alfa36
18.03.13, 18:45
Opisywałam już troche chorowanie mojego pierwszklasisty. Do piątku zdrów (wlasciwie resztki drobnej infekcji). W sobotę temp. 38,5, systematycznie spadała, wczoraj w okolicach 37, dzis do poludnia bez temp., po poludniu 38. Wlasciwie nic nie podawalam oprocz mucosolvanu (inhalacje) na zatkany nos, raz dalam nurofen bardziej w obawie o ucho niż przeciwgorączkowo. Dzis moja czujnosc zostala chyba uspiona, mlody oprocz kataru i pokaslywania wydawal sie być zdrow. No i przed chwilą zawolal, ze go boli ucho, no i ma 38 stopni. Wydaje mi się, że to ucho od kataru. Co mogę mu podac? Poki co zakroplilam otinum. Biec po jakies krople obkurczające? Mam receptę na sterydowe cos do nosa (laryngolog widzial mlodego w zeszlym tygodniu, kazala podac, jak zblizy się sezon alergiczny... choc testy nie wykazaly alergii). Kiedys laryngolog kazala triderm podawac (jak na basen chodzilismy...). Poradzcie... dzis go laryngolog nie zobaczy...