camel_3d 19.03.13, 16:38 Artykul, dosc powierzchowny o chinskim modelu wychowania. TU KLIKNIJ ok, przyznaje sie... kupilem ksiazke amy Chua i wprowadzilem kilka elementow. Swietnie sie sprawdzaja, o ile jest sie konsekwentnym. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mayaalex Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 19.03.13, 16:47 Ja nie jestem konsekwentna i ta metoda do mnie nie przemawia. Chyba rowniez dlatego ze jestem leniwa i nie sadze zebym chciala dziecko nieustannie szkolic, sprawdzac i tresowac - to jest metoda wymagajaca sporo czasu i zaangazowania ze stony rodzicow Ale mysle ze i dla mnie i dla meza wyksztalcenie jest priorytetem wiec mojemu dziecku na pewno wiele bede odpuszczac w roznych sprawach ale nie w nauce - w przedmiotach ktore uznamy za wazne (muzyka np. dla mnie nie jest waznym przedmiotem, na pewno nie bede gonic dziecka do cwiczenia gam i pasazy, nie bede tez wymagac rownych szlaczkow). Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 19.03.13, 16:53 nie wiem czy wiesz, ale gra na intrumentach bardzo wspomaga rozwoj obu polkul mozgowych. dla mnei dziecko moze olewac historie, gegrafie i inne tego typu przedmioty..najwazniejsza jest matematyka, fizyka i jezyki. olewac nie znaczy kompletnie olac, znaczy, ze nie musi klasc nacisku na te przedmioty. Na muzyke tez nie.. i tek bedzie nia pianino chodzil w szkole, wiec ma dodatkowo. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 19.03.13, 16:57 tylko, ze twoje dziecko moze miec inne preferencje i nienawidzic przedmiotow scislych. I co innego jest nauka gry na instrumencie a co innego jest fanatyzm i przekladanie tego na dziecko, wieczne dazenie do idealu niewazne jakim kosztem. Niech sie dziecko uczy grac na instrumentach, ale nie musi dawac najlepszych koncertow. Odpowiedz Link Zgłoś
mayaalex Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 19.03.13, 17:05 Jasne, jesli bedzie marzyl o tym zeby cwiczyc dwie godziny dziennie na skrzypcach czy na pianinie to niech sobie cwiczy jesli sie okaze zdolny i chetny to bede wozic na lekcje, koncerty i co tam jeszcze. Ale nie musi grac na zadnym instrumencie jesli nie bedzie zainteresowany. Natomiast matematyka czy poprawne pisanie, mowienie i biegle czytanie (w naszym wypadku w trzech jezykach) sa dla mnie bardzo wazne i tu bede gonic do roboty nawet jak nie bedzie mial ochoty. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 19.03.13, 17:46 no tylko ze wiekszosc dzieci nie marzy o tym, zeby cwiczyc godzine dziennie pianina czy skrzypiec.. tak samo jak nie marzy zeby siedziec godzine czy dwie nad matematyka... skod wiesz, ze twoje dzieci nie bylyby lepszymi pianistami niz matematykami? np..... moze przez to, z powodu braku konsekwencji zaprzepascisz kariere wspanialego pianisty i wychowasz przecietnego matematyka..w sensie..no nauczyl sie... tego nie wiadomo... niestety... ja nie zamierzam wychowac pianisty, ale chce zeby umial grac..tylko dlatego, ze pomaga to w koncetracji, skupieniu, rozwija mozg itd... dla mnie tez najwazniejsze sa przedmioty scisle i jezyki... reszta tyle o ile. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 19.03.13, 23:04 > no tylko ze wiekszosc dzieci nie marzy o tym, zeby cwiczyc godzine dziennie pia > nina czy skrzypiec.. tak samo jak nie marzy zeby siedziec godzine czy dwie nad > matematyka... ale jesli jest to cos co lubi i co mu bardzo dobrze wychodzi (czyli jakies tam przeblyski talentu widac) to dosyc latwo jest naklonic (nie zmusic) dziecko do wiekszej pracy nad tym, bo dziecko samo z siebie ma z tego radoche. Chocby moj przyklad - moglam godzinami siedziec nad matematyka i chemia a im wieksze sukcesy odnosilam, tym mialam wiekszy zapal do pracy. Nie mozna robic z dziecka krolika doswiadczalnego i zmuszac do czegos, bo moze bedzie swietnym pianista, a moze spiewakiem, a moze matematykiem, a moze chemikiem, a moze atleta itd. Ale zgadzam sie, ze warto pokazywac rozne "tematy" i jak dziecko wykazuje zainteresowanie, to mu w tym pomoc, jesli sie okazuje, ze ma talent w jakims kierunku, to jeszcze bardziej wspomagac. Nie patrze na to, ze przez brak moich naciskow cos dziecko straci, bo mozliwosci jest za duzo, a daleka jestem od tego, zeby wybrac dziecku przedmiot, cisnac z nauka i wyrobic na sile talent. Fajnie jak dziecko ma jakies hobby a jeszcze fajniej jak ambicje rodzicow pokrywaja sie z preferencjami dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 10:07 jak to ktos ladnie powiedzial..talent to 5%, 95% to ciezka praca no chyba ze ktos jest geniusze..ale to sa wyjatki. tak samo z matematyka czy fizyka...utalentowanych dzieci jest malo...ale jest duzo, ktore dzieci ciezkiej pracy na poczatku odnioslo sukces, ale zeby ciezko pracowac trzeba miec przed soba cel i swiadomosc celu. No i jak piszesz, kiedy juz pierwsze sukcesy sa, wtedy jest atwiej to rozwijac. > Nie mozna robic z dziecka krolika doswiadczalnego i zmuszac do czegos, bo moze > bedzie swietnym pianista, a moze spiewakiem, a moze matematykiem, a moze chemi > kiem, a moze atleta itd. Ale zgadzam sie, ze warto pokazywac rozne "tematy" i j > ak dziecko wykazuje zainteresowanie, to mu w tym pomoc, jesli sie okazuje, ze m > a talent w jakims kierunku, to jeszcze bardziej wspomagac. zgadzam sie, tylko ja jestem za tym, zeby nie pozwalac poddawac sie bo dziecko juz zmienilo zdanie. Jezeli chce np grac na pianinie... to ma np wytrzymac rok, moze poltora... A nie po 3-4 lekcji zniechecic sie i juz... > Fajnie jak dziecko ma jakies hobby a jeszcze fajniej jak ambicje rodzicow pokry > waja sie z preferencjami dziecka. a najgorsze jest jak rodzice nie maja ambicji i wystarczy im cokolwiek... Matka kolegi , mojego malucha... jej podejscie mnie irytuje..bardzo. Sama jest pielegniarka, jak mowi ma ciezka prace. Kiedys a propo szkoly powiezdiala, ze jej syn nie musi byc dobry, jej wystrczy, zeby byl przecietny i zadowolony... Wiec pytam, czy ona jest ze swojej przecietnej pracy i bardzo niskimi zarobkami zadowolona? i tu nastapilo milczenie... no wlasnie... Latwo jest nie zrobic nic... Moim zdaniem zadaniem rodzica, jest zrobic wszytsko, zeby dziecko w momecie odiagniecia doroslosc nie musialo pierwszych krokow skierowac do urzedu pracy i regularnie go odwiedzac.... Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 10:30 tak, tu sie zgadzam, ze nie mozna szybko sie poddawac, dlatego dobrze jest wczesniej razem z dzieckiem przemyslec sens podjecia jakis lekcji, isc na lekcie probne. Wielu nadambitnych rodzicow posyla dzieci na kilka roznych zajec, zmienia te zajecia... Nie popieram tego, lepiej wybrac mniej i sie na tym skoncentrowac. No i wlasnie dobrze jest wyposrodkowac, bo z jednej strony sa nadambitni rodzice czesto dzialajacy zniechecajaco na dzieci i sa tez tacy bez ambicji. Mam w najblizszym otoczeniu pewna salowa - zawod ciezki i nieprzyjemny. I jak sie okazalo, to jej corka poszla rowniez na salowa, a za iles lat jak juz sie naharuje, to moze zrobi doksztalcanie na pielegniarke. A teraz, to lepiej jak dziewczyna jak najszybciej zacznie zarabiac na siebie. Dziwi mnie, ze ta wybrala taki zawod. Ale byc moze zabraklo ambicji na cos innego. Mimo wszystko nie uwazam metody chinskiej matki za najlepsza metode do rozbudzania ambicji. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 25.03.13, 14:49 Wiec p > ytam, czy ona jest ze swojej przecietnej pracy i bardzo niskimi zarobkami zadow > olona? i tu nastapilo milczenie... Ja tez bym zamilkła w zetknięciu z takim chamstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkdot Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 19:29 > tylko, ze twoje dziecko moze miec inne preferencje i nienawidzic przedmiotow sc > islych. > I co innego jest nauka gry na instrumencie a co innego jest fanatyzm i przeklad Nie ma czegos takiego jak umysl humanistyczny, jest tylko umysl skrzywdzony slabymi nauczycielami matmy. Starczy poczytac Gruszczyk-Kolczynska, o osiagnieciach jakie maja z matematyki dzieci prowadzone jej metoda. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 20:34 tylko czemu w jednej klasie nauczanej przez tego samego nauczyciela w ten sam sposob jedne dzieci osiagaja sukcesy matematyczne a inne ledwo wyciagaja na minimalna ocene? Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 24.03.13, 09:25 Oczywiście, że jest Talent do przejrzystego formułowania myśli w mowie i piśmie, to własnie talent humanistyczny. Jedni go mają, inni nie. I to już widać u małych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 19.03.13, 16:53 przeczytalam kiedys te ksiazke i nie jestem przekonana do tej metody, a autorka sama przyznaje, ze ta metoda nie sprawdzila sie u jednej z corek, ktora miala po prostu innych charakter i kazdy nakaz/zakaz/przymus dawal wrecz odwrotne skutki. Moje dziecko tez ma wlasnie taki charakter i ta metoda nie jest dla nas. Zreszta ja sama tez nie jestem matka-despotka. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 19.03.13, 16:57 no z tego co napisane, to jedna z corek sie buntowala, ale w ostateczosci i tak zrozumiala ze to da jej dobra bylo, czago dowodem sa jej obecne stosunki z matka i status spoleczny. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 19.03.13, 22:53 odszukam ksiazke, bo czytalam ja juz dawno temu i cos mi w glowie zostalo, ze matka juz nieco odpuscila przy jednej corce, bo sie przekonala, ze ta metoda na nia nie dziala. Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 19.03.13, 18:37 Myślę że w Polsce można za taki model podpaść władzy i mieć odebrane dzieci . Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 19.03.13, 18:44 Bez nocowania u koleżanek i gier komputerowych dziecko się znakomicie obejdzie. Telewizora już nie mamy Co do gry na instrumencie, nie mam pojęcia, jak będzie - sama mam na każdym uchu potężnego, stutonowego słonia. Szkolne przedstawienia będę raczej popierać Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 24.03.13, 09:27 Akurat nocowanie u koleżanek jest moim daniem ważne.. generalnie uważam, ze najistotniejsze w rozwoju człowieka są kompetencje społeczne i zdolności twórcze. Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 19.03.13, 22:41 Tajemnicą pozornego sukcesu tego modelu wychowania jest ogromna ilość Chińczyków. Wystarczy, że model sprawdzi się wobec jednego promila dzieciaków i już można trąbić na wiwat, bo ten jeden promil, to będzie więcej, niż kilkanaście procent populacji mało licznego narodu. Dlatego sukces nazywam pozornym. "Znaj proporcją, mocium panie". Te zasady są zwyczajnie nielogiczne. 1. Nie można wymagać od wszystkich dzieci, by były najlepsze, bo wszyscy nie mogą być najlepsi. Nie można wymagać "szóstek" od wszystkich, bo szóstka z założenia jest tylko dla najlepszych). Jeśli wszyscy byliby jednakowo bardzo dobrzy, wymagania na szóstkę natychmiast zostaną podniesione. 2. Nieprawdą jest, że krytyka i kara zachęca dziecko do pracy nad sobą. Może zachęcić, ale tylko - że tak powiem - na krótki dystans. O tym wszyscy wiemy. Ale prawdziwy sukces bierze się tylko z sukcesu. Tak się złożyło, że najpierw te dzieci zmuszono do wysiłku, dzięki temu one osiągnęły pierwszy sukces, i potem już potoczyło się. To kolejne sukcesy dają dziecku siłę do codziennej, żmudnej pracy, albo do nadzwyczajnych wysiłków. 3. Poza tym wątpię w jakość chińskiego geniuszu. To znaczy - chiński geniusz jest odtwórczy, nie twórczy. Pianiści grają dokładnie tak, jak gra ich nauczyciel. A w sztuce liczy się indywidualność. I nie tylko w sztuce. Czyli metody bata i dręczenia dziecka nie polecam, chyba, że trafi się na urodzonego masochistę. Trzeba znaleźć inny sposób, by dziecko w jakiejś dziedzinie osiągało sukcesy, trzeba pomóc mu znaleźć tę dziedzinę. Reszta zrobi się sama. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 09:59 no nie do konca... jakis czas temu robione badania w niemczech.. chodzilo o to jaki procent dzieci z roznyych czesci swiata idze do gimnazjum... tu gimnazjum nie jest obowiazkowe, jest dla lepszych dzieci, pozostaly ida do innych szkol. Wiec tak: dzieci arabow i turkow - 0,5% idzie do gimnazjum dzieci niemcow: okolo 25% dzieci azjatow: prawie 50% po prostu azjaci maja inne nastwaienie, kierunkkuja sie na sukces. Ok sa moze mniej kreatywni, ale za to sa wietnymi specjalistami. DZieci europejskie ucza sie glownie przez "zabawe"..i jak cos jest nudne to juz nie chce.. dzieci azjatyckie po prostu ucza sie bo musza bo wiedza, ze masz byc najlepszy, nie musi to zaraz sprawiac frajdy. ysle, ze miedzy nami i azjatami jest duza roznica mentalna. Odpowiedz Link Zgłoś
ifsien Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 11:10 wypowiem sie w tym watku jako, ze po pierwsze mieszkam w Niemczech a po drugie moj Maz wspolpracuje bardzo duzo z azjatami. Jest projektantem ukladow scalonych - typowy umysl scisly. Ma doktorat obroniony na bardzo dobrej uczelni europejskiej. w pracy jest uwazany za osobe bardzo zdolna i inteligentna oraz za swietnego eksperta. 1. Byc moze istotnie mniej Niecow konczy gimnazja ale Ci ktorzy to zrobia sa w przyszlosci dobrymi ekspertami a niewielki ich procent bardzo dobrymi. Azjaci sa kiepscy nawet jesli wykuja na pamiec 100 ksiazek. Moj Maz nieraz mowil, ze ma dosc udzielnia porad niektorym wspolpracownikom bo widzi, ze oni naprawde nic z tego nie rozumieja a wspolpraca przy projekcie konczy sie tym, ze on robi wszystko sam. Na pewno taka osoba bylaby szczesliwsza majac inna prace i bedac autentycznie dobra w tym co robi niz meczac sie na stanowisku gdzie potrzebne sa zdolnosci matematyczne a ich tej osobie brak. jesli nie uwzglednimy naszej natury to nie czeka nas sukces a taka sama porazka jak wtedy gdy zmarnujemy zdolnosci. 2. Krytyka tylko u bardzo bardzo niewielu osob dziala mobilizujaco. Osobiscie wole wychowywac moje dziecko bez oślego zachwytu nad nim ale tez gdy nalezy mu sie pochwala mu jej nie szczedzic. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 21.03.13, 18:52 > 1. Byc moze istotnie mniej Niecow konczy gimnazja ale Ci ktorzy to zrobia sa w > przyszlosci dobrymi ekspertami a niewielki ich procent bardzo dobrymi. no nie...nie do konca.. sa normalnymi ludzmi, czesc z nich bedzie eksperami, a czesc wyladuja na zasilku..gimnazjum nie czyni z nikogo jeszcze geniusza. zgadzam sie, ze azjaci sa malo kreatywni, nastawienie na prace i cel. Ale wystarczy porownac ich do trkow i arabow...maja podobne mozliwosc, a ich to co soba reprezentuja jest ponizej krytyki. Niewielu konczy wogole z matura. Wielu azjatow wywodzi sie ze zwyklych rodzin, prostych, czesto imigrantow. Musza sie uczyc, bo ich celem jest pomoc rodzinie i pomoc czlonkom rodziny, tak zey ich dzeici rowniez pokonzcyly szkoly i ew uniwerstytety. maja zupelnie inne priorytety niz mlodzi niemcy. Jak napisalem, moi znajomi z SIngapuru tez o tym mowia, azjaci sa swietnymi pracownikami, ale nie sa kreatywni... > 2. Krytyka tylko u bardzo bardzo niewielu osob dziala mobilizujaco. Osobiscie w > ole wychowywac moje dziecko bez oślego zachwytu nad nim ale tez gdy nalezy mu s > ie pochwala mu jej nie szczedzic. Zgadza sie, ale mysle, ze chwalenie za byle co tez nie powoduje, ze dziecko chce byc lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
ifsien Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 22.03.13, 20:47 > no nie...nie do konca.. sa normalnymi ludzmi, czesc z nich bedzie eksperami, a > czesc wyladuja na zasilku..gimnazjum nie czyni z nikogo jeszcze geniusza. nie napisalam, ze samo gimnazjum czyni kogokolwiek geniuszem ale prawda jest taka, ze Niemcy lepiej niz Azjaci dopasowuja swoja prace do zdolnosci. Dzieki temu w wybranych zawodach sie sprawdzaja w stopniu dobry a nieliczni w bardzo dobrym. Azjaci moze i koncza gimnazja, studia w duzej liczbie itd ale co z tego jak w pracy okazuja sie byc w wiekszosci bardzo kiepscy i na awans to juz w ogole nie moge liczyc. > > zgadzam sie, ze azjaci sa malo kreatywni, nastawienie na prace i cel. Ale wysta > rczy porownac ich do trkow i arabow...maja podobne mozliwosc, a ich to co soba > reprezentuja jest ponizej krytyki. Niewielu konczy wogole z matura. > > Wielu azjatow wywodzi sie ze zwyklych rodzin, prostych, czesto imigrantow. Musz > a sie uczyc, bo ich celem jest pomoc rodzinie i pomoc czlonkom rodziny, tak zey > ich dzeici rowniez pokonzcyly szkoly i ew uniwerstytety. maja zupelnie inne pr > iorytety niz mlodzi niemcy. > > Jak napisalem, moi znajomi z SIngapuru tez o tym mowia, azjaci sa swietnymi pra > cownikami, ale nie sa kreatywni... nie na kazdym stanowisku sa swietnymi pracownikami. tam, gdzie wymagana jest mrowcza praca - tak, ale inzynier, lekarz... oj nie. Ja wole by moje dziecko odkrylo to do czego ma talent i sie w tym sprawdzalo niz koniecznie mialo pracowac w prestizowym zawodzie i sie tam meczyc. > > > > 2. Krytyka tylko u bardzo bardzo niewielu osob dziala mobilizujaco. Osobi > scie w > > ole wychowywac moje dziecko bez oślego zachwytu nad nim ale tez gdy nalez > y mu s > > ie pochwala mu jej nie szczedzic. > > Zgadza sie, ale mysle, ze chwalenie za byle co tez nie powoduje, ze dziecko chc > e byc lepsze. Jesli istotnie dziecko jest bardzo zdolne to nadmierne chwalenie prowadzi do zarozumialosci a motywacja do pracy najczesciej i tak pochodzi od dziecka bo tresura wszystkiego nie da sie zalatwic. > > Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 24.03.13, 13:08 z talentem to niestety bywa tak, ze trzeba sie niezle napracowac, zeby z tego talentu cos wyszlo..wiele dzieci po pierwszek klesce olewa. a wiele ma tak nieudanych rodzicow, ktorzy mysla, ze dziecko samo sobie cos znajdzie.. bez pokazania mozliwosci. Co mnie sie u azjatow podoba: zaczales grac na nstrmencie, kontynuuj nauke przez 2 lata, jak ci sie nie spodoba to przerwiesz, ale wloz caly wysilek. Kolezanka zapisala corke na skrzypce, bo ta chciala, ale wiaze sie to ze z tym, ze mala powinna cwiczyc min 10 minut dziennie... U nich wyglada to jak wojan swiatow, o te 10 minut, bo ona nie chce..albo nie ma czasu..albo to i tamto... i tu wole azjatyckei podejscie..masz cwiczyc i koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
maja.london888 Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 10:05 Też czytałam. Nie pochwalam metod autorki, ale w chińskim wychowaniu podoba mi się kilka rzeczy: nacisk na naukę, wpajanie przekonania, że bez ciężkiej pracy nie ma efektów, poszanowanie starszych i swoiste akceptowanie cierpienia, które procentuje w dorosłym życiu. Tak się złożyło, że kiedyś uczyłam chińskie dzieci angielskiego. W klasie miałam 50 (!!!) sześciolatków - byłam sama, a w klasie spokój i cisza. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 10:10 <nacisk na naukę, wpajanie przekonania, że bez ciężkiej pracy > nie ma efektów >poszanowanie starszych i swoiste akceptowanie cierpienia, które > procentuje w dorosłym życiu. dokladnie... dziecinstwo nie musi byc czysta przyjemnoscia bez zadnego wysilku. Potem nagle dziecko zostaje skonfrontowane z rzeczywistoscia, wlaka o prace o stanowisku, koniezcnoscia cieglego rozwijania siei wkladanie wysilku... wiele osob popada w depresje... niestety Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia z drugiej strony sama praca 20.03.13, 10:17 bez rzadnych przyjemnosci? Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: z drugiej strony sama praca 20.03.13, 12:17 mysle, ze jedno i drugie sie nie wyklucza... Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 10:29 camel_3d napisał: > dokladnie... dziecinstwo nie musi byc czysta przyjemnoscia bez zadnego wysilku. > Potem nagle dziecko zostaje skonfrontowane z rzeczywistoscia, wlaka o prace o > stanowisku, koniezcnoscia cieglego rozwijania siei wkladanie wysilku... wiele > osob popada w depresje... niestety Myslisz, ze wsrod Chinczykow nie ma depresji, samobojstw? Alez oczywiscie, ze sa, tylko, ze tam jest taka konkurencja, ze ludzie malo przejmuja sie ludzmi. Ogladalam kiedys program, o tym jak w Chinach porywa sie dzieci. Jednej parze, powiedziano- ale czemu sie tak smucicie z powodu porwania, zrobcie sobie drugie dziecko i po klopocie. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 12:22 no w chinach ostatnia gerenarcja to najwieksze skarbiki rodzin..tym bardziej, ze mozna miec tylko 1... debili jest duzo na swiecie i w kazdym kraju...czytajac niektore forma, wiele osob tez mowi..no zginel dziecko..zrobia se nowe... Odpowiedz Link Zgłoś
basca_basca Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 10:14 Zastanawiam się czemu nie wysyłasz dziecka do przedszkola montessori z prawdziwego zdarzenia? Jeśli ci zależy na kierunkowaniu rozwoju dziecka w nauki ścisłe, to myślę, że tam są obecnie najlepsze możliwości jeśli chodzi o Europę. Połączenie indywidualizmu z przekazywaniem wiedzy. Świetne materiały i na moje oko metodyka nauczania dobrze opracowana. Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 10:25 basca_basca napisała: > Zastanawiam się czemu nie wysyłasz dziecka do przedszkola montessori z prawdziw > ego zdarzenia? w montessori jest rygor rodem z obozu zamknietego? Chinscy rodzice nie wspolpracuja z dzieckiem, oni je tresuja, to tak w skrocie na podstawie ksiazki, ktora camek sie zachwyca... Odpowiedz Link Zgłoś
basca_basca Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 10:33 > w montessori jest rygor rodem z obozu zamknietego? nic takiego nie pisałam. Uważam, że montessori jest ciekawym rozwiązaniem, przynajmniej z tego co czytałam. Odpowiedz Link Zgłoś
tijgertje Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 22.03.13, 21:09 System nauczania Montessori to zupelne przeciwienstwo do Chinskiej tresury. w Montessori dzieci maja mnostwo wolnosci i ta tez nie kazde potrafi udzwignac Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 10:23 Czytalam te ksiazke i ta matka byla dla mnie totalna frustratka. Oraz poniosla kleske, bo przegrala ze swoim dzieckiem, ktore w koncu postawilo na swoim. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 11:48 nie dziwie sie, ze pasuja ci te metody i nie masz zadnych glebszych przemyslen na temat metod tej pani. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 13:23 pozwolę sobie przekleić z artykułu, czego dziecku NIE WOLNO nocować u koleżanki ani się u niej bawić • grać w szkolnych przedstawieniach • narzekać, że nie gra się w szkolnym przedstawieniu • oglądać telewizji i grać z gry komputerowe • decydować o wyborze kółek zainteresowań • dostawać ocen niższych niż szóstka • nie być najlepszym w klasie ze wszystkich przedmiotów z wyjątkiem dramatu i gimnastyki • grać na czymś oprócz fortepianu lub skrzypiec • nie grać na fortepianie lub skrzypcach. Ale fajne, co? bawić się z koleżanką - nie wolno, grać w teatrzyku nie wolno, narzekać że się nie gra też nie wolno. Uff, można nie być najlepszym na gimnastyce.. Tresura. Być może takie wychowanie zaprocentuje sukcesami promila dzieci. A co jeśli ktoś jest towarzyski, ma ponadprzeciętne zdolności interpersonalne, może zostałby świetnym psychologiem, socjologiem? Nie, musi piłować skrzypce, dążyć do perfekcji i nie może powiedzieć - mamo, ja bym wolał/a pójść na inne kółko zainteresowań. Wychowanie trzeba dopasować do dziecka, a nie dziecko do upatrzonego modelu wychowania. Czytaj więcej na mamdziecko.interia.pl/wychowanie/news-wychowanie-wedlug-chinskiej-matki,nId,619390?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 15:06 < Wychowanie trzeba dopasować do dziecka, a nie dziecko do upa > trzonego modelu wychowania. to jakbys chciala napisac, swiat nalezy dostosowac do dziecka, a nie dziecko do swiata.. jasne, ze czesc tego to jakas masakra...ale bez przesady..to ze dzeicko nie gra na komputerze to chyba nie jest jakis problem prawda? to ze ma malo Tv to tez nie jest tragedia? Wszytsko trzeba jakos wyposrodkowac, bo ja mam wrazenie, ze wiele osob jest bardo dumnych, ze ich dzieci potrafia na komputerze w wieku..np 3 lat rozpoznac literki... jakby to bylo niezbedne...bo inaczej sie nie da nauczyc.. o my nie mielismy komputerw w wieku 3 czy 4 lat to nagle wiele osob uwaza dziecko za genialne, kiedy potrafi sobie swoja strne internetowa w wieu 4 lat otworzyc... BOAH! jaki sukces... Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 16:22 > to jakbys chciala napisac, swiat nalezy dostosowac do dziecka, a nie dziecko do > swiata.. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 19:17 Ok, kumam...zgadza sie. Trzeba wymyslec taka metode, dzieki ktorej mozna osiagnac sukces. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 15:05 Już kiedyś czytałam artykuł na temat tej książki... Jeśli chce się mieć dziecko, które posiada mnóstwo różnych zdolności, ma dobre osiągnięcia w wielu czynnościach, to pewnie ta metoda wychowawcza jest dobra, może nie ze strony dziecka, ale rodzica. Dla mnie ważniejsze jest szczęście dzieci, to, żeby wiodły udane i fajne życie. Chcę być z nimi w dobrych stosunkach, tak, aby nie bały się opowiedzieć mi o wszystkim i nie wstydziły się swoich uczuć. Nie chcę mieć idealnych dzieci, wręcz roboty, które będą chodziły niczym w zegarku. To, że nie będą może jacyś wybitnie uzdolnieni, to jakie to ma znaczenie? Naprawdę ich psychikę stawiam powyżej tego. Każdy ma inne ambicje, mi wystarczy, że dzieci nie wyróżniają się pod względem inteligencji na niekorzyść, że sobie radzą, że są chłonne wiedzy, ale poza zdobywaniem wiedzy również ważna jest rozrywka, zabawa, spotkania z przyjaciółmi, rozwijania swoich zainteresowań, również tych, które wg chińskiej matki mogą być uznane za zbędne. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 15:12 mysle, ze wszytsko mozna wyposrodkowac...ak, zeby wilk byl syty i owca cala... mysle, ze to kwestia ustalenia regul i wzajmnego szacunku. Paietem, jak moja siostrzenica chciala koniecznie do zespolu tanecznego sie zapisac, bo wszyscy mowili jej ze fajnie tanczy, ma poczucie rytmu itd... ok. Poszla na piersze zajecia.. podobalo jej sie, mial apopatrzec, posluchac itd... Rodzina zaplacila 450 pln wpisowego na pol roku. Po 3 zajeciach juz jej przeszllo i nie chciala... Bo nie potrafila do choreografii sie dopasowac, nie potrafila jeszcze wszytskiego zapamietac..ale to ze reszta dzieci tanczyla juz od 1-2 lat do nie nie przemawialo. Gdyby to bylo moje dziecko to by musiala chodzic przez te pol roku.. a wtedy na pewno juz zobaczylaby pozytywne wyniki... rodzice jej odpuscili i 450 pln poszlo z dymem..czyli polowa miesiecznej pensji mojej siostry.. i wlasnie dla mnei to jest niekonsekwencja. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 18:31 moja córka tańczy w Dance Point i występuje w telewizji na Winterfest itp. Po pierwszych zajęciach powiedziała, że już nie chce, powiedziałam jej, że rok ma chodzić, bo tak ustaliłyśmy na początku. Obecnie mija półtora roku. Zniechęcało ja, że choreografka czasem opieprzyła to czy inne dziecko, że 2x w tygodniu musi być na zajęciach i się wysilać.. Teraz się nie buntuje, wie, że jej "kariera telewizyjna" lada moment się skończy i doceniła, co może przeżyć i zobaczyć. Dziecko musi się zderzyć z porażką i ją oswoić. Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 16:31 camel_3d napisał: > no nie do konca... > > jakis czas temu robione badania w niemczech.. chodzilo o to jaki procent dzieci > z roznyych czesci swiata idze do gimnazjum... tu gimnazjum nie jest obowiazkow > e, jest dla lepszych dzieci, pozostaly ida do innych szkol. > > Wiec tak: dzieci arabow i turkow - 0,5% idzie do gimnazjum > dzieci niemcow: okolo 25% > dzieci azjatow: prawie 50% > > po prostu azjaci maja inne nastwaienie, kierunkkuja sie na sukces. Ok sa moze m > niej kreatywni, ale za to sa wietnymi specjalistami. DZieci europejskie ucza si > e glownie przez "zabawe"..i jak cos jest nudne to juz nie chce.. dzieci azjatyc > kie po prostu ucza sie bo musza bo wiedza, ze masz byc najlepszy, nie musi to z > araz sprawiac frajdy. ysle, ze miedzy nami i azjatami jest duza roznica mentaln > a. No i gdzie są te naukowe sukcesy Chińczyków, gdzie olimpijczycy, gdzie nobliści? (Powinno ich być mrowie, zważywszy na ich liczbę, ciężką pracę, i owo mityczne "ukierunkowanie na sukces"). Znów przywołam logikę - jeśli każdy młody Chińczyk osiąga sukces, to znaczy, że żaden z nich sukcesu nie osiąga, bo sukces, to znaczy być lepszym od innych. I przywołam doświadczenie - takie wychowanie prowadzi do tego, że miliony zdolnych ludzi zmieniają się w niewolniczą siłę roboczą, taką do nieskomplikowanych prac. Chcielibyście tego dla swoich dzieci? Gdzie tworzy się współczesny postęp techniczny? Na zachodnim wybrzeżu USA, gdzie dyscypliny jak na lekarstwo. Myśl, aby mogła być twórcza, musi być swobodna. Taki przykład - mój syn, student, podczas wizyty u dziewczyny w akademiku w Kalifornii, poproszony został o pomoc w rozwiązaniu trudnego zadania matematycznego (poszła plotka, że jest ktoś z Polski). Przy zadaniu faktycznie trzeba było pokombinować trochę, ale bez przesady. Syna zdziwiło, że prosili go o to studenci z Chin, słynni z matematycznych sukcesów. Jak się okazało, oni są dobrzy tylko wtedy, gdy znają algorytm. W kuciu na blachę są faktycznie nie do pobicia. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 18:31 Obejrzałam jakiś czas temu dokument na Discovery o chińskich dzieciach ,a konkretnie o przedszkolakach. Z tego co tam było pokazane, to rodzice niewiele mają do powiedzenia , jeśli chodzi o wychowanie swoich dzieci... tym zajmuje się państwo. Nie pamiętam od którego roku ,ale chyba od 3 roku życia, albo i wcześniej...rodzice muszą zostawiać dzieci w poniedziałek o 6 rano w przedszkolu i odbierają je w piątek po pracy...Cały tydzień dzieci siedzą w internatach!!! Do domu zabierane są tylko na weekend. Redaktor zadawał różne pytania dzieciom , ale były one pojedynczo a nie w grupach. Pytania były na różnorodne tematy ,ale to :"czego najbardziej nie lubią i nienawidzą?" zostanie mi na długo w pamięci. Wszystkie opowiadały ,że nienawidzą Japończyków i marzą ,żeby ich zabić- mowa o 3-4-5 latkach . Także dziękuję za takie wychowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 19:20 Cos bardzo dziwnego ogladalas.. Pewnie o jakichs dzieciach taniej masowej sily roboczej w fabrykach. Odpowiedz Link Zgłoś
maja.london888 Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 20.03.13, 20:57 A możesz podać tytuł tego filmu? Chętnie obejrzę. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 21.03.13, 18:36 Ogladalam to w 2008roku kiedy musilam plackiem lezec w ciazy.Wiec nie pamietam tego tytulu.Ale na youtube mozna obejrzec 3czesci Czasu na dokument tvp pt. Marzenia i łzy o chinskich dzieciach trenujacych gimnasyke. Tez ciekawe...Co do pierwszego filmu to jak ktos noedowierza to nie.Co to za roznica jaka to klasa byla.Nawet jesli robotnicza to takiej tam jest najwiecej.Nie mialabym zadnego powodu zeby pisac nieprawde.Na yotube dzis natknelam sie na krotki filmik z chinskiej szkoly jak nauczycielka bije wkaznikiem po rekach za kare...no komina taka jak u nas byla.Jak ktos chce do tego wracac...jego sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 21.03.13, 18:48 a ja wlasnie widzialem na arte kilka dni temu program o najwiekszej szkole gimnastycznej dla dzeici...w chinach. Wiekszsc mowila, ez na poczatku bylo ciezko, bo musialy sie przestawic na obowiazki, rytm dnia, cwiczenia, ale po 2-3 miesiacach juz sie przyzwyczaily i po prostu robia to co maja robic. program dnia wyglada tak: pobudka o 6 sniadanie 7 ciwczenia od 8 - 13 obbiad 13-14 szkola 15-19 kolacja 19 koniec i tak przez kilka lat. dla przecietnego europejczyka jest to niewyorazalne. Dla azjatow jets to norma, praca ponad sily. Lzy? a to w naszych szkolach nie ma dzieci, ktre psychicznie nie wytrymuja? placza, tna sie wieszaja... mowia, ze naczyciele sie na nich uwzieli, maja za ciezki prgram, nie radza sobie... niee..daleko nie trzeba szukac. Odpowiedz Link Zgłoś
tijgertje Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 22.03.13, 21:17 To jest zupelnie inna mentalnosc. Europejczycy nie maja mentalnosci, ktora sprawdzi sie w chinskiej tresurze i odwrotnie. Polecam film "Mao's last dancer", adaptacja ksiazki autobiograficznej. W pewnym momencie podkreslono w nim roznie miedzy chinskimi a amerykanskimi tancerzami, ja uwazam, ze we wszystkich obszarach roznica jest ta sama: Chinczycy sa genialnymi rzemieslnikami, odtworcami. Europejczycy za to sa bardziej tworczy i do tego co robia wnosza cos z siebie, nie sa zywymi robotami mechanicznie wykonujacymi czyjes polecenia. Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 23.03.13, 10:34 dla przecietnego europejczyka jest to niewyorazalne. Dla azjatow jets to norma, > praca ponad sily. Ale bzdura, europejczycy trenujacy wyczynowo, to myslisz, ze maja inny plan dnia? Tylko trening maja popoludniu a szkole rano. Odpowiedz Link Zgłoś
tijgertje Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 23.03.13, 12:57 roznica jest tylko ilosciawa. U nas tacy wyczynowcy to w spoleczenstwie wyjatki, w Chinach norma Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia zaraz tam norma 23.03.13, 14:41 jest ich tysiące co stanowi zapewne podobny odsetek społeczeństwa jak na zachodzie. tysiąc w te tysiąc w tamte Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 23.03.13, 16:13 Od 4 roku zycia po 6 godzin treningu? W europie? Odpowiedz Link Zgłoś
maja.london888 Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 22.03.13, 22:41 Nie ma sprawy. Ja naprawdę pytałam o tytuł z ciekawości, a nie dlatego, że ci coś zarzucam czy nie dowierzam. To forum to nie tylko same złośliwe baby i jeden złośliwy chłop Odpowiedz Link Zgłoś
maja.london888 Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 22.03.13, 22:43 Miało być tutaj: Nie ma sprawy. Ja naprawdę pytałam o tytuł z ciekawości, a nie dlatego, że ci coś zarzucam czy nie dowierzam. To forum to nie tylko same złośliwe baby i jeden złośliwy chłopsmile Odpowiedz Link Zgłoś
maja.london888 Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 22.03.13, 22:43 Miało być tutaj: Nie ma sprawy. Ja naprawdę pytałam o tytuł z ciekawości, a nie dlatego, że ci coś zarzucam czy nie dowierzam. To forum to nie tylko same złośliwe baby i jeden złośliwy chłop Odpowiedz Link Zgłoś
maja.london888 Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 22.03.13, 22:45 oj, coś namieszałam, mój ostatni wpis to odp dla aniaolawa Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 23.03.13, 15:53 Spoko , odebrałam to jako ciekawość, a zdanie o niedowierzaniu to prędzej do camel3d. To jest niewyobrażalna praca jaką wykonują te dzieciaki. I jeśli trening trwa ciągiem 5 godzin to już naprawdę przegięcie dla kilkulatka. Wygląda to raczej na tresurę, co zresztą było widać na IO w Pekinie - miało być jak najwięcej medali , to wytresowali sobie medalistów , bardzo wielu tylko sezonowo. Ponieważ prawie żaden organizm nie jest w stanie znieść takich obciążeń. I można zobaczyć ,że wielu takich olimpijczyków nie ma już w następnych sezonach , za to jest następny "wytresowany". To jest tak jak z pływaniem...są duże obciążenia od małego, najlepsze wyniki osiąga się często jako junior ,a potem przepada w wieku seniorskim z powodu wyczerpania i kontuzji z tym związanych. Gimnastyka też jest jednym ze sportów, który zaczyna się trenować w wieku przedszkolnym. Medalistki MŚ i IO to jeszcze dzieciaki.Chiński model kariery sportowej jest typowo komunistyczny, podobnie było kiedyś w wielu krajach. Nastawiało się tylko i wyłącznie na wynik. Co do przełożenie to na model wychowania to u nas jest już inna mentalność.Mało jaki rodzić chciałby ,żeby jego dziecko było tak a nie inaczej traktowane przez trenera czy nauczyciela. U nas już tak było. Jak byłam w 1 klasie , to nauczycielka biła kijem po rękach. Nikt nie pisnął słowa przez wszystkie lekcje. To był ostatni rok "komuny". Myślę ,że wszędzie trzeba znaleźć złoty środek i nie przeginać w żadną stronę, a to niestety jest najtrudniejsze. Ideału się nie znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 23.03.13, 18:35 No nie zaby ktos przypadkiempomyslal, ze popieram taka tresure. Tylko jak patrzenate nasze, ciagle zestresowane szkola dzieci..to sie zastanawiam czy nasze dzieci sa na prawde tak przeciazone czy po prostu nie sa przyzwyczyajone do tego, zemusza sie wysilic, zeby cos osiagnac.. > Spoko , odebrałam to jako ciekawość, a zdanie o niedowierzaniu to prędzej do ca > mel3d. > To jest niewyobrażalna praca jaką wykonują te dzieciaki. I jeśli trening trwa c > iągiem 5 godzin to już naprawdę przegięcie dla kilkulatka. Wygląda to raczej na > tresurę, co zresztą było widać na IO w Pekinie - miało być jak najwięcej medal > i , to wytresowali sobie medalistów , bardzo wielu tylko sezonowo. Ponieważ pra > wie żaden organizm nie jest w stanie znieść takich obciążeń. I można zobaczyć , > że wielu takich olimpijczyków nie ma już w następnych sezonach , za to jest nas > tępny "wytresowany". To jest tak jak z pływaniem...są duże obciążenia od małeg > o, najlepsze wyniki osiąga się często jako junior ,a potem przepada w wieku sen > iorskim z powodu wyczerpania i kontuzji z tym związanych. Gimnastyka też jest j > ednym ze sportów, który zaczyna się trenować w wieku przedszkolnym. Medalistki > MŚ i IO to jeszcze dzieciaki.Chiński model kariery sportowej jest typowo komun > istyczny, podobnie było kiedyś w wielu krajach. Nastawiało się tylko i wyłączn > ie na wynik. Co do przełożenie to na model wychowania to u nas jest już inna me > ntalność.Mało jaki rodzić chciałby ,żeby jego dziecko było tak a nie inaczej tr > aktowane przez trenera czy nauczyciela. U nas już tak było. Jak byłam w 1 klasi > e , to nauczycielka biła kijem po rękach. Nikt nie pisnął słowa przez wszystkie > lekcje. To był ostatni rok "komuny". Myślę ,że wszędzie trzeba znaleźć złoty ś > rodek i nie przeginać w żadną stronę, a to niestety jest najtrudniejsze. Ideału > się nie znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
sloughi Re: z czystaj ciekawosci... co o tym sadzicie? 24.03.13, 14:00 Ta książka równie dobrze mogłaby nosić tytuł "Jak wychować dziecko aby doskonale funkcjonowało w systemie". "Wychować" to chyba jednak nieodpowiednie słowo, ale inne nie przychodzi mi do głowy. Ta pani zanalizowała rzeczywistość, w której żyje, w której przyjdzie żyć jej dzieciom i określiła, czym w tej rzeczywistości trzeba być, aby przeżyć jak najlepiej. Określiła cele i zabrała się za obróbkę. I nie dziwi mnie, że córki jej dziękują. Przejęły wartości systemu. Stwierdzenie, że inny rodzaj wychowania to świadectwo lenistwa czy obojętności, jest krzywdzące. Matka ma prawo poszukiwać, jak każdy człowiek. Jeśli wydaje się jej że wie wszystko, to musi zamykać klapki na nowe myśli, świeże, nie ma wyjścia. Zachodnie wychowanie ma taki nurt, żeby dziecko akceptować mimo wszystko, kochać mimo wszystko (ciekawe dlaczego trzeba się tego uczyć...), nie zmuszać do rozwoju. Można zaryzykować twierdzenie, że to takie bardzo europocentryczne i nam może się wydawać, że dlatego jedyne i prawdziwe. Tymczasem każda kultura wypracowała własne metody opieki na małym dzieckiem i wprowadzania je w dorosłość. Potem słyszymy o jakichś okrutnych w naszych oczach rytuałach, w których biorą udział dzieci. Ale to spojrzenie z naszej perspektywy. Takie obrzędy zawsze są zakorzenione w tradycji i mają swoje głębsze uzasadnienie, m.in. mają wykształcić cechy które w danym środowisku są ważne do przetrwania np. odporność na ból. Czytałam w TS wypowiedź matki Polki, która podobnie wychowywała swoją córkę. Na chirurga plastycznego. Pięciolatka chodziła do przedszkola Montessori, w wolnym czasie składała zabawkowy szkielet a nauka gry na jakimś instrumencie miała służyć wyćwiczeniu palców. I nie ma że boli. I mnóstwo zakazów. Bo ona będzie jej kiedyś wdzięczna... Odpowiedz Link Zgłoś