dodo207
12.03.13, 12:30
Chciałam podpytać jak w waszych przedszkolach dzieci spędzają czas już po podstawie programowej czyli po upływie tych pięciu darmowych godzin?! Czy Panie organizują czas dzieciom czy mają zająć się same sobą czyli generalnie przechowalnia.
Powiem jak to wygląda u nas; o 12.30 gdy niestety większa część dzieci idzie już do domu grupy są łączone, nasza grupa 3-latków akurat z 4-latkami, i zmieniają salę na największą. Wtedy też Panie się zmieniają, no ale to akurat nic dziwnego i nie w tym problem. Dziwi mnie tylko to że w tym czasie dzieci mają bawić się same, a Pani jest tylko do pilnowania ich. I zastanawiam się czy to jest norma, czy tylko u nas tak to wygląda. Płaci się za dodatkowe godziny tylko po to żeby "dopilnowali" dzieci. Fakt że jest to niewielkie przedszkole i dzieci zostaje dłużej mniejsza połowa więc chyba dlatego specjalnie się nie wysilają.
Temat ten ostatnio zaczął trochę mnie drażnić ponieważ mój syn- jak się dowiedziałam od Pani- nie bardzo lubi chodzić na tamtą salę a już wogóle nie odnajduje się w grupie z szalejącymi 4-latkami, tym bardziej gdy nie ma już nikogo z jego grupy, a zaznaczam że około godziny 14 z jego maluchów są 3,4 osoby. Więc mój syn ponoć w kółko pyta kiedy przyjdzie mama i najchętniej siedzi u swojej Pani na kolanach i czeka aż ktoś go wreszcie odbierze. A wiem i jestem tego pewna że wynika to tylko z tego powodu że się zwyczajnie nudzi! Oczywiście nie zawsze tak to wygląda, bo nie raz gdy przychodze to widze że jest zadowolony, bawił się z kimś-tylko musi to być osoba z jego grupy- tylko że wtedy na sali coś się dzieje, np. trafiła się taka Pani która akurat zoorganizowała jakąś wspólną zabawę- rzadkość ale jedna taka jest- wtedy on bierze w tym udział i wychodzi uśmiechnięty. Ale podkreślam że to rzadkość.
I tak planuje pogadać z naszą Panią czy naprawdę to musi tak wyglądać, czy nie można dla tych dzieci -które gdzieś tam się błąkają po sali nie wiedząc co ze sobą zrobić- pomóc znależć sposób na zabawę, jakoś ten czas im wypełnić. Tylko czy powinnam w sumie mówić jej co ma robić, czy mam takie prawo??!! jak myślicie