twitti
15.03.13, 19:22
Ostatnio pani w przedszkolu skarzyla sie ze moja corka nie slucha jak sie do niej mowi. Rzeczywiscie, jest tak ze jak sie z jakiejs odleglosci, nawet bliskiej do niej mowi to nie slucha. Trzeba zejsc do jej poziomu, zlapac z nia kontakt wzrokowy i dopiero mozna cos wyegzekwowac. Po kilku zapaleniach ucha, moze miec gorszy sluch, ale na pewno nie na tyle ze nie slyszy. Raczej nie slucha

Czekamy na badanie sluchu. Ale prawda jest taka, ze moje dziecko jest bardzo rozkojarzone, zawsze gdzies gna przed siebie, zawsze w swoim swiecie. Nie wiem czy powinno mnie to niepokoic, czy nie..