub koszu pck.
      2. chinskie lalki interaktyne, ktore placza, gadaja... itp. nie znosze ich.
    • mama-ola Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 25.02.13, 15:42
      > 1. dla noworodka ubrania w rozmiarze 110, teraz ma 2 lata i nadal ich nie nosi
      > i chyba już nie założy smile bo to zimowe ubrania, więc pewnie a przyszłą zimę będ
      > ą za małe smile

      Założy... Potem dziecko juz tak nie rośnie. Rozmiar 104 to 4-latek, więc 110 założy w wieku 4-5 lat. Ale jak nie chcesz, to wezmę, mam dziecko w tym wieku wink

      Jak dla mnie hitem beznadziejnego prezentu jest flet. Moje dzieci mają po 2-3 flety. I co mają niby z nimi robić? Dmuchają i piszczą nimi, a ja zakazuję, oni pytają, czemu zakazuję, skoro dostali, to chyba mogą, ja na to, że nie mogą... No męka. Z niewiadomych powodów moja mama i teściowa ciągle wpadają na te flety na różnych wycieczkach i przywożą jako upominek z wyjazdu. Grrr!
      • koza_w_rajtuzach Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 25.02.13, 15:58
        > Założy... Potem dziecko juz tak nie rośnie. Rozmiar 104 to 4-latek

        Chyba Ci się pomyliło. 4-latek to 110-116 (moja córka w tym wieku nosiła 110, a syn nosi 116) ;P
        • mama-ola Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 26.02.13, 09:23
          > Chyba Ci się pomyliło. 4-latek to 110-116 (moja córka w tym wieku nosiła 110, a
          > syn nosi 116) ;P

          Mam syna w tym wieku - wiem, co nosi wink Starszy w tym wieku też nosił 104. Obydwaj są z 50 centyla, czyli środek normy.
        • maja679 Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 26.02.13, 21:48
          110 cm to raczej 3 latek. Mój ma 3 lata i 2 miesiące i 114 cm.
          • mama-ola Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 27.02.13, 08:48
            > to raczej 3 latek.

            Nie ma: to raczej. Są siatki centylowe, które określają, jakie parametry mają mniej więcej/przeciętnie dzieci. Z tej strony siatkicentylowe.edziecko.pl/ wynika, że masz dziecko dużo poza normą, wielkoluda smile (Wpisałam 1 grudnia 2009 jako datę urodzenia i 114 cm jako wzrost).
        • blaszany_dzwoneczek Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 27.02.13, 12:18
          A moja ma 5,5 i nosi 110 smile
          • mae24 Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 27.02.13, 14:03
            to ile dziecko ma wzrostu nie zawsze idzie w parze z tym jaki rozmiar nosi! Moja w tym smym czsie nosi czasem 3 albo i 4 rozne rozmiary, zeleznie od tego jaka firma.
      • male_a_cieszy Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 26.02.13, 09:02
        Spytam poważnie - czemu zakazujesz? Moja córa dmucha na zmianę w flet, harmonijkę ustną czasami brzęczy na gitarze swojego taty. I zawsze mnie to zastanawia dlaczego rodzice nie pozwalają dzieciom dmuchać i piszczeć.
        Może to prawda co mówią niektórzy, że mam anielską cierpliwość.
        Aha - nie jestem głucha więc słyszę te "koncerty" mojej córki smile
        • koza_w_rajtuzach Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 26.02.13, 09:22
          Też mnie to dziwi smile). Akurat ja sama dzieciom kupuję takie rzeczy. Tylko mąż się czepia o hałas, który wg niego robią, więc gwiżdżą i grają jak go nie ma.
          • mama-ola Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 26.02.13, 09:35
            > Akurat ja sama dzieciom kupuję takie rzeczy. Tylko mąż się
            > czepia o hałas, który wg niego robią, więc gwiżdżą i grają jak go nie ma.

            U Was chyba jest tak, że mąż chodzi do pracy, a Ty nie? Może to jest odpowiedź - osoby wracające z zewnątrz do domu mają dość bodźców, a osoby pozostające w zaciszu domowym chętnie przyjmują takie urozmaicenia. Plus oczywiście różne preferencje osobiste odgrywają tu rolę.
            • koza_w_rajtuzach Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 26.02.13, 14:46
              Być może. Dla mnie to normalne jest, że w domu czasem jest głośno, nie przeszkadza mi to.
              A poza tym syn miał zalecenie od logopedy, żeby grać na gwizdkach, fletach itd., więc tym bardziej nie będę z tym walczyć wink).
        • mama-ola Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 26.02.13, 09:30
          > Spytam poważnie - czemu zakazujesz? Moja córa dmucha na zmianę w flet, harmonij
          > kę ustną czasami brzęczy na gitarze swojego taty. I zawsze mnie to zastanawia d
          > laczego rodzice nie pozwalają dzieciom dmuchać i piszczeć.

          Bo nie chcę słuchać tych pisków wink
          Ale to nie jest tak, że muszę mieć absolutną ciszę. Moje dzieci są dość głośne przy zabawie, a jak bawią się z innym dzieckiem, to w domu jest wielki hałas. Akceptuję to, lubię taki ferwor zabawy. Nie znoszę lubię tylko głupich dźwięków, a takie dęcie we flet uważam za głupie, bezmyślne (to moja osobista opinia i nie nalegam, by ktoś ją podzielił).
    • a.nancy Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 25.02.13, 15:43
      za wszystkie ubranka jestem wdzięczna, nawet te za duże, z czasem młody do nich dorósł smile
      za to antyhitem był zestaw do karaoke (mikrofon plus ustrojstwo wydające piekielne dźwięki mające niby być muzyką) w kolorze "wypalający oczy róż" - prezent dla dwulatka.
    • koza_w_rajtuzach Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 25.02.13, 16:06
      Mam taką zasadę, że nie narzekam na prezenty. Wychodzę z założenia, że nikt nie robi prezentów w celu sprawienia mi czy dzieciom przykrości. Niektórzy po prostu nie wiedzą, że to co kupują, to np. chiński badziew ;P. Mój syn na urodziny dostał autko sterowane, okropne, hałasujące, świecące, choć przekręcające się i robiące naprawdę różne cuda, mogące być atrakcyjne dla dziecka, ale na sam dźwięk mam ochotę uciec z domu. Dostał ten prezent od ludzi, którzy sami właśnie takie rzeczy swojemu synowi kupują i sądzą, że ich dziecko ma wyjątkowy talent do psucia zabawek, a naprawdę to te zabawki takie są, że same się rozwalają w rękach wink). Nie mam pretensji o tą zabawkę, po prostu taki gust kupujących i tyle, a zabawka na tyle szybko się zepsuje, że moja psychika mocno nie ucierpi.
      Jeśli zależy mi na jakiś konkretnych rzeczach, to sama próbuję je kupić, na miarę swoich możliwości finansowych wink).
      Twój syn 110 powinien założyć za rok lub za dwa.
      Moja córka dostała ubranko w rozmiarze 116 jak miała rok. Leżało, w końcu ubrała, nosiła, potem wyrosła wink).
      • aga_sama Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 25.02.13, 16:15
        Sztuczne, akrylowe sweterki w rozmiarze 56, przywiezione do szpitala z oczekiwaniem natychmiastowego założenia noworodkowi. Rodziłam w lipcu
        Zabawki grające, wygrywające cały czas tę samą melodyjkę
        Chińskie badziewie, rozpadające się po 2 dniach - dzieciak ryczy, rząda natychmiastowej wizyty w kiosku, gdzie zostało to kupione
        ubrania ze sztucznych tkanin - wolę bawełnę z lumpa
        gry, konsolki - dziecko nadpobudliwe, prosimy, żeby takich prezentów nie robić
        • bbuziaczekk Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 25.02.13, 19:13
          Ubranek wiekszych nie uwazan za irytujacy prezent. Najbardziej ciesze sie z ubranek, nawet jesli moje dziecko zalozy je dopiero za 3 lata. Jesc nie wola to ubranko wiec poczeka.
          110 to rozmiar na okolo 4 lata. Moj 4 latek jest z tych wysokich i obecnie nosi rozmiar 110 o 116 (nosi rozmiary)

          Mnie nie ciesza prezenty typu slodycze bo potem mam problem z dziecmi ktore o te slodycze wyja bo wiedza ze sa. Mnie tez potem kusza! Jak mam to jem. Jak nie mam to nie jem.
          • bbuziaczekk Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 25.02.13, 19:14
            Mialo byc ze nosi obecnie 110 i 116 (oba rozmiary)
    • dzoaann Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 25.02.13, 19:25
      najbardziej irytuja mnie takie, ktore rozpadaja sie przy probie wyjecia z opakowania lub w pierwszych chwilach zabawy- dziecku przykro i tyle. Reszta ujdzie. Nawet halasujace jakos znosze, choc ciezko bywawink
    • klubgogo Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 25.02.13, 19:41
      Chiński badziew, jakieś dziwne lalki, rozpadające się mebelki, domki. I pluszaki, miło jest przytulić, a jednego, drugiego i trzeciego, dwudziestego już nie. Tona kurzu i ciągłego prania.
    • jematkajakichmalo Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 25.02.13, 20:19
      Ubranka, w przypadku chlopca to moze nie robia specjalnej roznicy, ale z dziewczynka nigdy nic nie wiadomo. Mi zawsze glupio jak ktos da w prezencie np. leginsy i tunike, a wiem, ze ta tego za chiny ludowe nie zlozy, bo 24h/dobe nosi tylko sukienki... Albo okresy na rozne motywy: tylko hello kitty labo tylko ksiezniczki wink

      Rozmiar to akurat najmniejszy problem.
      Ja nie cierpie prezentow glosnych i grajacych, a raczej brzeczacych bo muzyka to to ciezko nazwac. Na szczescie dostala moze w swoim zyciu ze dwa takie.
      Maskotki = kurzozbieracze.
      Aha, jeszcze nie lubie zabawet z tysiacem malutkich/malutenkich/malusienieczkich pie...k i elementow... Te to mnie doprowadzaja do... wink
      • milamala Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 25.02.13, 21:11
        Pluszowe maskotki, bo tego moja corcia ma tone, a ta jedna ulubiona tj. pluszowego misia sama musialam jej kupic.
        Zaraz po porodzie denerwowalo mnie jak ludzie przynosili mi ubranka. Mialam od przyjaciol cale wory prawie nowych ubranek po ich dzieciach (w tym wieku dzieci malo co niszcza). Prosilam zeby mi ich nie przynosic, zrobilam liste rzeczy, ktore by mi sie przydaly, ale nikt ie tym nie przyjal i przynosili kolejne pluszaki oraz ubranka.
        Teraz gdy corka ma 1.5 ubranka mnie ciesza, nawet o wiele numerow za duzo. Dziecko rosnie szybko, ani czlowiek sie nie obejrzy jak juz beda za male.
    • minerwamcg Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 25.02.13, 21:14
      U mnie na pierwszym miejscu są zabawki, których nie pochwalamy z zasady - lalki Barbie, księżniczki, i inna różowizna.
      Na drugim są książeczki - koszmarki, z paskudnymi choć wściekle kolorowymi obrazkami i rymowanym tekstem, od którego pęka szkliwo na zębach.
      Na trzecim książeczki z ładnymi obrazkami, ale tekstem jak wyżej, jeżeli prozą, to nieudolnie przetłumaczoną.
      Na czwartym płyty typu "Najpiękniejsze piosenki dla dzieci", na których chór Państwowego Przedszkola w Pipku Dolnym masakruje "Jadą jadą misie".
    • maja.london888 Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 25.02.13, 21:15
      1. Maskotki.
      2. Kartonowy domek (ok. 1m x0,5m x1m) - dziecku nie przypadł do gustu, a zajmował tyle miejsca, że został w końcu wyniesiony do garażu.
      3. Wszelkie grająco-śpiewająco-wjące plastiki.
    • annubis74 Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 25.02.13, 21:44
      jeśli chodzi o mnie to wstyd się przyznać ale większość jest dla mnie irytująca. Bo dziecku ilość prezentów wylewa się uszami. Boję się że dzięki temu dziecko wyrasta w przekonaniu że moze mieć wszystko i ma zanim zdoła o tym pomarzyć
      Mnie irytują kolejne malowanki-przyklejanki (był moment, ze mała je lubiła ale chyba ostatnio jest ich za duzo, kolejne lalki i pluszaki (którymi się nie bawi), tanie książeczki rodem z marketów (fatalnie tłumaczone i koszmarnie brzydkie). Oraz rzeczywiście prezenty na wyrost - od jednej z cioć corka otrzymała prezent który przeznaczony jest dla wieku 8+ (ma 4) i fajne puzzle 500szt trójwymiarowe (faje - sama sobie poukładałąm ale dla dziecka za trudne)
      • paliwodaj Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 25.02.13, 22:20
        najbardziej mnie wkurzalo obdarowywanie moich chlopakow wszelkimi pistoletami, mieczami, hi-manami, spidermanami i innymi manami.
        Wszelkie potworki agresywne , strzelajace laserami, majace potrojne oczy i inne straszydla
      • 1maja1 Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 25.02.13, 22:22
        1. pluszaki (np. 1.5 m mis, co dziecko ma z tym robic?? nie mowiac juz o tym, gdzie takie bydle postawic?? lub metrowy krokodyl pod choinke dla 1.5 rocznej wtedy cory, paralizujace brzydactwo)
        2. slodycze, szczegolnie lizaki, najczesciej od bezdzietnych, przechowuje, jak im sie kiedys urodzi, to sie odwdzieczetongue_out
        3. plastikowy syf z supermarketu, bez certyfikatu bezpieczenstwa, z mnostwem ostrych krawedzi, laduje w koszu.
        4. ubrania, szczegolnie sukienki dla cory, jakies balowe, z tafty, gdzie ona w czyms takim wyjdzie?? nie znosimy pstrokacizny
        • blaszany_dzwoneczek Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 27.02.13, 12:30
          > 4. ubrania, szczegolnie sukienki dla cory, jakies balowe, z tafty, gdzie ona w
          > czyms takim wyjdzie?? nie znosimy pstrokacizny

          Moja ma takie ze trzy. Za specjalnie okazji, żeby je założyć nie ma, ale raz na czas wyciąga, przebiera się i paraduje po domu cała szczęśliwa, że jest królewną czy wróżką. Ja też pstrokacizny, cekinów, brokatu itp nie lubiłam, ale wyluzowałam i nawet ostatnio na wyprzedaży w smyku kupiłam córce rozmaite błyszczące świecidełka, spineczki, doczepiane kolorowe pasemka...po 2 zł, ogólnie brzydactwo, ale córa ma radochę smile
        • mikams75 Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 27.02.13, 14:32
          > 4. ubrania, szczegolnie sukienki dla cory, jakies balowe, z tafty, gdzie ona w
          > czyms takim wyjdzie?? nie znosimy pstrokacizny

          moja nosi po domu, idzie odwiedzic sasiadke, do piwnicy po cos ze mna, smieci wyrzucic, do okolicznego sklepu zreszta tez big_grin Jak dla mnie to moze w tym nawet w piaskownicy siedziec, jak jej sie tak podoba.
          Ja tez nie znosze pstrokacizny, ale corka uwielbia i przestalam tepic tak bardzo. Jeszcze z rok czy dwa i jej przejdzie a za pare lat bedzie nosic tylko czarny wink Kazdy wiek ma swoje prawa i gusta wink)
      • una_mujer Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 25.02.13, 22:30
        Dla mnie hitem był - jak moje dziecko miało pół roku - pajacyk, do którego całe dziecko wkładało się przez otwór na głowę... Tylko tam się rozpinał. Ubrałam - z dużym trudem - przy darczyńcy, a potem odłożyłam na półkę. Darczyńca chyba się zorientował...
        Ksiażeczki typu "Różowa torebka księżniczki" dla półtoratoczniaka, z opisem, jak to księżniczka wyciaga z torebki szminkę i puder, w dodatku z fatalnymi ilustracjami...
        • mojemieszkanie24 Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 25.02.13, 22:34
          Ja nienawidzę wszzystkich grających zabawek... trzeszczy to i nic więcej. Uważam, że wartościowe są zabawki z drewna i wszytskie inne rozwijające kreatywnośc. Ktoś pisał o kartonowym domku- takiego rodzaju domki dostaje się po to, by dziecko mogło ten domek pomalować według własnego uznania. Zwykle dziecko bawi się nim kilka dni ( ew. tygodni) i na tym koniec- wyrzuca się. Może, ze to inny kartonowy domek dla lalek był. Ja
          • maja.london888 Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 26.02.13, 09:45
            Właśnie taki do malowania - dziecko malowało przez 15 min i na tym skończyło się zainteresowanie domkiem.

            Ale przypomniał mi się też inny prezent (wręczony dziecku, gdy miało 10 miesięcy). Musiałam założyć i zrobić zdjęcie:

            https://lh4.googleusercontent.com/-9FFzST6kKts/TM197GAGUlI/AAAAAAAACyw/0VfeYtDVxFI/s288/100_6274.JPG

            Kocyk to też prezentsmile




    • mondovi Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 26.02.13, 09:21
      Gwizdek piłkarski i trąbka stadionowa.
    • kaskahh Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 26.02.13, 09:26
      nie mam takich, uf

      choc... pilka sama w sobie nie jest irytujaca, to irytuje, gdy babcia przywozi jakas juz ÓSMA z kolei...
    • jehanette Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 26.02.13, 09:34
      wszystkie różowe ubranka, które potem musiałam sprzedać na All, bo my antyróżowi, o czym statamy się głosić wszem i wobec smile
      i za małe ubranka smile
    • shellerka Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 26.02.13, 09:40
      wszelkie ustrojstwa wydające dźwięki.
      zresztą po doświadczeniach przy pierwszym dziecku, kiedy byłam pytana o ewentualne prezenty przy drugim, mówiłam, że maluszek ucieszy sie ze wszystkiego, a my tak samo, byle NIE WYDAWAŁO DŹWIĘKU smile

      pluszaki dopiero teraz zaczynają mnie wkurzać, bo zajmują kupę miejsca, dzieciaki się nimi nie bawią, bo mają po jednej, z którą śpią. ale każda próba przekonania dzieci do podzielenia się tymi pluszakami z przedszkolem, szkołą , czy schroniskiem dla zwierząt powoduje krzyk i protesty, że nie, że one je tak kuśwa kochają!!!!
    • wilhelminaslimak Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 26.02.13, 09:53
      Dla mnie najbardziej irytujące są prezenty, o które jasno proszę, żeby nie kupować, a i tak kupują. Przeważnie mówię, żeby nie kupować nam ciuszków (żadnych) bo mamy tego po kuzynach pełne szafy i mimo, że mam 2 dzieci, niektórych z nich nigdy nie założą, a i tak dostaję kolejne sweterki, spodenki, czapeczki.
      Tak samo z wyrobami z czekolady kupowanymi dla syna, który jest na czekoladę uczulony. Ale biedne dziecko musi przecież tą czekoladkę dostać, a wyrodna matka to potem sama zjada.

      Poza tym wychodzę z założenia, że każdy stara się kupić jak najlepszy prezent. Na jego wiedzę i możliwości finansowe. Tym bardziej, że z tego co piszecie to co dla jednych jest porażką, dla innych jest hitem (przykład tego domku z kartonu, który u nas jest przebojem, a ktoś to uznał za prezent "irytujący") - i skąd ta ciocia/babcia/koleżanka ma wiedzieć, co akurat zainteresuje Twoje dziecko?
      A najbardziej mnie wkurza właśnie narzekanie na prezenty. Jak dla mnie to jest totalny brak empatii, do tego pewnie narzekacie głośno i taki przekaz dajecie dziecku. Z każdego prezentu należy się cieszyć, nawet jeśli jest to "chiński badziew", bo potem wyrastają królewny i królewicze, i taki 4-ro latek potrafi prezentem rzucić o podłoge i obrazić się na babcię, bo mu kupiła coś co mu nie pasuje.
      • maja.london888 Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 26.02.13, 10:07
        Właśnie o to chodzi, że nie wszyscy starają się kupić "jak najlepszy prezent. Na jego wiedzę i możliwości finansowe." Wiele osób kupuje coś bezmyślnie, po to, żeby tylko kupić. Ja nigdy prezentów nie krytykuję przy dziecku, a tym bardziej nie krytykuję darczyńców. Zachowuję swoje zdanie dla siebie.
      • nezu-chan Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 26.02.13, 11:01
        W pełni się zgadzam. Staram się każdy prezent docenić, większość moich darczyńców pilnuje żeby zabawki były dopasowane do wieku, stara się podarować coś fajnego i uwzględnia moje prośby.
        Jedyne spięcia mam ze swoją mamą, która uważa, że jako babcia ma prawo kupować co chce. Dostajemy więc różowe dziewczęce ubranka dla synka (bo tańsze, a jemu przecież wszystko jedno), słodycze (bo tak prosił), zabawki kompletnie nie dostosowane do wieku (takie kuleczki się wysypują - nie zauważyłam, o nalepki zdziera i zjada jaki zdolny, o rozebrał na części i się krztusi - jak on psuje zabawki). No ale to działa w dwie strony, z babcią też odważniej rozmawiam o tym co bym chciała synkowi dawać, a czego nie.
    • kobietka_29 Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 26.02.13, 11:28
      Wszelkie zabawki firmy vtech i inne grajace, migoczace i bez wylacznika. doprowadzaja mnie do szewskiej pasji. moje dziecko na nie nawet spojrzec nie chce. a niestety ma ciocie, ktora tylko tego typu zabawki by kupowala. ostatnio widziala gdzies ksiazeczki grajace i robiace zwierzece odglosy. masakra. i za Chiny nie mozna jej dyplomatycznie wytlumaczyc, ze kupno czegos takiego to bezsensowny wydatek.
    • anusia_magda Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 26.02.13, 12:57
      na pewno pluszaki albo jakieś drobiazgi ect.
      Ale może nie irytowało mnie co szkoda mi się zrobiło jak moje dziecko otrzymało od pewnej pani prezent a właściwie to jak się mała nastawiła. Pani przyszła do teściów i mówi do córki że ma prezent, na co córka cała zachwycona nie może sie doczekać, po czym Pani wyciaga ośmiopak soczków, których właściwie nie może nawet pić, ale wiadomo dziecko rozczarowane bo czeka na zbawkę, książęczke obojetnie...przyjęła to z godnością, ale jakoś szkoda mi sie jej zrobiło smile ...
    • kuksu22 Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 26.02.13, 15:00
      U nas zabawki grające mają najmniejsze poparcie. Anty hitem jest kosiarka playschool śpiewająca "dobra robota, dobra robota na widok pracy wraca ochota".
      Nie lubię zabawek militarnych - ktoś już obdarował nimi moje dziecko pistoletem i mieczem, ale nie popieram.
      Nie rozumiem też dawania dzieciom prezentów dużych i na ilość. Tanie takie coś, co śrubki jeszcze w drodze odpadają na pęczki przywozi moja teściowa. Te zabawki - samochody, lalki, inne - nie przetrwały nigdy dłużej niż tydzień, a nie mam dzieci psujących prezenty.
      Instrumenty muzyczne - flety, organki itp. aż tak mi nie przeszkadzają wink
    • noem.i77 Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 27.02.13, 12:11
      A u mnie sprawdzają się własnie grające zabawki, mamy kilka fisher price i mały jest zachwycony, dobra gimnastyka dla małych paluszków i chwila odpoczynku dla mamy smile Nie popieram za to kupowania pluszaków. Sama zawsze pytam co kupić, często kupuje gry planszowe, układanki, zestawy do malowania, lepienia itp.
      • jombusiowa Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 27.02.13, 12:18
        1. Pluszaki
        2. Chińskie badziewie -rozwala się szybko, a syn nie chce wywalać - bo kupowali je wcześniej wnuczce itd.... efekt taki,że zabawek krocie a same beznadziejnesad Wywalam po kryjomu.
        3. Beznadziejne książeczki - niestety 3/4 w marketach to właśnie coś z beznadziejnym tekstem-niestety dla ludzi nie czytających a wiedzących ze maluch ksiażki uwielbia nie ma rozróżnienia książka a książka. Chyba oddam do przedszkola?
    • effie1980 Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 27.02.13, 12:29
      Ja w ogole nie lubie jak dziecko dostaje nieuzgodnione prezenty. Ksiazki sa ok, chociaz ich mam strasznie duzo i zdarzalo sie, ze ktos dublowal. Pluszakow mamy tone. Slodyczy dziecko nie je i jakby od kogos dostalo to bym wprost powiedziala, ze dziecko nie jada. Nie toleruje plastikowych zabawek, grajaco/swiecacych w ogole dziecku nie daje.
      Mala dostala ostatnio wypasiony domek dla lalek od dziadkow, nad ktorym ja spedzilam ladnych kilka wieczorow przerabiajac go, zeby sie do czegos nadawal. Sama kupilabym zupelnie inny. Dla mnie wazne jest, zeby dziecko bawilo sie prostymi zabawkami, rozwijajacymi wyobraznie, ksztaltujacymi poczucie estetyki, sama robie wiele zabawek. Po prostu nie lubie jak mi sie gromadzi w domu badziewie. Jasne jak cos dostajemy, ladnie dziekujemy, dziecko sie chwile pobawi, a jak minie zainteresowanie, przewaznie bardzo szybko, to zabawka jest wydawana.
      Jak sama daje to uzgadniam z rodzicami, a jesli cos malego, a jakies fajne puzzle, klocki, cos kreatywnego, np. ostatnio dawalam roznym dzieciom domostrade, tasme z narysowana ulica. Bo dzieci sie fajnie troche pobawia (albo i nie), a potem sie wyrzuci.
      • lady2009 Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 27.02.13, 13:43
        Pluszaki
        Ale pamietam jak kiedys, sama chetnie obdarowywalam nimi cudze dzieci wink
    • plain-vanilla Re: Irytujące prezenty dla waszych dzieci - ranki 27.02.13, 16:55
      Czytam te posty i normalnie jakby moja bratowa je pisala smile
      A ten artykul to zupelnie pomylony jest. Farby, puzzle, instrumenty muzyczne to zle prezenty? Moje dzieci maja grajace zabawki Fisher Price i Vtech. Wszystkie z regulacja glosnosci. Zadna z nich nie jest irytujaca. Raczej bym sie zastanawiala nad poziomem polskiego jezyka w elektronicznych zabawkach. Mialam ksiazeczke grajaca Fisher Price spiewajaca po polsku nieudolnie przelozone angielskie piosenki. Tragedia, wydalam jak najszybciej. Dostalam te sama ksiazeczke od znajomej (wersja angielska) i zupelnie inne wrazenie, kiedy sie slucha tych piosenek w oryginale.
      Moje dzieci nie dostaja prezentow do rodziny, bo wszyscy daleko mieszkaja. Jak cos sie trafi, to sie bawia, dopoki sie nie zepsuje, nawet jak to jest 'chinszczyzna'. Jak sie rozpadnie, to wyrzucam do kosza. Nie wiem, naprawde, jaki wy macie problem. Jak wam sie nie podoba, to po prosu wybierajcie sami prezenty i informujcie, co byscie chcieli, zeby dziecku kupic. Mojemu bratu niezadlugo napisze email, czym sie interesuje jego chrzesniak i jaki prezent bylby mile widziany. Lista bedzie zawierac 3-4 pozycje do wyboru za nie wiecej niz 50 zl, bo za tyle syn dostal wczesniej prezenty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja