pacynka27
13.03.13, 08:22
Mam dziecko z 2008r i tak się złożyło że znam bliżej rodziców około 10 dzieci z tego samego roku. Jak wiadomo ma to być "stracony" rocznik reformy edukacji, który idzie obowiązkowo do szkoły w wieku 6 lat , dodatkowo w czasie kumulacji.
Ostatnio jak rozmawiam z tymi rodzicami, KAŻDY zaczyna temat uczenia dziecka w domu, bo za chwilę szkoła. Rodzice obkładają się i dzieci książkami i uczą głównie czytania, liczenia, szlaczków, uczą że jest czas nauki, siadamy i tylko tym się zajmujemy, itd. Zaczęłam mieć wyrzuty, że za mało z córką pracuję

Jak to widzicie?