kalina2011
26.02.13, 09:23
Piszę, trochę chyba żeby się pożalić ale liczę też mocno na Wasze doświadczenie i podpowiedzi. Moja córka skończyła 2 lata. Od urodzenia była niejadkiem. Dodatkowo jest też alergikiem (skaza białkowa). Z jedzeniem zawsze były problemy...Ona zwyczajnie nie odczuwa głodu. Na palcach jednej ręki mogłabym policzyć dni kiedy jadła chętnie. Zazwyczaj jest to koszmar. Żeby cokolwiek zjadła oboje z mężem stajemy na rzęsach. Próbowałam już stosować się do rad typu "odpuść, jak zgłodnieje to zje" ale wierzcie mi na nią to nie działa. Od 3 tygodni jest jeszcze gorzej...

W żłobku nie je nic!! I z pewnością nie jest to problem adaptacyjny bo nie jest nowicjuszką. Karmić się paniom nie pozwala, a sama podziubie w talerzu i nie ruszy. W domu też nie zje nic lub prawie nic a kiedy ma dobry dzień to wciągnie talerz zupy (tylko pomidorowa wchodzi w grę) i kawałek chlebka lub sinlac na kolację. Za to w nocy obowiązkowo butla mleka pepti (lekarz kazał nie odzwyczajać żeby uzupełniała kalorie choć w nocy) i to wszystko. Efekt jest jaki jest - 9.340 kg na bilansie i 80 cm wzrostu. Oboje z mężem jesteśmy wysocy i postawni więc zawsze sądziliśmy że nasze dziecko będzie raczej z tych większych. NIe jest, ...i nie byłoby problemu, tyle że ta waga jest alarmująca - poniżej 3 centyla. Niby cały czas w tym obszarze oscylowała jej waga i wzrost, ale tak czy inaczej lekarz dał skierowanie do specjalistów- gastroenterologa i endokrynologa. Nie wiem może ona tak ma, a moze doszedł jeszcze bunt dwulatka (bo faktycznie ostatnio zachowuje się mocno buńczucznie)

?? Nie ukrywam jednak że mocno się martwię, a każdy jej posiłek to dla mnie stres. Je jak ptaszek, TYLKO parę dań, nie lubi warzyw (jedynie w zupie), ostatnio nawet owoców nie chce tknąć, mięso jest blee, a z nabiałem wiadomo jak jest u alergika. Żadne syropy na apetyt u nas nie działają. Wyniki z krwi póki co ma dobre. Na robale została profilaktycznie przeleczona. Na koniec tylko dodam, że jest niezwykle radosnym dzieckiem, bardzo ruchliwym, mocno gadatliwym i rezolutnym. Taka malutka, drobniutka iskierka. Czeka nas pewnie seria badań, ale to rozciągnie się w czasie więc pozostaje mi nic tylko czekać i starać się nie zwariować.