problem z przedszkolem:(

06.03.13, 14:47
szczerze mowiac mam juz dosc...prosze Was o rade bo nie dam rady juz..
z synem wszystko bylo w porzadku dopoki nie poszedl do przedszkola, jak byl malutki to jakis czas bal sie dzieci mniejszych od siebie ale przeszlo mu juz dawno temu.
kiedys byl tu watek o bilansie zyskow i strat zw. z pojsciem dziecka do przedszkola. otoz u mnie sa to tylko i wylacznie same minusy, zaczynam sie zastanawiac czym to jest psowodowane?
po1. syn placze codziennie (od samego wrzesnia)
2. stal sie strasznie lekliwy, tak jak kiedys moglam go zostawic u wszystkich i wszedzie, tak teraz nawet z tata niezawsze zostanie
3. oprocz epizodu strachu przed niemowlakami, zawsze bardzo ale to bardzo lubil dzieci, teraz potrzebuje duzo czasu zeby z dziecmi ze swojej rodziny sie pobawic. nie mowie tu o dzieciach obcych bo jest z nimi dramat. chowa sie ucieka, wstydzi czy boi sama nie wiem. zobnaczymy jak bedzie na placu zabaw na wiosne. od zawsze to bylo miejsce z ktorego by nie odchodzil. teraz na samo wspomnienie o nim mowi ze nie pojdzie nigdy na plac zabaw i koniec.
4. do ludzi doroslych byl zawsze otwarty mile nbastawiony, teraz owszem powie dzien dobry do widzenia ale widze ze chowa sie za mnie, wstydzi
5. stal sie niesamowicie agresywny i slownie i fizycznie, w sposob bardzo ale to bardzo agresywny odreagowywuje przedszkole, bije krzyczy, placze- nigdy wczesniej nie bylo takich problemow, pyskuje, nasladuje chyba jakies dzieci z przedszkola, bo sa to nowe zachowania i powiedzonka ktorych dotad od niego nie slyszalam
6. tak jak zawsze byl chetny na wiekscosc proponowanych przez nas rzeczy/wyjsc/zabaw, tak teraz na wszystko jest nie, na rower nie, na hulajnoge nie i koniec, na spacer nie i krzyk lub placz.
7. mimo ze spi dosc duzo w nocy i w przedszkolu jest tylko do 12 przychodzi przemeczony, ciagle zmeczony, spiacy

pomyslalybyscie ze to z przedszkolem jest cos nie tak i probowalybyscie zmienic przedszkole?
czy raczej wybralybyscie sie do psychologa z dzieckiem?
i przede wszystkim czy takie zachowanie to jest cos normalnego w zwiazku z pojsciem do przedszkola? czy naprawde wymagana jest wizyta u psychologa? i czy przedszkole moze zmuszac do tego nie mogac poradzic sobie z placzacym za mama dzieckiem?
    • semi-dolce Re: problem z przedszkolem:( 06.03.13, 14:54
      Ja bym zbadała poziom hormonów tarczycy, ze wzgledu na zmiany nastrojów, ogólnie zły nastrój, pojawiającą się nerwowość i agresję, senność, przemęczenie. Rzecz jasna przedszkolu tez bym się przyjrzała, ale wątpię by ono było całkowicie odpowiedzialne za zachowanie dziecka, raczej coś fizjologicznego się tutaj nakłada imo.
      • roksanka_3 Re: problem z przedszkolem:( 06.03.13, 15:04
        ale tak nagle by sie to zbieglo we wrzesniu? w sierpniu wypisz wymaluj przeradosne zawsze usmiechniete dziecko, a po tygodniu-2 wrzesnia, ciagle placze przyklejony do nogi i zaczyna sie powielanie agresywnych zachowan "bo T. bije w przedszkolu"-to jego odpowiedzi na pytanie czemu on bije nas
        oczywiscie poczytam, popytam o ta tarczyce, choc powiem szczerze ze problemow fizjologicznych nie upatrywalam w tym, raczej to wyglada na probloemy emocjonalne tylko nie wiem czy przez przedszkole czy samo dziecko tak sie z siebie nagle odmienilo o 180 stopni
        • semi-dolce Re: problem z przedszkolem:( 06.03.13, 17:16
          No nagle raczej by się nie zbiegło, to fakt. Żeby zobaczyć czy to przedszkole jest winne złemu samopoczuciu ja bym zabrała dziecko na kilka-kilkanaście dni i zobaczyła co się stanie.
          • roksanka_3 Re: problem z przedszkolem:( 07.03.13, 10:15
            byl niedawno caly miesiac w domu bo troche byl przeziebiony potem ferie i panie go nie przyjely, powiem szczerze ze byla lekka zmiana, na pewno nie byl ak wyczerpany i wymeczony, nie bil nas, jak wrocil do przedszkola to piewrsze 3 dni byly horrorem, mlody tacie prawie nos zlamal, poza tym 3 dni ciaglego placzu
            dyrekcja upatruje wine w dziecku i wysyla do psychologa, a on powtarza ze nie lubi przedszkola nie lubi pań (tylko jedna lubi i jak jej nie ma to jest wielki placz)
    • saszanasza Re: problem z przedszkolem:( 06.03.13, 14:59
      napisałaś dużo a jednocześnie nie napisałaś nic. w jakim wieku jest dziecko, czy nauczycielki zgłaszały problem, jaki jest jego rytm dnia z rodzicami, o której chodzi spać, o której wstaje, czy śpi popołudniami etc...
      • roksanka_3 Re: problem z przedszkolem:( 06.03.13, 15:10
        wiek 4 lata, problem zglaszaly na samym poczatku przedszkola, ze sie boi ze placze przez chwile rano, nie chcial uczestniczyc w zajeciach plastycznych
        od dluzszego czasu jednak oprocz placzu rannego (pani mowi ze doslownie chwile placze i juz jest ok ) wychowawczyni chwali, ze jest duzo lepiej ze swietnie sie bawi z dziecmi, ze bierze udzial w zajeciach, chetnie rysuje (nie zawsze slucha wszystkich polecen, ale powiedziala ze nie ma dzieci idealnych)
        a dzis sie dowiaduje przypadkiem od pani dyr. ze syn bedzie kierowany do pradni psychologicznej bo nie bawi sie z dziecmi, nie uczestniczy w zajeciach, placze rano i pyta kiedy mama przyjdzie. wychowawczyni przygotowuje skierowanie (choc sama mi jeszcze niedawno mowila ze jest naprawde wielka poprawa i zebym sie nie martwila bo z dziecmi uwielbia sie bawic itd)
        spac chodzi o 21, wstaje o 7, popoludniami nie spi odkad skonczyl 2 lata, a to jego przemeczenie to ostatnich kilka dni tylko
        • twitti Re: problem z przedszkolem:( 06.03.13, 15:38
          a rozmawialas z psychologiem przedszkolnym? pierwsze co bym zrobila, to poszla na rozmowe. Niech go poobserwuje i zobaczysz jakie wnioski wyciagnie. Moze to byc taki okres (przechodzilismy takie zachowania przed przedszkolem, potem same minely). Jesli jednak nie mina, nasila sie, to moze jednak warto bedzie pomyslec o zmianie przedszkola.
          • roksanka_3 Re: problem z przedszkolem:( 07.03.13, 10:19
            twitti napisała:

            > a rozmawialas z psychologiem przedszkolnym? pierwsze co bym zrobila, to poszla
            > na rozmowe. Niech go poobserwuje i zobaczysz jakie wnioski wyciagnie. Moze to b
            > yc taki okres (przechodzilismy takie zachowania przed przedszkolem, potem same
            > minely). Jesli jednak nie mina, nasila sie, to moze jednak warto bedzie pomysle
            > c o zmianie przedszkola.

            problemw tym ze przedszkole nie ma psychologa, byc moze dlatego daja pisemne skierowanie do poradni, wlasnie sama sie ostatnio pytalam czy jest w p-kolu psycholog zeby go poogladal
            o zmianie juz mysle, na dniach bede go zapisywac chyba do innego, boje sie tylko czy to cos zmieni, bo on jest niesamowicie wrazliwy i sama w sobie zmiana przedszkola moze byc ciezka
        • agucha824 Re: problem z przedszkolem:( 06.03.13, 15:43
          wiesz co ja może się nie znam bo mam młodsze dziecko i nie chodzi do przedszkola ale na twoim miejscu odwiedziłabym przedszkole bez zapowiedzi i zobaczyła jak się dzieci zachowują, tak żeby ani nauczyciel ani dziecko nie wiedzieli że przyjdziesz. Skoro dziecko mówi że w przedszkolu go ktoś bije to raczej nie kłamie, może któreś z dzieci jest agresywne w stosunku do niego, usiądź z nim spokojnie wtedy kiedy jest najbardziej wyciszony i przy zabawie podpytaj ale nie wprost tylko np. w co się bawią w przedszkolu niech ci pokarze co robią, no i porozmawiaj z innymi rodzicami może oni też maja taki problem. Nie wiem, nie chce się wymądrzać ale ja bym tak zrobiła
          • alfaxx Re: problem z przedszkolem:( 06.03.13, 16:02
            wiesz, tez bym zrobiła "nalot" na przedszkole niespodziewany i konfrontacje u pani dyrektor z wychowawczynią. podpytaj synka kogo lubi z kim sie bawi w co sie bawi itp. rozważałabym zmiane przedszkola na takie z mniejszą ilością dzieci w grupie
          • roksanka_3 Re: problem z przedszkolem:( 07.03.13, 10:21
            nieraz widzialam jak bylo cieplej i wychodzili na plac zabaw, a ja akurat wracalam ze sklepu to widzialam ze sie bardzo fajnie bawil na zjezdzalni biegal z dziecmi, kreda rysowal, sam opowiada gdzie byli na spacerku, z kim sie bawi a kogo nie lubi
            nalot moze faktycznie nie jest zla rzecza, tyle ze jak mnie zobaczy to juz nie wroci do przedszkola
        • saszanasza Re: problem z przedszkolem:( 06.03.13, 17:26
          a to jego pierwszy rok w przedszkolu??? niektóre dzieci później się adaptują, myślę ze wizyta u psychologa nie zaszkodzi.
          moim zdaniem zachowanie (to "niegrzeczne") twojego dziecka mieści się w normach rozwojowych dla jego wieku, nie ma nie wspólnego z warunkami które panują w przedszkolu. jeżeli syn byłby w jakiś sposób źle traktowany, myślę że mówiłby o tym.
          • roksanka_3 Re: problem z przedszkolem:( 07.03.13, 10:25
            tak nietstey dopiero jako 4latek mogl isc do przedszkola (problemy zdrowotne) i poza tym jest tylko do 12, wiec to naprawde krotki okres czasu i znam go na tyle ze wiem ze bedzie sie adoptowal dlugo, mowilam paniom o tym ze jest bardzo wrazliwy od urodzenia i jak z nim trzeba mniej wiecej postepowac, ale mam wrazenie ze dyrekcja chce zeby wszystkie dzieci byly takie same idealne i jak jest dziecko ktore, potrzebuje nieco wiecej uwagi, przytulenia, czy rozmowy to juz jest problem. ja rozumiem ze maja duzo dzieci ale..nawet motto przedszkola glosi indywidualne podejscie do dzieci;/
    • aleksandra1357 Re: problem z przedszkolem:( 06.03.13, 16:56
      Jeśli możesz, zabierz dziecko z przedszkola. Jeśli nie możesz - postaraj się zmienić na lepsze.
    • mamatin Re: problem z przedszkolem:( 06.03.13, 18:40
      jak przeczytalam twoj pierwszy wpis, to pomyslalam, ze zachowanie twojego syna jest przesłanką do "wszycia podsluchu w misia", bo cos nie tak jest w tym przedszkolu.
      Ale potem jak napisalas, ze zaproponowano ci poradnie psych., to nie wyglada to na "olewanie". Nalot zrob koniecznie i zacznij sie rozgladac za innym przedszkolem. To mu wybitnie nie pasuje, moze w innym sie odnajdzie.
      Ja mam duzo zastrzezen do swojego przedszkola (dziecko 2,5 r.), ale jedno jest na plus - ona tam lubi chodzic i nie placze rano, tylko bierze swoja pania za reke i maszeruje do sali, albo kolege z grupy.
      • mojemieszkanie24 Re: problem z przedszkolem:( 06.03.13, 19:38
        Moje pytania:

        1. czy syn chodzi REGULARNIE do przedszkola ? też mam w grupie dzieci, które jak twoje placzą od wrzesnia ale one przychodzą raz na miesiąc to co się tu dziwić. Co mówi nauczycielka ? Wierzyć mi się nie chce, ze on CAŁY DZIEŃ płacze. Może żegnasz się z nim za długo ?Sama napisałaś, ze dziecko płacze PRZEZ CHWILĘ więc ja upatruję w tym raczej ,,winy” rodziców…..Bo nagle co ? cudowne odmienienie ?
        2. to że dziecko jest zmęczone po przedszkolu mnie w ogole nie dziwi. Jak rozumiem syn jest na bezpłatnej podstawie programowej od 7:30 do 12:30 więc jest to bardzo intensywny czas- ja, dorosła osoba jestem nieraz zmęczona a co dopiero dziecko.
        3. co mówi nauczycielka ? na pewno były jakies konsultacje indywidualne wiec sprawa została ci wyjaśniona…. Trochę zastanawia mnie dlaczego dowiadujesz się przypadkiem ,ze jest szykowane skierowanie. No i sprawa druga… SKIEROWANIA NIE DAJE PRZEDSZKOLE… sama się zgłaszasz do poradni. Nauczycielka może jedynie wystawić coś na kształt opinii o dziecku, opisac problemy z którymi się boryka.

        agucha824- no ty chyba żartujesz z tym, ze matka ma nagle wparować do przedszkola i zobaczyć na wyrywki jakaś sytuacje…. To nie będzie wiarygodne, bo akurat dziecko w tym momencie może siedzieć i bawić się samo ( a przed chwilą bawiło się z innymi), moglo zostać ukarane ( bo zasłużyło) , płakać bo się z kimś pokłociło… Niekoniecznie będzie to oznaczało, ze cal dzień tak jest

        alfaxx- a co da taka konfrontacja z dyrekcja ? Nie rozumiem… nauczycielka powiedziała co i jak. Potem chwali, że jest lepiej więc co ma matka konfrontować. Ja bym porozmawiała na temat tego skierowania z nauczycielką. Powiem ci, ze wbrew pozoom dyrektorzy zwykle nie wiedzą nic o dziecku i wręcz opinie ich szkodzą rodzicom bo sa niespójne i nieprawdziwe. Ja zawsze powtarzam dyrekcji, ze sobie nie życzę by prowadziła rozmowy na temat dzieci z rodzicami ( chodzi o sytuacje problemowe).Ja z tymi dziećmi spędzam czas i ja to dziecko znam a nie dyrektor…


        Zmiana przedszkola, bo dziecku nie pasuje ? Ja bym była ostrożna bo życie jest niestety inne. Nie zawsze mu wszytsko będzie pasowało.
        • roksanka_3 Re: problem z przedszkolem:( 07.03.13, 10:35
          1, tak syn chodzi regularnie, nie liczac niewielkich kilkudniowych wirusow i katarow, ostatnio tylko nie byl miesiac bo troche wirus potem ferie, ale ogolnie chodzi codziennie, i codziennie placze, dzien w dziensad
          ja juz przed jego pojsciem do przedszkola wiedzialam ze krotkie pozegnanie i wypad z przedszkolasmiletakze przebieram go wpycham do sali mowie pa i zwiewam gdzie pieprz rosniesmile czasem tylko musze poczekac jak pani dyr. ma w danym dniu zajecia z jego grupa, zeby laskawie zaprzestala na chwile czytac gazete i wziela go ode mnie, inne panie zabieraja go od razu, pni dyr. chwile to schodzi wiec mlody automatycznie wyje coraz bardziej
          3. nauczycielka mowila ze jest duzo lepiej, ze super bawi sie z dziecmi, bierze udzial w zajeciach, rysuje, bral pieknie udzial w przedstawieniu dla dziadkow (choc ja obstawialam ze moze uciec gdzies za dzrwi), a pani dyr. mowi calkiem cos innego ze jak ona ma z nimi zajecia syn nie bawi sie wogole z dziecmi, ciagle pyta kiedy mama przyjdzie
          takze sa dwie skrajne opinie, dzis mam rozmowe z wychowawczynia, choc juz podejrzewam co powie...teraz powie to samo co dyrektorka no bo jak moze cos innego powiedziec?
      • roksanka_3 Re: problem z przedszkolem:( 07.03.13, 10:29
        tez o tym pomyslalamsmile ale nie sadze zeby im/jemu tam robili jakas slowna czy fizyczna krzywde, czasem tylko jakies glupie teksty lub krzyki "wynosi" i jest to ewidentnie od pań, ale nie jest to nic obrazliwego lub ponizajacego, kiedys np pani powiedziala mu zeby sobie od niej poszedl(jak poplakiwal rano) bo ona juz go nie chce sluchac i ja glowa boli, al to na samym poczatku bylo
        tak ewidentniemu przedszkole nie pasuje, jestem na etapie zapisywania go do innego, wizyta i psychologa na pewno nie zaszkodzi, moze dowiem sie czy to wina przedszkola czy syn moj po prostu nie potrafi sie zaadaptowac, a wtedy to nawet w innym przedszkolu moze byc problem
        • mamatin Re: problem z przedszkolem:( 07.03.13, 23:19
          > tak ewidentniemu przedszkole nie pasuje, jestem na etapie zapisywania go do inn
          > ego, wizyta i psychologa na pewno nie zaszkodzi, moze dowiem sie czy to wina pr
          > zedszkola czy syn moj po prostu nie potrafi sie zaadaptowac, a wtedy to nawet w
          > innym przedszkolu moze byc problem

          a co on mowi na ten temat? chce miec nowa pania? nowych kolegow?
          powiedzial dlaczego nie chce chodzic? z takim chlopcem juz mozna sie dogadac.ja sie jakos z 2latka dogadałam na zasadzie: nie ma wyjscia, my idziemy do pracy a ty idziesz do przedszkola, sama nie mozesz zostac. bedziemy cie zabierac jak tylko wrocimy z pracy. znalazla kilka innych rozwiazan, ale raz spojrzala na mnie, westchnela i poszla, przestala plakac.
          • roksanka_3 Re: problem z przedszkolem:( 08.03.13, 12:52
            no oczywiscie ze sie mozna dogadac z synem, twierdzi ze nie lubi innych pan tylko jedna(wychowawczynie), ogolnie po przedszkolu nie narzeka na nie, pytam jak bylo mowi ze fajnie, opowiada co robil ze byl na spacerze rytmice, z kim sie bawil, kto byl niegrzeczny i stal w kacie, noi ogolnie jak sie go rodzina pyta czy fajnie w przedszkolu to odpawiada ze fajnie. ale mimo to codziennie sie rytual placzu i calej reszty powtarza. pani tez narzeka ze taki strachliwy jest w ciagu dnia w przedszkolu, a jak z niego wychodzi to ja widze w miare normalne dziecko. a pozniej w domu sie zaczyna odreagowywanie
    • roksanka_3 Re: problem z przedszkolem:( 07.03.13, 10:45
      aha mam jeszcze jedno pytanie, moj syn od niedawna moze nie ze sie "cofnal w rozwoju" ale jak idzie do przedszkola to musi miec swoja ukochana podusie z ktora spi i maskotke...;/
      nigdy tak nie bylo, bral jakies male autko zeby mu bylo razniej i juz. teraz ta podusie wlecze za soba wszedzie, bez niej czuje sie taki bezradny ze wyje;/ probowalam mu tlumaczyc ze takich rzeczy nie bierze sie do przedszkola ale on sciska ta podusie przutula ikoniec
      boje sie zeby sie z niego dzieci nie zaczely nasmiewac w koncu ma juz 4 lata a tu z podusia i misiem chodzi;/ pozwalac mu na to? niby czuje sie bezpieczniej z tymi rzeczami, czy jednak tlumaczyc zeby wzial autko
      • mamatin Re: problem z przedszkolem:( 07.03.13, 23:23
        aha mam jeszcze jedno pytanie, moj syn od niedawna moze nie ze sie "cofnal w rozwoju" ale jak idzie do przedszkola to musi miec swoja ukochana podusie z ktora spi i maskotke...;/

        ja nie jestem doswiadczona matka i sie nie znam, ale na moje oko to wyglada tak, jakby mu bylo tam zlesad
        u nas im lepiej corka czula sie w przedszkolu tym czesciej o swoim misiu zapominala.
        • mia_siochi Re: problem z przedszkolem:( 08.03.13, 16:34
          Moje dziecko do nowego żłobka (do poprzedniego zresztą też) wbiega w podskokach, wcześniej wstaje i dopomina się, zeby już jechać do dzieci, w drodze opowiada co będzie robił (tańczył, skakał, wyklejał).
          Na moje oko coś nie tak z Twoim przedszkolem.
    • ga-ti Re: problem z przedszkolem:( 07.03.13, 21:16
      Nie czytałam całego wątku, więc może się powtórzę, ale dlaczego nie położysz małego spać w domu?
      Piszesz, że wraca do domu o 12 bardzo zmęczony to raczej normalny objaw. Moja córka w 'maluchach' spała zawsze. W 'średniakach' nie śpią już i młoda po przyjściu z przedszkola jest padnięta. Na początku roku w domu po prostu zasypiała, mimo że była 16 godzina. Padała i już. Teraz jest trochę lepiej, przeważnie nie zasypia, ale zmęczona jest.
      O 12 spokojnie można położyć na godzinkę, wiem, że gro dzieci nie śpi, ale są i takie, które potrzebują odpocząć, bo są zmęczone przedszkolem, zajęciami różnymi, szybkim rytmem dnia, masą dzieci (różnych dzieci), głośnością, zamieszaniem, niemożliwością krótkiego odpoczynku wtedy, gdy akurat potrzebują ... itp.

      Bicie zatrzymujcie, nie pozwalajcie, tłumaczenie, że tego nauczył się w przedszkolu, cóż, w domu może się oduczyć. Tak, przedszkole uczy umiejętności radzenia sobie w grupie, wśród różnych dzieci, różnymi sposobami, ale rolą dorosłych jest nauczyć 'sposobów cywilizowanych' wink
      Jeśli masz wątpliwości pokaż dziecko psychologowi, nie powinien zaszkodzić, a może pomoże smile
      • aga_sama Re: problem z przedszkolem:( 08.03.13, 08:41
        Kurde, ja bym przeszła się do dobrego psychologa, niekoniecznie w poradni.
        Z teggo co piszesz mały ma duży poziom lęku.
        • firella2 Re: problem z przedszkolem:( 08.03.13, 09:56
          Niektóre dzieci po prostu się 'nie nadają' do przedszkola. Ja sama taka byłam - poszłam do przedszkola mając prawie 4,5 roku, nie mogłam się zaadaptować przez 3 miesiąxce - płacz co rano, agresja, potem dołączyły wymioty. Na szczęście moi rodzice po tych 3 miesiącach stwierdzili, żejuż wystarczy, już nie będą dziecka męczyć - i wypisali mnie; na szczęście była taka możliwość. Później poszłam dopiwro za dwa lata do zerówki i było już dużo lepiej smile. Ale tak naprawdę o polubiłam szkołę dopiero chyba w 5. klasie smile. Są po prostu ludzie (dzieci też) bardziej i mniej towarzyscy, niektórzy lubią spędzanie czasu z kolegami, inni wolą w domu posiedzieć. Skoro piszesz, że Twoje dziecko od urodzenia jest wrażliwe, to może to po prostu podobny do mnie typ? Jeśli nie chcesz lub nie możesz zrezygnować z przedszkola to może zapewnij synowi jakieś wsparcie psychologa, albo zmień przedszkole na małe, kameralne, z niweielka liczbą dzieci w grupie. Szkoda męczyć dziecko moim zdaniem, a półroczny okres adaptacji do nowych warunków jest imo podejrzanie długi.
          • roksanka_3 Re: problem z przedszkolem:( 08.03.13, 12:58
            jest mega wrazliwy, ilez ja sie nameczylam jak byl maly, zeby zwalczyc w nim jego "strachy": m.in, wiertarka, male dzieci, plac zabaw, burza, odkurzacz, grajace zabawki i wiele wiele innych. z wiekszosci udalo mi sie go "wyleczyc" i juz sie albo wogole tego nie boi, albo w bardzo niewielkim stopniu. ale z przedszkolem to byl skok na gleboka wode-nie bylo wogole okresu adaptacyjnego. mimo ze przez caly rok wstecz przygotowywalam go, opowiadalam to i tak d*pa zbita, nic z tegosad
            p-kole z niewielka liczba dzieci to u nas chyba tylko prywatnesad niestety platne niacely tysiac zl, z tego co sie orientowalam w najblizszych placowkach.
            • jagienkas70 Re: problem z przedszkolem:( 08.03.13, 14:55
              Psycholog naprawdę nie gryzie. Warto się przejść. Jesli wszystko w porządku, to się uspokoisz. Jesli - nie, powie ci, co robic, jak postępowac z dzieckiem. Taka wrażliwośc na hałas (karetki, dzieci, itp) trochę mi pachnie zaburzeniami integracji sensorycznej. Tez mam synka tzw. wrażliwca, który się długo w przedszkolu adaptował i wyszło, że cos nie halo z SI.
              • roksanka_3 Re: problem z przedszkolem:( 11.03.13, 09:16
                no wlasnie tez kiedys duzo o tym czytalam i tak mi sie wydawalo ze moze miec zaburzenia SI
                ale do czasu przedszkola ogolnie sie poprawilo i nie bal sie juz tylu rzeczy, a jednak trzeba bylo wtedy isc do psychologa, a teraz juz pozno jest, za pol roku obowiazkowo cos ala zerowka, pani mnie straszy ze tam juz podreczniki, czytanie pisanie i sobie nie poradzi bo nie usiedzi
            • aleksandra1977 Re: problem z przedszkolem:( 08.03.13, 15:03
              a przedszkole prywatne, gdzie jest mniej dzieci, na pol etatu nie wchodzilo by w gre?
            • black-cat Re: problem z przedszkolem:( 08.03.13, 15:45
              Zdiagnozuj synka pod kątem zaburzeń SI. Tu może być problem.
              • mojemieszkanie24 Re: problem z przedszkolem:( 08.03.13, 16:33
                roksanka_3

                1. dla dziecka kilkudniowe nieobecności to długo więc nie dziw się, że proces adaptacyjny jest dlugi. Dobrze, ze nauczycielki od razu biorą dziecko, dyrekcja cóż… eh…
                2. co do prowadzenia zajęc przez dyrekcję i ogolnie uczestnictwo dyrekcji w życiu swojej grupy to wydaje mi się, że jest to tylko ,,na papierze”. Mowiąc wprost: dyrektorka nie przychodzi na zajęcia z dziećmi tylko w tym czasie jest z nimi pewnie inna opiekunka lub grupy są łączone. Jeszcze nie znałam dyrektorki która by była zaangażowana w życie swojej grupy więc zaufałabym nauczycielkom.
                3. wina przedszkola…. Byłabym z tym osądem bardzo ostrożna
                4. dzieci z misiem i poduszką w przedszkolu w wieku 3 lat to normalnośc. Moje maja na leżakach. Czują się bezpieczniej.

                Mam wrażenie, że szukasz problemu na siłę. Dziecko lubi przedszkole- potwierdza to w rozmowie z rodzina. Nie lubi jednej pani a inna uwielbia- nie każdego musi lubić a to nie oznacza, ze dzieje mu się ze strony nielubianej pani krzywda. Opowiada że był ukarany a to znaczy, że funkcjonuje w przedszkolu jak normalne dziecko. Jakby się calymi dniami chował w kącie to nie byłby ukarany… Widocznie zaczyna broić.
                Do psychologa bym się wybrała, bo czuję że nie piszesz wszystkiego.
                • roksanka_3 Re: problem z przedszkolem:( 11.03.13, 09:19
                  nie, derektorka ma zajecia osobiscie z dziecmi z syna gr. tak samo jak jego wychowawczyni i jeszcze jedna pani, tak ona ma z nimi zajecia. moze dla mojego syna az tyle zmian pań jest ciezka. ciagle nie moze sie polapac kiedy jaka pani jest, musze mu codziennie tlumaczyc ktora ma akurat zajecia

                  niestety nie szukam problemu na sile, dostalam dzis skierowanie do psychologa na "wrazliwosc emocjonalna"
    • rycerzowa Re: problem z przedszkolem:( 09.03.13, 01:11
      Czy ty masz odrobinę litości nad swym dzieckiem?
      Pół roku psychicznego znęcania nad wrażliwcem - to jest horror.
      Nie każde małe dziecko nadaje się do przedszkola, większość się nadaje, ale nie wszystkie.
      Odpuść na dwa lata, niech się wzmocni psychicznie.

      Mój najstarszy syn, śmiały i rezolutny w znanym sobie środowisku, gubił się zupełnie w dużej grupie dzieci, w hałasie. Nie był w stanie nawet przekroczyć progu przedszkola, zaparł się.
      Na siłę nie miałam sumienia go ciągnąć.
      Pozostał w domu aż do zerówki. Potem radził sobie bez większych problemów.
      To znaczy pozostał spokojny, nieśmiały, unikał głośnych, tłocznych imprez, ale nie reagował lękowo.
      Od czasów liceum był już tzw. duszą towarzystwa.
      • roksanka_3 Re: problem z przedszkolem:( 11.03.13, 09:22
        ale moj ma zerowke juz za pol roku..
        nie mam jak czekac az 2 lata;/
        emocje probuje ograniczac do granic mozliwosci, ale wiem tez ze juesli calkiem go odizoluje to moze byc jeszcze gorzej jak pojdzie do szkoly;/
        dyrekcja w p-kolu stwierdzila ze moj syn za duzo przebywa z doroslymi;/ jest bardzo inteligentny, bystry ale lekliwy do dzieci
    • alfaxx Re: problem z przedszkolem:( 09.03.13, 09:25
      przeczytałam wszystkie Twoje wpisy i to co mi sie nasunęło: wiesz że masz synka baaardzo wrażliwego i widzisz u niego pogorszenie od czasu pójścia do przedszkola to po co go tam dalej wysyłac? tak jak pisze bodajże rycerzowa, nie wszystkie dzieci nadają sie do przedszkola, do dużych grup, do obcych pań itp. to nic w tym złego, takie są i już po co malucha męczyc i stresowac? może na te parę godzin rannych poszukaj mu jakiś innych zajęc np. plastycznych w domu kultury albo w jakimś edukado. to nie wiek decyduje o gotowości dziecka do przedszkola ale jego zachowanie. znam dzieci, które poszły dopiero do zerówki i nic im nie było. zastanów się czy skóra warta wyprawki
      • mojemieszkanie24 Re: problem z przedszkolem:( 09.03.13, 11:15
        Tylko czy to jest rozwiązanie ? Takie chronienie przed wszystkim i przed ,,złem" tego świata (akurat przedszkole do tego zła nie należy, wręcz powiem że jest to ratunek dla większości dzieci). Dziecko musi iść do szkoły, a co będzie jak tam mu się nie spodoba ? też nauka w domu ? Bez sensu...
        • aleksandra1977 Re: problem z przedszkolem:( 09.03.13, 11:25
          moze zamiast chronic dziecko od halasow i tloku poszukac przyczyn takiego zachowania.
          Moze ma jakies zaburzenia integracji sensorycznej?
          Nie izolowalabym go od rowiesnikow. Skoro to przedszkole nie potrafi mu zapewnic indywidualnego traktowania, jesli nie da sie skrocic czasu pobytu, to poszukalabym dobrego psychologa, ktory pomoglby mi ustalic, jak pomoc dziecku (przeciez takie zachowanie jest meczace, niezaleznie od tego, czy dotyczy chodzenia do przedszkola, czy zabaw np. na placu zabaw) i rozwazylabym zmiane przedszkola, w ktorym sa mniejsze grupy, np. na 3-4 godziny dziennie.
          • roksanka_3 Re: problem z przedszkolem:( 11.03.13, 09:24
            tak masz racje, to jest dobre rozwiazanie
            tylko ze zerowka juz za pol roku i to obowiazkowasad szkola pozniej tak samo, boje sie ze nie zdaze go "unormowac" i przyzwyczaic do dzieci pań i halasu, nawet z pomoca psychologa
        • alfaxx Re: problem z przedszkolem:( 09.03.13, 12:34
          tak przedszkole to ratunek, ale jak sama piszesz dla większości a nie dla wszystkich dzieci. uważam, że też nie ma co przesadzac i dmuchac i chuchac na dziecia np. mój codziennie rano mówi, ze nie idzie do przedszkola że mu się tam nic nie podoba ale jak już wejdzie to chwila moment i go nie ma i zapomina o mamiesmile ale skoro jest jakiś problem, a z tego co napisała ruslanka widzę, że jakiś problem jest to rozważyłabym czy większa szkoda dla dziecka z posyłania czy z zostania w domu, albo np. tak jak napisałam ja i poprzedniczka poszukac mniejszych grup, innych form zajęc na 3-4 godziny
          • alfaxx Re: problem z przedszkolem:( 09.03.13, 12:34
            sorki, miało byc roksanka a nie ruslankasmile
    • rycerzowa Re: problem z przedszkolem:( 10.03.13, 22:39
      mojemieszkanie24 napisała:

      > Tylko czy to jest rozwiązanie ?
      Jeśli dziecko jest silnie "uczulone" na przedszkole, jedynym ratunkiem jest natychmiast je stamtąd zabrać, a potem szukać sposobów "odczulenia".

      >Takie chronienie przed wszystkim i przed ,,złe
      > m" tego świata (akurat przedszkole do tego zła nie należy, wręcz powiem że jes
      > t to ratunek dla większości dzieci).

      Przed wszystkim złem tego świata dziecka nie ochronisz, ale nie znaczy to, że nie należy chronić go przed żadnym złem, przed żadną traumą.

      Dziecko po półrocznym pobycie w przedszkolu jest praktycznie zniszczone psychicznie.
      Potrzebuje natychmiastowej pomocy psychologicznej, może psychiatrycznej.

      Trzeba znaleźć przyczynę zachowania dziecka.
      1. Może być w jakiejś sferze zaburzone, wtedy masowe przedszkole tylko zaszkodzi.
      2. Może być nadwrażliwe, mieć kłopoty z integracją sensoryczną, wtedy potrzebuje terapii, wsparcia, może zmiany przedszkola.
      3. Może być zwyczajnie niedojrzałe do wychowania grupowego, niektóre dzieci dobrze wśród rówieśników czują się dopiero w szkole.


      > Dziecko musi iść do szkoły, a co będzie ja
      > k tam mu się nie spodoba ? też nauka w domu ? Bez sensu...

      A jednak nie wszystkie dzieci chodzą do szkoły. Ma to sens, czy nie - nie wszystkie mogą.
      To tak na marginesie.
      • roksanka_3 Re: problem z przedszkolem:( 11.03.13, 09:30
        "uczulone" to malo powiedzianesad
        cala rodzina widzi z dnia na dzien coraz wieksza zmiane w dzieckusad
        najgorzej sie dzieje od ostatniego tygodnia, jest coraz gorzej, jest przerazony na kazdym kroku, wystraszony ze ja albo maz mu zaraz gdzies znikniemy, wiec uczepiony nas jest non stop. ciagle tacie mowi ze boi sie, ze on nie wroci z pracy. mnie powtarza czy na pewno przyjde do przedszkola po niego. choc nigdy nie zdarzylo sie zeby ktores z nas zawalilo i nie bylo na czas, jak to sie dziecku obiecalo.
        troche mnie zmartwilyscie ze dziecko pewnie trzeba bedzie zabrac w przedszkola (choc tak podswiadomie tez to wiem), zmiana przedszkola lub terapia jest chyba jednak niezbedna
        jestem zalamanasad do tej pory myslalam ze sie przyzwyczai jakos to bedzie, ale nie bedzie jest coraz gorzej a ja mam dziecko zalęknione, przerazone non stop.
        • aleksandra1977 Re: problem z przedszkolem:( 11.03.13, 09:40
          roksanka_3 napisała:

          > "uczulone" to malo powiedzianesad
          > cala rodzina widzi z dnia na dzien coraz wieksza zmiane w dzieckusad
          > najgorzej sie dzieje od ostatniego tygodnia, jest coraz gorzej, jest przerazony
          > na kazdym kroku, wystraszony ze ja albo maz mu zaraz gdzies znikniemy, wiec uc
          > zepiony nas jest non stop. ciagle tacie mowi ze boi sie, ze on nie wroci z prac
          > y. mnie powtarza czy na pewno przyjde do przedszkola po niego. choc nigdy nie z
          > darzylo sie zeby ktores z nas zawalilo i nie bylo na czas, jak to sie dziecku o
          > biecalo.

          Skoro piszesz, że od tygodnia jest coraz gorzej to może coś się stało ostatnio w przedszkolu (np. może ktoś mu dokucza w jakiś sposób, straszy, wyśmiewa?).
        • roksanka_3 Re: problem z przedszkolem:( 11.03.13, 15:06
          syn ogolnie skarzy sie ze dzieci piszcza i krzycza (on tego strasznie nie lubi i boi sie od malego)
          ze jakis tam chlopiec bije (nie wiem czy akurat jego, panie mowia ze nie)
          z rozmowy z pania wyszlo ze krzycza jak moj syn nie slucha (zaczyna sie bawic dopiero jak dzieci siadaja do zajec, nie ma wtedy halasu i on sie lepiej czuje, one wtedy go karzą ze nie slucha, jak dzieci sie bawia on uczepiony jest pani, podejrzewam ze dlatego ze jest glosno tlocznie)
          a ostatnio nie byl przez caly miesiac bo chory, ferie. i po tym czasie jest jeszcze gorzej niz bylo dlatego pisze ze od tygodnia jest masakra. a moze ja dopiero teraz zaczelam sie przygladac wnikliwie kazdemu jego slowu, zachowaniu pod katem przedszkola?
          • mojemieszkanie24 Re: problem z przedszkolem:( 11.03.13, 17:51
            rycerzowa- ciekawe co autorka wątku zrobi jak dziecko będzie ,,uczulone” na szkołę, potem na pracę…. Trzeba szukać przyczyn takiego zachowania ale zabieranie dziecka z przedszkola, przynajmniej na tym etapie nie jest moim zdaniem dobrym pomysłem


            szukaj pomocy, idź do psychologa i terapeuty.
            • firella2 Re: problem z przedszkolem:( 11.03.13, 23:07
              mojemieszkanie24 napisała:

              > rycerzowa- ciekawe co autorka wątku zrobi jak dziecko będzie ,,uczulone”
              > na szkołę, potem na pracę…. Trzeba szukać przyczyn takiego zachowania ale
              > zabieranie dziecka z przedszkola, przynajmniej na tym etapie nie jest moim zda
              > niem dobrym pomysłem

              A jak Ty byś się czuła, gdybyś musiała codziennie chodzić do pracy, której nienawidzisz, której się boisz i która strasznie Cię męczy? Której nie możesz z jakichś przyczyn zmienić lub rzucić? A dziecko jest przecież dużo słabsze i bardziej bezbronne niż dorosła osoba.
              Jak dobrze, że moi rodzice nie byli zwolennikami 'hartowania emocjonalnego' czy 'nietrzymania pod kloszem' i pomogli mi, gdy tego potrzebowałam... Zapewne dzięki temu nie muszę dziś wydawać pieniędzy na psychoanalityków wink
            • rycerzowa Re: problem z przedszkolem:( 11.03.13, 23:13
              mojemieszkanie24 napisała:

              > rycerzowa- ciekawe co autorka wątku zrobi jak dziecko będzie ,,uczulone”
              > na szkołę, potem na pracę…. Trzeba szukać przyczyn takiego zachowania ale
              > zabieranie dziecka z przedszkola, przynajmniej na tym etapie nie jest moim zda
              > niem dobrym pomysłem

              Właśnie po to, by w przyszłości dziecko nie było uczulone na szkołę, a jako dorosły - na pracę, teraz trzeba pastwieniu się nad nim powiedzieć stop.
              Przez ostatnie pół roku dziecko żyje w cierpieniu i strachu przed cierpieniem.
              To jest okrutne wobec niego.

              PS. Sama uwielbiałam przedszkole, chodziłam od drugiego roku życia. Ale wiem, że dzieci są różne, mają różną wrażliwość, rozwijają się w różnym tempie, co innego je uszczęśliwia, co innego boli.
              • julka1967a Re: problem z przedszkolem:( 12.03.13, 01:27
                Jeszcze nie wiadomo jakie zachowania dziecko widzi w przedszkolu. Może tak jak u mojego syna jest w maluchach 5 latek, który terroryzuje i bije inne dzieci, w szale tłucze i wyzywa nauczycielki.
                Dzieci go sie panicznie boją, niektóre naśladują, niektóre sa każdego dnia bite przez niego.
                Dyrektorka rozkłada ręce, ze ona nic nie może zrobić.
        • zaba-ryba Re: problem z przedszkolem:( 12.03.13, 00:52
          > najgorzej sie dzieje od ostatniego tygodnia, jest coraz gorzej, jest przerazony
          > na kazdym kroku, wystraszony ze ja albo maz mu zaraz gdzies znikniemy, wiec uc
          > zepiony nas jest non stop. ciagle tacie mowi ze boi sie, ze on nie wroci z prac
          > y. mnie powtarza czy na pewno przyjde do przedszkola po niego. choc nigdy nie z
          > darzylo sie zeby ktores z nas zawalilo i nie bylo na czas, jak to sie dziecku o
          > biecalo.
          .... to nawet Wam nie ufa?
    • camel_3d Re: problem z przedszkolem:( 12.03.13, 07:16
      A co mowia inni rodzice?

      Moze umamilas za bardzo dziecko, przyzwyczail sie, ze jest wylacznie z toba i nagle musial pojsc do przedszkola... Mial jakis okres adaptacyjny?

      Moze jest tak jakies dziecko, ktore mu dokucza, a on nie umie sie obronic?

      Tak czy siak, psycholog dzieciecy powinien pomoc. Bo przyczyn moze byc duzo.

      • mojemieszkanie24 Re: problem z przedszkolem:( 12.03.13, 08:17
        firella2- nigdy nie wybrałabym takiego zawodu, który zagwarantowałby mi pracę której nienawidzę. Nie chodzi o to, by na siłę hartować dziecko ale o co by znaleźć PRZYCZYNĘ zachowania dziecka.

        rycerzowa- jak rozumiem proponujesz, by autorka wątku przeniosła dziecko do innego ( mniejszego przedszkola, najlepiej prywatnego) ? Ciekawa jestem, czy to przyniesie jakaś zmiane. Ja nie twierdzę, że to będzie złe bo jakby nie patrzec problem tkwi w hałasie i dużej ilości ludzi ale człowiek nie żyję na odludziu… trzeba nieraz stać w kolejce, iść do supermarketu- ludzie sa wszędzie. Ja dalej jestem za tym, by poszukac przyczyn takiego zachowania….. Może niech zmieni to przedszkole ( pewnie i tak to zrobi) no ale mam nadzieję,że to nie uśpi czujności autorki wątku.



        Co mówi nauczycielka ? Rozmawiałaś z nią na konsultacji, czy tylko ,,w drzwiach”….. Dużo jest takich rodziców, którzy wszystkie problemy załatwialiby ,,w drzwiach” a tak się nie da. Tak rozmowa z nauczycielką powinna trwać przynajmniej pół godziny.
        • zmorapotwora Re: problem z przedszkolem:( 12.03.13, 09:30
          Moim zdaniem idz do dobrego psychologa dzieciecego, czesto sa tacy ktorzy przyvhodza na wizyte do domu, obserwuja dziecko w jego naturalnym srodowisku. Nie wiem z jakiego miasta jestes, znajmoma ze swoim czieckiem chodzi do jakiegos swietnego speca od Si w warszawie, moge spytac co to za msce
          • zmorapotwora Re: problem z przedszkolem:( 12.03.13, 09:35
            A w domu, w rodzinie jic sie nie smienilo od wrzesnia? To moze byc cokolwiek co zaburzylo wasz normalny rytm, Na moje oko to chyba nie tylko o przedszkole chodzi. Na serio polecam psychologa, dla twojego spokoju ducha chociazby
            • agata.redakcja Re: problem z przedszkolem:( 12.03.13, 14:54
              W tym artykule: www.edziecko.pl/edziecko/1,105020,12689042,_Wlasciciele_zatrudniaja_najtanszy_personel__przecietne.html Psycholog radzi jak rozpoznać, że dzieje się coś złego, mam nadzieje, że chociaż trochę Ci pomoże.
        • firella2 Re: problem z przedszkolem:( 12.03.13, 16:17
          > firella2- nigdy nie wybrałabym takiego zawodu, który zagwarantowałby mi pracę k
          > tórej nienawidzę.

          No właśnie, a dziecko nie ma przecież żadnego wyboru, musi chodzić tam, gdzie rodzice mu każą.
    • dardel Re: problem z przedszkolem:( 12.03.13, 15:56
      A może jednak dobry psycholog? To nic złego. Jak piszesz twój synek ma bardzo dużo lęków i problemy z relacjach z otoczeniem. Ktoś musi mu pomóc. Nie zawsze rodzice, pomimo ogromnych strań, mogą to zrobić umiejętnie. Musisz wykluczyć zachowania autystyczne, czy mutyzmy. I przede wszystkim pomóc dziecku oswoić się z lękami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja