Pływanie - jak z tym jest?

05.03.13, 22:03
Do rodziców dzieci umiejących pływać - kiedy Wasze maluchy załapały, o co chodzi? Nasza córka na razie "pływa" z kółkiem, w dodatku jedną łapką stale się mnie trzyma smile Regularnie chodzimy na basen od Nowego Roku, czyli niezbyt długo.
    • carmita80 Re: Pływanie - jak z tym jest? 05.03.13, 22:36
      Kazde dziecko jest inne przeciez, jedno moze zaczac wczesniej inne pozniej. Oboje dzieci zapisalam na lekcje plywanie w wieku 5 lat ale na basen dosc regularnie chodzilismy z nimi od niemowlectwa oboje zaczeli przeplywac 5-10 m po ok. 10-15 lekcjach (lekcja raz w tygodniu 30 minut). Corka ma 10 lat o trenuje plywanie od 8 m-cy. Syn ma 5.5 przeplynie 10m na brzuchu i plecach i chodzi na lekcje, jeszcze pare lat nauki przed nim. Mysle ze jako 7-latek zacznie treningi. Przyznam, ze gdy byli maluchami to nie uzywalismy kolek, dzieci mialy rekawki, a gdy podrosly to nic, oczywiscie w plytkiej wodzie czyli ok. 70-80 cm. Bawily sie naturalnie, oswajaly z woda, skakaly do niej itd to bylo pomocne.
    • bramanka Re: Pływanie - jak z tym jest? 05.03.13, 23:37
      a ile ma corka?
      kółko to na nic- proponuje jednak zajęcia "profesjonalne".
      zarówno syn, jak i córka chodzili na zajecia od malego, z przerwami, ale tak.
      od ukonczenia ok 4,5 roku pływali sami, np z deską czy makaronem, ale nigdy z kółkiem! juz lepiej "rekawki", ale od tego sie odchodzi.
      obydwoje ok 6 r.ż zaczęli pływac bez pomocy. od ok 7 rż juz bardzo dobrze- kraul na pierasiach i grzbiecie i żabka.
      musi byc regularnie, i raczej z trenerem/w grupie pływackiej, żeby t miało rece i nogi.
    • anula56 Re: Pływanie - jak z tym jest? 06.03.13, 11:07
      Rzeczywiście wszystko zależy od dziecka, ale i od rodziców - jeżeli dziecko jest chętne do nauki, nie boi się wody, rodzice regularnie chodzą z nim na basen, chodzi na dobre zajęcie, to ma szanse nauczyć się wcześnie. Szkoły i instruktorzy są na bardzo zróżnicowanym pozimie i trzeba trochę się wysilić, żeby dobrze wybrać.
      Pływanie w kólku nie daje nic. Rękawki są lepsze, ale mogą powodować złe nawyki, które utrudniają naukę.
      • carmita80 Re: Pływanie - jak z tym jest? 06.03.13, 11:24
        anula56 napisała:
        . Rękawki są lepsze, ale mogą powodować złe nawyki, które utrudniają naukę.

        Nauka plywania w rekawkach sie juz nie odbywa, oprocz poczatkowych paru lekcji dla tych dzieci, ktore z woda nie sa oswojone. Rekawki to dla maluchow gdy jeszcze jest za gleboko i sie boja itp.
    • ga-ti Re: Pływanie - jak z tym jest? 06.03.13, 11:37
      Moja młoda chodzi od października z grupą przedszkolaków (średniaki). Zaczynali wszyscy w rękawkach dla bezpieczeństwa. Systematycznie rękawki zdejmowali, począwszy od dzieci, które przestawały się bać. Pływają głównie z makaronem, ci lepsi dostają deskę, a najlepsi próbują pływać bez niczego (bez niczego pływają na plecach). Wśród dzieciaków jest bardzo duże zróżnicowanie. Celem tego pierwszego roku jest oswojenie wszystkich z wodą, nauczenie radzenia sobie z zalanymi oczami, z zanurzaniem głowy pod wodą, z prawidłowym trzymaniem stóp itp. Dzieciaki ćwiczą puszczanie bąbelków z zanurzoną buzią, zanurzanie głowy, skoki i wypłynięcia smile
      Liczy się systematyczność. Podejście instruktora. Dzieci, które bardzo się bały często albo przychodziły dodatkowo z rodzicem, albo (jeszcze lepiej) rodzice wykupywali kilka lekcji indywidualnych.
      Moja córka basen uwielbia tak sama z siebie. Wcześniej chodziliśmy z nią jakoś tak sporadycznie i dla zabawy zdecydowanie, a nie dla nauki.

      Przemyśl zajęcia z instruktorem albo sama przejdź się podpatrzeć, jak uczą specjaliści smile
    • semi-dolce Re: Pływanie - jak z tym jest? 06.03.13, 11:46
      Z rękawkami od mniej więcej 2 urodzin, sam szalał w wodzie tzn. nie trzymał się nas i trzeba było go bardzo pilnować, bo natychmiast leciał i wskakiwał do dużego basenu, bez żadnego strachu. Mając 4 lata zaczął w przedszkolu zajęcia z instruktorem (w październiku 2012), z końcem roku pływał już samodzielnie. Na basen chodzimy od 4 miesiąca życia, w miarę regularnie przy czym raczej rekreacyjnie.
    • mama_amelii Re: Pływanie - jak z tym jest? 07.03.13, 07:27
      Moja córka w wieku 5 lat nauczyła się pływać w ogrodowym 3 m basenie(powinnam powiedzieć nauczyła się utrzymywac na wodzie.Nurkowała z maską,pływała strzałką,wszystko pod wodą).Na dużym basenie nauczyła się pływac pieskiem z głową na powierzchni wody.Niestety u nas zapisanie dziecka na naukę pływania graniczy z cudem.Teraz ma 6 lat i fajnie pływa,ale wiem,że powinna potrenować z profesjonalistą(mogłaby nauczyć się prawidłowego pływania,oddychania itp).No,ale cieszę się,że nie boi się wody i pływa sobie na głębokiej wodzie.
      • rulsanka Re: Pływanie - jak z tym jest? 07.03.13, 12:30
        Mój syn dokładnie tak samo. Basen ogrodowy, woda sięgająca mu do piersi - i włala. Wcześniej parę razy był na basenie, najpierw w pasie a potem w rękawkach. Miał 4 lata jak utrzymywał się na głębokiej wodzie. Skacze do dużego basenu i dopływa do mnie, ostatnio nauczył się przy tym wynurzać głowę (bo wcześniej pływał na bezdechu z zanurzoną głową).
    • camel_3d 4 lata 2 mies 07.03.13, 08:22
      kiedy sam zaczal pylwac.
      Potrafi tak kolo 4-5 metrow przeplynac, na tyle na razie pozwalaja miesnie.

      ale od 8 miesiecy chodzi na basen z przedszkola gdzie jest bardzo nudno, bo musza tylko cwiczyc "zabe" nogami i rekami. wink
    • mamameg Re: Pływanie - jak z tym jest? 07.03.13, 09:29
      Syn nauczyl sie plywac w wieku 6 lat, po roku chodzenia na nauke plywania. Pierwsze pol roku wlasciwie oswajali sie z woda i bawili, potem zaczeli cwiczyc z makaronami i deska, pod koniec roku plywali samodzielnie. Musisz sie uzbroic w cierpliwosc, no i mysle ze latwiej sie uczyc od kogos kto sie tym zajmuje zawodowo niz od rodzicow.
    • illegal.alien Re: Pływanie - jak z tym jest? 07.03.13, 12:19
      Moja corka ma 2 lata z kawalkiem, chodzi na basen od trzech semestrow. Gdyby nie to, ze boi sie, to moglaby plywac z deska po kilka metrow smile Sa w jej grupie dzieci, ktore daja rade przeplynac kilka metrow same. Dzieci w grupie wyzej w wiekszosci sa w stanie troche przeplynac (oczywiscie na tyle, na ile maja sily, a nie maja jej jeszcze duzo). Wszystkie dzieci chodza na basen raz w tygodniu po 30 minut, wiekszosc od 6 miesiaca zycia albo od pierwszych urodzin.
      • camel_3d Re: Pływanie - jak z tym jest? 07.03.13, 20:57
        >Sa w jej grupie
        > dzieci, ktore daja rade przeplynac kilka metrow same.


        2latki? tzn bz zadnych plywaczkow, desek itd? niezle.
        • illegal.alien Re: Pływanie - jak z tym jest? 08.03.13, 01:05
          W jej grupie są dzieci do 3 urodzin. Jest jedna dziewczynka, która jest młodsza od mojej córki (moja ma 2 lata 3 miesiące), a nurkuje, pływa, skacze - wszystko robi. Ale ona jest naprawde mocno do przodu.
    • dag_dag Re: Pływanie - jak z tym jest? 08.03.13, 00:54
      Starsza córka dobrze już pływała i nurkowała w wieku 5 lat, wcześniej też, ale samej w wodzie nie zostawilibyśmy jej. Teraz już spokojnie, regularnie chodzi na basen + w szkole doszły jej lekcje na basenie. Młodsza niby umiała przed 3 urodzinami (jest bardzo sprawna i odważna), ale teraz bliżej 4 urodzin radzi sobie całkiem nieźle. Mój mąż uczy dzieciaki pływać, na zasadzie przeróżnych zabaw. Starsza na przykład musi zanurkować i rozwiązać pod wodą zadanie matematyczne, które mąż jej pokazuje na palcach. Młodsza lubi się ganiać w wodzie, więc wykorzystujemy to.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja