amelia1402302
03.03.13, 10:17
witam,
Jestem mamą 14 miesięcznego synka. To moje drugie dziecko i własciwie powinnam wiele wiedziec a jednak w tej kwesti jestem głupia. Chodzi mianowicie o jedzenie a własciwie brak jedzenia. Mój syn najchetniej żyłby powietrzem, nie jeść. Nie panikowałabym gdyby to trwało dzień, dwa ale to już trwa dłuższy czas, boje się poprostu niedoboru witamin i wartości. mały jest zywy, ale z jedzeniem to jest masakra. podam np co zjadł wczoraj. Rano "wmusiłam" ok 5 łyżeczek kaszki( dodam, że na kanapki sie obraził), potem zjadł pół jogurcika. Zupy nie tknął, drugiego też nie i dopiero na wieczór zjadl ok. 100 ml kaszki łyżeczką. Jak dla mnie to jest stanowczo za mało jak na takie dziecko. Waży ok. bo ok. 9 kg ale ta waga sie już tez utrzymuje. Pediatra nie widzi problemu bo mały jest zdrowy, natomiast nikt nie rozumie co ja przechodze jak przychodzi pora karmienia. Dodam odrazu że nie jestem z tych matek wmuszających dziecku na siłe ale też nie moge całkowicie odpuścic. Podpowiedzcie jakie badania oprócz oczywiście morfologii na którą ide w tym tygodniu można wykonać. Wyluzować czy drążyć temat?