co dalej?

03.03.13, 10:17
witam,

Jestem mamą 14 miesięcznego synka. To moje drugie dziecko i własciwie powinnam wiele wiedziec a jednak w tej kwesti jestem głupia. Chodzi mianowicie o jedzenie a własciwie brak jedzenia. Mój syn najchetniej żyłby powietrzem, nie jeść. Nie panikowałabym gdyby to trwało dzień, dwa ale to już trwa dłuższy czas, boje się poprostu niedoboru witamin i wartości. mały jest zywy, ale z jedzeniem to jest masakra. podam np co zjadł wczoraj. Rano "wmusiłam" ok 5 łyżeczek kaszki( dodam, że na kanapki sie obraził), potem zjadł pół jogurcika. Zupy nie tknął, drugiego też nie i dopiero na wieczór zjadl ok. 100 ml kaszki łyżeczką. Jak dla mnie to jest stanowczo za mało jak na takie dziecko. Waży ok. bo ok. 9 kg ale ta waga sie już tez utrzymuje. Pediatra nie widzi problemu bo mały jest zdrowy, natomiast nikt nie rozumie co ja przechodze jak przychodzi pora karmienia. Dodam odrazu że nie jestem z tych matek wmuszających dziecku na siłe ale też nie moge całkowicie odpuścic. Podpowiedzcie jakie badania oprócz oczywiście morfologii na którą ide w tym tygodniu można wykonać. Wyluzować czy drążyć temat?
    • sajgonetka Re: co dalej? 03.03.13, 10:22
      wyluzować.. jak zgłodnieje, to się sam upomni.
      a ty jesz posiłek razem z nim? czy przygotowujesz tylko dla niego i patrzysz mu w paszczę licząc każdą łyżeczkę, którą pochłonie?
      bo może powinnaś razem z nim - przez naśladownictwo, zabawę (kto pierwszy itp.) [wiem, że zabawa jako ostatnia powinna być przy jedzeniu, ale czasami to działa..].
      moje dziecko np. wszystko 'nielubiało', i nie chcialo jeść, dopiero po wmuszeniu w niego pierwszej łyżki, pomielił paszczą i stwierdzał, że on to jednak lubi i zjadał.. więc - przez jakieś pół roku każdy posiłek zaczynał się od wymuszania pierwszego kęsu/łyżki.
      • amelia1402302 Re: co dalej? 03.03.13, 12:49
        Dzieki za odzew. Jeśli chodzi o posiłki to jada wszystko to co my. Niestety do dmirugiego dania nie jestem go w stanie karmić ponieważ jestem w pracy, a drugie już jemy wszyscy razem. Próbowałam przez nasladownictwo tzn. dawaam starszej corce i jemu ale niestety to nie działa. Spróbuję jeszcze chwilę przeczekać, może idące wszystkie naraz czwórki są też przyczyną a może ten typ tak ma....
    • deszcz.ryb Re: co dalej? 03.03.13, 13:04
      Ależ jesteś matką wmuszającą, i jeszcze karmisz dzieciaka papkami. Takie duże dziecko już może jeść to, co dorośli, więc robisz tak: sadzasz go do obiadu, dostaje to, co inni, dajesz mu łychę w rękę, i niech je. Ile zje, tyle zje. NIE KOMENTUJ, ile zjadł, NIE WMUSZAJ i pozwól mu odejśc od stołu.

      Pomiędzy posiłkami NIE PODAWAJ słodkch serków, kaszek, chrupek i innych zapychaczy. Dzieciak w końcu sam zgłodnieje.

      A jak wyniki ma dobre i lekarz nie widzi problemu, TO CZEMU WIDZISZ GO TY? Puknij się w głowę i daj dzieciakowi spokój, bo dopiero zrobisz z niego niejadka. Bedne to dziecko, jego życie NIE może się kręcić wkół tego, ile zjadł i ile ma jeszcze zjeść.
      • bbuziaczekk Re: co dalej? 03.03.13, 13:14
        Wyluzuj! bo to ty masz problem a nie dziecko !
        I tak....wpuszac w niego to jedzenie jak sama piszesz "wmusilas"
        Nie chce jesc to nie ! dziecko sie nie zaglodzi.
        A moze mu zeby ida ? i nie ma apetytu ? pomyslalas o tym ?
        A moze poprostu ma taki okres nie jedzeniowy ?

        Moja mlodsza obecnie 2,3 latka od zawsze albo nic nie jadla albo malutko. Miala okresy ze jadla wiecej i nie mowila nie na wszysto. Potem znowu nic nie jadla.
        Owocow NIE JE WOGOLE bo nie chce i koniec! Nie zmuszam. Lekarz problemu tez nie widzi. Wazyla 3 tygodnie temu 11,5 kg. 3 tygodnie temu jak przestala chorowac to cos jej sie odmienilo i je za dziesieciu! W ciagu 2-3 tygodni przytyla ponad 0,5 kg.
        Je jstarszy brat 4 latek od zawsze ma skoki jedzeniowe. Raz przez jakis czas nie je prawie nic a potem zjadlby konia z kopytami.

        Daj dziecku spokoj. Probuj cos podtykac pod nos a jak nie bedzie chcial to nie!
        Na sile to tylko krzywde zrobisz. Jak ty sie czujesz jakby ktos ci na sile kazal jesc ? i siedzial kolo ciebie znerwicowany ?
        Naprawde odpusc!
        • bbuziaczekk Re: co dalej? 03.03.13, 13:15
          Mialo byc wmuszasz
      • krakrakrakra Re: co dalej? 03.03.13, 21:17
        Mozna tak sprobowac, ale NIGDY nie nalezy z gory zakladac, ze jak zglodnieje, to zje. Ja mam dwoch niejadkow (na troje dzieci). Jeden w wieku kilkunastu miesiecy niemal zupelnie przestal jesc. Jadl WYLACZNIE orzeszki ziemne. Zaczelismy robic badania - wyszlo, ze jest niedozywiony, przyczyny niejedzenia nie wykryto. Lekarze kazali karmic na sile. W koncu nauczyl sie, ze jesc trzeba. Teraz mysle, ze on nie czul glodu...
        Drugi przestal jesc (chetnie) majac 4 miesiace i bedac tylko na piersi. Troche soe poprawilo, jak zaczal sie interesowac TV (mial poltora roku). Teraz ma dwa lata, wazy 9.5 kilo i calymi dniami marudzi, ze jest glodny, ale jesc za bardzo nie chce. Sa dni, ze troche zje, a sa takie, jak kilka dni temu: 11 winogron, kilka gryzow bulki i pol szklanki soku przez caly dzien. I piers wieczorem (to go chyba ratuje). A ciagle powtarzal, ze chce jesc! Tylko wszystko mu nie pasowalo sad
        • kaskasmok Re: co dalej? 03.03.13, 21:58
          Krakrakrakra - poprawiło się z jedzeniem, gdy zaczął interesować się TV...? TV??? Nie zrobiłaś jakiejś literówki?
          • krakrakrakra Re: co dalej? 03.03.13, 22:17
            Tak, TV. Tonacy brzytwy sie chwyta. Po ponad roku problemow, chodzenia z dzieckiem po lekarzach, psychologach i robieniu badan, mojego stresu, kombinowania ze smakami, konsystencjami, temperatura i wygladem potraw, wolalam posadzic dziecko przed telewizorem, zeby cokolwiek zjadlo (tez liczylam lyzki - 10 to juz bylo niezle), niz patrzec jak placze z glodu ale jesc nie chce. Teraz tez czasem to stosuje, ale na szczescie coraz rzadziej.
      • amelia1402302 Re: co dalej? 04.03.13, 07:49
        Nie wiem skąd wywnioskowałaś, że karmie dziecko papkami. Widzisz akurat moje dziecko bardzo szybko nauczyło sie gryźć i papek nie je od dawna ale najłatwiej jest na kogos odrazu naskoczyc. Jak juz pisałam wcześniej( wystarczy dokładnie przeczytać), je to samo co my, bez miksowania, je swoimi łapkami. ja nigdzie też nie napisałam, że wyniki ma dobre bo badania idę dopiero zrobić a lekarze wiadomo, że w takich sytuacjach nie widzą problemu. Myslę, że badania pokażą wiele. I nie do końca jest tak, że sam zgłodnieje wierz mi że z córką przeszłam i przechodze wiele( astma, duszności itd) i też miała taki okres. Wszyscy mówili nie martw sie, daj spokój. Kiedy poraz kolejny trafiłam na odzdział z powodów astmatycznych i zrobli badania okazało się że żelazo jest bardzo niskie i trzeba dawać preparaty bo poprostu organizm nie miał tego czego potrzebował. Tylko że z nią nie było problemu z niejedzeniem totalnym tylko nie chciała jeść np owoców, warzyw i to jej zostało do teraz. Podstawa teraz są badania a potem zobaczymy co dalej
        • deszcz.ryb Re: co dalej? 04.03.13, 08:25
          Bo sama to napisałaś ["rano wmusiłam 5 łyżek kaszki, wieczorem też jadł kaszkę"]. A kaszka to co, jak nie papka? Jeszcze pewnie ta kaszka jest słodka i w połączeniu ze słodkim jogurtem daje dzieciakowi energię na cały dzień. I ty się dziwisz, że on nie chce nic innego? Założę się, że jak UCZCIWIE policzysz, ile dziecko zjadło, to się okaże, że wcale nie tak mało. smile Zrezygnuj z tych kaszek, a jogurt lepiej podawać naturalny, a nie jakieś słodzone świństwo.

          A poza tym wciskanie jedzenia na siłę nic ci nie da, dziecku jedzenie skojarzy się z traumą i je znielubi kompletnie. I ty, i ono będziecie mieli później codzienny koszmar przy obiedzie, dopóki dziecko ci nie dorośnie i nie wyprowadzi się z ulgą - bo wtedy wreszcie będzie mogło jeść tylko to, co chce i ile chce [piszę z własnego doświadczenia - też mi tak wciskali, a ja po prostu NIE MOGŁAM już zjeść. dlatego mi szkoda twojego dziecka. strasznie mi szkoda].
          • amelia1402302 Re: co dalej? 04.03.13, 09:58
            Zle mnie oceniasz ale ok. nie będę sie tłumaczyć w myśl , że winni się tłumaczą. Wiesz znam wiele dzieci, które jedzą kaszkę( tym bardziej, że nie ma juz mleka w innej formie ponieważ nie toleruje) i nikt z tego nie robi problemu. I wierz mi że nikt w niego nie wciska. pisząc tego posta specjalnie słowo wsicka oprawiłam w cudzysłów. jakbym w niego wciskała to by mi zjadał calą a nie 4 czy 5 łyżeczek. Karmie i jak nie chce to odpuszczam ale nie dziw mi się że się martwie bo ktoś kto nie ma takiego problemu to tego nie zrozumie. Tu nie chodzi o ilośc zjadanego pokarmu a raczej o jakośc. Zależy mi na tym aby moje dziecko zjadło wartściowo a nie duzo bo to nie o to chodzi. Ja sama nie jem duzo ale starm się w miare dobrze odzywiać. Chciałabym żeby był zdrowy i tyle a to chyba nie przestępstwo.
            • deszcz.ryb Re: co dalej? 04.03.13, 13:44
              > . Wiesz znam wiele dzieci, które jedzą kaszkę( tym bardziej, że nie ma juz mlek
              > a w innej formie ponieważ nie toleruje) i nikt z tego nie robi problemu.

              "A ja znam wiele dzieci, które jedzą czekoladę i czipsy, i też nikt nie robi z tego problemu" - to argumentacja na takim samym poziomie. Kaszka to zapychacz - założę się, że kupujesz jakiegoś Nestla czy inne świństwo - poczytaj sobie, ile tam jest cukru. I ty się po tym dziwisz, że twoje dziecko nie chce jeść?

              >Zależy mi na tym aby moje dziecko zjadło
              > wartściowo a nie duzo bo to nie o to chodzi.

              No to czemu mu dajesz kaszkę, przecież tam nic wartościowego nie ma. A wapń jest nie tylko w mleku [btw. próbowałaś dawać dziecku zimne mleko? nie jest takie obrzydliwe jak gorące, może by chętniej je pił], ale też w serze żółtym czy jogurtach [kupujesz jogurt naturalny, wrzucasz do niego jakieś owoce, miksujesz, dosypujesz łyżeczkę cukru i już masz jogurt o wiele wartościowszy od tego,który kupujesz w sklepach].

              >Chciałabym żeby był zdrowy i tyle a to chyba nie prz
              > estępstwo.

              No to przecież jest zdrowy,żywy i wesoły,więc O CO CI CHODZI? Przestań się czepiać.
    • zuzi.1 Re: co dalej? 04.03.13, 08:29
      napisz na tym forum:
      forum.gazeta.pl/forum/f,46019,matki_NIEJADKOW_grupa_wsparcia.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja