czy u was w p-kolu też tak jest??

12.03.13, 12:30
Chciałam podpytać jak w waszych przedszkolach dzieci spędzają czas już po podstawie programowej czyli po upływie tych pięciu darmowych godzin?! Czy Panie organizują czas dzieciom czy mają zająć się same sobą czyli generalnie przechowalnia.
Powiem jak to wygląda u nas; o 12.30 gdy niestety większa część dzieci idzie już do domu grupy są łączone, nasza grupa 3-latków akurat z 4-latkami, i zmieniają salę na największą. Wtedy też Panie się zmieniają, no ale to akurat nic dziwnego i nie w tym problem. Dziwi mnie tylko to że w tym czasie dzieci mają bawić się same, a Pani jest tylko do pilnowania ich. I zastanawiam się czy to jest norma, czy tylko u nas tak to wygląda. Płaci się za dodatkowe godziny tylko po to żeby "dopilnowali" dzieci. Fakt że jest to niewielkie przedszkole i dzieci zostaje dłużej mniejsza połowa więc chyba dlatego specjalnie się nie wysilają.
Temat ten ostatnio zaczął trochę mnie drażnić ponieważ mój syn- jak się dowiedziałam od Pani- nie bardzo lubi chodzić na tamtą salę a już wogóle nie odnajduje się w grupie z szalejącymi 4-latkami, tym bardziej gdy nie ma już nikogo z jego grupy, a zaznaczam że około godziny 14 z jego maluchów są 3,4 osoby. Więc mój syn ponoć w kółko pyta kiedy przyjdzie mama i najchętniej siedzi u swojej Pani na kolanach i czeka aż ktoś go wreszcie odbierze. A wiem i jestem tego pewna że wynika to tylko z tego powodu że się zwyczajnie nudzi! Oczywiście nie zawsze tak to wygląda, bo nie raz gdy przychodze to widze że jest zadowolony, bawił się z kimś-tylko musi to być osoba z jego grupy- tylko że wtedy na sali coś się dzieje, np. trafiła się taka Pani która akurat zoorganizowała jakąś wspólną zabawę- rzadkość ale jedna taka jest- wtedy on bierze w tym udział i wychodzi uśmiechnięty. Ale podkreślam że to rzadkość.
I tak planuje pogadać z naszą Panią czy naprawdę to musi tak wyglądać, czy nie można dla tych dzieci -które gdzieś tam się błąkają po sali nie wiedząc co ze sobą zrobić- pomóc znależć sposób na zabawę, jakoś ten czas im wypełnić. Tylko czy powinnam w sumie mówić jej co ma robić, czy mam takie prawo??!! jak myślicie
    • camel_3d Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 12.03.13, 12:34
      u nas jest kilka "programowych" zajec. Muzyka w srode od 10-11, basen w piatek 8.15-9 i juz.
      reszte czasu spedza sie roznie. 2 ray w tygodniu dzieci maja przed poludniam czas wolny. Moga sie przemieszczas pomiedzy roznymi salami, jedna jest teatralna, gdzie sa kostiumy, druga gdzei sa klocki i rozne rzeczy do budowania, trzecia gdzie sa zajecia plastyczne. Dzieci same sobei czas organizuja. Pozostale di, maja zajedzia ogolnorozwojowe. Nie ma tak, ze tego i tego dnia jest malowanie, tego i tego budowanie... Opienkuna wymysla jakies ciekawe eksperymenty. wczoraj bylo o czasie, jak szybko plynie, dlaczego 5 minut moze trwac dlugo, a czasme bardzo rotko itd...

      pamietam swoje dziecinstwosmile nikt i nie rganizowal czasu, wiekszosc czasu spedzaem z kolegami w ogrodzie i parku na dzikim ganianiu sie i innych szalenstwach....

      • dodo207 Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 12.03.13, 12:39
        no ok, wiadomo masa atrakcji i różne zajęcia plastyczne itp. to u nas jest właśnie ta podstawa programowa czyli czas od 7.30 do 12.30 mają wypełniony po brzegi, nie ma czasu na nudę, grupa jest pełna. Sytuacja się zmienia gdy ten czas mija...
        • camel_3d Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 12.03.13, 12:43
          no ale w czym problem? ze musza sobie sami czas zorganizowac? czy ze pawia sie, zamiast sie uczyc.. toz to przedszkole..! a nie szkola. Powinni wyjsc na dwor i w ogrodzie do wieczora szalec.. U nas wychoda o 14 do 18
          • afro.ninja Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 12.03.13, 12:54
            Powinni wyjsc na dwor
            > i w ogrodzie do wieczora szalec.. U nas wychoda o 14 do 18
            >

            Ostatnio zwiedzalam okoliczne przedszkola, one od zewnatrz wygladaja jak opustoszałe. Nie rozumiem dlaczego w ladna pogode, dzieci nie sa na dworze?
            • camel_3d Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 12.03.13, 12:59
              bo panim si enie chce ubierac 30 dzieciakow..
          • dodo207 Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 12.03.13, 13:00
            Nie, nie chodzi o naukę, na to przyjdzie czas. Problemem może jest to że nie zawsze dziecko wie jak samo ma się zająć sobą przez trzy godziny, bo np. mojemu najwyraźniej tych pomysłów brakuje- no i fakt może to on ma problem- i być może Pani mogłaby wtedy jakiś pomysł podrzucić. Nasze niestety w zimie wychodzą rzadko, ale na szczęście niedługo się to zmieni bo zrobi się cieplej i wtedy też większość czasu spędzają na dworze, na placu zabaw.
            • camel_3d Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 12.03.13, 13:05
              i w tym problem...... DUZY. dzeici , ktorym organizuje sie ciagle czas nie maja pojecia co zrobic kiedy nikt im czasu nie zorganizuje.. przeciez tam jest masa dzieci...powinny same sobie czas organzowac, bawic sie, razem cos wymyslac itd...
              • afro.ninja Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 12.03.13, 13:34
                camel_3d napisał:

                > i w tym problem...... DUZY. dzeici , ktorym organizuje sie ciagle czas nie maja
                > pojecia co zrobic kiedy nikt im czasu nie zorganizuje.. przeciez tam jest masa
                > dzieci...powinny same sobie czas organzowac, bawic sie, razem cos wymyslac itd
                > ...

                Wtedy ogrod jest swietnym rozwiazaniem. Na sali obowiazuje wiecej zasad i zakazow niz w ogrodzie. Dzieci nie beda sie ze soba bawic, bo zostaly do tego zmuszone poprzez polaczenie grup. Nie dziwie sie ze dzieci sie nudza, bo ile razy mozna robic to samo na tak ograniczonej przestrzeni, a takze pod czujnym okiem pan, ktorych zadaniem jest dzieci pilnowac, ale nie zabawiac.
    • aleksandra1977 Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 12.03.13, 12:39
      u nas "z definicji" nie ma sztywnych grup dla danej kategorii wiekowej.
      Dzieci w ciągu całego dnia mogą dowolnie się między grupami przemieszczać i razem spędzać czas.
      większość zajęć wynikających z podstawy programowej realizowana jest do godz. 13.00. Ale to i tak nie zmienia faktu, że przez dalszą częśc dnia dzieci również mają inne zajęcia (plastyczne, muzyczne) i obecność wychowawczyń nie sprowadza się tylko do pilnowania dzieci. Zaznaczam, że jest to przedszkole prywatne, a więc i zasady jego funkcjonowania mogą być inne niż w państwowym.
    • silje78 Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 12.03.13, 13:15
      U nas w 3 i 4 latkach o jest12.30 był obiad i po nim odpoczynek. Później czas wolny czyli dzieci same decydowały w co się bawią. Teraz córka jest w pieciolatkach, obiad nadal jest o jest12.30, później pani im czyta. Od ok 13.30-14.00 dzieci mają czas dla siebie moja córka bardzo to lubi. W końcu robią to na co mają ochotę, a nie to co proponuje nauczycielka.
    • upartamama Mogło być gorzej. 12.03.13, 13:15
      U mnie w samorządowym przedszkolu po podstawie programowej czyli po 13 - dzieci .... leżakują.
      Także ja płacę za dodatkowe 2 godziny aby moje dzieci sobie poleżały. Co prawda leżą ok godziny, przez drugą godzinę się ubierają i jedzą deser.
      • camel_3d i to takie zle? 12.03.13, 13:59
        dzieci potrzebuja odpoczynku.
    • afro.ninja Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 12.03.13, 13:18
      W sumie taki system edukacji jest na reke dla panstwa. Dzieciak od najmlodszych lat musi sie dostosowac do kiepskich warunkow w przedszkolu, a pozniej szkole. Pozniej pogodzony z losem, bedzie tyral za psie pieniade na stanowisku bez przyszlosci. No i najlepiej zeby wzial jak najwczesniej kredyt mieszkaniowy...
      • camel_3d Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 12.03.13, 14:02
        mylisz sie, kiedys bylo tak, ze ci panswto organzowalo wszytsko. Pozniej nagle okazalo sie ze zastepy ludza sa kompltnie niezaradnych. jak nei podasz pod nos to sobie nic nie pottrafi zorganizowac. Poza tym uwazam, ze ciagle organizowanie dzieciom czasu niezbyt dobrze wpylwa na ich samodzielnosc. DObrze zeby przynajmniej 2-4 godzin dziennie mogly robic to na co maja ochote.
        • iwi_151180 Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 12.03.13, 14:17
          Mój 3,5 latek zostaje dość długo w przedszkolu bo prawie do 16:30, ok. 15 dzieciaki z oddziałów schodzą na jedną wspólną salę, i jeszcze mi się nie zdarzyło jak przychodzę po niego żeby czekał na mnie na kolanach u Pani znudzony. Jest tak, że albo organizuje sobie zabawę z innymi kolegami, często starszymi [on akurat tak ma, że lubi straszaków], ale jak nie ma ochoty akurat uczestniczyć w tej zabawie on czy inne dziecko, to widzę że Panie starają się zorganizować mu czas, albo czytają książki, albo malują ,budują z klocków itp.
          I szczerze jakoś sobie nie wyobrażam że moje dziecko miałoby sobie zorganizować czas samemu od np. od 12:30 do 16:30 aż go odbiorę tylko dlatego że już Panie zrealizowały podstawę programową. Moim zdaniem z tym twoim przedszkolem to coś jest nie tak, bo ok jeżeli dziecko chętnie się bawi z kolegami to rozumiem ze nie trzeba ich zmuszać do tego żeby porzucili swoje zajęcia i bawili się w berka bo Pani tak chce, ale jeżeli Pani widzi że ewidentnie dziecko nie jest zainteresowane zabawa z innymi i trzyma go dwie godziny na kolanach i niczym nie zainteresuje, bo nie bo ona już pańszczyznę odrobiła to coś jest nie halo.
          • camel_3d Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 13.03.13, 10:07
            nie wiem, u nas od 14 do 16 jest czas wolny...najczesciej wszytskie dzieci sa w ogrodzie... wtedy po prostu biegaja i wrzeszczasmile co ciekawe nawet podczas takiej zabwy duzo sie ucza.. wczoraj np byly patania dlaczego snieg sie lepi, a czaem sie nie lepi, dlaczego na sankach mozna z gorki zjechac, a na znalezionej desce juz nie... to jest duzo lepsza edukacja bo oparta na zywych przyklaach. Jezei leje zostaja w salach, choc tez nie zawsze, latem porafia sie rozebrac do majtek i biegac po deszczu. Wszytskei i tak maja w szatni ubrania na zmiane. Mysle, ze ciagle organizowanie dzieciom czasu zle wpylwa na ich samodzielnosc. Dostaja wytyczne co maja robic i robia. Jezeli same chca malowac, ok, ale jezeli czekaja az pani powie, ze teraz malujemy to juz brak samodzielnosci.
            Penwie dzieci sa rozne, mojego roznosi energia i woli biegac, skakac niz malowac i rysowac...zreszta jak 4 jego kolegow z grupy. Tyle ze u nas od zlobka dzieci duzo czasu pedzaja na dworzu. Latem od rana do obiadu i potem po drzemce. Na edukacje przy stolikach przyjdzie czas...
    • twitti Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 12.03.13, 14:17
      U nas dzieci przechodza na druga sale przed 16. Wczesniej sa na swojej i chyba maja czas wolny, ale wiem ze panie tez poswiecaja im uwage. Ok 15 sa zajecia dodatkowe, czesto widzialam jak pani czytala im ksiazeczki. Wiec chyba nie sa pozostawione wylacznie sobie. Ale wspolna zabawa tez jest potrzebna, bo ucza sie zabawy w grupie.
    • rulsanka Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 12.03.13, 14:19
      Cytuję podstawę programową:

      ZAŁĄCZNIK Nr 1
      PODSTAWA PROGRAMOWA WYCHOWANIA PRZEDSZKOLNEGO DLA PRZEDSZKOLI, ODDZIAŁÓW PRZEDSZKOLNYCH W SZKOŁACH PODSTAWOWYCH ORAZ INNYCH FORM WYCHOWANIA PRZEDSZKOLNEGO

      z dnia 27 sierpnia 2012 r.
      "W trosce o prawidłowy rozwój psychoruchowy oraz przebieg wychowania i kształcenia dzieci w wieku przedszkolnym zaleca się następujące proporcje zagospodarowania czasu przebywania w przedszkolu w rozliczeniu tygodniowym:
      1) co najmniej jedną piątą czasu należy przeznaczyć na zabawę (w tym czasie dzieci bawią się swobodnie, przy niewielkim udziale nauczyciela);
      2) co najmniej jedną piątą czasu (w przypadku młodszych dzieci - jedną czwartą czasu), dzieci spędzają w ogrodzie przedszkolnym, na boisku, w parku itp. (organizowane są tam gry i zabawy ruchowe, zajęcia sportowe, obserwacje przyrodnicze, prace gospodarcze, porządkowe i ogrodnicze itd.);
      3) najwyżej jedną piątą czasu zajmują różnego typu zajęcia dydaktyczne, realizowane według wybranego programu wychowania przedszkolnego;"

      Wniosek, nawet do południa dzieci powinny mieć czas na swobodną zabawę. To warunek kształtowania się umiejętności społecznych. Po to jest przedszkole.
      Ciągłe organizowanie dzieciom czasu prowadzi do tego, że same się nie potrafią bawić i się nudzą.
      • dodo207 Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 12.03.13, 16:40
        Ok, pewnie to racja że ten czas zabawy swobodnej jest dzieciom niezbędny i u nas rzeczywiście do południa też jest czas na to przeznaczony, bo pani nawet wspominała kiedyś że z początku one nie za bardzo wiedziały co w tym wolnym czasie mają robić i ciągnęły panią by bawiła się z nimi w kółku, więc tłumaczyła im wiele razy i w końcu zalapały że to czas dla nich. Ale czy reszta czasu spędzonego w przedszkolu musi polegać na szukaniu sobie jakiegoś zajęcia? To chyba normalne do końca nie jest. Dokładnie wygląda to tak że pani siedzi na tyłku i dogląda by nikt sobie krzywdy nie zrobił. Być może jest też tak że moje dziecko nie do końca umie samo sobie ten czas wypełnić,niejest też na tyle przebojowy by zainicjowac jakąś zabawę z innymi dziećmi, raczej czeka aż go ktoś wciągnie lub dołączy w trakcie. I wydaje mi się że w takiej sytuacji Pani mogłaby jakoś go zachęcić. Zaczyna mnie to nieco martwić bo widzę że coś się zmieniło w stosunku syna do chodzenia do p-kola, coraz więcej wymówek rano żeby nie iść. I zaczęło się to w sumie nasilać od początku tego semestru, kiedy to taka zmiana nastąpiła że idą na inną sale, wcześniej zostawali w swojej, do nich przychodzila druga grupa. Nie wiem co z tym fantem zrobićuncertain
        • camel_3d Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 13.03.13, 10:16
          alez przecez wlasnie szukanie sobie zajecia to nic innego jak czysta edukacja i rozwoj kreatywnosci! dzieciom nalezy pokazaci dac mozliwosci. Nie trzeba im ciagle organizowac czasu. Dla dzeicka ktore odkrylo wlasnie ze w kartonowym pudelku mozna sie schowac jedt to duzo korzystniesze niz kolejna godzina spedzona na czytaniu przez pania ksiazki, choc i to jest bardzo wazne. ale przeciez organizowanie czasu dzeiciom non stop to zabijanie ich kreatywnosci. U nas pani czyta dzieciom ksiazki po obiedzie. Wszytskie leza na materacach, zeby sie wyciszyc czesc zasypia, a czas slucha do konca i po 30 minutach cicho wstaja i moga si cicho w pokoju obok bawic, ucza sie przez to szacunku do tego, ze inne dzeici spia i nie nalezy im przeszkadzac.

          Dla dzieci w tym wieku wszytsko jest edukacja...

          Bylem z mlodym teraz 3 tygdonie w afryce, glownie pod namiotem. Dla niego fascynujacy byl nap karaluch zjadany przez mrowki. Prawie godzine patrzyl na to, ze szklem powiekszajacym. Potem byly pytania co jedza karaluchy, a co mrowi, kto je mrowki itd...

          Zostawiny sam sobie na plazy..oczywisci enia sam doslownie, zaczal ganiac kraby i dopytywac dlaczego uciekaja bokiem, dlaczego buduja dziury na plazy, gdzie je ciagle woda zalewa..itd... Dzieciom nie trzeba non stop organizowac czasu, wystarczy dac im impuls lub kierunek i zostawc na kilka minut..same sobie cos znajda.

          Takze nie przejmuj sie, moze ty spedzalas z dzeickiem duzo czasu na zabawach edukacyjnych, ale wierz mi, ze dziecko potrafi swietei sobei czas zorganzowac samo, jezei juz pojmie, co to jest wolnoscsmile
      • camel_3d Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 13.03.13, 10:08
        popieram!!! ruch i zabawa sa w tym wieku najwazniejsze.
        edukacja przy stoliku przez caly dzien ...pozniej..w szole. smile
    • black-mama Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 12.03.13, 15:12
      Ja odbieram syna między 16:30 a 17:00 i przeważnie sa na dworze wtedy i szaleją, jak marna pogoda to często dzieciaki leżą na dywanie a Pani czyta książkę albo rysują, czesto tez słuchaja bajki z płyty albo Pani jakieś quizy im czyta i dostaja stempelki za aktywność generalnie pani na tyłku nie siedzi tylko cos tam z nimi robi.... wcześniej mają do 13 stej zorganizowane zajęcia typu umuzykalnianie, tańce, glottodydaktyka, angielski, zajęcia teatralne itd... przedszkole jest prywatne, syn uwielbia tam chodzić.
    • mood_indigo Było. 13.03.13, 09:49
      Ale to nie o to chodzi, żeby cały czas organizowane były zajęcia.
      Po zajęciach z podstawy programowej dzieci faktycznie „bawią się same”, tyle tylko, że uczestnictwo nauczyciela w tej samodzielnej zabawie może ograniczać się do siedzenia na krześle z kawą, a może także polegać na umiejętnym angażowaniu dzieci w samodzielną(!) zabawę, podrzucaniu pomysłów. Prawda?

      Rozumiem Cię dodo, bo nasza córka też miała taki problem przez chwilę – pani zgłosiła, że „nie bawi się sama”, że ciągle siedzi u pani na kolanach, nie inicjuje zabaw z innymi dziećmi, że „nie potrafi bawić się sama”. Kilka razy z panią rozmawiałam, z rozmowy wynikało, że pani mówiła „baw się” i oczekiwała od trzylatka samodzielnego zorganizowania sobie zabawy na kilka godzin. Sytuacja zmieniła się po moich interwencjach, nauczycielka ewidentnie zmieniła swoje podejście z biernego na uczestniczące i teraz jest już duuużo lepiej.


      > I tak planuje pogadać z naszą Panią czy naprawdę to musi tak wyglądać, czy nie
      > można dla tych dzieci -które gdzieś tam się błąkają po sali nie wiedząc co ze s
      > obą zrobić- pomóc znależć sposób na zabawę, jakoś ten czas im wypełnić.

      Zdecydowanie tak, u nas po rozmowie wiele się zmieniło. Nie wiem z czego wynikała początkowa bierność nauczycielki - z lenistwa? Niewiedzy?
      Na szczęście diametralnie zmieniła swoją postawę i teraz wszystko gra.
      • camel_3d Re: Było. 13.03.13, 10:19
        mood_indigo napisała:

        > Ale to nie o to chodzi, żeby cały czas organizowane były zajęcia.
        > Po zajęciach z podstawy programowej dzieci faktycznie „bawią się sameR
        > 21;, tyle tylko, że uczestnictwo nauczyciela w tej samodzielnej zabawie może og
        > raniczać się do siedzenia na krześle z kawą, a może także polegać na umiejętnym
        > angażowaniu dzieci w samodzielną(!) zabawę, podrzucaniu pomysłów. Prawda?


        no ale przeciez idac z dzieckiem na plac zabaw mamy nie biegaja non stop za dziecmi i nie organizuja im czasu. Mowie o takich 3,4-4 letnich. My zawsze latem po przedszkolu chodzimy i dzieciaki potrafia sie same (od okolo 3, roku) przez 2-3 godziny bawic. Czasem przybiegaja zeby cos pokazac, ale ogolnie bawia sie same.
        • mood_indigo Re: Było. 14.03.13, 14:32
          > no ale przeciez idac z dzieckiem na plac zabaw mamy nie biegaja non stop za dzi
          > ecmi i nie organizuja im czasu. Mowie o takich 3,4-4 letnich. My zawsze latem p
          > o przedszkolu chodzimy i dzieciaki potrafia sie same (od okolo 3, roku) przez 2
          > -3 godziny bawic. Czasem przybiegaja zeby cos pokazac, ale ogolnie bawia sie sa
          > me.

          Zgadzam się. tyle tylko, że są dzieci, które trafiając do grupy potrzebują ze strony nauczyciela zachęty, podrzucenia pomysłu, animowania. Zabawa samodzielna dzieci nie polega, szczególnie u trzylatków na rzuceniu hasła "baw się". Zabawy samodzielnej w grupie, bo o takiej piszemy trzeba nauczyć. Jest to zadaniem i obowiązkiem nauczyciela.
      • dodo207 Re: Było. 13.03.13, 11:38
        I tak też zrobiłam, rozmawiałam dziś z panią, dałam do zrozumienia że nie do końca podoba mi się taka sytuacja, ona sama twierdzi gdy przypada jej dyżur i zostaje z tą połączona grupą to zawsze stara się jakoś urozmaicić czas jeśli widzi że jest taka potrzeba bo zabawa się nie klei. Ale panie są różne i mają inne zdanie. Podejrzewam że nasza pani przekaże innym że jakieś "uwagi" zgłosiłam i zobaczymy czy będzie jakiś efekt. A że u nas generalnie starają się bardzo by rodzice i dzieci były zadowolone to może coś drgnie w tym temacie.
        Jak najbardziej się zgadzam z tym że dzieci potrzebują tego czasu wolnego którego nikt im nie aranżuje. I nie wiem z czego wynika fakt że mój syn nie bardzo ma pomysł co ze sobą zrobić, muszę temu się przyjrzeć.
        • camel_3d Re: Było. 13.03.13, 11:50
          > I nie wiem z czego wynika fakt że mój syn nie bardzo m
          > a pomysł co ze sobą zrobić, muszę temu się przyjrzeć.

          moze z tego powodu, ze mu ciagle aranzowalas czas i nie mial mozliwosci nudy, ktora jak wiadomo wspomaga bardzo kkreytywnosc u dziecka?
          • dodo207 Re: Było. 13.03.13, 12:16
            No tu akurat nie trafiłeś,bo było wręcz przeciwnie, w domu syn od zawsze w dużej mierze zajmuje się sam sobą, mogłam przy nim robić wszystko w domu już od niemowlaka bo nie dopominał się bym zawsze była obok. I uwierz mi że w domu często słyszę " mama nuda" ale już po chwili widzę że czymś się zajął. Dlatego tym bardziej nie rozumiem w czym tkwi problem. ale postaram się dowiedzieć.
            • camel_3d Re: Było. 14.03.13, 08:50
              moze jest za glosno, moze ni epotrafi sie w wsrod tylu dzieciakow skoncentrowac...

              no przyczyn moze byc 100....
    • kerri31 Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 13.03.13, 11:49
      Jaka podstawa programowa , jakie pięć godzin ??
      Naprawdę nie wiem o czym mówisz....
      Przedszkole mojego dziecka otwarte jest od 7:00-17:00
      Nigdy nie był tam aż tak długo, przebywa w nim od 8 do 15.
      Kiedyś odbieraliśmy go o 14:30 ale zauważyłam, że mają właśnie po 14:00 bardzo fajne zajęcia, syn fajnie się bawił i nie bardzo chciał iść do domu.
      A to jakieś zajęcia manualne, a to zabawy grupowe w "duszki łakomczuszki" i wiele wiele innych.
      Przesunęłam godzinę odbierania na 15:00 ale i wtedy też zawsze coś robią.
      Mają też czas wolny dla siebie, kiedy bawią się w co chcą a Pani ich pilnuje ale to nie trwa długo-zazwyczaj z rana nim wszystkie 12 dzieci z grupy pojawi się w przedszkolu.
    • malamalinkaa Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 13.03.13, 20:57
      żywo interesuje mnie ten temat bo wlasnie tez zamierzalam rozmawiac z dyrektorka naszego przedszkola w tej sprawie. u nas w przedszkolu: dzieci sobie- panie sobie...
      wydaje mi sie ze jednak przedszkole nie jest przechowalnią..i tak byc nie powinno, że Panie cały dzień siedzą lub raczej "wiszą" znudzone na biurku a dzieci sie kreca w kolko i odbijaja od scian!!!
      rozumiem, ze nikt nie musi skakac wokol dzieci caly dzien, ale minimum zaangazowania w prace wypadaloby od pedaogow wymagac i zamierza to zrobic lub...zmienic przedszkolesmile
    • mamatin Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 13.03.13, 23:37
      u mnie tez tak raczej jest' choc to prywatne przedszkole. po 15.00 dzieciaki sie nudza' a pani tylko siedzi przy drzwiach i czyta ksiazke dzieciom (tzn. luka, kto przyszedl po dziecko). Mam wrazenie, ze od wrzesnia to ta sama ksiazka, ewentualnie z tej samej seriismile
    • mikams75 Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 14.03.13, 00:56
      nie w pl, wiec moze nie powinnam sie wypowiadac...
      u nas tez lacza grupy, zamieniaja sie na sale - dla rozrywki, zeby byla odmiana jakas, ale nie jest to problemem bo przedszkole nie jest duze, wszyscy sie znaja.
      W czasie wolnej zabawy roznie bywa, ale generalnie podrzucaja pomysly dzieciom jak sie blakaja - kolorowanke, gre - szezcgolnie jakas gra pomaga zintegrowac pare dzieci z roznych grup. Widze, ze jedna grupka rysuje, wycina itd, inna grupka oglada ksiazki, inna grupka bawi sie czym tam. A jak dziecko sie w niczym nie odnajduje, to idzie z praktykantka szatnie posprzatac, smieci wyrzucic, pozamiatac czy powyciagac reczniki z pralki, poskladac itd.
      To nieprawda, ze jak beda dziecku organizowac zajecia, to dziecko nie bedzie umialo. Moja corka na poczatku potrzebowala zeby ktos jej dal zadanie, zajal i robili to a z czasem juz nie potrzebowala tego.
    • anusia_magda Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 14.03.13, 08:34
      odbieram dziecko ok. 14.30, ostatnio o tej porze w żłobku było jeszcze sporo dzieci z grupy i bawiły się z paniami w zabawę ...rośnie balon...czasami jak odbieram o tej porze to bawią sie same a czasami nie, róznie...
    • alpepe Re: czy u was w p-kolu też tak jest?? 14.03.13, 11:40
      moja córka uwielbiała być ostatnia w przedszkolu i nie przeszkadzało jej łączenie grup. Inna sprawa, że przedszkole miało tylko dwie grupy, w sumie 50 osób!
      Ja za to miałam tak, jak twój syn. Nienawidziłam być do końca. Moja mama twierdzi, że niby to się zdarzyło tylko kilka razy, ale ja to zapamiętałam inaczej. Samo łączenie grup niestety jest normalne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja