rilla-m
04.03.13, 11:04
Piszę, bo jestem coraz bardziej przerażona... Mój trzylatek stał się jeszcze bardziej histeryczny, potrafi wrzeszczeć przez pół godz albo i dłużej, rzucając się po podłodze, wydzierając w niebogłosy. Nie dociera wtedy do niego nic, ciężko znaleźć sposób żeby go uspokoić... Przez ostatni rok potrafił histeryzować, wykłócać się, ale nigdy nie było aż tak dramatycznie jak teraz... Od 2 miesięcy chodzi do przedszkola, tam zaczął się problem z popychaniem dzieci, czsem potrafi uderzyć (raczej nie z agresji, tylko 'bo to takie fajne'). Nie słucha się pań. Wczesniej myslałam, że mu się pogorszyło, bo urodził się młodszy braciszek i to przeżywa, teraz obstawiam pójscie do przedszkola, ale do końca nie jestem pewna... W domu tez mamy ciężko, bo mieszkamy z mamą, która nas ciągle krytykuje, więc my też chodzimy poddenerwowani. Wczoraj Młody wrócił od drugiej babci, u której spędzał weekend, był wieczór, w dzień nie spał, więc w samochodzie przysnął. Ryk, histeria, rzucanie się było przez dobrą godzinę

ja już wymiękam

dodam, że synek jest podejrzewany o zespół Aspegera, będziemy go dopiero diagnozować. Czy Wasze trzylatki też odstawiają takie sceny??? Pocieszcie mnie, bo jestem załamana

czy to kiedyś minie?