lofmitender
26.02.13, 22:14
synek ma 2,8 miesiaca i praktycznie nie mówi... jest mistrzem w dzwiekonasladowczych...zwierzeta, autko, pociag etc
mowi mama, tata, baba, chodz tu, tam, bibi (imie psa zdrobnione),łuk, dom,kaka,daj, daj mi,am
na psa mówi hau, ma mysz pipi, kota mial itd...nazywa zwierzeta dzwiekami jakie wydaja
Chodzimy do logopedy ktora jest przy okazji psychologiem klinicznym, stwierdzila nieznaczne opoznienie mowy.Synek probuje powtarzac ale kiepsko mu idzie , czesto powtarza ostatnia sylabe np lampa - powtarza samo pa, ratunku - ku etc
Wykonujemy cwiczenia zalecone przez logopede ...typu dmuchanie w instrumenty, syczenie przez zeby, etc...ale jestem nieco podlamana , dzieci w jego wieku czesto juz wierszyki mówia