kamilamrgn
05.03.13, 13:55
dopadło nas to nagle w piatek. córka nagle zaczela krzyczec i kopac jak wkladalam ja do fotelika samochodowego. potem w sklepie NIE do wozka tylko na nogach, ale ze ciezko mi bylo to wsadzilam ja do siedziska...efekt-darla sie na caly sklep okolo 3minut

od wczoraj (ladna pogoda, spacerek mily mial byc) atu ja w lewo, ona w prawo. ustapilam. no, ale trzeba bylo wrocic do domu, wiec biore za reke a tu krzyk i polozyla sie na kolana, potem juz cala lezala na chodniku....wzielam na rece to kopala i zaczela mnie bic po twarzy. to samo na klatce schodowej. lezy i placze, drze sie...
jak zachowac sie w takiej sytuacji? sytuacjach? bo widze, ze z dnia na dzien przybywa

ustepowac? ale jak - mam z nia is na ulice i isc ulica, gdzie auta jezdza? bez sensu
twardo, na sile ciagnac krzyczace dziecie i nie ustapic?
help dziewczyny help