4,5 lubi bawić się sam

18.03.13, 21:03
witam, mam synka w wieku 4,5. Chodzi do przedszkola, bardzo pozno zaczal mowic, ma opozniony rozwoj mowy, oczywiscie pracuje regularnie z logopeda. Synek w przedszkolu woli bawic sie sam. W zabawach grupowych bierze udział bardzo chętnie, natomiast podczas zabawy swobodnej woli bawic sie sam. Dzieci bawia sie w dom, sklep itp, a on za tym nie przepada, bierze wtedy zabawki i bawi sie sam. martwi mnie to troche. W domu jest bardzo towarzyski, rozmowny, wrecz pieciu minut nie posiedzi sam, ciagle wola do wspolnej zabawy. Nie wiem, czy to spowodowane moze byc tym, ze pozno zaczal mowic? dlaczego tak jest?
    • mamakacperka11 Re: 4,5 lubi bawić się sam 18.03.13, 21:39
      Kochana skoro zaczął nie zaprzątaj sobie tym głowy.
      Jeśli w przedszkolu bierze czynny udział w zabawach,pracach grupowych też nie wnikaj aż tak bardzo.
    • joxanna Re: 4,5 lubi bawić się sam 18.03.13, 21:40
      Może po prostu sprawia mu przyjemność bawienie się samemu? Dzieci też przecież mają różne temperamenty. Może męczy go towarzystwo wielu dzieci?

      Poza tym, to może być czasowe i jak już się do tego przyzwyczaisz, to mu się odwróci i będziesz się skarżyć, że denerwuje się jak jest samsmile
    • amel-ina Re: 4,5 lubi bawić się sam 18.03.13, 21:49
      dzięki za wsparcie smile
      przedszkolanka powiedziała mi to w taki sposób jakby to było coś bardzo dziwnego
      w domu to super towarzyskie dziecko, nawet 3 minuty nie posiedzi sam
      a mnie już straszą że w szkole sobie nie poradzi bo nie będzie nawiązywał kontaktów z rówieśnikami
      bardzo mnie to zmartwiło, codziennie teraz przezywam, że siedzi w tym przedszkolu i gdy inni sie bawia on jest sam
      ale tak jak pisalam, w zabawach grupowych bierze udział bez problemu, w wolnym czasie wybiera towarzystwo swoje lub Pań
      • mamakacperka11 Re: 4,5 lubi bawić się sam 18.03.13, 21:51
        Nie zamartwiaj się na zapas.
        Nie każdy jest taki sam,
        Wiem co piszę mając autstycznego malucha w domu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja