Jak wytłumaczyć dziecku....

26.02.13, 13:27
...że to co przedstawia rysunek nigdy nie będzie takie samo, jak w rzeczywistości???

Moja 4,5 letnia córka jest z tych dzieci, które wszystko chcą robić perfekcyjnie i mają niejako świadomość "własnych niedoskonałości".
Jej postawa z zasady to "nie potrafię, bo mi się nie uda tak, jakbym chciała" ( proszę nie mylić z postawą: nie potrafię, bo mi się nie uda tak, jak tego ode mnie oczekują rodzice).

Codzienność to walka o idealnie wciągnięty podkoszulek w rajstopy, idealnie naciągnięte skarpetki, idealnie zasznurowane buty,idealnie złożoną piżamkę, sparowane skarpetki, idealnie narysowany rysunek. Oczywiście nie-idealne stany okupywane są płaczem i na nic tłumaczenie, że mnie się podoba/dobrze wygląda, wcale idealnie być nie musi- MUSI i koniec! Dodam że córka nie ma nadwrażliwości SI.

Macie jakiś pomysł na "odidealizowanie" mojego dziecka, a może to przechodzi z wiekiemwink
    • mae24 Re: Jak wytłumaczyć dziecku.... 26.02.13, 14:20
      Nie jestem specjaliska, ale tak na logike, moze gdyby robila cos lepiej niz inne dzieci to by sie troche dowartosciowala? Nie piszesz, czy corka chodzi do przedszkola? Ma kontakt z rowiesnikami? Albo moze nawet lepiej z mlodszymi dziecmi?
      • saszanasza Re: Jak wytłumaczyć dziecku.... 26.02.13, 14:48
        mae24 napisała:

        > Nie jestem specjaliska, ale tak na logike, moze gdyby robila cos lepiej niz inn
        > e dzieci to by sie troche dowartosciowala? Nie piszesz, czy corka chodzi do prz
        > edszkola? Ma kontakt z rowiesnikami? Albo moze nawet lepiej z mlodszymi dziecmi
        > ?

        chodzi do przedszkola, ma również starszego bratasmile córka jest całkowicie samodzielna w przedszkolu, intelektualnie powyżej normy, lub w normie (a już na pewno bez deficytów)... jest lubiana, choć woli towarzystwo starszych dzieci. właściwie nie ma powodów do posiadania "kompleksów", przynajmniej nie na tym etapie życiawink.
        zresztą moim zdaniem ten jej "pedantyzm" to nie tyle wynik kompleksów, co cecha charakteru, którą chciałabym jednak chociaż częściowo zmienić, bo jej to w przyszłości może utrudniać życie (w tym naukę).
        • mae24 Re: Jak wytłumaczyć dziecku.... 26.02.13, 14:59
          Rzeczywiscie, moze jaj byc ciezko. Nie sugerowalam, ze Twoja coreczka ma jakies deficyty intelektualne, maial tylko na mysli, ze jesli by widziala, ze robi cos lepiej niz grupa dzieci, to moze nie przejmowala by sie tak bardzo, ze nie robi tego idealnie. Ale widac to nie dosc dla niej.
          Z drugiej strony, nie bedziesz sie musiala martwic brakiem motywacji do odrabiania lekcji wink Chwalic dziecko za osiagniecia zawsze nalezy, i pocieszac jak sie nie uda. Jesli taka juz jej uroda, to w sumie znam gorsze charaktery smile
          • saszanasza Re: Jak wytłumaczyć dziecku.... 26.02.13, 15:14
            mae24 napisała:

            > Z drugiej strony, nie bedziesz sie musiala martwic brakiem motywacji do odrabia
            > nia lekcji wink

            no tak, a ile przy tym będzie jęków, i płaczów, gdy litera "nie będzie chciała napisać się" tak jak na tablicy czy w książcewink odrabianie lekcji trwać będzie wieczność-sad
            • mae24 Re: Jak wytłumaczyć dziecku.... 26.02.13, 15:18
              A wisz ile jest sposobow na nieodrobienie lekcji, jak sie nie ma na to ochoty? I jak Ci bedzie ciezko widziec marne swiadectwo, kiedy doskonale wiesz, ze Twoje dziecko stac na duzo wiecej? To tez nie jest fajne
    • a.nancy Re: Jak wytłumaczyć dziecku.... 26.02.13, 15:06
      saszanasza napisała:

      > ...że to co przedstawia rysunek nigdy nie będzie takie samo, jak w rzeczywistości???

      pokaż jej jakiś album o sztuce, wytłumacz, że różni malarze malowali w różnym stylu, pokaż, że ich obrazy wcale nie są idealnym odzwierciedleniem rzeczywistości, i właśnie na tym polega ich piękno.

      > Codzienność to walka o idealnie wciągnięty podkoszulek w rajstopy, idealnie nac
      > iągnięte skarpetki, idealnie zasznurowane buty,idealnie złożoną piżamkę, sparow
      > ane skarpetki, idealnie narysowany rysunek.

      a Pippi Langstrumpf zna? Pippi miała wszystko "nieidealne" i dlatego była wyjątkowa.
      • mae24 Re: Jak wytłumaczyć dziecku.... 26.02.13, 15:11
        Pippi Langstrumpf!!! To jest super dziewczynka smile Ja ja uwielbialam jako dziecko smile
      • saszanasza Re: Jak wytłumaczyć dziecku.... 26.02.13, 15:16
        a.nancy napisała:

        > saszanasza napisała:
        >
        > > ...że to co przedstawia rysunek nigdy nie będzie takie samo, jak w rzeczy
        > wistości???
        >
        > pokaż jej jakiś album o sztuce, wytłumacz, że różni malarze malowali w różnym s
        > tylu, pokaż, że ich obrazy wcale nie są idealnym odzwierciedleniem rzeczywistoś
        > ci, i właśnie na tym polega ich piękno.

        >
        > a Pippi Langstrumpf zna? Pippi miała wszystko "nieidealne" i dlatego była wyjąt
        > kowa.
        >
        a to bardzo dobry pomysłsmile spróbuję z tymi książkami, może bardziej "obrazowe" argumenty do niej przemówiąsmile
    • w.matni Re: Jak wytłumaczyć dziecku.... 26.02.13, 15:46
      Czytałaś książkę "Osobowość plus dla rodziców"?

      Ja jestem w trakcie i z tego krótkiego opisu, twoja córka wygląda mi na perfekcyjną osobowość po prostu.
      Polecam lekturę, bo świetnie są tam opisane potrzeby poszczególnych osobowości, jak się zgrać z osobowością rodziców no i jak wychowywać dzieci obdarzone poszczególnymi typami osobowości.
    • moofka Re: Jak wytłumaczyć dziecku.... 26.02.13, 15:51
      https://www.hiciory.com/5163/nie-pie...-ze-to-ja

      normalnie - ze takie same to na zdjeciach, a jej obrazek to dzielo, wartosc sama w sobie, a nie ze podobne
      ze w ten obrazek wklada swoje serce i swoj nastroj dlatego przedstawia tworce i obiekt naraz smile
      • moofka Re: Jak wytłumaczyć dziecku.... 26.02.13, 15:52
        link mi nie wszedl apropo big_grin
        www.hiciory.com/5163/nie-pie...-ze-to-ja
        • saszanasza Re: Jak wytłumaczyć dziecku.... 26.02.13, 16:10

          moofka napisała:

          > link mi nie wszedl apropo big_grin
          > rel="nofollow">www.hiciory.com/5163/nie-pie...-ze-to-ja

          padłambig_grin
          • ponponka1 Re: Jak wytłumaczyć dziecku.... 26.02.13, 16:15
            hehehehehee...huuuuuhuuu, hihihihihihi.... big_grin
    • kanna Re: Jak wytłumaczyć dziecku.... 26.02.13, 19:34
      Czy Ty masz skłonność do perfekcjonizmu? To lubi iść w parze.
      Często też takie zachowanie bierze się z braku poczucia bezpieczeństwa - kiedy dziecko jest traktowane "za dorośle" (nieadekwatnie do swojego wieku) i w zbyt wielu sprawach pozwala mu się decydować.
      Piszesz, że intelektualnie jest rozwinięta bardzo dobrze - takie dzieci często emocjonalnie funkcjonują poniżej wieku życia, a są traktowane jak starsze, bo są 'takie mądre".
      "Prawdziwy" wiek dziecka, to jego wiek emocjonalny.
      • saszanasza Re: Jak wytłumaczyć dziecku.... 27.02.13, 08:40
        kanna, ja jak na ironię jestem z natury osobą bardzo rozkojarzoną, mało zorganizowaną, dlatego staram się stworzyć wokół siebie uporządkowany świat (inaczej bym się pogubiła) - czy perfekcyjny??? Nie wiem, być może ona tak go odbiera.
        Co do wymagań względem córki...owszem wymagam od niej więcej niż od syna w tym samym wieku...wymagam samodzielności właściwej dla jej wieku, liczę się ze zdaniem córki, choć decyzje w istotnych sprawach podejmuję sama.
        Nie wiem na jakim poziomie emocjonalnym są jej rówieśnicy, ale mam wrażenie że córka jednak jest bardziej dojrzała (przynajmniej gdy porównuję ją z synem), potwierdziła to nauczycielka w przedszkolu w opinii o którą poprosiłam, na potrzeby diagnozy SI właśnie.
    • mikams75 Re: Jak wytłumaczyć dziecku.... 26.02.13, 19:43
      z wiekiem bedzie lepiej... nieco...
      moja tez ma takie zapedy do perfekcyjnosci i okupuje to wielkim placzem i stresem.
      Niestety nie jest to cecha przydatna w szkole, bo dziecko moze sie blokowac. Moja tak robi - wie, ze nie da rady idealnie, to nie zrobi wcale, bo powie, ze nie umie.
      Nasz ostatni przyklad - w domu robila nie raz rysunek z serii polacz kropki, do 30 w chwile robi. W zerowce pani dala do 20. Corka powiedziala, ze nie zrobi bo nie umie. W domu pytam sie, ze przeciez robila nie raz pieknie itd, wiec umie. No nie umie, bo jej sie myli 12 z 21. Mowie, ze mylilo sie jej bardzo dawno temu a juz od dawna potrafi i nie myli. No ale stwierdzila, sie moze sie jej pomylic, czyli nie umie. A jak dostala do 20 to nawet nie sprawdzila, czy jest 21 zeby sie pomylilo. Niestety czesto tak ma, ze uwaza, ze nie umie, choc umie mimo mojego notorycznego zachwalania i wzmacniania wartosci.

      Z tymze jej balagan nie przeszkadza, moze miec narozwalane a to co jest idealne to jest to, co odpowiada jakiemus jej wlasnemu wzorcowi, ktory ma wlasnie w glowie. Potrafi namalowac pare kresek i twierdzic, ze piekne, czyli odpowiada wizerunkowi jaki sobie obmyslila. A potrafi narysowac cos naprawde trudnego i ladnie ale jak nie odpowiada to jej wzorcowi idealnemu, to bedzie placz, darcie rysunku itd.
      Podobnie potrafi postepowac ze mna - prosi, zeby jej cos narysowac, po czym przyczepi sie jednej kreski, co jej nie pasuje i bedzie robic afere. Nikt z nas nie jest pedantem.

      Teraz jest nieco lepiej i juz tak nie przezywa i nauczylam ja mowienia "to nic nie szkodzi".
      Np. jak kroilam chleb, to pokazywalam, ze krzywo mi sie ukroilo, ale to nic nie szkodzi, bo kanapka i tak bedzie smaczna i tak ciagle na roznych przykladach cwiczylam.
      Poza tym corka lubi jak jej mowie, co ja robilam jak mialam tyle lat co ona. I tez zmyslam rozne np. ze nie umialam, nie chcialo mi wyjsc dobrze, ale to nic nie szkodzi, z czasem sie nauczylam itd.
    • mruwa9 Re: Jak wytłumaczyć dziecku.... 27.02.13, 08:56
      taki perfekcjonizm kiepsko rokuje na przyszlosc sad Obserwuje wlasnie dwa takie przyklady w moim otoczeniu: szostki od gory do dolu do konca szkoly sredniej wlacznie, sukcesy artystyczne. Zadnych kompromisow. A po szkole sredniej, na poczatku studiow- totalna rozsypka psychiczna, zalamanie i niemoznosc jakiegokolwiek ruchu, przerwanie studiow, bo ambitne osoby wybraly ambitne studia, na ktorych trudno o wylacznie celujace oceny. Bo dzialaja w systemie zero-jedynkowym. Majac w perspektywie realizacje planu na 95% (zamiast 100%) , wycofuja sie i nie robia nic. Byle celujace uczennice siedza w domu na garnuszku rodzicow, niezdolne do jakiegokolwiek ruchu. Perspektywa niedoskonalosci w dzialaniu jest dla nich paralizujaca.
      Moze jej sie odmieni? Moze warto pchnac mloda w przyszlosci w kierunku harcerstwa? wink
      • mikams75 Re: Jak wytłumaczyć dziecku.... 27.02.13, 09:43
        > ajac w perspektywie realizacje planu na 95% (zamiast 100%) , wycofuja sie i nie
        > robia nic.

        aaa zalamalas mnie... moja 5-latka juz tak potrafi... co bedzie dalej?!?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja